-
Posts
1879 -
Joined
Everything posted by Migori
-
[quote name='gops']nie chce za bardzo o tym mówić , ale nic z Misią .;) [B]Rozumiem.[/B] ten błękit też jest boski ale nie mogę tak szaleć bo mam jeszcze trochę zakupów przed sobą dla szczeniaka a chcę mieć jak najszybciej wszystko odłożone . za 2,5cm róż +pianka plus łańcuszek dałam 18,50 zł na nasz rozmiar , nie wiem czy cena jest inna za inny rozmiar.[/QUOTE] Ja bym chciała samą taśmę z łańcuszkiem. Ale na razie bronię się rękoma i nogami przez nawrotem obrożoholizmu.
-
[quote name='gops']po wczorajszym złym dniu na pocieszenie kupiłam dziś Misi obroże :evil_lol: ostry róż na łańcuszku :diabloti: będziemy się lansować na dzielni :p[/QUOTE] A czo siem stało ? Za mną chodzi ten nowy błękit. Bosh bosh bosh nie mogę wchodzić na obrożowy. Zdradzisz cenę ?
-
Wychodzę stąd !:mdleje::mdleje::mdleje:
-
[quote name='LadyS']Szura, też przeczytałam wątek (evel mi podesłała :diabloti:) - uwielbiam takie watki na dogo, zawsze je czytam do obiadu :diabloti: A tamto towarzystwo to już pasjami kocham :lol:[/QUOTE] Haha to witaj w klubie bo też zostawiłam sobie tą przepyszną lekturę do kapuśniaku. Tak sie zaczytałam że wzięłam dokładkę. Same mądrości w tym wątku, teraz już wiem dlaczego mój pies ma joba. Wszystko jasne.
-
Ojoj biedny zakagańcowany pieseczek. Gops, jak mogłaś!
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Migori replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Hahaha mistrzostwo! -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Migori replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Kano to wolał butelki plastikowe , szczególnie wziąć w kły i mi nad uchem strzelać :evil_lol:[/QUOTE] O tak! Moja patykowa też uwielbia butle. Takie baniaki 5l. Rozwalić, trzeszczeć, gryźć. Ale też trza pilnować, bo to durne plastik połyka :wallbash: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Migori replied to Amber's topic in Foto Blogi
Miałam ten sam problem. Piłki i inne zabawki niet, patyczki a jakże :cool3: Po prostu przestałam rzucać patyki, zabraniałam je brać do mordy, jak wzięła do mordy miała natychmiast wypluć, a zaczęłam rzucać piszczącą piłkę. Nie chciała się nią bawić , trudno nie będzie sie bawić wcale. :shake: Podziałało na tyle że biega za piłką i nie zagarnia zewsząd patyków, ale.... jak tylko wezmę kija do ręki to suka szaleje. Także miłość do patyków pozostała, tyle że trochę ją kontroluję. Niestety, jak dostanie szajby i zaczyna się nadmiernie ekscytować to zaczyna szukać kija, wtedy muszę rzuć jej do mordy piłkę, żeby czymś dziób zapchała. Mnie zabawa patykami trochę martwi, ze względu na drzazgi i możliwość udławienia się. Widziałam sukę której patyk wbił się w podniebienie, na moim oczach. Także nigdy więcej :shake: p.s. i wiesz co się sprawdziło, kawał węża ogrodowego ;) -
[quote name='evel']To inna sprawa, mój pies nigdy gruby nie będzie, jeśli nie zajdą np. czynniki chorobowe, a ja... Cóż :siara:[/QUOTE] Ekhm gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce :shake: [quote name='a_niusia']wynikajaca z tego, ze vectra nie zrozumiala tego, ze w 100% przyznalam jej racje jesli chodzi o porownanie miotacza kula i lekkoatlety. gdyby to napisal ktos inny, to by sie zgodzila.[/QUOTE] Jesteś przewrażliwiona ;)
-
[quote name='a_niusia']za przyznawanie ci racji? ehhh...[/QUOTE] Myślę, że za niekulturalną wycieczkę osobistą. Mam zacytować ? Gops, dawaj fotki Miśki :evil_lol: Bo się lekki ofik zrobił
-
[quote name='Vectra']Trzeba by było inaczej :) by miały równo żarcia i równo trening :) i ocenić który jak się prezentuje.[/QUOTE] Jednak, tak jak mówisz genetyka też ma swoje do powiedzenia. Szkoda, że ja nie mam tyle samozaparcia co Wy. Może zgłoszę się do Was na kolonie odchudzające :roll: Może zrzucę w końcu parę deko.
