Jump to content
Dogomania

Waldek

Members
  • Posts

    949
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Waldek

  1. już mam dość ....wszystkie bezdomne psy omijam ....
  2. szkoda, że mało kto pisze tutaj ...
  3. [quote name='Awit']Masz trudny orzech do zgryzienia. Ale pomyśl, jeśli miałby być w schronisku to czy ci Państwo z budą ciepłą i kotłownią nie są dużo lepszym rozwiązaniem? Ale też bym się zastanawiała.[/QUOTE] no właśnie , to jest lepsze rozwiązanie niż schron ale .....są lepsze.....kiedyś udało się nam wyadoptować Bąbla ....trafił przed kominek do salonu : tutaj jego dramatyczna historia : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/118460-BAE-bel-odnalazA-szczAE-A-cie-Nowe-zdjAE-cia[/URL] zapraszam do lektury
  4. a może do tej pory trafi się mu ciepły domek .....na razie nikt więcej nie dzwonił ..
  5. no właśnie ....wczoraj zostałem powiadomiony, że Państwo zdecydowali się mimo iż jest kastratem .....jeśli chodzi o jego bytowanie to będzie to wybieg-podwórze z ocieplaną budą razem z dwuletnią sunią Onką ...w mrozy miałby zapewnione miejsce w przydomowej kotłowni .... nie jest to ideał zważywszy na jego stawy i te kaszaki oraz wiek ....ostateczna decyzja z naszej strony ma być podjęta do soboty , moja TŻ ma jeszcze rozmawiać w tej sprawie z ew nowymi właścicielami .....zobaczymy ...
  6. [quote name='tomcug']Mam nadzieję, że nie chodziło o tatusia dla przyszłych szczeniaczków. Trzymam bardzo mocno kciuki.[/QUOTE] takie odniosłem subiektywne wrażenie ale nie przesądzajmy ......
  7. Rozmawiałem dziś z Panią , opowiedziałem jej więcej o [B]Atosie[/B] o kaszakach etc, mają w pobliżu weta więc nie byłoby problemu. Byłby towarzystwem dla 2 letniej Onki ale gdy powiedziałem , że jest kastratem to jakby troszkę się zmartwiła, wyczułem , że mąż chciałby "sprawnego" Onka dla swej suczki . Nie mniej jednak będzie rozmawiać z mężem i wieczorem zadzwonią z definitywną odpowiedzią . Poczekamy zobaczymy.
  8. dostałem późnego sms-a że dziś będą dzwonić .
  9. dziś zadzwoniła do mnie Pani z Piotrkowa Trybunalskiego , chciała towarzysza dla swojej onki ale mąż miał zdecydować , nie zadzwonili powtórnie ..
  10. trzeba próbować i liczyć na wielkie szczęście ....on i my bardzo się męczymy .....
  11. na razie czisza...
  12. o rany !!!! jesteście niesamowite ......zobaczymy jaki będzie efekt tych ogłoszeń ...dziękuję
  13. dlaczego nie można edytować ???
  14. [quote name='Wiedźma'] Nie doczytałam - ile on może mieć lat?[/QUOTE] pierwsze ogłoszenie już mam , napisałem wg lekarza 8-9 lat ...
