Jump to content
Dogomania

NightQueen

Members
  • Posts

    10377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NightQueen

  1. ale ci zazdroszczę :placz: nie byłam na desce w tym roku bo tak jakoś wyszło, ale myślę że w końcu za rok się wybiorę
  2. [quote name='Tepes'][COLOR=blue]powiem to co wcześni, nie byda kupowała spania np zielonego w rąby czy coś bo nie bydzie pasowało do pokoju;) i Bonowi jakoś nie przeszkadzo czy sa kwiatki czy sa kółka czy co innego... a że Ada kupuje różowe obroże to psa to już nie moja wina;)[/COLOR][/QUOTE] ja też nie kupuję czegoś co mi do pokoju nie pasuje, aczkolwiek jestem wyczulona na rozdzielność kolorów dla suczek i psów, więc nie kupiłabym też czegoś dziewczęcego dla psa bądź na odwrót, chociaż prędzej widzę dziewczynę w moro niż psa w różu :diabloti: taka rasistka ze mnie, co poradzę :evil_lol: aczkolwiek twój pokój, twój pies, więc twoja decyzja Wiem że nie twoja wina w związku z Adą, ale śmiem stwierdzić że choroba "mylenia płci" się rozpowszechnia :diabloti::eviltong: [SIZE=1][COLOR=lightblue]wredna jestem? wiem :diabloti:[/COLOR][/SIZE]
  3. [quote name='Cockermaniaczka']Takie zycie... ;p Nie zawsze sie pamieta o zdjeciu;/ Tym bardziej jak klijent stoi obok... Za to moze Ty eria sie pochwalisz swoim olbrzymem ktorego widze w avatarze?:razz:[/QUOTE] Kreon już nie jest niestety z nami ['] Ale zawsze możesz odiwedzić jej galerię, jaki problem? Zresztą Eria nigdy nie pisała nic w kwestii strzyżenia, nie dawała rad.
  4. [quote name='Ppx']Dogo działa, yeah. :P[/QUOTE] nie było zaledwie pół dnia, a jak wszyscy ubolewali :diabloti::evil_lol:
  5. [quote name='Bartiśkowa_']Dziękujemy ;) klusek w akcji : [U][COLOR=#810081][URL]http://www.youtube.com/watch?v=DKzQFQo_Jyw[/URL][/COLOR][/U][/QUOTE] a kogoż to moje piękne oczy na tym filmiku widzą :cool3: Arek i Anita :cool3: kto się bawi tą zaje**** betoniarką? Arek? :diabloti:
  6. NightQueen

    Ares...

    [quote name='Shel']Założyłam sobie blogaska - zapraszam ;) [URL]http://kaskaa-boo-pl.blogspot.com/[/URL][/QUOTE] a później nie chce ci się juz tu dodawać zdjęcia :mad: wszędzie je dajesz tylko nie tu :mad::diabloti:
  7. Widzę ze zabrałyście się do pracy :cool3: czyżby wiosna nadchodziła? :diabloti:
  8. jaki smak ciastek? :cool3: Też czasami piekę, choć mnie to do szału dobija, bo staram się lepić naprawdę małe kawałeczki, tak żebym później nie musiała ich rozdzielać i na to mi schodzi po 2 h, na samo lepienie kulek :razz:
  9. [quote name=':: FiGa ::']Czesc kochane :loveu: Uowco - swietne porownanie :evil_lol: [URL]http://www.brainblog.to/item/2011/02/genialer-wassertrick?sms_ss=facebook&at_xt=4d665674275224dd%2C0[/URL] Myslicie ze to mozliwe? :hmmmm:[/QUOTE] Nie wiem czy jest to prawda w przypadku wody ale w przypadku innych cząsteczek tak. Np. gdy trzepie się dywany to kurz nie opada a zostaje w miejscu, tylko dywan się przesuwa, dopiero po czasie one zmieniają miejsce i opadają na ziemie, być może działa też na tej zasadzie cząsteczka wody, nie wiem, fizykiem nie jestem :p
  10. Ada kupuje różowe obroże dla chłopa a ty spanie w kwiatki :diabloti: i ja się nie znam ? :diabloti:
  11. nie będzie black tana :-( ale będzie coś innego :diabloti:
  12. [URL]http://img441.imageshack.us/img441/7650/dogo2.jpg[/URL] jakie dziewczęce :diabloti::cool3: A z Aresa boski sweterek :loveu:
