Jump to content
Dogomania

aagaaciaa

Members
  • Posts

    219
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aagaaciaa

  1. Niby właścicielem jest ten facet. Ale co dalej? Ja z tym stróżem (?) nie mogłam się kompletnie dogadać... A po 5 minutach rozmowy poszedł sobie... Tak jak z tymi psami, gdy się pytałam, które zostawiają to pokazał 4 z 5....
  2. Do góry Druciku musisz w końcu znaleźć swój domek !
  3. Z zabraniem ich nie byłoby problemów, bo przeciskają się przez płot gdy ktoś idzie. Niby mają schronienie... Widziałam jak wyskakiwały z tego domku dla stróża... Ale na 6 psów jest jedna miska z wodą:roll: My nie możemy wziąść psiaka, bo za tydzień wyjeżdżamy... A jeśli w ciągu tego czasu nie znajdziemy mu domu to przecież nie odniesiemy go z powrotem... Bez sensu jest to wszystko :-( Najgorsze, ze jesli tam zostaną to szczeniaków na wydanie będzie dużo dużo więcej.... Majaa może ja spróbuje się z nim skontaktować z rana? ? ? Bo Ty wtedy będziesz w pracy..
  4. Jak ja tam byłam koło 11 w środę to stał tam samochód.... I napewno nie należał do stróża. Więc chyba właściciel gdzieś tam był?
  5. To w ogóle jest dziwne. Najczęściej tam nikogo nie ma i mają te psy prawdopodobnie w du*** , a teraz wychodzi i mówi nam, że wszystkie są do wydania oprócz czterech (z pięciu) . Nie wiem o co z tym chodziło... Tylko, że szczeniaki mogą w końcu wpaść pod samochód albo pod pociąg, bo wypuszczają się coraz dalej w teren orzeciskając przez ogrodzenie. I na dodatek są wszystkiego ciekawe...
  6. Dzisiaj byłam u piesków i jestem przerażona... Pan (chyba stróż) wyszedł do nas. Patrzył na nas spod byka jakby jakiś podstęp wyczuwał. Spytalam go jak się wabi mama pisaków, okazało się, ze nie ma nawet imienia <wow> Potem zapytałam czy wszystkie szczeniaki są do wydania, a on powiedział, że prawie. I mówi, które mogą zostawić, wymienił chyba wszystkie oprócz jednej najmniejszej suczki. Brama jest otwarta psiaki wychodzą i wchodzą kiedy chcą. Nawet nie chcę myśleć, co będzie jeśli one tam zostaną. Jeśli uda im się przeżyć i nic ich nie przejedzie to będą się rozmnażać i rozmnażać i rozmnażać... Tymbardziej, że on chce zostawić ich sporo... I wyobrażmy sobie, że każdą suczke pokryje piesek... A ten pan raczej nie wyglądał na takiego, który by chociaż znał słowo sterylizacja... Zapomniałam dodać, że jak głaskałam jednego psiaka to zaczął je wołać i zamknął brame... Potem wziął tego psa i "bawił się" z nim. Zabawa polegała na tym, że facet złapał psiaka za pyszczek i go ściskał. Maleństwo piszczało do momentu kiedy nie wyrwało się i uciekło do mamy. Swoją drogę te psy jakoś do niego nie lgnęły, a nawet przeciwnie...Chyba to dziwne zachowane w stosunku do osoby, która się nimi codziennie opiekuje... Tymbardziej, że do obcego lgną i chcą pieszczot:(:(
  7. Piesków jest jeszcze 5. Z teego, co wiem wszystkie do wydania. Jak tam byliśmy to taka pani z sąsiedztwa mówiła, że mama to pies strużujący. I nie wiem, co z nim? A raczej z nią.... Jeśli jest od pilnowania to może zostaje... Chyba tego nikt nie wie, bo Majaa nie widziała tam żywej duszy, a ja tylko sąsiadke, która raczej nie wie nic o zamairach właściciela...
  8. Do góry psiaku szybciutką po domek!
  9. Domek kto da? I troszkę miłości :)
  10. Dobrze, że udało się go wyciągnąć na czas:( Hopaj do góry Lulek!
×
×
  • Create New...