Jump to content
Dogomania

NightQueen

Members
  • Posts

    10377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NightQueen

  1. [quote name='gryf80']basset-bo i tak go dogonisz:evil_lol:[/QUOTE] to nie dla mnie pies :evil_lol: i bez przesady :eviltong: ma się to ruszać choć troszkę :diabloti:
  2. Tak z ciekawości zapytam co polecicie bo mi się pomysły kończą :diabloti: Szukam psa raczej rasy niemyśliwskiej/gończej, bez miłości do pogoni i ucieczek, wielkości do kolan, max wielkość labradora. Może być bardzo aktywny, ale z włosem nie wymagającym szczególnej pielęgnacji. odpada beagle/labrador/golden/owczarek niemiecki/toller
  3. Ja mam tak zachlapane od deszczu okno że nic nie widzę, nie cierpię takiej pogody :roll:
  4. śnieg? to aktualne zdjęcie? u mnie pada 3 dzień
  5. [quote name='asiak_kasia']dobra, dobra, już się nie tłumacz :diabloti: Ja się przymierzam to woblera-ale znajać Poli grację i ynteligencje to ściany będą potrzaskane-wiec mam pewne wątpliwości :eviltong: a chlebek taka urocza, misiu przytulasek-Oleczka widzę z takim psem :evil_lol:[/QUOTE] ehh a tak chciałam ukryć moje zamiary :diabloti: też myślałam o wolberze, tylko my mamy już pełno zabawek na smakołyki, nie wiem czy jest sens kupować kolejny, ale pewnie i tak kiedyś kupię :roll::evil_lol: mi tak M. wali o wszystko kulą smakulą (mam plastikową), szału idzie dostać I dlatego właśnie boje się zabrać M. na zlot :evil_lol:
  6. [quote name='aganela']NightQueen może masz ochotę go odsprzedać?:cool1: Jaką wys.ma ta Mka?[/QUOTE] raczej nie, mam jeszcze jedną sukę w końcu ;) ma 15 cm
  7. [quote name='asiak_kasia']niby, że fotki pieska, a tymczasem się chwali, że ją stać na zabawki i to firmowe! :evil_lol:[/QUOTE] lans musi być :diabloti: wszyscy mają konga - mam i ja :evil_lol: I nie stać mnie, będę teraz musiała jakiś bazarek zorganizować :diabloti::evil_lol: A tak w ogóle w temacie zabawek, przepadła mi ostatnio wubba kong, szukałam 4 dni, przesuwałam wszystkie łóżka i nie znalazłam, a wczoraj poszłam do sąsiadki, patrzę co tam leży, a tam wubba bo ta mała łajza sobie ją tam wyniosła :mad: zdjęcie specjalnie z zabawkami robione, bo zamówiłam konga i jest ogromny, M. ma trudności z złapaniem go :razz:
  8. [CENTER]kiedyś zrobię lepsze zdjecia M. ciasteczkowy potwór [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9794_zps5ce0d88d.jpg[/IMG] [/CENTER]
  9. [CENTER]tadam ;) [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9791_zpsb253f1bd.jpg[/IMG] [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9788_zps422479b4.jpg[/IMG] [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9792_zps86c8b7b1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9790_zps8ee534cf.jpg[/IMG] [/CENTER]
  10. Doszedł nam kong bounzer i szczerze mówiąc nie jestem zadowolona. Zamówiłam eMkę a i tak jest za duży, M. nie może go złapać, nie pała entuzjazmem do zabawy nasze nowości [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9790_zps8ee534cf.jpg[/IMG] tu widać jak duży jest kong w porównaniu do M. [IMG]http://i1087.photobucket.com/albums/j473/88NightQueen/takie/DSC_9792_zps86c8b7b1.jpg[/IMG]
  11. u mnie M. zaraz po wybudzeniu, na pół przytomna wpierdzieliła wenflon, ale później już było ok i na słowo "nie wolno" reagowała i odpuściła gmeranie w ranie ale profilaktycznie ubranko nosiła, przy drugiej operacji też miała na początku zapędy do zjedzenia gipsu, ale później już odpuściła. Dora po sterylizacji rany nie ruszała ale ubranko nie miało prawa bytu na niej, namiętnie rozwiązywała go, a że prowadzi ona taki dziwny styl życia i brudzi się okrutnie, musiała mieć ubranko żeby nie zafajdać rany, więc wiązaliśmy go po 50 razy na dzień ale rana była nieruszona.
  12. Dora popsuła crackle balla, przebiła plastik, ale dalej się bawi piłką, bo gumy jeszcze nie zjadła Zamówiłam dziś Bounzera rozmiar M dla M., ciekawe czy jej się spodoba. Powiedzcie mi czy gdzieś poza Fun4Dog dostanę konga żelki?
