no tak jest...
ale zeby wyjechac i wrocic o rozsadnej porze, tzn nie w srodku nocy, bez przesiadki to nie ma..
nie wazne..ja moge tylko w niedziele jechac..
jezeli to jest niemozliwe, bo nie ma gdzie piesia przechowac( o ile jeszcze jest...)
to jestem za tym, zeby zaplacic te paliwo chetnym w poniedzialek.
a przeciez oni powinni sie rozliczyc, pokazac faktury prawda?
ja przeciez dokladnie tak zrobilam jak przewozilam onka..