Jump to content
Dogomania

michelle04

Members
  • Posts

    2905
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by michelle04

  1. [quote name='Ada-Vebby']michelle-dziękujemy!Będziemy o Was pamietać:) Florek,bardzo posmutniał..,ale bedzie dobrze:)[/QUOTE] Cała przyjemność po mojej stronie móc gościć tak zrównoważonego psa. Owszem jest smutny i taki stonowany, Smerfi przy nim to wulkan energii. Nawet, gdy idziemy na podwórko to Smerfi goni do drzwi, a przez otwarte pędzi jak strzała, natomiast Florek idzie dostojnie. Nie wiem czy to jego normalne zachowanie czy wina stresu lub bezdomności...zobaczymy.
  2. [quote name='andegawenka']Pozować to on umie....... Mnie bardzo brakuje moich dwóch podopiecznych, ale kupa czasu wisieli na dogo...Brunek za bardzo miejsca nie zagrzał...[/QUOTE] I dobrze Cioteczko... Ja pokochałam tego urwisa za to, że wprowadzał dużo zamieszania w domu....takiego pozytywnego :)
  3. To Brunko w dniu wyjazdu do domku [URL="http://w774.wrzuta.pl/obraz/powieksz/79SKX0I6ylk"][IMG]http://c.wrzuta.pl/wi17636/b4951be8002d3ead4ebd7da7/sdc12635[/IMG][/URL] Cudo chłopak :loveu: gdy przeglądam jego fotki to jakoś tęskno mi za nim...
  4. Smerfi biega- a raczej spaceruje - już po ogrodzie bez smyczy, bo pilnuje się i nie ma zbyt dużych potrzeb w rozładowaniu energii. Wychodzi, załatwia potrzeby i biegiem pod drzwi wejściowe. Dzisiaj chciałam zrobić z nią rundkę po ogrodzie i wiecie co? Dziewczynka po liściach za mną nie poszła, obiegła je i tylko po trawce biegała,a gdy poszłam w najodleglejszy kąt ogrodu myśląc, iż pobiegnie za mną, to tylko stała i obserwowała mnie kiedy wrócę do niej :evil_lol: Cwaniara:diabloti: Ta psinka naprawdę nie potrzebuje dużo, nie jest wymagająca pod względem jedzenia ani spacerów, potrzebuje tylko...duuuużo miłości!!!
  5. [quote name='Custos']Większość czasu przebywam w kuchni gdyż jestem ciągle głodna, mimo że dostaję 4 posiłki dziennie.Boczki już mi się zaokrągliły, ale żeberka można jeszcze policzyć.Na spacerze biegam jak szalona.Zaczepiam każdego pieska.Gdy jeden z domowników wychodzi to mam wielki strach w oczach, a gdy w domu zostaję sama , to rozrabiam. Buziaki dla ciotek. Mia[/QUOTE] Mia kochana dziewczynko biegaj, szalej na spacerkach, ale w domku już nie rozrabiaj, odpocznij :) Jedz ze smakiem i przytyj nam troszkę! Wystające żeberka nie są modne :eviltong:
  6. Smerfi i Florek :loveu: [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi5129/edc3e0b10002b9924ebc25cc/sdc12766-1[/IMG] [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi18338/018bc01d0023aa6a4ebc25cb/sdc12764-1[/IMG]
  7. [quote name='Mysza2']Są nowe wiadmości z domku:):) Bruncio zwiedza z Panią okolicę, zawojował wszystkich w domu( za wyjątkiem kota), nie wiem na czym polega to że nie zawojował. Mam nadzieję, że ran szarpanych nie było. Tak jak u Michelle Bruncio lubi wyglądać przez okno:) Duże zwierzę, które poznał na spacerze nie bardzo mu się podobało:) [IMG]http://i40.tinypic.com/2m4akiv.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma]Ja tam długo nie upierałam się, że kwiatki koniecznie muszą być na parapecie ;)[/FONT] [FONT=Tahoma]To taka "delikatna" sugestia względem tych figurek :eviltong:[/FONT]
