Jump to content
Dogomania

Kanzaj

Members
  • Posts

    3100
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kanzaj

  1. Strasznie tu pusto, nikt nie zagląda... Ucałowania dla malutkiej śliczności:calus: Może by tak podnieść wątek???
  2. No to odprawiamy czary w intencji złamania tegoż niesfornego pana:diabloti:
  3. [quote name='ronja']Z Munią jest chyba lepiej. Dziś ganiała się z kotem i obgryzała ucho wołowe. Chyba dziewczynka zdrowieje. Bardzo się cieszę, że już największy ból za nią. Kanzaj, nie wiem do kiedy jest tymczas Muni - chyba do końca życia... Pan tymczasowy zaczął się łamać - ale jeszcze potrzebuje czasu. P. Beata to na pewno Muni nikomu nie odda (nawet mi...)[/quote] Czyli można przyjąć, że dziewczyna ma domek i już:lol: ???
  4. Czy Munia zostaje u p. Beaty na zawsze, czy wciąż to tylko tymczas???...No i do kiedy...???
  5. Jakiego wzrostu jest ta ślicznota i od jak dawna w schronie???
  6. O rany, w którym schronisku jest taka mała liczba adopcji???
  7. Czy to znaczy, że Munia miałby szansę zostać tam gdzie jest na zawsze??? Bo przyznaję, że już się nieco gubię...:crazyeye:
  8. Na kiedy potrzebny jest ten transport?
  9. http://www.e-bosch.pl/ Mój wet twierdzi, że to dobre produkty, a tańsze od Royala itp... Senior byłby chyba najodpowiedniejszy, worek 12 kg to koszt około 110 zł.
  10. Jakiej wielkości jest ta pięknota?
  11. Co u misiaków futrzastych???, bo żadnych wieści od kilku już dni...
  12. Witajcie dogoluby, Greta ma się znakomicie. No może poza momentami, kiedy nadciąga burza :shake: . Wówczas nie ma sposobu, aby powstrzymać ją przed wtargnięciem do mieszkania. Jednak i tu krąży wokół stołu i biega nerwowo. Poza tym nieco się uspokoiła, bowiem przez pierwsze trzy dni chyba w ogóle nie spała, chłonąc całą sobą wolność, czyli biegała, chodziła, tuptała po całym podwórku. Dziś po raz pierwszy poszliśmy na spacer całą bandą, tj.dwa potworki :angryy: :angryy: prowadziły pięć diabełków :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: . Przechodnie omijali nas szerokim łukiem, choć zamiary mamy zwykle pokojowe. Poza tym okoliczni mieszkańcy przywykli już chyba do naszego widoku dwa razy dziennie, kiedy to paradujemy otoczone futrzastą gromadką. Greta powoli dogaduje się ze wszystkimi psiakami, ale koty wciąż są "interesujące" w nieco podejrzany sposób :-o :-o ... Poza tym wszelkie środki lokomocji są dla niej niezwykle pociągające - dziś oprócz samochodu okazywała też zainteresowanie przejeżdzającym pociągiem... Wygląda na to, że kiedyś podróżowała i to sporo. Tymczasem pozdrawiamy :lol: , Greta & Co.
  13. Greta ma się doskonale. Wczorajsza wizyta u wujka Jacka - czyli rodzinnego weterynarza potwierdziła, że z sunią wszystko OK, oprócz tuszy. Trzeba dziewczynę odchudzić, co raczej nie będzie trudne, bo od trzech dni trudno Jej usiedzieć na miejscu. Pozdrawiamy
  14. Greta to "żywe srebro" - wszędzie Jej pełno, wszystkiego jest ciekawa, wszystko Ją absorbuje. Eksploruje rzeczywistość niczym szczeniak! Przy tym zachowuje się jak przysłowiowy "słoń w składzie porcelalany" - kupka na kwietniku (super):eviltong: , leżymy na paprotce (fantastycznie):p , spacerujemy po Mamusinych grządkach (ale o co chodzi):crazyeye: ! Na szczęście jest bardzo inteligentna i wydaje się "w lot łapać", że np. kwietnik to nie ścieżka. Cudne jest to Jej obserwowanie wszystkiego wokół. Wszystko przecież jest takieeeeee noweeeee!:lol: Poza tym nie chce być sama i cały czas szuka towarzystwa, nieważne człowiek czy pies, ktoś musi być obok. Apetyt też już wraca, więc patrząc na Jej wiecznie uśmiechnięty pysior, śmiem twierdzić, że jest szczęśliwa...:multi: :multi: :multi: Pozdrawiamy wszystkich dogomanów:loveu: !
