Jump to content
Dogomania

martasekret

Members
  • Posts

    2530
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martasekret

  1. [quote name='Magdagdynia']no wiesz jak to jest, jak to byl klient wezwany do np krow, to neikoniecznie zleceniobiorca bedzie chcial zglaszac ....[/QUOTE] nie rozumiem....miałam na myśli Panią weterynarz, ona powinna złożyć doniesienie
  2. [quote name='Martyna-Gdy']moim zdaniem,jak zacznie sie dyskusje,ze chce sie finansowac sterylizacje a potem mu ja oddać,to facet sie obrazi/wkurwi/podziękuje i tyle z tego będzie.. to nie są ludzie mentalnie na takie coś gotowi,jedyne wyjście zbajerować tak jak mówilam; czy ma pan jeszcze te sliczne szczeniaki? nie. - oo a moze chce pan oddać tego pieska (ze wskazaniem na sunię) i ją zabrać.. tylko musimy mieć DT i kogoś kto podjedzie z nim zagadać,bo ani na ani Magda nie możemy bo odrazu bd widział,że to jest kombinacja[/QUOTE] ja nie popieram pomysłu zabrania suczki stamtąd na dobre, wyżej napisałam, dlaczego jeśli pojedzie tam osoba, która ma doświadczenie w rozmowie z takimi ludźmi i zrobi to umiejętnie, to istnieje szansa, że chłop odda sukę na tą sterylkę
  3. tak, słyszałam o tej babce.....złota kobieta! generalnie facet popełnił przestępstwo i powinien za to ponieść karę i to nie tylko finansową......mam nadzieję, że osoby, które zainteresowały się suczkami, zgłosiły sprawę na policję
  4. 29. września, w okolicach Pogórza Dolnego zaginął Amstaff, maści jasnobrązowej, z białym torsem i małą, biała plamką na karku. Pies zerwał się ze smyczy. Monika, właścicielka Hammera, rozpaczliwie poszukuje psa, bardzo za nim tęskni. Pies ma ponad 2 lata, jest łagodny, WYKASTROWANY. Może ktoś go widział? Albo zauważył, że sąsiad ma nowego czworonoga w domu? Podaję numer do właścicielki: 509 434 442 Zdjęcia wkleję później. Narazie musi wystarczeć fotka z ogłoszenia: [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zgubione-znalezione/amstaff-ogl4277546.html[/URL]
  5. Uważam, że należy sukę zabrać na sterylizację, przetrzymać na czas rekonwalescencji w DT, zrobić jej porządną budę (skorzystać z propozycji udostepnienia materiałów przez wolontariuszy Promyka), zwrócić ją właścicielowi i czasami doglądać (można mu podarować ewentualnie trochę lepszej karmy). DS to będzie cud (o ile facet w ogóle ją komuś odstąpi), zresztą na jej miejsce pojawi się kolejny pies, który podzieli jej smutny los.... Posokowiec "rasowy", więc pewnie ma lepsze warunki, niż "zwykły kundel". Tutaj mamy piękny przykład, jak traktuje się zwierzęta w gospodarstwach.......................: [URL]http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/ada-suczka-uratowana-od-powieszenia-ogl4286839.html[/URL]
  6. Ile ludzi, tyle opinii na dany temat.....podobnie jest z eutanazją - są jej zwolennicy i przeciwnicy. Obawiam się, że tutaj na wątku nie dojdziemy do porozumienia, dlatego proponuję skupić się na szczeniaku i jego mamie.
  7. Niebieska pojechała do DT czy DS? Dała się wpakować do transportera? ;)
  8. Brązowa, co zatem radzisz? Zabierać szczeniaka ze schronu (chociaż jest tam już dobę, więc jeśli miał się zarazić jakimś cholerstwem, to pewnie się już zaraził...) czy spróbować zabrać z tego "gospodarstwa" sukę, o ile oczywiście chłop wyrazi zgodę? Jeśli propozycja ze strony jagodowej rodzinki jest poważna, to byłaby wielka szkoda, żeby z niej nie skorzystać!
  9. [quote name='jagodowa_rodzinka']Na chwilę obecną jednoznacznie nie mogę powiedzieć, ale na pewno odstąpię miejsce w domku tymczasowym mojego Stowarzyszenia albo użyczę swojego domku jako DT :) Kwestia do uzgodnienia na bieżąco.[/QUOTE] No to już jest coś! Bardzo konkretna propozycja pomocy! Dzięki! To może znajdzie się i DT dla malucha? Chociaż on teraz musi chyba przesiedzieć trochę w tym schronie, prawda...? :( Pozostaje jeszcze kwestia odebrania suni od właściciela, a on chyba nie jest chętny, żeby ją oddać na dobre....Może zgodzi się chociaż powierzyć ją wam na czas sterylki? Myślę, że Martyna potrzebowałaby wsparcia.....
