-
Posts
98 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by klara2889
-
Atos od poniedziałku jest u mnie w domu. Jest chory i trzeba go wyleczyć. Na razie mam wolne więc jest ok. Jak na razie to super pies, nie brudzi, nie niszczy i wszystko byłoby ok gdyby nie to łazikowanie po dworze. Chodzimy na smyczy (on nie bardzo umie, ale z czasem musi się nauczyć). Bardzo często chce wychodzić na dwór, a potem nie chce wejść do domu. Poza tym ciągnie w kierunku swojego domu...
-
Przepraszam,ze tak długo nic nie pisałam, ale nic się nie zmienialo od momentu spotkania z Atosem, tzn., przychodzil na jedzenie jak byl głodny. Dzisiaj Atos zaprowadził mnie do siebie do domu. Odwazylam się i poszłam tam sama, a on schował się za ścianą na korytarzu. Otworzyla mi pani, która nie wyglądała na "pijącą" przyznała, że to jej pies, ale z niego nic nie będzie bo to śmieciarz. Powiedzialm jej że pewnie nie daje mu jeść i dlatego łazi po śmietnikach i to ją wkurzyło. Ogolnie pies jest pozostawiony sam sobie. Ja na nieszczęście domu jeszcze mu nie znalazlam, a na szczęście nie tylko ja go dokarmiam.
-
Dla mnie jedynym wyjściem jest właśnie to, że ktoś musiałby go zabrać i poświęcić czas na wychowanie. Skoro wcześniej na tyle zaufał mi, że pozwalał się miziać i sam nawet domagał się głaskania tzn., ze nie jest tak do końca obojętny na ludzi. Pewnie zawiódł się po raz kolejny na człowieku (nie było mnie przez 2 tyg., a pewnie przychodził). Nie wiem co robić.
-
Tak naprawdę wszystko rozbija się o pieniądze. Tak jak rozmawiłyśmy z reno2001, na dzień dobry potrzebne jest 450 zł za hotelik, do tego dochodzi leczenie (niewiadomo jaka kwota, ale napewno nie 50 zł) kolejne pieniądze. Potem może się okazać, że po miesiącu nie znajdzie domu i kolejne 450 zł będzie potrzebne na hotelik. Muszę też iść z nim do lekarza co nie jest prostą sprawą. Jak go widziałam ostatnio, to była godzina 6.00 rano, lecznica nieczynna, a później muszę do pracy. Do bani