-
Posts
3100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kanzaj
-
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Kanzaj replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Czarodziejka']Grecia - masz dostać buzi w kufiory od cioci Czarodziejki :) Kanzaj, tylko całuj, a nie powtarzaj Grecie, że buziaki przesyłam :mad: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4058/pict0144alt0.jpg[/IMG] Odmłodniała...:)[/quote] Ucałowałam! Grecia przesyła lizanie swoim niemożebnie długaśnym jęzorem:eviltong: ! -
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Kanzaj replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj mija miesiąc odkąd jesteśmy razem!:loveu: Pozdrawiamy! -
[quote name='Aga_Mazury']Faktycznie jakaś taka ...ładniejsza...:iloveyou: choć i tak była cudna ... a co lekarz sugeruje...to na dziąsłach co to może być?... Kanzaj a może byś przytuliła do serca i Kropke...ona taka malutka ...miejsca wiele nie zajmie...a jak kocha...mój Boże... ale odrazu mnie byś miała na telefonie albo z wizytami ;)...:evil_lol:[/quote] Oj Aga, Aga:mad: ... Jeśli chodzi o Beti, to guzki na razie nie wyglądają groźnie. Pod warunkiem, że w płucach nic się nie dzieje i da radę w miarę szybko się tego pozbyć (oby tak było). W następny poniedziałek badania, a potem dalsze decyzje. Co się zaś tyczy Kropki, to nie powiem, żebym po wczorajszej lekturze Jej wątku nie myślała o... Ale - w domu jest już 7 psiaków i 2 koty (ludziów 3). Wszyscy wymagają przecież opieki i pielęgnacji, żarcie też coraz droższe, a ja właściwie bezrobotna. Ubiegłoroczny remont nas przerósł i wciąż czeka na zakończenie. Wszystko jakoś się toczy dopóki wszyscy zdrowi, ale w takim gronie co i rusz wizyta u weta, a to kosztuje niemało. Towarzystwo przecież coraz starsze (że nie wspomnę o sobie), więc do weta ścieżka dawno wydeptana... Obawiam się, że najzwyczajniej w świecie nie dam rady, chociaż serce mi się kraje... :-(
-
[quote name='Czarodziejka']Mnie również przybyła niejaka Funia Akrobatka wyskakująca z miłości przez okno :mad: Ja ją w pokoju zamykam, wychodzę sobie przed dom, a Funior już jest i się cały cieszy. Wczoraj jedna sąsiadka zapytała, czy ja mam schronisko, bo u nich przybłąkała się suka - szczenna i blisko terminu. W żadnym wypadku nie mam szans jej wziąć.:roll:[/quote] Wreszcie udało mi się jakieś zdjęcia wkitrać na stronę Grety - zapraszamy!
-
To jest moje spanko.:eviltong: Ale obok jest spanko Greka - też fajne - prawda?:razz: (Grekowi ciągle dziewczyny zajmują łóżeczko, ale on na szczęście jest dżentelmenem... Beti pierwszej nocy nasikała do tegoż łózeczka :evil_lol: , dlatego brak w nim wyściełającej skórki...) Becik była dziś u weta - szykuje się operacyjne usunięcie guza z pyszczka i guzów na sutkach. No, że nie wspomnę o sterylce... Ale - z racji wieku - najpierw badanie serducha.
-
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
Kanzaj replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6798/pict0105ako3.jpg[/IMG] Witajcie, to ja Greta! Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają. Jak widać - uwielbiam bawić się piłką! [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/5770/pict0095aqd3.jpg[/IMG] Potem chwila odpoczynku na chłodnej górze piachu (którą ciągle z Maxiem rozwalamy, ku rozpaczy naszej pani :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ) [IMG]http://img520.imageshack.us/img520/4984/pict0103act4.jpg[/IMG] No i dalej do piłki! [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4058/pict0144alt0.jpg[/IMG] Greku - pobaw się ze mną, no już, nie bądź sztywniak! -
O Kropce dowiedziałam się dopiero teraz - po adopcji Viledy. Przejżałam cały wątek Kropkowy. Kochani - myślę, że dobrze byłoby zmienić tytuł i usunąć stamtąd informację o guzie, bo jak rozumiem - już szczęśliwie został usunięty. Może ona być bowiem myląca i zniechęcająca dla niektórych. A takie maleństwa częściej znajdują domki niż dużasy, choć przed nami okres wakacji i to mnie przeraża..., bo schroniskowych pensjonariuszy znowu wszędzie przybędzie...:placz: . Kropko - przesyłamy Ci mnóstwo ciepłych myśli i mocnoooo trzymamy kciuki za jakiś fajny domek dla Ciebie.
-
[quote name='Aga_Mazury']No to moja kropka została bez kolezanki...z która spędziła pewnie jakieś ostatnie pare ładnych lat... Vileda wyszła z nami na spcer chyba dokładnie raz czy dwa...a potem przy otwieraniu klatki cofała się do budy....więc gdy wyjmowaliśmy Kropcię (a w zasadzie gdy wyskakiwała)...to Viledka dostawała kiełbachę i zostawała w klatce...ale to już PRZESZŁOŚĆ... DZIĘKI DZIĘKI DZIĘKI DZIĘKI :Rose: adopcje starych zapomnianych psiaków sa najcudowniejszymi momentami w tym wszystkim... czekamy z niecierpliwością na wieści..... :kciuki: buziaki dla maleństwa i cudownej całej sfory :)[/quote] To ja WAM wszystkim dziękuję, że jesteście i kochacie te często zapomniane, niechciane przez innych złych ludzi stworzenia. :B-fly: Wszystkie moje futrzaki mają swoje smutne historie, ale mam nadzieję, że ze mną nie jest im tak źle...;) . Najfantastyczniejsze jest chyba zobaczyć na bardzo długo smutnym psim pysiaku wielki uśmiech :megagrin: i wesołe oczka. Mam nadzieję, że Kropka też w końcu zmieni adres na jakiś bardziej przytulny, czego Jej z całego serca życzymy!
