Jump to content
Dogomania

Argat

Members
  • Posts

    3815
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Argat

  1. Spore, jeszcze po kawałku dla czterech osób było. Ale tak samo jak i po zjedzeniu cukru (przynajmniej jak dotąd) nic jej nie jest. A apetyt nadal dopisuje.
  2. Dzisiaj pierwszy raz została sama w domu. (na 1h) Jak wróciliśmy zaczęła piszczeć, szczekac na nas. Rzuciła się na wszystkich po kolei, wtulała i rozdawała buziaczki. Wygląda na to że bała się, że ją zostawiliśmy. Zniszczeń w domu nie ma, zobaczymy jak będzie jutro (zostaje na około 5h) Behemot (kot) jest w szoku. Kiedy Mona wybiegła on szedł sobie spokojnie do domu. Widząc że leci prosto na niego, cały się najeżył. A Mona przebiegła obok ignorując go. Trzeba było widzieć jaką miał mine, Odwrócił się, wyciągnąć szyje i patrzył za nią dobre pół minuty. EDIT: A szkody jednak wykryto. Na oknie zostało ciasto, ciasta nie ma. Następnym razem sprawdę czy nic nie zostaje w dostępnym miejscu, bo jeszcze mi się suczka pochoruje...
  3. [COLOR=black][FONT=Verdana]Mona dla niego za gwałtowna jest, po za tym dość często nie widzi nikogo dookoła siebie. Potrafi go staranować wtedy Niki warczy, a jej się to bardzo nie podoba. Na szczęście teraz na warczeniu się kończy. Może jeszcze to działa na niekorzyść że ona o każdy kęs jedzenia jest gotowa walczyć. Najchętniej zjadłaby porcje wszystkich. No ale Niki już wrócił do siebie, zaczyna się zachowywać jak zwykle, więc powinno być dobrze. Chuda jest okropnie i nie tylko to widać, ale i czuć przy głaskaniu. Kręgosłup ma na wierzchu, wszystkie kości wystają a żebra można jej policzyć. No ale wszystko zmierza ku lepszemu, a jak dalej będzie tyle jadła to będzie z niej prawdziwa parówa. A Mona nie przejmuje się tym że wygląda jak chodzący szkielet, tylko się śmieje i zachęca do zabawy:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [IMG]http://images28.fotosik.pl/173/9231b8a453ba46e0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/171/a4eed276f2a1d280med.jpg[/IMG] Mówią mi że powinnam złożyć reklamacje, są wątpliwości czy nie dostałam jakiejś innej suczki :lol:
  4. Na właśnie, co u suczki? Czy przelew dotarł?
  5. Brylancik szuka domu!
  6. Mona zajęła dawne miejsce kota [IMG]http://images23.fotosik.pl/172/393db48602eb4ac2.jpg[/IMG] Więc kot znalazł sobie nowe: [IMG]http://images34.fotosik.pl/171/9b67d1d17489d578med.jpg[/IMG] Teraz jest spokojniej. Niki jej unika, wygląda na to że troche się boi. Z resztą psów są stosunki pokojowe. A kota nadal traktuje jak powietrze.
  7. Zdarza jej się czegoś przestraszyć, ale już po chwili znowu jest wesoła i merda ogonem (co słychac nawet w drugim pokoju).
  8. Myśle że warto napisać że suczka jest dość zaborcza. Chce żeby cała uwaga skupiała się na niej. Jest straszną przylepą i chyba najszczęśliwsza by była jako jedyny pies w domu.
  9. W każdym razie widac że jeszcze są, w poniedziałek pojedziemy do weterynarza. Oba psy nieswoje, było warczenie, ale do niczego więcej nie doszło. Trzeba jamnisi szukać stałego domu!
  10. Tak mi się wydaje że ona jednak jeszcze ma te szwy...
  11. No to tak ja Niki. Póki drugi pies daleko to szczeka i za bohatera robi. Ale jak ten drugi podejdzie to się za mnie chowa z podkulonym ogonem.
  12. Niki to taki "bohater" jest. Jak nic mu nie grozi to udaje strasznie groźnego psa. Ale jak do starcie dochodzi to już gorzej, chociaż na za dużo też sobie nie pozwoli. Tyle że Mona od niego większa i gwałtowniejsza. Narazie sunia siedzi na dole, a Niki poszedł na góre, więc jest spokój, ale kontaktów nie da się uniknąć. Z kolei moja Pina chciała Monie pokazać kto tu rządzi, więc i jej się troche dostało. No cóż, zawsze mogło być gorzej.
