-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Albeeeeeeeercik!!! To dziaaaałaaaaaaaaa:biggrina: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2001/dsc01343yt.jpg[/IMG] I śmielej [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/4931/dsc01347g.jpg[/IMG] I już całkiem śmiało (przy okazji widać zaognienia na spodzie pyska - takie ma właśnie i na łapce i na siusiaku i na kręgosłupie) [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/3478/dsc01345nt.jpg[/IMG] No i w rzucie z góry z miednicą i żebrami na wierzchu :shake: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/3255/dsc01348xq.jpg[/IMG]
-
[quote name='emilia2280']Ja takiego czerwonego mialam- 30zl. I nawet tá pasté do wypelniania go kupilam, ale jak otworzylam, to bylo tak sztucznie wygládajáce paskudztwo (zielone, o konsystencji pasty do zébów), ze wywalilam po 1 próbie- sunia powáchala i nie tknéla. Takze pomysl z pasztetem i serkiem duzo lepszy.[/QUOTE] A to była ta niby pasta wątróbkowa co działa jak bita śmietana w sprayu? Bo tak się własnie zastanawiałam czy to może byc dobre w takiej konsystencji. Z wątróbki ma pewnie tylko wszelkie sztuczne esencje zapachowe ;)
-
[quote name='emilia2280']Gusiu, zrób proszé zdjécie tego potwora-konga. Ja mialam cos takiego w wersji mini, ale wywalilam myslác, ze to nic nie warte gumowe cos, co mojej suni nie interesowalo. Nie mogé uwierzyc, ze to takie drogie, chyba ze ja mialam pseudokonga.[/QUOTE] Jasne, oki, zrobię po południu. Tutaj np.można zobaczyc ceny. Mniejsze oczywiście są tańsze [url]http://www.zooplus.pl/ask?query=kong&num=20&form=Szukaj[/url]
-
Aaaa, miałam jeszcze o coś zapytać. Coś mi się kojarzy, że są jakieś chusteczki, albo gąbeczki albo coś na kształt - jakieś nawilżone, albo nie wiem jakie, do takiej jakby kąpieli psa na sucho? Bo nie chcę go stresować wanną po raz kolejny, a z kolei śmierdzi jeszcze więc myślałam, żeby go potraktować takimi gąbeczkami. Ale nie wiem czy gdzieś widziałam coś takiego czy mam urojenia ;)
-
[quote name='Ewa Marta']Za przesadę Gusiu, to ja uznaję to pytanie do nas. OCZYWIŚCIE, że masz kupować wypełniacze z kasy zbieranej na Marleja!!!!! Ten kong, to nie Twoje widzimisię, a terapia dla psa - to raz. A dwa - poświęcasz mu tak dużo swojego życia, że dokładanie do tego jeszcze fury pieniędzy uważam za przesadę. Marlej jest na naszym wspólnym utrzymaniu i tak traktuj wydatki na niego. Jeśłi nie będzie pieniędzy - chętnie kupię mu pasztety, napisz tylko jakie.[/QUOTE] Dzięki Ewa :kiss_2: Ja mu kupuję drobiowy, taki w puszce. Chyba Podlaski się nazywa;)
-
[quote name='Asior']acha :) no to rzeczywiście bez sensu.. po co komuś kong, który ma dziure większą niż normalna karma.... ciekawe kto go wymyślił... :roll: a pewnie drogi był jak cholera...[/QUOTE] 89, 20 z przesyłką ;) Niby to rozmiar dla psów powyżej 35 kilo. Behawiorsyta mówił, że to po to, żeby napychać materiałem do wylizywania a nie karmą do wygrzebywania, bo (o czym nie wiedziałam swoją drogą) lizanie psa uspokaja.
-
No więc jedzeniowo w porządku. Micha wyczyszczona w nocy dokładnie. Kupa na spacerze jak się patrzy. Ale problem samolotowy narasta. Wczoraj nie uspokoił się nawet po powrocie do domu. Trząsł się biedny cały. Dobrze, że to echo już we wtorek to będzie mu można wprowadzić leki uspokajające - inaczej sobie tego nie wyobrażam...:shake: Dzisiaj rano przyszedł kong. Śmierdzi gumą jak cholera ;) No i jest wieeeelki. Tora&Faro i Wisełka świadkami, bo przy nich otwierałam paczkę. Napychanie pasztetem i serkiem bieluchem będzie trochę kosztowało. I tu pojawia się pytanie - czy mogę z kasy zbieranej na Marleja kupować wypełniacze czy to już uznacie za przesadę?