  15. [B]Otóż klika słów o Atosie. [/B]Znaleziony w Radzyminie pod Warszawą gdzie zagubiny biegał pomiędzy jeżdżącymi samochodami, następnie przetransportowany do warszawskiej kliniki gdzie był poddany badaniu (krew) oraz gdzie został wykastrowany pozostając tydzień na obserwacji. Wiem, że w samochodzie zachowuje się grzecznie i cierpliwie znosi podróż. Mało lśniąca i gęsta sierść świadczy o tym, że pozostawał raczej w kojcu na powietrzu, teraz po kilkunastu dniach sierść staje się coraz bardziej lśniąca i chyba zaczyną ją powoli zmieniać . Pod siersią wyczuwalne są (kilka) kaszaki tzn takie podskórne guzki z których jeden miał już pęknięty jak został znaleziony. Badania krwi nie wykazały nic szczególnego, profil wątrobowy i nerkowy książkowy, białe i czerwone (ich poziom) książkowy , jedynie w obrazie białych niewielkie wachnięcia świadczące o niewielkim stanie zapalnym, ale miał małe problemy z uszami więc lekarz jakby zasugerował ten powód. Z pewnością ma początki dysplazji i trzeba podawać mu na stawy odpowiednie preparaty. Nie ma problemu z chodzeniem ale zwróciłem uwagę że jak zjeżdża windą z ósmego piętra to się kładzie na podłodze, być może stanie sprawia mu mały kłopot, lecz na spacerze jak stoimy nie kładzie się , może to reakcja na windę (nie przypuszczam aby nią wcześniej jeździł) gdyż na początku wchodził do niej z pewną obawą ale teraz jest juz ok. Jest pozytywnie nastawiony do innych psów co obserwuję na spacerach, nie reaguje szczekaniem i warczeniem jak zdarza się mojemu onkowi Foksowi w stosunku do wybranych psich spacerowiczów. Bez problemu spaceruje i załatwia się (nie ma biegunki) . Jest odrobaczony, odpchlony. Jutro ma mieć zdjęte szwy po kastracji. Do końca nie wiem jak reaguje na koty gdyż dwa razy potarmosił moje odważne bestie , które ciekawsko wskoczyły do przedpokoju lecz w sumie nic im nie zrobił tylko mocno wystraszył. Na razie nie eksperymentuję w tym kierunku bo zaraz Kubuś (mniejszy piesek) podnosi jazgot i wszyscy są zdezorientowani. Myślę, że gdyby trafił do domku z kotem lub dwoma gdzie byłby psim singlem to tego typu sytuacji by nie było. Jest ułożony i grzeczny i taki przytulasty. Nie widziałem u niego agresji , takiej prawdziwej psiej agresji , mój Foks na spacerze jak spotka antagonistę to zjeża się ja wiewióra a sierść na karku staje dęba. On potrzebuję ciepłego domku i opiekuna , który by się nim zajął i zapewnił mu godną starość. Wg lekarza może mieć około 8-9 lat. Prawdopodobnie jutro będę z nim o mojego weta na zdjęciu szwów więc z pewnością będzie jeszcze raz wnikliwie zbadany i podzielę się się z opinią drugiego lekarza. Ze wględu na ilość zwierząt u mnie w domu jest izolowany w przedpokoju albo w łazience co też nie jest dla niego komfortowe gdyż wie, że za drzwiami są ludzie i inne zwierzaki a on musi samotnie spędzać czas. To naprawdę super pies i gdyby nie to że mam zbyt dużo zwierząt i to częściowo chorych z pewnością zostałby u mnie, jednak po prostu nie mam już dla nie czasu aby zając się nim należycie. W sumie to ma tylko jedzenie i trzy spacery dziennie. Czasem w przelocie jakieś głaski . To smutne , dlatego bardzo proszę o pomoc w rozmieszczaniu ogłoszeń, ja się nie wyrabiam. Teraz wyjątkowo znalazłem chwilkę aby się rozpisać ale już muszę pędzić dalej , a wieczorem po prostu padam. Atos zdezorganizował na troszkę poukładane relacje w domu. podaję kontakt do mnie : [EMAIL="waldekzdunczyk@wp.pl"][COLOR=#4444ff]waldekzdunczyk@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [B]tel 506 00 31 41 ,[/B]