  13. Ja akurat od samego początku, zaraz po sterylizacji, dawkowałam jedzenie M., po za tym co w misce ma, nie dostaje nic ze stołu i zawsze tak było, a mimo to masy nabrała. Wydaje mi się że raczej jest to kwestia jej budowy, bo waga stoi od 5 lat co oznacza że nie jest to raczej kwestia tłuczenia psa jedzeniem. U mnie wet. mówi że wygląda ok i wagę ma w porządku, w stosunku do budowy ciała, dla mnie mogłaby mieć jednak wcięcie i mniejszy brzuch, ale na tym etapie nie mam już co wyeliminować z diety i nie mogę też zwiększyć dawki ruchu bo zaczyna mieć problemy ze stawami, ale to akurat nie kwestia wagi tylko ona ogólnie ma problemy zdrowotne
  14. hmm no to nie wiem co mu się dzieje, walnięty jest i tyle :evil_lol: Moli tez ma 7 na koncie :diabloti: jak miała 2 to była ciachana i od tego momentu mam Chleb :evil_lol: aa w sumie brzucha po ziemi nie ciągnie wiec nie ma tragedii,a jak już sobie lubi tak wyglądać to co zrobić :evil_lol:
  15. no cóż :evil_lol: łysienie to też może być kwestia alergii, znajoma ma staffika i taki właśnie problem, w zależności od sezonu jest mniej lub bardziej łysa. No wiesz... u mnie M. dostaje raz dziennie jedzenie i to odpowiednio dawkowane, do tego ma ruch itp., a waga stoi od 5 lata (od sterylizacji) taka sama, bez zmian, ale w sumie ani jej ani mi to specjalnie nie przeszkadza, właśnie z tego względu że to stała waga, nie tyje ale też nie da się tego zbić bo już nie mam jej nawet jak ograniczyć jedzenia, a jedzie na light :evil_lol:
  16. [quote name='Amber']Myślę, że nawet grubsza :evil_lol: I na boku i na plecach... Nie od dziś i nie od wczoraj ;). Miał zawsze kiepską sierść, a na zimę ma zawsze najgorszą z możliwych. Dostaje suple, ale to kropla w morzu. A modzele muszę smarować czymś, bo inaczej pękają i dopiero jest dramat :eviltong:[/QUOTE] eee chyba nie :eviltong: tak samo wisi im brzuchol :evil_lol: Nie przeglądam galerii aż tak często i dokładnie. Szkoda bo to nie ładnie wygląda
  17. [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%204/DSC_8728_zps62c000e3.jpg[/URL] jest taka gruba jak Chleb :diabloti::loveu: Jari łysieje ci pod szyja i na łokciach czy mi się zdaje?
  18. [quote name='Obama'] Uważam po prostu, że ocenianie rasy przez pryzmat szczeniąt i młodzików, daje jej wypaczony obraz.[/QUOTE] Też tak uważam, dlatego swojej opinii nie opieram na własnych doświadczeniach ale i doświadczeniach ludzi którzy z beaglami żyją długie lata. Dla mnie każdy szczeniak jest okropny ;) ale nie zmienia to faktu że pewne zachowania u beagli nie zmieniają się z wiekiem
  19. [quote name='evel']Ale ja zupełnie nie piszę o ograniczaniu ilości ruchu a o nauce odpoczynku - to dwie różne rzeczy i takie mam luźne przemyślenia właśnie, czy gdyby bigle traktować jak każdego innego psa w tym temacie (czyli - jak trzeba, to coś robimy, ale jak nic nie robimy to odpoczywamy a nie kopiemy tunel do Chin czy zjadamy wszystko, co się nawinie pod mordę), czy zmieniłoby to coś na plus w związku z ich upierdliwością w życiu codziennym.[/QUOTE] być może i tak w przypadku innych osób i innych psów ;)
  20. [quote name='evel']Dlatego widzisz, napisałam, że ja osobiście bym oszalała, bo pies bez wyłącznika to dla mnie coś straszliwego i każdy burek u mnie w chacie prędzej czy później to ogarnia, ale jeśli Wam to odpowiada to spoko. Tylko teraz - czy twierdzenie jakoby beagle był najgorszą zarazą świata przy takim ciągłym pobudzaniu młodziutkiej suki jest OK? Bo moim skromnym zdaniem, gdyby jej po pierwsze zapewnić porządną robotę stosownie do potrzeb, a po drugie nauczyć odpoczywania, wyciszenia - czy nie byłaby łatwiejsza do życia na co dzień? ;) To trochę jakby stwierdzić, że maliniak czy border musi chodzić po ścianach 24h/dobę, bo to "taka rasa, pracująca przecież, nie?" ;)[/QUOTE] ale czy ja gdzieś napisałam że beagle są okropną rasą? nie napisałam, pisałam że są