  8. Florek to charakterny chłopak, szczeka na większego od siebie Casha, ale ze Smerfetką to kumple:loveu: Poza tym Florek, gdy nikt w domu nie zwraca na niego uwagi potrafi się zdenerwować i szczekać, by zamanifestować swoją obecność:evil_lol: Jednak wystarczy przysiąść na kanapie, by zaraz był obok domagając się głaskania i pieszczot :eviltong:
  9. [quote name='Mysza2']ja też:), a pamiętacie ten wzrok [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi12666/da14fc870018b2044e7e1b59/sdc11528[/IMG][/QUOTE] Ja pamiętam :evil_lol: Bałam się, że mi nie wybaczy tego zabiegu, na szczęście myliłam się, czas leczy rany,a ten psiak ma wielkie i wyrozumiałe serduszko....:loveu::loveu:
  10. [quote name='Mysza2']W imieniu Brunka bardzo dziękujemy i życzymy takiego samego domu Bostonowi:):) A ja mam maila z domku "Proszę podziękować wszystkim za uratowanie Brunka w naszym imieniu. W Międzygórzu wszyscy są nim zachwyceni. Niedługo prześlę następne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie."[/QUOTE] Zawojował już całe Międzygórze???? :crazyeye: Wiedziałam, że ma potencjał ten chłopak:loveu::loveu::loveu:
  11. [quote name='Mysza2']podmieniłyśmy na nowszy lepszy model :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale jeszcze jedno Wam napiszę, w sobotę były moje urodziny i dziewczyny miały jechać pierwotnie z Brunkiem w sobotę i ja tak cichutko zanosiłam modły o prezent urodzinowy dla mnie w postaci dobrego domku dla Brunka, wyjazd wprawdzie przesunął się na niedzielę, ale moje modły zostały wysłuchane :lol::lol:[/QUOTE] Ciotka wszystkiego co piękne, mądre i kochane....Niech się spełni!!! :)
  12. [quote name='Mysza2']Michelle ale ten trójkolorowy ogon to ma niepowtarzalny:):) Ciocia trochę Ci pewnie smutno?[/QUOTE] Oj smutno ... Wczoraj jeszcze długo myślałam czy na pewno o wszystkim powiedziałyśmy, co lubi, jaki jest, na co zwracać uwagę, jak reaguje...no i jednak troszkę martwiłam się czekając na dzisiejsze relacje z domku. Teraz jestem już spokojniejsza i chętnie ucałowałabym tego długiego, mokrego noska, choć Brunko nie lubił jak się go całowało:mad:
  13. O Bogowie Pani Mariolu jaka Mia jest radosna, jaka szczęśliwa!!! Jaki piękny z niej jednooki pirat na trzeciej fotce i jaki ma cudo kocyk w zwierzaki :loveu: A druga fotka jak śpi to nic tylko całować te faflunki :loveu: Dziękuję.....:multi::multi:
  14. ..a tutaj już w domku. Brunko to ten przy miskach oczywiście :D [URL="http://w90.wrzuta.pl/obraz/powieksz/7LjkuBDQyZe"][IMG]http://c.wrzuta.pl/wi1845/071d44e400022dec4eb6d9a8/sdc12708[/IMG][/URL]
  15. Powitanie z babcią, która jak tylko nas zobaczyła wyszła do nas na podwórko... [URL="http://w90.wrzuta.pl/obraz/powieksz/6ZTmWiqstDC"][IMG]http://c.wrzuta.pl/wi18684/e7ecbee300174f044eb6d9a7/sdc12707[/IMG][/URL]
  16. [URL="http://w53.wrzuta.pl/obraz/powieksz/2LQ6CZF2azm"][IMG]http://c.wrzuta.pl/wi694/24a68df900269c6a4eb6d7fa/sdc12699[/IMG][/URL] [URL="http://w53.wrzuta.pl/obraz/powieksz/2NNduSz5Q48"][IMG]http://c.wrzuta.pl/wi9837/629f3b88000fdc3f4eb6d7fa/sdc12701[/IMG][/URL]