  10. [quote name='jagodowa_rodzinka']Przeczytałam cały wątek na spokojnie.... Niestety dziewczyny mają rację, ze nie należy maluchów oddawać do schroniska.... I dobrze by wszyscy to wzięli sobie do serca, bo w tym wypadku pomagając możemy zaszkodzić szczeniakowi....Sama mam szczeniaka ze schroniska, który tam był tylko 3 dni...a okazało się, że adoptowałam malucha z parwo i tylko dzięki naszej determinacji, zaangażowaniu i tygodniowej walce o życie - udało się uratować naszą Tolę.A przechodząc do konkretów:jeżeli uda się Wam zabrać mamę malucha od tego typa - pomogę z DT i załatwię jej sterylkę oraz opiekę weta.[/QUOTE] Dzięki za chęć pomocy. "Pomogę z DT" - tzn. chcesz jej takowy ofiarować czy pomożesz w jego szukaniu? Martyna, myślę, że warto rozpatrzeć propozycję jagodowej_rodzinki, jeśli oczywiście uda ci się odebrać sunię od chłopa. Najważniejsze, żeby ją ciachnąć (nawet, gdyby miała wrócić na to gospodarstwo, bo o DS nawet nie śmię myśleć...) i na przyszłość uniknąć dyskusji podobnych do tej, która toczy się na tym wątku (mam na myśli słowne przepychanki pt. warto szczeniaka oddawać do schronu czy nie?). Mam ogromną nadzieję, że maluch nie zarazi się żadnym paskudztwem i że wkrótce znajdzie dobry dom.
  11. No i trzeba by było zorganizować wizytę przedadopcyjną. Na miejscu to żaden problem, chętnie taką wizytę przeprowadzę, natomiast w innej miejscowości trzeba byłoby kogoś znaleźć, kto się tego podejmie...No nic, czekamy cierpliwie :)
  12. Właśnie, jakieś konkretne telefony? maile? Hm, szczerze powiedziawszy, nie wiem, co myśleć na temat propozycji Pani Beaty....Ja osobiście wychodzę z założenia, że jeśli ktoś jest poważnie zainteresowany adopcją psa, to powinien sobie zadać chociaż tyle trudu i po niego przyjechać....tym bardziej, że odległość między Rumią a Bydgoszczą nie jest ogromna.....można wsiąść w pociąg (teraz taka podróż zajęłaby pewnie ze 3-4 godziny), pożyczyć od kogoś samochód (kwestia 2 godzin). Nie mówię, żeby od razu skreślać ten dom, ale podejście średnio mi się podoba....
  13. O ile sprawy natury stricte zdrowotnej czy wychowawczej jestem jeszcze w stanie poniekąd zrozumieć (poniekąd...), to uważam, że argument dot. rzucania się na inne psy nie jest argumentem. Ja przez 12 lat miałam amstaffa, który nie tolerował żadnych zwierząt, najchętniej pozagryzałby wszystkich dokoła (ludzi uwielbiała), ale nie przyszło mi do głowy, żeby ją z tego powodu oddać. No bo, tak naprawdę, w czym Państwu to przeszkadza? Po prostu nie można go puszczać luzem, a na spacer trzeba mu zakładać kaganiec. Chyba, że ma codzienny, stały kontakt z innymi psami, to faktycznie może być uciążliwe.