problematyczne i upierdliwe (pierwszy mój post w tym wątku o rasie) bo takie właśnie są, wszystkie bez wyjątku, nie znam beagla który nie robiłby numerów, ale taka już rasa. Za długo by opisywać system pracy nasz i Dory ale akurat ten system nie ma nic wspólnego z tymi typowymi dla rasy problemami,chociażby ucieczki np. mistrzyni tropowców Emma, zwiała i nie było jej 2 tygodnie, mimo że jest wyszkolona i na zawodach jest wszystko pięknie i ładnie, jest też masa innych beagli które przeszły szkolenia a mimo to zdarzy się że nie wrócą na zawołanie i nie jest mowa o niewychowanych psach, tylko o psach szkolonych i pracujących, a przypadków jest wiele. Innym problemem jest niszczenie i to też nie kwestia tego że się z psem nie pracuje. Ja mam problemy typowe czyli te wyżej wymienione, ale fakt że D. jest cały czas w ruchu nie ma na to wpływu, wręcz odwrotnie bo przy takiej ilości ruchu wg. statystycznego poradnika powinna już nie mieć ochoty na ucieczki,a ma się to nijak do rzeczywistości. Problemy są ale nie są one powodowane stylem życia jaki prowadzi, a jej naturą, zacięciem myśliwskim itd., ograniczając ilość ruchu, zajęć itd., osiągnęłabym jedynie to, że zamiast spędzać czas z psem to spędzałabym go więcej przed komputerem. Ale jedno jest pewne... póki człowiek nie ma tego czegoś w domu to nie wie jak to wygląda faktycznie, rozmawiając z innymi właścicielami beaglów przed D. twierdziłam że przesadzają i że to nie jest możliwe, do czasu...
  21. [quote name='evel']Zdarza nam się szwędać stadnie po naszym pięknym kraju, więc kto wie, może kiedyś będzie okazja ;) Jednak mnie zupełnie nie przekonuje system wychowywania psa, który się szwęda po domu całymi dniami i się czepia wszystkiego "bo lubi" - jeśli komuś innemu to odpowiada to good for him, że tak powiem ;)[/QUOTE] to nie jest system - zaczepia bo lubi tylko raczej my zaczepiamy bo lubimy ;) edit: coś mi się zdaje że pożałuje tego zdania zaraz, bo zapewne każdy odbierze to po swojemu :evil_lol::diabloti:
  22. [quote name='evel']Gdybym miała żyć z psem pobudzanym przez całą dobę poza kilkugodzinnym wypoczynkiem nocnym to chyba bym oszalała :evil_lol: Więc może nie taki beagle straszny, jak go malują? ;) Edit: dopiszę może, żeby nie było niedomówień - tak, beagle nie są na pewno "prostą" rasą, ale gros ludzi nie potrafi im zapewnić zaspokojenia ich potrzeb w jakiś normalny sposób, przy wyborze rasy lecąc tylko na sarnie oczka i milusie osiołkowe uszyska, więc jak do tej pory na kilkunastu przedstawicieli rasy czy typu rasy spotykanych przeze mnie regularnie na spacerach to normalne były ze dwa.[/QUOTE] zapraszam do bliższego poznania ;) w sumie jeszcze nie podjełam decyzji którą sukę na zlot wezmę, ale być może Dorę :p
  23. [quote name='Unbelievable']żeby pieskowi w główce poukładać ;) będziesz chciała gdzieś z nią pojechać, zostawić ją w hotelu- i co, kojca nie weźmiesz, a sama jak zostanie pewnie zje pół pokoju :diabloti: albo przesadzasz opisując ile to ten pies się nie rusza, albo faktycznie ma problem. Jak chcecie ją cały czas zajmować to spoko, gratulacje, ale nie uważam, że to coś dobrego. Normalne, domowe psy, powinny spać ok. 16-18 godzin na dobę... ludzie od beagli pewnie tacy sami, jak ludzie od russelli, "on wróci kiedy chce", "nie mogę mu zabronić własnej natury" i tak dalej. Ja bym się nie sugerowała ludźmi ześwirowanymi na punkcie rasy ;) oni mają inne podejście do nich, zwykle duuuuuuużo bardziej pobłażliwe :evil_lol:[/QUOTE] Ale po co ona ma gdzieś jeździć? :diabloti: oficjalnie to pies mojej siostry więc ja nie poczuwam się do obowiązku zabierania jej wszędzie ze sobą ;) A z drugiej strony moja siostra nigdy nie zostawia domu bez opieki i to nie ze względu na zwierzęta, a z innych przyczyn. Pora spania u Dory zaczyna się ok 22, rano 7 wszyscy są na nogach, więc pies też. W tym domu prowadzi się taki a nie inny tryb