  17. Oficjalnie potwierdzm, iż Brunko juz w swoim domku :loveu: Rodzinka duża: babcia, Pan i Pani, brat Pana oraz dwie dorosle córki, ktore nie mieszkają na stałe, jednak często przyjeżdzają i to jedna z nich wypatrzyła Brunka. Przywitała nas babcia, która pozwoliła Brunkowi się wycałować, a potem brat i Pan Brunka, następnie dołączyła Pani. Od razu zrobił się duży ruch wokół chłopaka, woda do miski, jedzenie, pierwsza zabawka, którą Brunko capną i uciekł do pokoju:diabloti: Państwo opowiadali o swoim piesku, który odszedł za tęczowy most, a Brunko w tym czasie zwiedzał kąty, kręcił się wsród domowników i rozdawał całusy. Pani pracuje w Parku Bajek jeśli dobrze pamiętam nazwę i będzie zabierała Brunka ze sobą. Ogólnie rodzinka pozytywnie zakręcona na punkcie zwierząt, więc...nie było nad czym się zastanawiać. Pani zdradziła nam, że bardzo sie bała czy zaakceptujemy ich jako rodzinkę dla Brunka, ale bezpodstawnie. Brunko wycałował mnie na pożegnanie, a ja ze spokojem chociaż nie bez smutku rozstałam się z nim.... Zostawiłyśmy Państwu pozostałą karmę Brunka, by chłopak nie miał rewolucji żołądkowych oraz kilka wskazówek nt. zachowania Brunka. Pani mówiła, że jej piesek jadł Purinę i dla Brunka też będą kupować Purinę oraz gotować ryż mięsem i z warzywami. Myślę, że Bruno będzie tam szczęśliwy:loveu:. Amen.
  18. [quote name='andegawenka']Jak możesz tak nas zostawić:placz:[/QUOTE] Ciotko Mysza zostawi nas tylko "netowo", jednak zgodnie z zapowiedziami telefonicznie nas zadręczy :) i z pewnoscią przekaże wieści z "pierwszej ręki" :)
  19. Jutro wielki dzień dla Brunka, ale wiecie o tym. Planujemy wyjazd tak by na godz. 16.00 dotrzeć do celu, więc od godz. 16.00 kciukasy zaciśnięte miejcie Ciotki, a telefony jak najbardziej wskazane, podzielimy się na bieżąco swoimi wrażeniami :razz:
  20. Księciu_niunio nauczył sie dzisiaj, że nie wszyscy faceci są źli. Brunko boi się mężczyzn zawsze szczekał, gdy ktoś płci męskiej nas odwiedzał. Dzisiaj miałyśmy pomocników do pracy przy domu w ilości trzech oczywiście rodzaju męskiego i oczywiście Brunko najeżył się i szczekał,mimo ich pozytywnego nastawienia do niego. Jednak wystarczyło stanąć przy męskim delikwencie i zawołać Brunka, a chłopak przybiegł i dał sie pogłaskać a nawet merdał ogonkiem :)
  21. [quote name='Custos']Miłe panie. Problem polega na tym co Mia jadła w schronisku a nie co teraz je i ile. Mia na posiłek otrzymywała kurczaka z ryżem w odpowiednich ilościach.Dzisiaj USG wykazało stare złogi w jelitach.Jest wprowadzona odpowiednia dieta.Widać wyrazną poprawę ,odchodzą gazy i wypróżnienie jest prawidłowe .Mia nie może jeść suchej karmy wprowadzony jest leczniczy pokarm.[/QUOTE] Pani Mariolu, wykazując zainteresowani posiłkami Mi nikt nie miał zlych intencji, ani zamiaru wprowadzenia Pani w stan poddenerwowania, nie było w tym rownież cienia sugestii o winie. Mia była naszą podopieczną, wszyscy dbaliśmy o nią, wspomagaliśmy ją i zakochaliśmy się, więc naturalną reakcją jest, że teraz martwimy się o jej stan zdrowia. Pytając o posiłki chciałyśmy pomóc dzieląc się naszym doświadczeniem lub zdobyć wiedzę z tej sytuacji w jakiej znalazlyście się Pani i Mia. Proszę,grajmy wszyscy do jednej bramki dla dobra i zdrowia Mi.
×
×
  • Create New...