  14. Zaglądam do szalonej dziewczynki ;) Jakieś nowe wieści?
  15. Martyna, a może skorzystać z propozycji, która tutaj padła i faktycznie spróbować ocieplić jej tę budę....? Może zapytasz delikatnie faceta, czy nie miałby nic przeciwko...? Że noce coraz zimniejsze, a buda nieszczelna i sunia na pewno to odczuwa....Zaznacz, że nie musi ponosić żadnych kosztów, że ty wszystko zorganizujesz...Najwyżej walnie focha, trudno...... No i koniecznie sterylka! Bo sunia niedługo znowu zaciąży....mogę dołożyć jakiś grosz
  16. [quote name='toyota']Według mnie odwożenie szczeniaka do schroniska to bezmyślność. Jest duże prawdopodobieństwo, że złapie jakąś chorobę wirusową. Nie jest to wina schroniska, ale dużej ilości psów jakie się przewijają w tym miejscu. Dorosłe osobniki są w miarę odporne i raczej nie zachorują, ale w przypadku szczeniąt jest bardzo duże ryzyko. Dziwi mnie to, że nikt nie zrobi sobie kłopotu, by wziąć takie maleństwo na kilka dni do domu. Jak się chce pomagać, to pierwsza zasada jest- nie szkodzić, a druga jest taka, że czasami trzeba sobie rączki pobrudzić.[/QUOTE] Myślę, że to trochę niesprawiedliwe i krzywdzące sugerować niechęć do "pobrudzenia sobie rączek" i wypominać komuś, że "nie wziął szczeniaka na kilka dni" (a jaka jest gwarancja, że po kilku dniach szczeniak znajdzie dom?). Jak ma się sytuacja ze szczeniakami, każdy wie - wymagają większej opieki i uwagi, niż dorosły pies. Cieszę się, że to nie ja napatoczyłam się na te biedne psy, bo pewnie postąpiłabym podobnie i to nie z uwagi na to, że nie mam ochoty brudzić sobie rąk, tylko najzwyczajniej dlatego, że nie ma mnie często od 8 do 20 i mam swoje zwierzęta. Dziewczyna przejęła się losem psów, nie przeszła obok nich obojętnie. Szczeniaka zawiozła do schronu - oczywiście, nie jest to najlepsze miejsce dla zwierzęcia, ale kto wie, co przyszłoby temu facetowi do głowy, gdyby pewnego dnia uznał, że ma już dość kundla? Zresztą na tym gospodarstwie też nie jest bezpieczny przed chorobami i to różnego rodzaju. Z gdańskiego schroniska szczeniaki znikają w mgnieniu oka (i nie są chore!), więc jest duża szansa, że mały po weekendzie będzie grzał dupkę we własnym domu. A w tej budzie nikt nie miał szansy go wypatrzeć. Z dwojga złego uważam, że schronisko jest lepszym rozwiązaniem.
  17. Widziałam ogłoszenia psiaków na trójmiasto.pl Liwia jest śliczna!
  18. 3mam kciuki! Zróbcie szczylkowi ładne zdjęcia - wstawię go na trójmiasto.pl Chociaż, tak jak pisałam, niewykluczone, że on długo w schronie nie posiedzi....
  19. Szczeniaki w schronie schodzą jak przysłowiowe ciepłe bułeczki (po weekendzie szczególnie), także nie wiem, czy schronisko nie będzie lepszym rozwiązaniem... Można mu też zrobić ogłoszenia na trojmiasto.pl - tam zagląda sporo osób. Dołączyć fajne zdjęcia, ckliwy opis w stylu "jeśli piesek nie znajdzie domu, to skończy w lesie, przywiązany do drzewa"...może kogoś wzruszy jego los. Ciapkowo z pewnością nie jest umieralnią.
  20. Ale super! Po cichu śledziłam losy naszego boksia ;)
  21. Ogłaszam, ogłaszam, ale póki co - zero odzewu.........Mała siedzi w schronie sama, bo wszystkie szczeniaki rozeszły się w weekend jaki ciepłe bułeczki, tylko Nelka została..... Byli już tacy jedni, którzy przygarnęli ją wiedząc oczywiście o jej kalectwie, ale po dwóch dniach porzucili ją koło jeziora............ktoś zadzwonił do schronu i tak Nelka znowu zamieszkuje szczeniakarnię :( A ci idioci do ostatniego momentu utrzymywali, że pies jest u nich..... Jest przeuroczą sunią, spokojną i łagodną. Musi trafić do odpowiedzialnych i wyrozumiałych ludzi!
  22. Najlepiej pisać "niedowidzący" :D
  23. No to może poszczęści się naszej Szczotce........ Zdjęcia są super! Przeurocza suczka! Jeśli będziesz rozmawiała z osobami zainteresowanymi przygarnięciem Szczotki, to pytaj o dotychczasowe doświadczenia ze zwierzętami (jakie zwierzęta były w domu, dlaczego ich już nie ma, jakie w domu panują/panowały zwyczaje jeśli chodzi o karmienie i spacery), czy któryś z domowników nie ma czasem alergii, czy w domu są dzieci i w jakim wieku, czy i jak długo pies będzie przebywał sam w domu, co będzie się działo z psem w czasie dłuższej nieobecności (wyjazdów)? Zresztą, wierzę, że Twoja intuicja podpowie Tobie, kto jest a kto nie jest odpowiednim opiekunek dla suni.
  24. Smutna historia z pięknym happy endem! Łapek zasłużył na najlepszy z najlepszych domów! Życzyłabym sobie takiego szczęśliwego zakończenia dla mojej Nelci, która ma 10 tygodni i siedzi w schronie.....jest pieskiem niedowidzącym i to wstepnie przekreśla szansę na wyadoptowanie jej, ale wierzę, że w końcu znajdzie się jakaś dobra dusza, która się nią zaopiekuje.....
×
×
  • Create New...