-
[quote name='Unbelievable']no jasne, dlatego go nie porównuję do staffika, tylko do drugiego Russella (który z drugiej strony ma krótsze udo, więc te mięśnie zawsze będą trochę inaczej wyglądały)[/QUOTE] A ja myślę że tu nie ma co porównywać ;) Bo gołym okiem widać że te psy diametralnie się różnią.
-
[quote name='Vectra']tłuszcz nie ma nic wspólnego z mięśniami , bo każdy ma mięśnie :) to co jesz ze świnki kotlecika , to jest mięsień , a to na tym smażysz tego kotlecika , to jest tłuszcz. Przeczytaj sobie , jak rozbudowuje się mięsień :) i co do tego mu potrzeba. [/QUOTE] Czaję, w takim razie pies o jakiej budowie ciała szybciej osiągnie rezultat pracy nad masą mięśniową ?
-
[quote name='Unbelievable']a kto ucina żarcie? ja zmieniłam na bardziej kaloryczne w odpowiedniej ilości, plus ruch[/QUOTE] Ten chory sposób propagowany jest na forach jako "zasuszanie"... No dobrze, w takim razie inaczej zapytam.... Gram ma być lekkoatletą skaczącym wysoko i szybko, zrywnym i zwinnym, więc moim zdaniem nigdy nie będzie miał takiej masy mięśniowej jak terier ciągnący worki z karmą. Inne partie mięśni, ale nadal mięśnie.
-
Mówicie o masie mięśniowej, który pies ma lepiej rozbudowaną... Okej... ale mój mózg laika zastanawia się nad następującą kwestią. Masę mięśniową trzeba mieć z czego budować, tak ? Czyli chudzielec nie jest w stanie rozrosnąć się tak jak osobnik z niewielką tkanką tłuszczową na starcie, dobrze kumam ? Do tego trenując na rozrost masy mięśniowej, powinien przyjmować odpowiednią ilość kalorii tak ? W odpowiednim bilansie... to teraz jakim cudem ktoś chce wyrobić psy mięśnie jak ucina mu żarcie i katuje ćwiczeniami ? Ma to sens?
-
[quote name='Unbelievable']Migori, chyba nawet nie mam nawet co ci odpisywać bo się zupełnie nie zrozumiałyśmy ;)[/QUOTE] Zdecydowanie. Ja o zupie , Ty o d... albo odwrotnie.
-
[quote name='Vectra']a Wy znowu o jedzeniu :diabloti:[/QUOTE] Aż zgłodniałam :evil_lol: przez ten temat i uszykowałam obiad. A miałam się odchudzać :shake: od jutra :cool3: [quote name='gops']jeszcze w temacie ,właśnie zjadłam obiad :lol:, i wypadałoby wyjść z psem ale zaraz będzie padać i pewnie znając moje szczęście nas złapie.[/QUOTE] Nie leń się, na spacer, ale już! Bo Miśkę upasiesz jeszcze bardziej bosh....:shake:
-
Jakie to kiedyś było słodkie, pluszowe i kochane. Kto by pomyślał :evil_lol:
-
[quote name='LadyS']Powiem więcej - u wielu dogomaniaków zajmujących się bezdomniakami panuje przeświadczenie, że pieska trzeba dużo karmić, żeby był gruby i dużo przytulać i głaskać, bo to będzie dla niego lepsze niż dbanie o jego ułożenie czy figurę (a przez to i zdrowie...).[/QUOTE] Temat PwP to temat rzeka i lepiej go nie poruszać publicznie :evil_lol: w każdym razie ja się nie wypowiadam, bo mam dość skrajne zdanie na ten temat.
