-
Posts
5540 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by epe
-
Irenko! Nie dziękuj-swoim działaniem sprawiłaś,że Ci ufamy i podziwiamy efekty Twojej działalności i serca dla pokrzywdzonych przez los zwierzów!:lol: A teraz,jak to mówią:do roboty! Zbieramy kasę na Cezarka! Uważam,że decyzja o przenosinach jest trafna- jak Cezar ma znaleźć dom,to musi się przyzwyczić do zmian!
-
Moja opinia jest taka: psycholog wiele tu nie pomoże! A to z prostego powodu-pani Irenka opowiadała mi,że Cezar był psem,który pilnował jakiejś firmy,którą potem zlikwidowano i on wylądował w schronisku! Więc jest to pies-samotnik,nie przyzwyczajony do zabaw z innymi psami oraz do psiego towarzystwa! On ma za wiele lat,aby się zmienić-to tak jakby starego snerę próbowac zrobic dobroczyńcą i sponsorem! Zresztą podobno po wzięciu ze schroniska,trzeba było z nim również pracować,aby wyszedł na prostą! Pies już sobie poukładał w życiu,ma panią,pana,dom i ogród i uważa,że to wszystko jest jego!! I nie ma zamiaru nic zmieniać i będzie o to walczył-niestety!! Dogomanko-czarno widzę!! Czy ktos w okolicy,kto nie ma psa,nie wziałby Tinki? Córki jednak miały rację! Zresztą ta z która rozmawiałam to dziewczyna,która mocno stąpa po ziemi i nie żyje iluzjami!
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
epe replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
To teraz trzeba sprawdzić czy faktycznie miała sterylkę w schronie! Tyle kolegów u p.Tomka,a jej wycieczek się zachciewa?:evil_lol: -
Z tego co przeczytałam-dla mnie to tuczenie suni to jest prawie znęcanie się! Czy temu panu chodzi o skrócenie życia Ziutce? Serce,stawy,kregosłup!!:mad: Ja jestem przerażona takim "kochaniem":angryy: A stać go będzie potem na leczenie? Ja wiem,że o domki trudno,ale gdyby znalazł się mądry i kochający rozumnie,to ja Ziutke odebrałabym na mocy umowy adopcyjnej! Zarówno głodzenie jak i tuczenie-to zaniedbywanie psa! Nie mówiąc już o braku sterylki do której się zobowiazali! Ziutka nie jest tam na tyle długo,aby nie mogła pokochać kogoś innego!
-
Podam przykład jednego z moich "podopiecznych" w hoteliku-płaci za hotel Justyna-więc na jej konto wszyscy wpłacamy! Potem ona na koniec miesiaca podaje wykaz wpłat/na watku/,wpłaty są z nickami i kazdy wpłacajacy wie,że wpłata doszła! To jest o tyle istotne,że jak jest więcej kasy,to wszyscy wiedzą,że pies w razie choroby,czy szczepień-jest zabezpieczony i wszyscy widzą jaki jest stan konta! Tylko nie wiem,czy Irenka chciałaby tak robić? Troche to żmudne,ale tylko raz na miesiąc;) Np.Neigh tak robi ze wszystkimi psami,którym pomaga! To jest bardzo dobra metoda-wszyscy wpłacający widzą co się dzieje z kasą! Jak można nie mieć zaufania do Irenki!!:mad: Metoda rozliczania na wątku jest przejrzysta i daje pełne zaufanie,co do losów wpłat! A pieniądze wpływające do Fundacji? Nikt z nas wtedy nie wie ile osób naprawdę wpłaciło i jaki jest stan kasy dla psa!
-
Tzn.że stawy mu siadają,tak? Dlatego myślałam o zbiórce na te specyfiki stawowe,bo one troche kosztuja! Albo nawet zastrzyki? Bo na 2 łapach to już przesada:-( On pewnie dlatego płacze,bo poczuł sie dopiero teraz kaleką,zrozumiał,że jest całkowicie zależny od Ciebie! A jakbyś mu szepneła na uszko,że już na zawsze u Ciebie zostanie,to może mu się poprawi?
-
Neris kochana! Nie ma Was kto podwieźć do weta? Przydałoby się! Bo musimy wiedzieć co specjalista o tym sądzi i czym bidaka leczyć! Zrobimy zbiórkę na leki,bo napewno drogie! Pewnie przydałyby się tez przeciwbólowe! Pewnie mu się pogorszyło na zmianę pogody-idzie ciepło i mokro! Która cioteczka mieszka najbliżej od Was i ma samochód?