  13. [quote name='Tepes'][COLOR=blue]no widzisz to tyż jest dobre rozwiązanie:diabloti:[/COLOR][/QUOTE] oby tylko się kibel nie zapchał :diabloti: [quote name='C&B']Nowe ogony, fajnie :loveu: Nie bądź wredna, powiedz jakie :razz:[/QUOTE] nie powiem ani jakie, ani ile ich będzie :diabloti: być może w przyszłym tygodniu ją/je odbiorę :cool3:
  14. [quote name='Tepes'][COLOR=blue]to siekierką ciach i po problemie:diabloti:[/COLOR][/QUOTE] siekierki w domu nie mam, ale do kibla mogę wrzucić i spuszczę wodę :diabloti::cool3:
  15. [quote name='Tepes'][COLOR=blue]no fajnie fajnie coroz więcy zwierzy:evil_lol: szczury se weź:seruszka: Molinda jak zawsze śliczno:loveu::loveu: w końcu jak to na Chlebka przystało:evil_lol:[/COLOR][/QUOTE] kiedy "dostawa" przyjedzie, będę miała nadmiar ogonów w mieszkaniu :diabloti::evil_lol:
  16. [quote name=':: FiGa ::']Jak zgodne rodzenstwo :lol:[/QUOTE] raczej niezgodne :diabloti: [quote name='Bonsai']Wierzę, niestety takie rodziny są niereformowalne. :shake:[/QUOTE] w moim otoczeniu tych rodzin jest niestety więcej niż tych normalnych :razz: [quote name='Kilche']Eh, a myślałam, że takie bujdy już powoli przestają krążyć :shake: A Hugo jest na prawdę uroczy! :loveu:[/QUOTE] a gdzie tam... krążą krążą... czarne podniebienie, nos w sikach, amstaf morderca, suka musi mieć szczeniaki... krążą niestety krążą :shake: jak w średniowieczu... Jechałam dziś autobusem, był tłok więc ustąpiłam miejsca starszej pani, podziękowała mi tak serdecznie że byłam w szoku :p wepchała mi nawet do reki cukierka :evil_lol: odzyskałam wiarę że na świecie są jeszcze starsze panie które nie są moherami :diabloti: Jutro jadę do Zakopanego :cool3: ale bez M. bo tak wszystko praktycznie zakazane dla psów np. Krupówki, po za tym wiem że M. nie lubi takich długich podróży samochodem więc lepiej jak zostanie. [B]Ogłaszam też :diabloti: że niebawem przybędą do nas kolejne stwory z ogonami :diabloti: nie zdradzę na razie ile i jakie :diabloti:[/B] dziś powiększyłam mysim panna lokum, więc mają 2 pokojowe mieszkanie połączone tunelami :cool3: macie byle jakie zdjęcie M. , bo w końcu to jej galeria ;) [CENTER][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/126/dsc0900c.jpg[/IMG] [/CENTER]
  17. Hej :cool3: Mam nadzieje że będziesz wolna w przeszłym tygodniu :diabloti: bo jest duże prawdopodobieństwo że przyjadę po kolejnego gryzonia :diabloti::evil_lol:
  18. w takim razie jest ok ;) Po prostu pisałaś post pod moimi wypowiedziami i zabrzmiało to tak jakby się tyczył mnie
  19. to post kierowany do mnie? przeczytaj moją powyższą wiadomość. Po za tym jestem dumna ze swojego psa i efektownej pracy jaką razem wykonujemy, nie wyżywam się na niej, bo i nie mam za co. A mój pies ufa mi bardziej niż komukolwiek na świecie i za mną poszła by wszędzie, nie muszę dodawać że nie zamieniłabym jej na żadnego innego psa, a pracując z innymi psami utwierdzam się w przekonaniu że mojej dziewczynce do ideału brakuje bardzo nie wiele.
  20. Zauważ jakie słów użyłam - porozmawiać. Mi te chusteczki nie przeszkadzają na tyle bym ją za to karałam, kiedy wracam i widzę co zrobiła (a zdarza się to raz na kilka miesięcy) to podchodzę i pytam "co zrobiła", ona wie co te słowa znaczą, ale ja nie jestem przy tym zła, co oznacza że wcale nie próbuje ją tego oduczyć, nie stosuję żadnej metody bo nie przeszkadza mi to ;) Fakt ona wie że zjadanie czegokolwiek jest złe i nie powinno się tak robić, ale ja jej nie karzę za to, post wyżej miał tylko pokazać że niektóre psy doskonale wiedzą co zrobiły nie tak, nawet gdy przyłapane są na tym po fakcie.
