-
Posts
480 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasia&Max
-
dziękujemy ale ten nasz pyszczek coś nam zarasta a my nawet kucyków robić dobrze nie potrafimy:(co do galerii to jej "jeszcze" nie mamy ale myślimy o jej założeniu:)
-
Dasz rade napewno:) ja końcówki uszek golę Maxowi elektryczną golarka do włosów na zero, trwa to jakieś 3 minutki czasem dochodzi do 7 jeśli bardziej się staram a efekt jest taki: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/96/1bbb46f7cfe2aa0f.jpg[/IMG][/URL]
-
:)czasem też "mówi" przez sen:)
-
my mieszkamy w bloku i niestety kominka nie mamy ale za to mamy kuchenkę i gdy mama coś piecze w piekarniku Max szczególnie teraz gdy jest tak mroźno śpi w kuchni i sie grzeje:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/96/c99bdfa65aa56634.jpg[/IMG][/URL]
-
Ależ Kika wyśliczniała:)a jakie ma piękne długie włoski, fiu fiu poprostu CUDO!
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/96/8f0b1bef5b831779.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/135/50e11987790f8ab6.jpg[/IMG][/URL] a może Max ma jeszcze za krótkie włoski?
-
:lookarou::sad:płakać mi sie chce jak patrze na Wasze psinki i ich uczesanie...maja takie sliczne kucyki a ja nie potrafię Maxowi zrobić takiego ślicznego;( pozostaje nam chyba tylko ściąć to co tak długo hodowaliśmy:(;(
-
Pewnie masz rację, Max zachowuje sie tak zawsze gdy na niego nakrzyczę a nawet krzywo spojrzę, on od szczeniaka wiedział kiedy coś zobił nie tak i co zrobił nie tak, bo zawsze karcę go od razu gdy cos nabroi.
-
Za długo czekałam na kucyka by go teraz ścinać, zrozumcie mnie...tym bardziej, że Max ma kręcone włoski i bardzo wolno mu odrastają...
-
O co to to nie, kucyka nie zetniemy.
-
Powiedzmy, że zapobiegał wyskakiwaniu rybek z miski:)
-
Ja myłam akwarium a Max w tym czasie "pilnował rybek":) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/92/d449eee1f558e596.jpg[/IMG][/URL]
-
a mój Max upodobał sobie kwaczącą kaczkę na partnerkę do swoich igraszek...
-
Mój Max za to jest strasznie obrażalski...wierzcie mi, że gdy na niego nakrzyczę to potrafi przez pół dnia nawet na mnie nie spojrzeć, już nie mówiąc o przyjściu do mnie na moje zawołanie, nawet na dwór nie chce... Przestaje się gniewać dopiero gdy spojrzę na niego i spytam czy już zgoda miedzy nami, wtedy po np 3 h zamerda do mnie ogonem i wpycha mi sie na ręce. Ale bywa tak, że i przez cały dzień potrafi się gniewać. Uparciuch jeden!
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/92/7b636ebb60a50128.jpg[/IMG][/URL]
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Kasia&Max replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
:) my też cieszymy się z kucyka:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/92/e4bd8fd52fdd1327.jpg[/IMG][/URL] a tu właśnie wróciliśmy ze świątecznego spacerku, mroźno jest ostatnio na dworze stąd ten sweterek:) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/92/88cfef560e6ec9bc.jpg[/IMG][/URL] -
Ja to jak zawsze : jak w potrzebie to do Dogomanii i do Dogomaniaków:) słuchajcie podcięłam Maxa na grzbiecie, podcięłam jego firankę i łapki, nawet ogonek, ale główki się boję...spójrzcie na zdjęcie poniżej i doradźcie mi proszę czy podciąć Maxa na główce, czy może niech mu rośnie ta "kozia bródka":) a jeśli podciąć to w których miejscach? Z góry dziękujemy za pomoc. Pozdrawiamy! [CENTER][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/132/98cd86b55adcde34.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
-
[CENTER][URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/133/cdec177fed3bd217.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Kasia&Max replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
mam problemy z ładowaniem zdjęć w fotosiku,stąd ten link... [URL]http://www.wrzuta.pl/obraz/8UH2BNOsUp/[/URL] -
przykro mi ale w tej chwili nie mam żadnych nowych a poza tym Max został z rodzicami w Białej a ja jestem w Wawie, więc nie mam jak i komu zrobić tych zdjęć:) ale obiecuje że przy sobocie coś wrzucę, ja to mogłabym non stop oglądać Twoich przystojniaków, to oni są super:)
-
Ach ten łobuziak Toro...jak zwykle coś psoci, w oczkach ma takie iskierki, że naprawde można się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia:) sliczne fryzurki mają te Twoje chłopaki Madzia:)Pozdrowionka dla przystojniaków!