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
gusia0106 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie wątpię, że tak jest. Na pewno robi wszystko, co może. Nam się to wydaje przerażające bo nie widzimy Sary na co dzień i zmiany nam się wydają ogromne. Ale każdy kto miał schorowanego psiego staruszka, zwłaszcza ONka, bądź ONkowatego, wie, że to naturalny stan rzeczy. I na zdjęciach wygląda dużo gorzej niż jest w rzeczywistości. Ja miałam. I wiem. Nie martw się Magda...:calus: -
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']dziaś Figielek jest na Onecie [URL]http://pies.onet.pl/36807,26,0,przerwijcie_zla_passe_figielka,artykul.html[/URL][/QUOTE] Suuuuuuuuuuuuper!!!! -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']o zabiegu nie ma sladu, w boksie siedzi z młodą Hienką, ale Karmelkowi człowieka trzeba. Takiego co nprzytuli, pogłaszcze, za uchem podrapie i pobiega.[/QUOTE] A powiedz luka, z Twojego punktu widzenia, czy on potrzebuje specyficznego domu? Takiego, który musi spełniać określone warunki? -
[quote name='Tora&Faro']Jakie dobre wieści...:):):) Aguś a Wasza wetka się wypowiedziała co mogło być przyczyną tego nagłego pogorszenia u Marleja?[/QUOTE] Tak, w zasadzie mogło być wszystko - diagnozowanie na telefon jest bez sensu w zasadzie. Mogły nałożyć się na siebie czynniki czyli: - reakcja na szczepionkę - biegunka, która w ostrej formie zmienia florę bakteryją i powoduje ból brzucha - stres przez te cholerne samoloty Najbardziej stawia na reakcję na szczepionkę. Zgadzałoby się w czasie i w reakcjach. Jakby się zatruł albo działo się cos infekcyjnego, powinien mieć temperaturę i bronić obmacywania brzucha, a obmacywać dał i temperatura była w porządku. [SIZE=1][COLOR=SlateGray]Ps. Zapomniałam spodni :oops: Wezmę jutro [/COLOR][/SIZE]
-
Baaaaaaardzo dziękujemy za piękne allegro :Rose: I prosimy o reklamowanie aukcji :loveu::biggrina: Nastąpiło coś na kształt cudownego ozdrowienia :cool3: Micha pozostawiona na noc (suche wymieszane z pasztetem) rano świeciła pustkami. Woda wypita. Wyszliśmy sobie na spacer koło 2 w nocy i pojawiła się kupa. Normalna. Najnormalniejsza w świecie. Po biegunce ani śladu :lol: I sam Marlej też lepiej - szwęda się z miejsca na miejsce, czasem zamacha ogonem - wygląda i zachwuje się jakby lepiej. Hej bumel :loveu: Fajnie, że do nas wpadłaś. I dziękujemy za zakup cegiełek :Rose:
-
A jak sklonowali Dolly z komórki to może mi Varia z sierści sklonują?
-
Przykro mi Ewunia.... Nie pisałam o tym bo mi było jakoś głupio.... Ostatnio, jak byłam na Okęciu, w swoim starym mieszkaniu, dokonałam mega odkrycia. Zapomniałam o tym na smierć, całkowicie i zupełnie. Vario miał piękne futro. Bardzo mięciutkie, miał go bardzo dużo, pełno puchu. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że jak się uzbiera 20 kg takiej psiej sierści to można oddać to takiego specjalnego punktu i tam oni to przerabiają na wełnę. A potem można zrobić z tej wełny co się chce. Ja chciałam sweter. Siostra by mi zrobiła. 20 kg nie uzbierałam. Ale w szafce znalazłam 3 wielkie reklamówi Variuchowej sierści. Pachnące moim psem. W dotyku jak mój pies. Varia nie ma. Swetra nie będzie. Ale mam jaśka do spania pachnącego moim psem. I dwie i pół reklamówki psiej sierści w szafie.
-
[quote name='jola_li']Gusiu, a może masz kontakt telefoniczny z lekarką, która go badała? Może coś doraźnie doradzi?.... Albo może na Kosiarzy jest ktoś, kto mógłby podpowiedzieć, co robić?... Przepraszam, ale wpadam w panikę................[/QUOTE] No co Ty, nie przepraszaj. Już do niej dzwoniłam :oops: Pacjentów ma, ale oddzwoni jak skończy. Zawsze oddzwania.