-
Witajcie przyjaciele Betinki, :lol: maleństwo chyba czuje się nieźle, chociaż jak na moje oko jest dość autystyczna. Ale po tak długim pobycie w schronie, to chyba normalne. Jednak jest bardzo bystra i już doskonale wie gdzie Jej posłanko i miseczka. Widzę jednak, że najlepiej czuje się na podwórku, tylko, że wówczas nie reaguje na żadne wołania. Cóż - tyle nowości wokół do obwąchania, obsikania, no i teren nieco większy niż schroniskwa klatka... Z pozostałymi psiakami na razie stosunki układają się poprawnie, tylko jamnik Olek zachował się mało gościnnie dziabiąc małą po nosku, na szczęście nic się nie stało. Grek obserwuje nową koleżankę, a duży Max po obwąchaniu stwierdził, że jest chyba za mała do zabawy, więc nie zwraca na Nią uwagi. Dziewczyny obwąchały Betinkę i też jest spokój, mam nadzieję, że tak już pozostanie.Z kotami powitanie nastąpiło z daleka. Beti na szczęście jest bardzo otwarta na kontakty z innymi - widać, że przyjaźnie macha do każdego ogonkiem. Martwi mnie jednak bardzo Jej stan zdrówka, bo jesta kilka niepokojących symptomów. Przede wszystkim guz w pyszczku w okolicy górnego kła i drugi przy jednym z sutków. Modlę się więc, żeby płuca były czyste. Poza tym mała sporo dyszy, a oddech podczas snu jest b. płytki i nerwowy. Oby był to tylko stres i emocje... Jutro odwiedzimy wujka Jacka - czyli zaprzyjaźnionego weta, a potem pewnie RTG i EKG, no i zobaczymy co dalej. Trzymajcie kciuki, a jak się nauczymy, to wstawimy tu fotki naszej gwiazdeczki.:loveu:
-
Witajcie wszyscy - to ja Vileda, tj. od dzisiaj Beti:razz: . Dziś wyjechałam do swojego domku. Byłam mocno przerażona, bo nie wiedziałam czego ode mnie chcą te obce osoby, a teraz już wiem, że będziemy zawsze razem. Na razie poznaję się ze wszystkimi i jestem czysta (co za uczucie:crazyeye: ). Teraz kończymy pisanie, bo wszyscy jesteśmy strasznie zmęczeni i śpiący.
-
Mielec- Maleńka kremowa suczka jak Papillon ma własny domek!!!
Kanzaj replied to terra's topic in Już w nowym domu
Ile lat ma to śliczne maleństwo, ile czasu spędziła w schronie i czy jest po sterylce???... -
Muni(Ostrów Maz.)wypłynęło oko. Razem z synkiem w nowych domach:)
Kanzaj replied to ronja's topic in Już w nowym domu
[quote name='Igusia']Ronja dr Niziołek przyjmuje w naszej zaprzyjaznionej klinice na belgradzkiej;)[/quote] Niziołek jest stanowczo przereklamowany i coraz bardziej zadufany w sobie:evil_lol: - niestety... -
Witaj Czarodziejko ze swoimi Pluszakami. Dziś zrobię obiecany czerwcowy przelew dla Sabci. Wiem, że Jej choroba mimo wszystko jest na tyle wredna i podstępna, że będzie postępować. Jednak Saba otoczona miłością, opieką i towarzystwem z pewnością cierpi dużo mniej niż gdyby była sama... Ucałowania dla wszystkich od mojej "ekipy". (Grecie uśmiech nie schodzi z pyska - nawet jak grożę laniem za kopanie dołów. Cóż - wie cwaniara, że to tylko "strachy na lachy")
-
Muni(Ostrów Maz.)wypłynęło oko. Razem z synkiem w nowych domach:)
Kanzaj replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Polecam dr Dziekana - wiem, że przyjmuje na ul. Modlińskiej -
Z okolic W-wy. Najprawdopodobniej w najbliższy piątek będę jechać na Mierzeję Wiślaną, a powrót w niedzielę. Chociaż to nie wyjazd prywatny i będę mieć współpasażerów. No i myślałam, że może w niedzielę w drodze powrotnej uda się wpaść do Ostródy... Tymczasem schron zamknięty... Szkoda, bo przecież to dobra pora na odwiedziny i ewentualne adopcje, gdy w tygodniu ludzie pracują. Może uda mi się wpaść do Ostródy w jakąś następną sobotę... Pozdrowienia dla Viledy i pozostałych nieszczęśników :loveu: :placz:
-
Muni(Ostrów Maz.)wypłynęło oko. Razem z synkiem w nowych domach:)
Kanzaj replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Telewizja niezdrowa dla oczek!!!;)