życia, pies się wpasował w ten system całkowicie i nie dzieje się nikomu krzywda z tego powodu. Pies jak ma ochotę się przespać co się zdarza sporadycznie to po prostu to robi, ale zwykle zawsze coś się dzieje, ktoś się szwęda i pies towarzyszy ludziom. Jak faktycznie co też zdarza się sporadycznie, Dora robi się upierdliwa bo roznosi ją energia to odsyłamy ją do kojca i tam siedzi, albo się położy albo się bawi, decyduje sama. tak, tak a ja zawsze słucham wszystkich rad :loveu: Obie wiemy że to nie jest mój pierwszy pies, nawet nie pierwszy myśliwski i jak ja mówię że nie mam problemu z tym że mój pies świruje to tak jest, gdyby mi to przeszkadzało to coś bym z tym zrobiła to chyba oczywista sprawa. Jakoś nie mam potrzeby pisania wszystkiego na forum (może czasem w przypływie nudy), Moli też miała problemy co prawda innej natury ale nie analizowałam ich z gronem doradców dogomani, tym bardziej tych ludzi których nie ogarniają swojego psa a prawią morały innych (spokojnie nie ciebie mam na myśli :loveu:) więc i z Dorą robić tego nie będę. [quote name='motyleqq']zgadzam się z Martyną. to nie chodzi o to, czy Wam przeszkadza, czy nie taki ześwirowany pies, tylko o komfort psa. a umiejętność odpoczywania wlicza się w ten komfort ;-)[/QUOTE] umiejętność zostawania psa bez stresu na kilka godzin samemu też wlicza się jako komfort dla psa.
  24. [quote name='Okamia']Skąd ja to znam? :evil_lol: Ja się tak dorobiłam kota :roll: BTW dlaczego beagle? :eviltong:[/QUOTE] za niedługo dorobię się 3 psa zapewne :diabloti::evil_lol: Szczerze mówiąc nie mam pojęcia dlaczego ta rasa i chyba nigdy tego nie pojmę :diabloti:
  25. [quote name='maartaa_89']Jasne, rozumiem to, ale napisałaś, że i z tym się absolutnie nie mogę zgodzić ;) Wypowiadasz się w wątku dotyczącym wyboru rasy i sugerujesz ludziom, że sobie nie poradzą skoro się boją ;) przytaczasz własne doświadczenia i nie dziw się że ktoś je skomentuje, zwłaszcza jeśli ma zupełnie inne doświadczenia ;) Jeśli nie chcesz byc komentowana to po prostu nic nie pisz. Nikt ci w końcu rad nie daje, tylko są stwierdzane fakty[/QUOTE] źle to sformułowałam ale chodziło mi o to co wyżej napisałam ;) Mam beagla, mam kontakt z innymi właścicielami tej rasy, wiem jak to wygląda i piszę z własnej perspektywy, masz inne - lepsze doświadczenia, fajnie! tym bardziej możesz je opisać, zainteresowana osoba będzie miała szerszy zakres wiedzy w tej kwestii. Natomiast ja nigdzie nie napisałam że sobie z psem nie radzę, że wybór tej rasy to była totalna porażka itp., po postu mówię, że rasa nie jest prosta w obsłudze, że występować mogą (nie pisałam że muszą) takie i takie problemy, sama je na własnej skórze doświadczam, ale nie napisałam że nie jest do pokonania, wątek dotyczy tematu wybierania rasy, wiec ktoś kto szuka psa, lepiej żeby poczytał te złe strony rasy, niż te które są w większości literatury czyli "beagl fajny pies rodzinny" i tyle w tym temacie, a później jest wielkie zdziwienie, dlaczego on zachowuje się tak a nie inaczej. I nie - nie przyszłam sobie tutaj pojojczeć na swojego pieska, jaki on to zły nie jest, bo jojczeć to sobie mogę w galerii... A jakbym chciała usłyszeć porady to napisałabym w innym wątku, a nawet na innym forum beaglowym, wiec nie rozumie potrzeby jaka w was powstała aby dawać mi rady dotyczące mojego psa, skoro o nie nie prosiłam [quote name='Unbelievable']dziewczyny dobrze piszą, co za dużo, to niezdrowo. Ona musi się nauczyć odpoczywać. Klateczka, klateczka i jeszcze raz klateczka ;-)[/QUOTE] Martyna ale powiedz mi po co? Mam wsadzać do klatki psa (btw ma duży kojec w ogrodzie i w nim się wycisza), tylko po to że przeszkadza to ludziom z forum? bo nam ona nie przeszkadza zupełnie ;) ma swoje jazdy - owszem, ale nie utrudnia nam to życia kompletnie, a skoro możemy i chcemy jej poświęcać tyle czasu to w czym problem?
×
×
  • Create New...