-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
Luna- młoda onka ze schronu już w swoim domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Gusia, czy ja mogę na poadopcyjną wpaść za jakiś czas? Dziękuję Ci bardzo:loveu:[/QUOTE] Pewnie:) Zwłaszcza, że masz rzut beretem;) Powiem Adze, żeby się zalogowała - sama będzie zdawać relacje. Amigo niewyżyty po prostu:) Boi się facetów trochę -
Zaniedbana wyciągnięta ze schronu Klara grzeje pupkę w domku :))))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj z Klarcią na spacerze. Mała, fajna sunia. Troszeczkę lękliwa ale bardzo urzekająca. Chętnie pobawiłaby się z innymi psami;) Łagodna, przylepka. Widać, że ma problemy z tylnymi łapkami ale szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej. Na zdjęciach wygląda groźniej w każdym bądź razie. Przydałaby się szybka diagnostyka. I dom. Ciepły. Bo na pewno temperatura nie poprawia stanu jej stawów. Super się dogaduje z Amigo;) Urzekająca:) -
Luna- młoda onka ze schronu już w swoim domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No pojechała, pojechała;) Osobiście ją pod drzwi odwiozłam;) W samochodzie anioł - troszkę bała się wejść, ale potem pogryzła ucho królicze i poszła spać. Bardzo fajny ma domek;) Ludzi znam od kilku, a w zasadzie to już chba kilkunastu lat. Aga ze mną pracuje więc będę miała Lunę na oku;) To dom, gdzie od zawsze są zwierzęta. To dom, gdzie się o nie dba. To dom, w którym walczy się do końca. Luna będzie miała inne imię, bo Agi córka ma na imię Łucja, czyli Luna, i byłyby dwie;) Syn, starszy, Gutek, Lunką od samego początku zachwycony:) Biegał z nią na smyczy, szalał - widać, że miłość od pierwszego wejrzenia. W domu do towarzystwa Luna ma trzy koty;) Jeszcze nie wiem jak na nie zareagowała, ale wiem, że właśnie w tym momencie zażywa kąpieli;) Piotrek, Lunkowy Pan, biega - na zawodach, w maratonach - ma trening ze 3 raz w tygodniu po 10, 15 km. Lunka będzie też biegać:) Dziś miała przymiarkę;) Piotrek mówi, że prędzej on się zmęczy niż ona;) Jeszcze dziś będzie relacja i zdjęcia pewnie też ;) -
Mój Vario na SWOIM dywanie...czyli dokładnie tak jak powinno być Dzięki Sister...
-
Najpierw Siostra głaskała [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/9924/dsc01669jr.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/8443/dsc01671g.jpg[/IMG] A potem Szwagier [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/2361/dsc01685w.jpg[/IMG] I karmił [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/6438/dsc01690d.jpg[/IMG]
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Agul, ja czekam na tekst do ogłoszeń ;) -
Luna- młoda onka ze schronu już w swoim domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Gusiu, co to za goście, weź, powiedz coś ;)[/QUOTE] Nic nie powiem, bo to nic zobowiązującego. Pojedź z nami Mysza to sama zobaczysz ;) -
Luna- młoda onka ze schronu już w swoim domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Idusiek, wiesz może ile czasu Luna była w schronisku? -
11 dni...czyli klinika jest jedynym znajomym miejscem, zapachem w okolicy. Według scenariusza powinien kręcić się w okolicy, zataczając koła. Z tym, że one mogę mieć średnicę 2 i równie dobrze 30 kilometrów.... Jeszcze jedno - dlaczego uciekł?Nieuwaga? Czy coś go przestraszyło? Czy jest różnica w jego stosunku do kobiet i mężczyzn? Jeszcze - głośno myślę - to pies, który musiał organizować sobie życie na ulicy. Na pewno nie raz szukał ciepłych miejsc do spania. Jeśli stroni od ludzi to najcieplejszy jest las albo jakieś krzaki. Pewnie okolica to w większości lasy....Czy ktoś jeździł po lesie?
-
[quote name='MyrkurDagur'][B]Gusiu[/B], jeśli chodzi o 100% pewność, to nikt go nigdzie nie widział...[/QUOTE] Szit..myślałam, że faktycznie jest namierzony w okolicy, tylko nie wiecie dokładnie gdzie i nie możecie go złapać. W takim razie pies może być wszędzie...W drodze do Szydłowca również, choć nie sądzę. Z moich doświadczeń z uciekinierami wynika (uciekł mi mój tymczasowicz odłowiony tego samego dnia wieczorem i pomagałam w szukaniu Miszki, która została złapana po 12 dniach), że psy wbrew pozorom nie lecą w długą tylko kręcą się po mniejszym lub większym kole, po własnych śladach. Ile dni on był w tej klinice zanim nawiał ?(sforsowanie klatki i dwojga drzwi...hmm.....)
-
Psy z Krzyczek do adopcji – OKAŻ IM ODROBINĘ SERCA, POMÓŻ!!!
gusia0106 replied to paros's topic in Już w nowym domu
A Zeus nie pojechał do domu jednak? -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Bo wątek nie rozreklamowany...... Karmelek za moim pośrednictwem, a z rąk Pani Grażyny, która bezsprzecznie aniołem jest dostaje 50 zł. Lecę wpłacić na konto;) -
Dzwoniła Pani Grażynka do mnie wczoraj. Teraz mam też anioła w ludzkiej postaci, oprócz tych w ludzkim niebie, swojego własnego w psim niebie i tego z gliny. Zadzwoniła, żeby podziękować za Marlejowy kalendarz (który wisi w sypialni na honorowym miejscu :) ) Powiedziała, że w lutym przeleje jakieś pieniądze na Marleja. Mówię, więc, że nie, że nie trzeba, że Marlej jest zabezpieczony finansowo. A Pani Grażynka mówi, że ona widziała, że nie tylko Marlejem się zajmuje, więc ona w lutym wyśle i jak Marlej nie będzie potrzebował, to żebym wg. własnego uznania dała tym, o których uznam, że potrzebują. Się mi oczy zaszkliły.....bo same wiecie, że NIE MA takich ludzi..... Podziękowałam, pożegnałyśmy się. I co.....? Za 15 min dostaję sms, że Pani Grażynka przelała mi 150 zł............ Już nie napiszę, że jest cudowna. Nie napiszę, że niesamowita...bo mi słów brak... Potrzebujących nie brakuje. Z tych "moich" najbardziej potrzebuje Karmel i Amigo. Jako, że Karmel odpasiony i w cieple, a Amigo chudy jak diabli i w ciepłej budzie, ale jednak w budzie - na konto Karmela chciałabym przelać 50 zł, a na Amigo 100 zł. Jakieś protesty? Jakieś sprzeciwy? Skargi? Prośby? Zażalenia? :evil_lol:
-
Luna- młoda onka ze schronu już w swoim domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Gusia ostatni kot jaki u nas był nie przeżył nocnego spotkania z Miszą - nie mam na to wpływu - on rządzi w nocy. Nad Korą i jej agresją pracuję - poczytałam jej co ludzie o niej piszą; zrobiłam też rozmowę dyscyplinującą wyadoptowanej Patince - bo to też Onka więc agresywna - obiecały, że się poprawią:) A w niedzielę zapraszam jak najbardziej - z kotem:) Ja wybieram się do schronu w Józefowie ale jakoś się dogadamy - może pojedziesz ze mną i z Gos?[/QUOTE] Mhm...ale ten...ja będę z gośćmi...którzy chcą, że tak powiem wziąć Lunę na spacer;)