Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. Dziewczyny , a możecie uporządkować zdjęcia w jednym miejscu i podpisać który psiak jest który z jakimś opisem . Wieczorem wrzucę na fb i stronę naszych wetek , tylko tak na razie mogę pomóc :( Czy sunie są już zaszczepione ? Jak one są w okolicy Bielksa Białej , to z tego co się orientuję to dziewczyny z fundacji Arkadia chyba z Pszczyny jeżdżą tam do jakiejś lecznicy , może mają zniżki na szczepionki ? Zwykle fundacje mają lepsze ceny niż człowiek z ulicy . Nie mogę znaleźć wątku fundacyjnego ani swoich starych wątków gdzie dziewczyny pisały a nie pamiętam ich nicków :( Jak znajdę podrzucę . Znalazłam http://www.dogomania.com/forum/topic/118712-fundacja-zwierz%C4%99ca-arkadia-rok-2014-rokiem-tragicznym/
  2. Znalazłam Was , wszystkie subskrypcje mi szlag trafił :( Nie mogę znaleźć teź swoich starych wątków :( Zapisuję Was od nowa i idę szukać dalej ;)
  3. A ja ma wieści do Stefy ;) Ma się super, zadomowiła się już na całego ,jedynie miała problem z robalami ale już jest po odrobaczeniu z całą domową gromadą . Kasia zakochana w niej po uszy :) Zdjęć nie mam ale wymuszę u Kasi ;)
  4. Zaczynam odnajdywać subskrybowane wątki nareszcie :) Zapisuję od nowa ;)
  5. Franka wymęczona przez DT padła wczoraj i spała do rana bez jednego szczeknięcia :) DO tego dt zastanawia się nad jej adopcją ale to nie wszystko jeśli DT się nie zdecyduje , to cudowny psiolubny dom w Myślenicach zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia więc właściwie Franka już ma dom ;) Tak naprawdę to marzy mi się żeby Franka została w DT bo ci drudzy państwo zastanawiali się też nad moją Dinką - a jest to jeden z niewielu domów gdzie Dinkę oddałabym z czystym sumieniem bez strachu i obaw wiedząc że po kilku dniach nie pamiętałaby , że ja istniałam ...No ale zobaczymy ... Lunka ma się u siebie w domku bardzo dobrze , prosiłam państwa żeby ją obserwowali pod kątem nużeńca . Kociaki dzieciaki ta nowa dwójka od wczoraj nie robiła koopy :( mam nadzieję że Eli uda się koopowy problem ogarnąć i kociaki zrobią co trzeba ;) , jest w kontakcie z naszą wetką .
  6. http://i62.tinypic.com/1z3t0no.jpg Makila jak pchasz paluchy pod zęby to co się dziwisz ;)
  7. Przyznaję bez bicia , że przez to szczeniakowo - kociakowe zamieszanie nie miałam nawet kiedy pojechać do nich . Z tego co rozmawiałam z dziewczyną z fundacji, jest jedna osoba chętna na Gretę już po wszystkich procedurach, ale w międzyczasie dostał propozycję pracy za granicą i na razie nie podjął decyzji :( Mam nadzieję , że w tygodniu uda mi się do nich podjechać bo dzieciaki w miarę opanowane :) .
  8. Rozmawiałam z panem Luny - mała zupełnie nie przejęła się rozdzieleniem z siostrą . Wczoraj troszkę była nieswoja ale nie za długo , dziś już czuje się jak u siebie . Załatwia się w wyznaczonym miejscu , sama kładzie się do legowiska jak jest zmęczona , a państwo zakochani tak ,że tylko ich klonować Rozmawiałam też z panią u której jest Franka, mała miała masę atrakcji po południu, masę rąk do tulenia i dwa koty do towarzystwa. Po szaleństwach padła w końcu i śpi . Kociaki u Eli mają się dobrze . Prawie wszystkie dzieciaki z gabinetu mają dom , na wyjazd do domu czekają jeszcze rudzielec i whiskasik . Czyli dzień można uznać za udany :klacz: Lunka w nowym domu :loveu: kocia zgraja szczęściarzy :loveu:
  9. No bidula jest , do tego od wczoraj wylazły jej wyłysienia . Miała pobrane dziś zeskrobiny nużeńca w nich nie ma ale wygląda to brzydko :( Dostała leki podnoszące odporność i zobaczymy co będzie . Na szczęście udało się znaleźć jej DT w Myślenicach .