  16. [quote name='Wiedźma']Tomcug jak nic zaraz sypnie kilkoma ogłoszeniami. Dobra jest w te klocki.[/QUOTE] Będę wdzięczny , tak mi zależy na domku dla Atosa. Dziś byłem z nim u wetki na zdjęciu szwów a przy okazji wetka obejrzała te podskórne kaszaki, dwa z nich były już nadpęknięte więc je wycisneła i wstrzykneła w torebkę po kaszaku jodynę . Okazało się że to nic groźnego tylko trzeba się z tym uporać a na to jest potrzebna cierpliwość i czas. Atos u wetki w pełni obsługowy , szwy zdjęte bez najmniejszego mrugnięcia z jego strony, wyciskanie kaszaków i wstrzyknięcie jodyny bez najmniejszej reakcji z jego strony . Dowiedziałem się że ma do usunięcia ten złamany kieł ....ale to nie jest aż tak pilące. Na dziś dosyć miał przeżyć . Wklejam jego wyniki krwi pobranej w następnego dnia po znalezieniu .... [URL=http://img4.imageshack.us/i/labwetwynikiatos.jpg/][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/1913/labwetwynikiatos.jpg[/IMG][/URL]
  17. [B] Otóż klika słów o Atosie.[/B] Znaleziony w Radzyminie pod Warszawą gdzie zagubiny biegał pomiędzy jeżdżącymi samochodami, następnie przetransportowany do warszawskiej kliniki gdzie był poddany badaniu (krew) oraz gdzie został wykastrowany pozostając tydzień na obserwacji. Wiem, że w samochodzie zachowuje się grzecznie i cierpliwie znosi podróż. Mało lśniąca i gęsta sierść świadczy o tym, że pozostawał raczej w kojcu na powietrzu, teraz po kilkunastu dniach sierść staje się coraz bardziej lśniąca i chyba zaczyną ją powoli zmieniać . Pod siersią wyczuwalne są (kilka) kaszaki tzn takie podskórne guzki z których jeden miał już pęknięty jak został znaleziony. Badania krwi nie wykazały nic szczególnego, profil wątrobowy i nerkowy książkowy, białe i czerwone (ich poziom) książkowy , jedynie w obrazie białych niewielkie wachnięcia świadczące o niewielkim stanie zapalnym, ale miał małe problemy z uszami więc lekarz jakby zasugerował ten powód. Z pewnością ma początki dysplazji i trzeba podawać mu na stawy odpowiednie preparaty. Nie ma problemu z chodzeniem ale zwróciłem uwagę że jak zjeżdża windą z ósmego piętra to się kładzie na podłodze, być może stanie sprawia mu mały kłopot, lecz na spacerze jak stoimy nie kładzie się , może to reakcja na windę (nie przypuszczam aby nią wcześniej jeździł) gdyż na początku wchodził do niej z pewną obawą ale teraz jest juz ok. Jest pozytywnie nastawiony do innych psów co obserwuję na spacerach, nie reaguje szczekaniem i warczeniem jak zdarza się mojemu onkowi Foksowi w stosunku do wybranych psich spacerowiczów. Bez problemu spaceruje i załatwia się (nie ma biegunki) . Jest odrobaczony, odpchlony. Jutro ma mieć zdjęte szwy po kastracji. Do końca nie wiem jak reaguje na koty gdyż dwa razy potarmosił moje odważne bestie , które ciekawsko wskoczyły do przedpokoju lecz w sumie nic im nie zrobił tylko mocno wystraszył. Na razie nie eksperymentuję w tym kierunku bo zaraz Kubuś (mniejszy piesek) podnosi jazgot i wszyscy są zdezorientowani. Myślę, że gdyby trafił do domku z kotem lub dwoma gdzie byłby psim singlem to tego typu sytuacji by nie było. Jest ułożony i grzeczny i taki przytulasty. Nie widziałem u niego agresji , takiej prawdziwej psiej agresji , mój Foks na spacerze jak spotka antagonistę to zjeża się ja wiewióra a sierść na karku staje dęba. On