  21. nataliahexe oczywiście że oceniam na podstawie tamtego odcinka, bo tego wymienionego przez ciebie nie widziałam, ale jak już o nim wypominasz, to przełóż ta opcję na Polskę, nie każdy ma fundusze żeby zamontować kamery i zmontować telefon czy komputer z głośnikami tak żeby można było zareagować, więc podaj mi jakąś inną metodę na Pl. warunki. uwierz mi niektóre wiedzą co zrobiły nawet jak miną 2 h ;) moja suka lubi wpierniczyć chusteczki higieniczne kiedy mnie nie ma, jak przychodzę to leży obok swojego dzieła tak długo aż z nią nie porozmawiam :evil_lol:
  22. Jakaś tam strona... jakaś tam Karen Pryor.. jakaś tam definicja... Ale na tym to polega. Nawet Victoria stosuję ignorancję. Pamiętam odcinek gdzie facet miała dwa psy które codziennie demolowały mu mieszkanie kiedy ten był w pracy, oprócz tego były agresywne do psów i ciągły na smyczach, Victoria nauczyła się chodzić na smyczach (bodajże przy pomocy kantar jednego z nich), oduczyła agresji, a demolka została zignorowana. Jedyne co to kazała pościągać wszystko z mebli, usunąć rolety, a na kable zrobić osłonki, żadnej kary dla psów, po prostu kazała to ignorować twierdząc że im "samo przejdzie"... Jeżeli twierdzisz że PM zakłada co innego, przede wszystkim to że psa można karać, to wytłumacz to mi... jak wygląda to karanie w przypadku chociażby demolki mieszkania przy MP?
  23. [quote name='nataliahexe']Jeżeli jakieś szkolenie opiera się na ignorowaniu złych zachowań to NIE jest to na pewno metoda pozytywna- to się zwie metoda bezstresowa, która tak jak piszecie nie jest dobra. Już wcześniej pisałam, że większość osób ma problemy z rozróżnianiem tych metod. Tak jak dużo osób na tym i innych wątkach przypisuje metodom tradycyjnym tylko i wyłącznie kolce tak samo jest z tym, że metodzie pozytywnej przypisuje się ignorowanie złych zachowań. A naprawdę tak nie jest. w tym momencie to ty mylisz pojęcia Definicja PM "Metody pozytywne opierają się na nagradzaniu pożądanego zachowania, oraz na ignorowaniu niepożądanego zgodnie z zasadą, że zachowanie wzmocnione (nagroda) ma dużą szansę zostać powtórzone. "Karami" są tu jedynie brak nagrody i ignorowanie. Chcąc oduczyć jakiegoś zachowania możemy albo nie wzmacniać go i jest szansa jego wygaśnięcia, lub będziemy musieli wprowadzić zachowanie zastępcze, np. jeśli pies żebrze przy stole możemy nauczyć go, by na czas posiłku udał się do swojego legowiska." źródło KLIK Tak więc karanie psa w jakikolwiek sposób jest wykluczone gdy szkolisz psa metodą pozytywną, jeżeli więc to robisz nie stosujesz tak naprawdę PM tylko metody mieszane
  24. Nie stosuję tego jako metody wychowawczej i nigdzie tak nie psiałam, stosowałam to jako metodę raczej zapobiegawczą, bo miała zapobiec pogryzieniu ludzi (w obu przypadkach). Na swoim doświadczeniu mogę więc stwierdzić że odnosi ona skutek czyli pies przestaje robić to co robi, ale nie uważam naturalnie że jest to super metoda na psa czy kara (jak mi zalecał niegdyś wet :shake:). Ale jako że była ona skuteczna w moim przypadku wiem że może być skuteczna w przypadkach Millana, choć nie jest ona miła dla psa. Wiem że on stosuje dość radykalne metody, odczulanie lęku w jego przypadku tez nei należy do przyjemnych dla psa, ale trzeba mu przyznać że przynosi oczekiwane efekty, nei wszystkie jego, może nie tyle metody co chwile w których je stosuje uważam za trafione, ale jest sporo takich w których nie jest możliwe używanie klikera czy smaków. Millan stosuje różne metody, pozytywne też, ale w przeciwieństwie do Victorii radzi sobie z wszystkim, a ona jak nie może sobie poradzić z klikerem to odsyła psa do uśpienia, także z tego względu dużo więcej szacunku mam do jego osoby, bo się nie poddaje i walczy do uporu, szuka takiej metody która w końcu poskutkuję i co najważniejsze pies żyje nadal.