  10. Kochani potrzebujemy pomocy , Franka rozpacza po adopcji Heli. TZ nie ma doświadczenia ani możliwości zająć się histeryzującym maleństwem , mieszka z mamą która ma 91 lat :( nie mogę jej skazywać na kolejną noc z wrzaskiem malucha :( Ktoś może nam pomóc i zabrać Franię do siebie . Zapewniamy karmę i pomoc w szukaniu domu i wszystko co potrzeba . Nie mamy co zrobić z Franką :(
  11. Szkoda ,że z kasą tak się nie dzieje ... Dziś do domu pojechała Hela od dziś Lunka, rodzina do gabinetu przyjechała w komplecie , wszyscy zakochani w Lunce czemu trudno się dziwić ;) Franka szaleje z rozpaczy i tęsknoty , nie można jej uspokoić :( Rude kociaki robią furrorę , właściwie to chyba tylko jeden rudy kocurek nie ma jeszcze domu , reszta albo już w domu abo czeka na odbiór . Wszystkie domy w domach poleconych przez pacjentów naszych wetek , gdyby ktoś miał rude kociaki podsyłać zdjęcia i namiary wrzucimy na stronę gabinetu , bo dziś kilka osób tez dzwoniło .
  12. Dzieje dzieje i niech się dzieje , bo mam kolejnego szczeniaka który szuka domu :(  Na szczęście może zostać u pani u której jest , ale ta kobieta nie ma kasy na " wet obsługę " malucha . Pani ma swojego psa i dwóch synów lubiących zaglądać do kieliszka na utrzymaniu . Więc gdyby ktoś mógł zabrać ja na DT na pewno byłoby dla niej bezpieczniej .  Pani stać jej na kolejnego psa , którego synuś przyniósł jej w prezencie .  Nie widziałam jeszcze maleństwa . Mam nadzieję, że jutro uda mi się z nimi spotkać, obfocić i zawieźć do wetek .  
  13. A dlaczego nie można usg od razu zrobić ? Przecież to chwila moment . Trzymaj się Su kochana .
  14. Zaglądam do Kamy .
  15. Dziś był dobry dzień :) Monika zawiozła Lusię do cudnego domu w Krakowie :) Byłyśmy tez na wizycie dla jednej ze szczeniorek, dom mimo moich obaw okazał się bardzo fajny . Pies w kojcu jest ojca pani, mieszkają u niego w domu . Generalnie psem zajmuje się ojciec , ale państwo robią wszystko żeby polepszyć jej los . Wychodzą z nią , w lecie spędza a nimi całe dnie na podwórku . Problem jest taki że teren jest tylko częściowo ogrodzony , dlatego Nina nie może pozostawać poza kojcem jak jest sama . Nina jest adoptowana ze schroniska , mieszka w kojcu ale jest wypuszczana a w zimie nocuje w domu . Państwo mają obecnie kotkę, ktora bardzo teskni za poprzednią sunią Matyldą - jamniczką która umarła w maju na nowotwór . Dzieci prawie dorosłe. Państwo chcieli adoptować Franię ale Monika , u której dziewczyny były przez tydzień, doradza im adopcję Heli ze względu na charakter. Państwo mają się zastanowić do jutra, jeśli w glosowaniu wypadnie że jednak Franka stwierdzili że będą prosić o pomoc Monikę o pomoc w opanowaniu złośnika . CO do kociaków w gabinecie to trochę je postarzyłam - dzieciaki mają dopiero 5 tygodni . Ich mama ma ok. 3 lat . Przybłąkała się do ludzi jakiś czas temu , już w ciąży . Ludzie dokarmiali ją ale niestety nie wysterylizowali w odpowiednim czasie, przyszli prosić o pomoc jak już dzieciaki były dość duże . Matka już wysterylizowana , pod tym warunkiem maluchy zostały w gabinecie do czasu znalezienia domów . Kicia nie ma gdzie wrócić , państwo zazwierzęceni już .
  16. No podobno im człowiek starszy to mniej snu potrzebuje , ale to jakaś lipa naukowa bo ja z każdym dniem coraz bardziej śpiąca a nie coraz mniej :siara:
  17. Dzieciaki całe, TZ cały :megagrin: Maluchy przespały noc bardzo grzecznie, jak dzwoniłam o 9.00 jeszcze spały . Ok . 11 łaskawie podniosły krzyk , że chcą jeść ale wcześniej domagają się pieszczotaków . Pobiegały po dywanie, który straszliwie im się podoba , próbowały przesunąć suszące się na płachcie materiału orzechy a jak się im nie udało obfucały i obwarczały ta paskudną szmatę i poszły spać :loveu:
  18. E podziemie nie jest złe ;) Zaglądam tu zawsze choć nie piszę bo co mogę napisać :( wszędzie to samo zwierzaków przybywa w zastraszającym tempie domów ubywa w jeszcze bardziej zastraszającym , doszło do tego że TZ musiał zabrać 2 szczeniory do siebie na tymczas , zobaczymy jak długo wytrzymają :megagrin: :megagrin: :megagrin:
  19. Jakie cudo maleńkie :loveu: prześliczna szczęściara . Ewu :klacz: :klacz: :klacz:
  20. No to ktoś czeka na Helę i Frankę ;) Frania Hela
  21. Stale coś urywam, dlatego zdarza mi się paść w ciągu dnia a wtedy to już katastrofa bo popołudniu nie mam żadnego wewnętrznego budzika :( śpię do oporu masakra . Ostatnio usnęłam z telefonem w ręce w trakcie przeglądania fb :( Chyba jakieś dopalacze trzeba będzie organizować ;)
×
×
  • Create New...