-
O Matko jedyna! To on dlatego tak niebardzo na spacery chciał chodzić!:placz: I na kanapie tylko lezy! Neris kochana-co teraz bedzie? Czy można mu w jakiś sposób pomóc? Tzn.lekami lub czym?
-
Ja uwazam,że w ramach oszczędności /prowizje AFN!/ najlepiej byłoby wpłacać na konto Irenki-bo jak na jednym watku ktos wyliczył,że z 50,- na psa idzie 35,- Ja osobiście kilku psom wpłacam swoją część comiesięczna na hotelik- na konto osoby,która zajmuje się psem,jeździ tam i opłaca rachunek. A ponadto,nie zawsze hoteliki wystawiaja faktury/?/ i co wtedy? Co się przedstawi do AFN?
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
epe replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Czy nikt w okolicy jej naprawdę nie widział? Coprawda wywiała w nocy,to mogła daleko zajść! O Matko! Co ją naszło? Co spowodowało,że metalową siatkę przegryzła? Gdybyśmy znali powód jej ucieczki,to łatwiej byłoby ją szukać! -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
epe replied to Greven's topic in Już w nowym domu
To jednak cuda się zdarzają;)! To chyba pierwszy przypadek,że policja odnalazła psa!:crazyeye: Ale wielkie dzięki im za to!! Że znaleźli się tacy,co im się chciało! Myślę,że to osobisty urok Sandry to sprawił,że im się chciało:lol: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
epe replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Mysza! Wstyd mi ,że mam taką sklerozę:oops:! Twój nick coś mi mówił,a teraz wiem co:lol: Nieźle wyszło:evil_lol: -
Hanek! Bardzo Cię prosze o myśli tylko pozytywne! Najlepiej na rzeczywistość działa wyobrażanie sobie tych pozytywów! W przypadku sterylki Lenki wyobrazaj sobie jak wszystko jest dobrze,jak ładnie się goi! To co pisze jest może śmieszne,ale działa! Jak sobie snujesz złe zakończenia,to się ich doczekujesz! Sprawdziłam na sobie i moim męzu! Np. na studiach-ja byłam "nauczona" połowy materiału,ale wyobrażałam sobie,że dostaję pytania z tego co umiem -i tak się działo! Natomiast mój wtedy chłopak,wiedząc,że jest niedouczony,czekając pod drzwiami mówił'nie,nie zdam"! Wchodził i nie zdawał-tak jak to sobie to wyobraził i na dodatek wypowiedział na głos! Jest to tzw. przypadek -"i słowo ciałem się stało"!
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
epe replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Ile??50km??:crazyeye: Jak to możliwe? Może ktoś go wywiózł i wyrzucił? Na złość Greven? Biedulek:placz: Jak dobrze,że jest-co za ulga! -
No to wypisz-wymaluj historia jak z moim Krystianem! Tylko,że mojemu źle się zrosło i ma krótszą łapę oraz jak powiedziano mi w schronie "kość uciska na mięsień" i to go boli,to woli ją trzymać w górze! Myślałam o ponownym łamaniu,ale najlepszy krakowski ortopeda wypowiedział się,że nie ma gwarancji,że ponownie mu się dobrze zrośnie. Więc odpuściłam! W niczym mu to nie przeszkadza,a jak nie biegnie,to często jej używa!
-
To tym bardziej potrzebny mu domek,bo być może,że operacja mu pomoże? Macie we Wrocławiu takich świetnych ortopedów,prawie pół Polski do Was jeździ,a przynajmniej z południa! Ja chcę,aby on znalazł domek we Wrocławiu:lol:! Może Gamba jednak dopisze ,że istnieje taka szansa na jego pełnosprawność? Moglibysmy na dogo nawet nazbierac na jego operację!
-
Ini! Chyba nie całkiem zrozumiałaś nasze wypowiedzi! Wiele psów było ratowanych na zasadzie wpłat na osobiste konto osoby,która się psem zajmowała! Oktawia dobrze to wylicza-jesli ktoś wpłaci 50,- to całe 50,- idzie na leczenie psa! A tak idzie tylko 35,- Jeśli wolisz przez AFN to nikt nie ma do Ciebie pretensji,tylko chciałyśmy Ci przedstawić,że tą metoda trzeba więcej nazbierać!