  13. [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie, jamniorowaty tylko jeden. Taki aniołek to z niej nie jest... Właśnie mi się dwa jamniory pogryzły. Nie wiem o co poszło, ale jak na chwile wyszłam to Mona rzuciła się na Nikiego. Dosyć łatwo udało się je rozdzielić, ale nie obyło się bez ran. Mona chwyciła go za ucho, które niedawno miał poszarpane. Sama wyszła z tej sytuacji jedynie z maleńkim zadrapaniem na łapie. Ja za to miałam całą łazienke we krwi, z jamniora tryskało jak z fontanny. Na szczęście już wszystko opanowane. Jednak nie można z nich oka spuszczać jak są razem. Obawiam się że Mona chce w domu sprawować rządy...[/FONT][/COLOR]
  14. [COLOR=black]Po prostu brak jakiejkolwiek odpowiedzialności, jakby to była rzecz którą można wziąć, a jak się nie spodoba to wyrzucić. [/COLOR] [COLOR=black]Mona właśnie wlazła do kanapy, do pojemnika na pościel. Ona jest wszystkiego ciekawa i wszędzie wsadza nos, wszystko musi sprawdzić.[/COLOR] A teraz wlazła skubana na stół :mad: Ale powiem wam, że jak na psa branego całkiem w ciemno to Mona jest po prostu wspaniała.
  15. Najstarszy ma 12, pozostałe 9 i 6, kocur ma 10. Więc nie da się ukryć, Mona najmłodsza.
  16. Prawdopodobnie źle jej u dawnych właścicieli nie było... szkoda tylko że tak po prostu się jej pozbyli. Co ci ludzie robią to się w głowie nie mieści, ja już usłyszałam pytanie którego psa wymieniam na młodszego.
  17. Też jestem zaskoczona. Ona się zachowuje jakby zawsze była w domu. Wywala się na plecy i domaga pieszczot. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Może to właśnie dlatego że młoda jest i że nie była długo w schronisku.
  18. Ona jest cały czas głodna. Może dlatego wyjadła ten cukier. Cały czas prosi o więcej, ale nie moge jej za dużo dawać. Narazie jak coś dostaje to rzuca się na to i połyka w jednej chwili. No ale i to się unormuje po jakimś czasie. W ogłoszeniach mozna dodać że kotów nie atakuje, raczej je ignoruje. Raz pogoniła mojego, teraz traktuje go jak powietrze. Drugą suczke traktuje na równi (raz od niej dostała) Nikiego chce sobie podporządkować, co jej dość łatwo przychodzi bo jest większa. W ogóle moje psy to są już za stare dla niej. Ona ma jak dla nich za dużo energii, jest za gwałtowna. O dziwno tylko najstarszy jej dorównuje w szaleństwach. Aha no i od dzisiaj, według zaleceń weterynarza, będzie dostawać tran.
  19. [COLOR=black][FONT=Verdana]Mona troszkę narozrabiała w nocy. O trzeciej coś jej strzeliło do głowy i zamiast spać wybrała się do kuchni. Nie wiem jak ona to zrobiła, ale zrzuciła ze stołu cukiernice. Najgorzej że wyjadła sporo cukru. Później nieco skruszona pozwoliła sobie umyć pyszczek i wyszła ze mną na spacer. No a później, jak myłam cukiernice ściągnęła mi pościel z łóżka, miała przy tym wielką radoche. Po za tym noc była spokojna.[/FONT][/COLOR]
  20. Brat został zaakceptowany: [IMG]http://images30.fotosik.pl/172/b18f379df140e547.jpg[/IMG] Tutaj widac jaka z niej chudzina: [IMG]http://images27.fotosik.pl/171/4f27f41bd85824e5.jpg[/IMG]
  21. Możliwe. Proszę Was o pomoc w ogłaszaniu suni, mam teraz ograniczony czas.
  22. Papudraczek mówiła że szwy sa juz zdjęte (?) Po za tym wszystko dobrze. Aha no i suczka ma około 2 lat. Pewnie przy pierwszej ciąży wyleciała z domu. W głowie się nie mieści że ludzie mogli się jej pozbyć...
  23. Brat, który przyjechał przed chwilą na weekend, został obszczekany przez Mone. Straszna z niej zazdrosnica. Bałam się że Niki będzie na początku o nią zazdrosny, a tymczasem to Mona na niego warczy i spycha go z kolan.
×
×
  • Create New...