  15. [quote name='KamilaS']Rubel też miał depresję w schronie. Jak tylko przyjechaliśmy do domu to bawił się i biegał jak szczeniak:-) Powodzenia Greta!:-)[/quote] Tak, Ansa - Greta również zachowuje się jak szczeniak. Chyba nie spała całą noc, jest cały czas podekscytowana! Rano był krótki spacerek na siusiu (ciągnie na smyczy że hej!) w parze z Maksiem. Maksio wygląda na wymęczonego przez nową koleżankę :lol: Załączam pierwsze zdjęcia z wczoraj. Ten rudo-biały facet to oczywiście Max. Sunia okropnie pcha się do domu. Chyba kiedyś musiała mieć spanko w domu, bo ledwie ją z siostrą żeśmy wyciągnęły za drzwi. Mamy taką zasadę, że duże psy mieszkają w domu jedynie w tęgie mrozy, albo, gdy są chore. Greta ma cztery puste budy do wyboru, a każda klasy lux - przestronna z czyściutkim kocykiem. Dziś Greta weźmie kąpiel:look3: Mamy nadzieję, że nie zdemoluje nam domku i że jej to nie zaszkoszi na skórę. Na razie! [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://img209.imageshack.us/my.php?image=pict0200im0.jpg"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/4149/pict0200im0.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL="http://img219.imageshack.us/my.php?image=pict0211wy2.jpg"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3294/pict0211wy2.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  16. [quote name='Nanka']Ansa pojechała do cudownego domku :bigcool:zabrały ją Renata i Monika, którym [B]bardzo[/B] dziękuję za tą adopcję :Rose: moje sprawozdanie fotograficzne z wyjścia ze schronu będzie jutro, bo dziś już nie dam rady :)[/quote] Drogie Dogomanki, z tą depresją Ansy - to chyba jakaś "ściema":). Sunia po wyjściu z boksu wystrzeliła w stronę wyjścia ze schronu wlokąc za sobą Monikę. Ja zdołałam zostać trzymając się siatki... Każdy napotkany samochód był nasz!!! W końcu okazało się, że w naszym samochodzie miejsce kierowcy jest tym najbardziej pożądanym... Po niewielkich pertraktacjach udało się jednak zaakceptować tylną kanapę z kocykami. Droga upłynęła spokojnie z jednym przystankiem, na którym pochłonęłyśmy miskę wodyyyyyy. W domu na spotkanie wyszedł najpierw Max, który już po chwili okazał się najfantastyczniejszym facetem pod słońcem!:cool3: A rzeczony facet, aż piszczał z radości :loveu: . Kolejni faceci - Grek i Wollo byli równie fajni, ale już nie tak atrakcyjni (cóż wzrost nie ten...). Mika cała zjeżona na razie nie daje się porwać euforii powitalnej. Obeszło się jednak bez ekscesów. Gorzej było z kotami. Tadek został zagoniony pod szafę w komórce, a Marysia na razie tylko wyjżała przez okno:shake: !!! Mamy nadzieję, że Ansa tj. od dzisiaj Greta nie okaże się kocim pogromcą:-o .... Apetycik na razie marny, ale cóż - tyle tu nowości i miejsc do zwiedzania i obsikiwania... NIe umiem załączać tu zdjęć, ale jak tylko "rozpracujemy" ten problem, to coś załączę. Pozdrowienia dla wszystkich:multi: . Greta & Co.
  17. [quote name='Czarodziejka']Nie potrafię powiedzeć, bo wiesz....te deklaracje wsparcia czasem kończą się rozczarowaniem...[/quote] OK, rozumiem. Napiszę maila na Twój mail lub zadzwonię. OK?
  18. [quote name='Czarodziejka']Oktawia i Arka uznały, że mimo wszystko powinnam wydać ci Sabę, bo jesteś, jak dotychczas, jedyną zainteresowaną. Fakt, że zaproponowałam Ansę był dla nich jak zdrada...[/quote] Aha, teraz rozumiem. Jednak po pierwsze - wydaje mi się, że ja nie jestem w stanie podołać wszelkim obowiązkom związanym z Sabcią, a po drugie - tak jak wcześniej napisałam - dla Niej samej pewnie lepiej byłoby już nie zmieniać domu. Czarodziejko - czy jesteś w stanie i możesz zaopiekować się Sabą na stałe, przy powiedzmy niewielkiej pomocy finansowej?
  19. Oj, to chyba wyniknęło jakieś nieporozumienie! Ale ja tego linczu nie doczytałam. Jeśli coś "narozrabiałam" - to przepraszam... Tym samym - publicznie przyznaję, że po rozmowie z Czarodziejką - moim skromnym zdaniem - Saba w obliczu swojego wieku i stanu zdrowia, pewnie najlepiej czułaby się już tam, gdzie jest. Tym bardziej, że pokochała się z dzieckiem, co dla psychiki obu stron jest fantastyczne.
×
×
  • Create New...