potrzebuję ciepłego domku i opiekuna , który by się nim zajął i zapewnił mu godną starość. Wg lekarza może mieć około 8-9 lat. Prawdopodobnie jutro będę z nim o mojego weta na zdjęciu szwów więc z pewnością będzie jeszcze raz wnikliwie zbadany i podzielę się się z opinią drugiego lekarza. Ze wględu na ilość zwierząt u mnie w domu jest izolowany w przedpokoju albo w łazience co też nie jest dla niego komfortowe gdyż wie, że za drzwiami są ludzie i inne zwierzaki a on musi samotnie spędzać czas. To naprawdę super pies i gdyby nie to że mam zbyt dużo zwierząt i to częściowo chorych z pewnością zostałby u mnie, jednak po prostu nie mam już dla nie czasu aby zając się nim należycie. W sumie to ma tylko jedzenie i trzy spacery dziennie. Czasem w przelocie jakieś głaski . To smutne , dlatego bardzo proszę o pomoc w rozmieszczaniu ogłoszeń, ja się nie wyrabiam. Teraz wyjątkowo znalazłem chwilkę aby się rozpisać ale już muszę pędzić dalej , a wieczorem po prostu padam. Atos zdezorganizował na troszkę poukładane relacje w domu. podaję kontakt do mnie : [EMAIL="waldekzdunczyk@wp.pl"]waldekzdunczyk@wp.pl[/EMAIL] [B]tel 506 00 31 41 ,[/B] [B]jeszcze raz apeluję do dogomaniaków o pomoc , nie tyle finasową co w znalezienu mu godnego miejsca.[/B]
  18. dzięki Wiedźmo
  19. [quote name='Wiedźma']Zamurowało mnie. Skoro jest możliwość umieszczenia go w hoteliku, to i na leczenie się znajdzie.[/QUOTE] hotelik to nie jest najlepsze rozwiązanie ...dla niego potrzebny jest ciepły domek na emeryturce i serce opiekuna ...do końca swoich dni ...
  20. [quote name='lidusia']Nic więcej oprócz tego, żeby poprosic dziewczyny o pomoc nie mogę zrobic. A jeszcze akurat teraz zmiana forum. Nie wiem juz zupełnie jak sie poruszac. I kogo jeszcze prosic o pomoc dla Atosa. Może mrumrusie pomogą pozbierac fundusze na płatny DT?[/QUOTE] ja też jestem bezradny ...w piątek Atosowi będą zdejmowane szwy ....i dziś się dowiedziałem po przeprowadzonym rezonansie że szykuje mi się w najbliższym czasie operacja kręgosłupa .....to dopiero będzie dramat dla zwierzaków ....dlatego błagam ulżyjcie mi z Atosem , to ponad moje siły ...
  21. Chłopak spadł na ostanią stronę ....prawie ostanią ...jeszcze rozważam [B]eutanazję [/B]gdyż jest troszkę chory, początki dysplazji i mnóstwo gózków podskórnych ..., jeden pękł ...nie mam czasu na jego leczenie gdyż mam kikadziesiąt podopiecznych ....szkoda by go było ...
  22. [B]Bardzo dziękuję[/B] , słuchajcie do 20 listopada czyli do zdjęcia szwów po kastracji na 100 % pozostanie u mnie ....dziś zaatakował jednego z moich kotów Macieja , tak po prostu nie można funkcjonować ....koty stłamszone w jednym pokoju razem z moimi psami rezydentami , cały czas trzeba uważać , nie mogę być niewolnikiem we własnym mieszkaniu ....zrozumcie to ponad moje siły ....dlatego tak bardzo proszę o pomoc dla tego psa...
  23. Atos jest w Warszawie na Mokotowie ..... oto jego dzisiejsze zdjęcie : [URL=http://img697.imageshack.us/i/atos.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/1303/atos.jpg[/IMG][/URL]
  24. [URL=http://img697.imageshack.us/i/atos.jpg/][IMG]http://img697.imageshack.us/img697/1303/atos.jpg[/IMG][/URL] a to Atos odizolowany w przedpokoju , sam jak palec ....a on tak lgnie do ludzi ...
  25. [quote name='wisela1']Wrzucie to na OWCZARKI...... Albo ja wrzucę............[/QUOTE] pomóż proszę , ja nie jestem częstym gościem forum ..
×
×
  • Create New...