  25. NIgdy nie miałam potrzeby przygnieść moją sukę obecną w awatarze do ziemi, tak w ramach wyjaśnienia. Największym psem jakiego przyszło mi przygnieść był ok 20 kg mieszaniec, sytuację szybko opiszę (napisałam wcześniej wiadomość długa i wyjaśniającą dokładnie ale się skasowała :angryy: i już nie mam siły pisać całej historii po raz drugi). Spacer, łąka, 3 osoby (dwie właścicielki psa 14 i 15 lat), ich mieszaniec- brak wychowania. Pies dostaje furii, atakuje dziewczyny, kiedy próbuje go odgonić atakuje i mnie, środek pola więc nie było gdzie odejść,zamknąć psa czy jakiejkolwiek innej opcji. Nie dało się go uspokoić, na smakołyki zero reakcji, zabawkami się nie potrafił bawić. Była to agresja nie sprowokowana, pies uważał za fajną zabawę podszczypywanie dziewczyn, z tym że nie potrafił przestać i przerodziło się to na poważnie, żeby go wyciszyć unieruchomiłam go, trzymając w rękach, ale był na tyle silny że się wyrywał, krwi trochę poleciało, w końcu przygniotłam go do ziemi, po 10 min. walki, poddał się tak to nazwie i wyciszył, na tyle że możliwe było zapięcie psa na smycz i spacer do domu. Poleciało mi trochę krwi z rąk, utaplałam się w błocie, ale nie widziałam innego wyjścia z zaistniałej sytuacji, zresztą w momencie gdy następuje atak nie myśli się zbyt dużo, a wesoło nie było. Pies 2 tyg. później został uśpiony przez właścicieli bo ataki się nasilały i nie czuli się bezpiecznie. Napiszę tez odrazu że to moje przygniatanie nie działa na tej zasadzie że robię to gdy pies nie chce usiąść bądź też zawarknie, nie... traktuję to jako ostateczność, kiedy nie widzę innej drogi i jest to pewnego rodzaju obezwładnienie psa i wyciszenie na tyle na ile jest to możliwe (szczerze mówiąc użyłam to tylko w przypadku dwóch psów) Chociaż samo przygniatanie nie jest aż takie złe, ja spaniele uczyłam tak zdechłego psa :evil_lol: ale oczywiście w tym momencie są inne emocje, inny cel i wygląda to inaczej niż w wyżej opisanym, a pies nie traci zaufania itd. do właściciela :p Już tłumaczę Po pierwsze pytanie było tak sformowane że nie wiadomo czy chodzi o szczeniaka czy nie. Zakładając szczeniaka, po posprzątaniu wzięłabym się za uczenie małego w które miejsca może/nie może się załatwiać - banał, więc szczegółowo nie będę pisać ;) Zakładając psa starszego weźmy np. moją 4 letnią sukę która dobrze wie że w domu się nie wolno załatwiać, zdarzyłaby się sytuacja że posikałaby mi kanapę, po pierwsze sprawdziłabym czy nic jej nie dolega jeśli tak by było (ostatnio miałam taką sytuację że się zesikała ale była po narkozie z gipsem na nodze) sytuację naturalnie bym przemilczała, gdyby jednak nic jej nie dolegało to nie zignorowałabym tego, pewnie by dostała opiernicz, nie bicie bo tego nie stosuję. Nie wyobrażam sobie też braku jakiejkolwiek reakcji czyli ignorowania jak zakładają PM w przypadku niepożądanego zachowania, kiedy pies mnie gryzie, ale tu też zależy od przypadku, kiedy jest to szczeniak, uczę go przekierowywać zainteresowanie na zabawki, jeśli dorosły pies, zapewne zareagowałabym w inny sposób, czyli np. krzykiem, taaak pewnie stwierdzicie że krzyk też jest zły jak bicie, ale ja nie uważam żeby to było bardzo krzywdzące dla psa (chyba że jest to pies którego krzywdzili ludzie i trzeba do niego podchodzić łagodnie). I tu można ciągnąć dalej, bo zależy od psa jak zareaguje na krzyk czy odpuści czy nie, ale takich kontynuacji mogę pisać 3 strony, wydaje mi się jednak że słowa "nie zignorowałabym tego" wyjaśniłam. MP opierają się na nagradzaniu dobrych zachowań a ignorowaniu złych, ale są sytuację że zignorować się nie, bądź też ignorowanie do niczego nie prowadzi (przykład z sikającym dorosłym psem, który wie gdzie należy to robić, ale robi sobie tak dla zabawy to na kanapie - słowa tak dla zabawy nie traktujcie dosłownie), wtedy wg. mnie należy pokazać które zachowanie jest niepożądane i nie mówię tu bić psa i wrzeszczeć tak żeby uszy mu pękały, u mnie krzyk, opiernicz czy jakiego słowa użyje, nie polega da długim darciu się, a na wypowiedzeniu kilku słów głośniej niż robię to normalnie, psy którymi się zajmuje czy zajmowałam znały mój ton głosu i wiedziały kiedy jestem nie zadowolona.
×
×
  • Create New...