-
Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziękuję za rady, z tymi zaludnionymi miejscami jest tak że bywamy w nich częso bo Max jeździ ze mna co tydzien do Warszawy a w stolicy wiecie jak jest...metro zazwyczaj nigdy nie jest puste, autobusy i tramwaje też... nie chce sie chwalić ale zaczęłam już korzystać z Waszych rad i wiecie co...nie zapeszać ale odwracanie uwagi naprawdę skutkuje - Max przestał obszczekiwać, ale wiecie najbardziej chyba poskutkowała niby taka drobna rzecz a jednak...wyszliśmy jakoś pare dni temu na spacer no i oczywiście przechodnie...Max spojrzał na mnie i już nawet szykował się by zaatakować ale ja przykucnęłam przy nim zaczęłam go głaskac i powtarzać mu że wszystko jest dobrze, że jest bezpieczny i wiecie co? Ten człowiek przeszedł a Max nawet nie otworzył mordki by zaszczekać...później Max był już jakieś 40 m ode mnie i znowu dostrzegłam, że ktoś idzie...zaczęłam mówić do Maxa, że jest bardzo grzeczny, że nic mu się nie stanie i Max nawet nie zareagował na obcego a potem podbiegł szybciutko do mnie i strasznie się cieszył i skakał gdy go chwaliłam:)powoli robimy postępy ale wiecie jak to jest...raz gorzej, raz lepiej ale pracujemy nad tym. Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie rady! Pozdrowionka dla wszystkich dogomaniaków i ich pupili!
-
Kaladanie może i Max próbuje "owijac sobie wokół palca" innych domowników ale wiesz mi, że swojej pani czyli mnie nigdy mu się nie uda. dziś byliśmy np. u mojego 3-letniego chrześniaka, czytałam z nim bajki, bawiłam się a Max oczywiście próbował robić wszystko by to on był w centrum uwagi (nawet chciał złapać ze złości za kostkę mojego siostrzeńca), ale gdy podniesionym tonem powiedziałam do niego zejdz z kanapy bo teraz bawię się z Bartkiem, Max z markotną miną ale posłusznie położył się koło moich nóg na podłodze i tak już został do momentu aż powiedziałam mu, że wracamy do domu. Także to nie jest tak, że ja nie dostrzegam jakiś niedobrych zachowań Maxa, był okres że rzeczywiście próbował nawet mną rządzić ale w któtkim czasie zrozumiał, że musi dać sobie ze mna spokój:) Myślę, że od dzisiaj spróbuję go brać na ręce gdy ktoś obcy będzie przechodził, no i spróbuje przekonać go, że nikt nie chce go skrzywdzić, więc nie musi szczekać. Pozdrawiam! I bardzo dziękuję za wszystkie rady.
-
Toro to mi przypomina mojego Maxa, tyle, że mój Max jest taki "napastliwy" w stosunku do 12-letniej cocer spanielki mojego chłopaka, gdy wychodza na dwór Max oczywiście musi wyjść z domu pierwszy, po schodach zbiec też musi pierwszy...a na dworze to on musi być na przodzie....oczywiście ciągle dochodzi do bójek, Czapa (cocer spanielka) ciągle na niego szczeka ale gdy przychodzi co do czego to właśnie ona staje w obronie Maxa, więc chyba sie lubieją:) Ja tam bardzo lubię Torka, to moj ulubieniec na forum:)
-
Mnie to najbardziej drażnią reklamy pseudohodowców którzy reklamują szczenieta yorka, że są to wspaniałe prezenty pod chonkę dla małych dzieci, że yorki kochają dzieci...mój Max wychowuje się z 6-letnimi bliźniakami i mimo, że wiem, że to jak dzieci traktują pieski zależy głównie od rodziców, to wierzcie mi, że moj Max poprostu ucieka od bliznniakow, nie chce się z nimi bawić, a nawet jesli ma ochote na zabawę to tak długo jak on ma na to ochotę, gdy jest już zmeczony, badz nie ma ochoty na obcowanie z dzieciakami zwyczajnie alarmuje o tym warczeniem a nawet kąsaniem...Labradory, cocer spaniele to są właściwe psy dla dzieci ale nie yorki bo one z regóły nie lubieja dzieci więc po co Ci pseudohodowcy yorków trąbią wszędzie, że jest inaczej?! Tak samo, z tym, że "york jest łatwy w obsłuze, że nie wymaga długich spacerów...itp. itd..."...bzdury! Kompletne bzdury! A najgorsze, że mówią tak w najważniejszym przekaźniku medialnym, jakim jest telewizja...więc potem co tu się dziwić takiemu przeciętnemu Kowalskiemu, że kupuje yorka choć tak naprawdę nic nie wie o tej rasie a to co o niej słyszał to kłamstwa...