-
[quote name='LadyS']Mnie na forum rasy zasugerowała laska, że Jax jest gruby, bo ma taki tłuszcz na udach, który wygląda jak buły ( :evil_lol: chodziło o mięśnie), a na ulicy znów się mnie pytają, czemu go nie karmie i próbują (tzn. próbowali, teraz wiedza, że jestem niezrównoważona, patrząc na moją reakcję) karmić go kostkami z kurczaka i chlebem :roll: Ten Wrocław to taki chyba ma.[/QUOTE] U ludzi panuje przeświadczenie, że karmienie jest oznaką miłości. Podobnie jest z dziećmi. Babunia karmi to przecież kocha, nie ? Toksyczna miłość.
-
[quote name='Unbelievable']nie nie nie, ty napisałaś że jak ma być tak będzie, tak mniej-więcej, a przyanjmniej ja tak to zrozumiałam, więc się odniosłam do mojej suczy ;) no i jak pies jest chory na cokolwiek, co powoduje otyłość(byle nie na głupotę właścicieli) to ja się nie wtrancam bo wiem że ciężko jest utrzymać wagę u takiego psa, i nie było tam żadnego uderzenia w twoją stronę :roll:[/QUOTE] To proszę Cie uspokój się i przeczytaj mój post jeszcze raz ;) Okej ? Nie wiem czy piszę tak zawile i niewyraźne, że mnie źle zrozumiałaś. Miałam na myśli całkiem co innego. Uważam że każdy opiekuje się psem zgodnie ze swoim sumieniem, na dogomanii niestety panuje jakieś durne przeświadczenie o ograniczaniu jedzenia rosnącym szczeniętom. Czysta fobia i szaleństwo. Nie raz rosnącym szczeniętom laba ( bo na tych forach i w tym światku się obracam) ograniczano jedzenie ze względu na stawy/cele sportowe itd I niestety nie dociera że jak pies rośnie to ma mieć z czego. To samo zaczyna pojawiać się na dogo niestety. I nie napisałam "jak ma być tak będzie" tylko niech każdy pilnuje swojego nos - tak dosadniej mówiąc, bo każdy pies jest inny (nawet w obrębie jednej rasy) i dla jednego 30kg to będzie nadwaga, dla innego niedowaga. Fiksacja na jakimś punkcie nigdy nie jest dobra. Zapominasz że Miśka ma grube kości, to widać gołym okiem, jest przysadzista, nisko osadzona, szeroka w klacie. Poza tym... Twój Gram to terier o całkiem innej budowie niż czołg Miśka. Nie ma tu co porównywać. Koniec kropka.
-
[quote name='Unbelievable']jak moja suka, 12kg, 7 miesięcy, ma przeraźliwie wystające żebra, kręgosłup i miednicę, nie że wyczuwalne, tylko na prawdę BRADZO mocno wyczuwalne i widzialne przez sierść, przy 250g karmy mocno kalorycznej, to znaczy że ona już tak ma i że mam to tak zostawić? nie sądzę pies chory na tarczycę to co innego[/QUOTE] Dlaczego sądzisz, że w moim poście odniosłam się do Twojej suczy ? Pisałam ogólnie, bo niestety na dogomanii (i nie tylko) panuje taka tendencja. Taka prawda. Właściwie leczony pies, chory na tarczycę nie powinien mnie objawów choroby - to oczywiście było uderzenie we mnie - jak mniemam - ale pudło bo moja sucz ma w sumie 4 choroby które ją imają, tarczyca to pikuś.
-
[QUOTE]Pozwoliłam sobie podkraść zdjęcie z porodówki, jakby ktoś szukał jaki kolor obroży pasuje do biszkoptowego psa. ;-) [/QUOTE] Ze zdjęcia wynika, że każdy :)
-
Powiem tak... skoro uważacie że Miśka Gops jest gruba, musielibyście zobaczyć moją sukę po 3 miesiącach sterydów. Myślę, że każdy opiekuje się psem zgodnie ze swoim sumieniem. Niektórzy przesadzają i ograniczają karmę rosnącym szczeniętom, co jest dla mnie związane chyba z jakąś psychozą szczupłego wizerunku psa sportowego, a niektórzy psy karmią bez umiaru, a nadwagę tłumaczą mocną budową. Wolnoć Tomku w swoim domku. ;)
-
[quote name='gops']:evil_lol: nie żałuj sobie[/QUOTE] Masz rację! Co mi tam ? No to smacznego ! :sabber: