Wiwi
Members-
Posts
1526 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wiwi
-
eh...:shake: jeszcze raz do góry, bo co innego mogę...:shake:
-
przeczytałam watki o różnych chorobach i nie znalazłam nic co mogłoby pasować do objawów jakie ma mój pies, wiec zakładam nowy, mam nadzieje, ze nie dostane łomotu ... mam 12 letniego kundelka, który do tej pory był okazem zdrowia, był... najpierw miał jeden atak: gdy szliśmy na spacer naj[pierw zaczął sie jakby dusić po czym zaczął dziwnie skakać na wyprostowanych nienaturalnie łapach , rozjechały mu sie i oddal mocz...to był pierwszy raz. następny "atak" mial jakis czas temu znowu tak samo, zdenerwowałam sie i zaczęłam go uważnie obserwować. przez jakies dwa miesiące byl spokój i na nieszczęście zapomniałam o wszystkim, az do tego tygodnia... w tym tygodniu miał juz 3 ataki, 2 w ciągu jednego dnia, wczoraj...pojechałam do mojego weterynarza, ona nie wie co mu jest, podejrzewa padaczkę, ale poczytałam na forum i mi to nie do konca na to wygląda, nie ma drgawek, tylko jakby zesztywnienie, nie ma ślinotoku i wymiotów, wystąpiło jakby zesztywnienie z utrata kontroli nad nogami, co to moze byc???wczorajszy atak byl straszny, Pluto wyprężył sie, przewrócił na bok i zaczal płakać-piszczeć, to bylo po wizycie u weterynarza...dzisiaj znowu mial atak, ale juz dokładnie wiedziałam co bedzie, wstal, zeby wyjsc ze mna na spacer i po jakis 2 minutach zaczął kaszleć, dusic sie, wiec go podtrzymałam, zeby sie nie uderzył, bo wiedziała co bedzie...najpierw zaczal sie cofać, potem nogi tylnice odmówiły mu posłuszeństwa, następnie przednie i glowa opadla mi na rece, nie oddal moczu tym razem i po chwili wstal i najnormalniej w swiecie wyszedl ze mna krotki spacerek... bardzo prosze o pomoc, co to może być?? moja lekarka powiedziała, ze powinnam mu zrobic EEG i EKG i tak tez zamierzam w przyszlym tyg. zabrac go do Wrocka i gruntownie przebadać, chce jeszcze zbadać krew, ale do tego czasu nie wytrzymam z nerwów, wiec moze ktoś dysponuje wiedza co to moze byc??? poza tym nie mam pojecia o lekarzach z Wrocławia, moze ktos poleca jakiegoś? weterynarza ktory dysponuje odpowiednim sprzętem do tych badan, aha i jeszcze moze jakieś badania powinnam zrobić??? z góry dziękuje za pomoc...
-
do góry młody!!!!
-
nie no... to dziwne ze nim sie nikt nie interesuje, a gdzie jest pooglaszany? może skończyły się ogłoszenia??
-
no to bezimienna jak narazie pokazuje się na górze ;)
-
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
Wiwi replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
no żeby sie w końcu jego tułaczka zakończyła... mam nadzieje, ze teraz Blady będzie dobrze pilnowany :roll: -
ech w koncu wrociłam i patrze w subskrybcje i niestety nie ma zmiany działu " w domku":-( dziwne, ze jeszcze nikt sie nie zainteresował... ech :shake:
-
to pokazujemy sie na gorze!
-
dzięki. spróbuję się stosować do Twoich rad i zobaczymy może to poskutkuje....
-
nie wiem. może rzeczywiście źle odczytałam te wszystkie sygnały... ale on właśnie miał śmiałość do atakowania, gdy już zmierzyły się wzrokiem doszło do konfrontacji, tzn. mój rzucał się z zębami, ale miał kaganiec, po to, aby nikomu nie zrobił krzywdy. może rzeczywiście jest słaby psychicznie, to dlaczego atakuje? jeśli tamten w ogóle nie zwraca na niego uwagi i nie narusza jego strefy? z moim tak jest, że zawsze zaczepia duże psy i nie moge sobie z tym poradzić, być może nie jestem szefem jak piszesz, ale jak mam sobie z tym poradzić skoro pies jest grzeczny zawsze, a w momencie gdy widzi psa nie reaguje na nic?
-
śliczna ona jest...i takie kochane ma spojrzenie...i takie mądre może Atena? tak mi się jakoś rzuciło na myśl...
-
aha jeszcze o czym zapomniałam. gdy tamten drugi pies chciał go powąchać w miejsce gdzie zazwyczaj wąchają sie psy ;) Pluto strasznie sie rzucał, czy może to mieć związek z tym, ze kiedyś został znienacka zaatakowany i dość mocno dziabnięty w to newralgiczne miejsce...czy psy pamiętają takie rzeczy?
-
no więc odpowiem sobie sama:;) dzisiaj byłam na spacerze z wilegachnym , ale niesamowicie spokojnym psem i do tego wyrozumialym wobec mojego burka agresora. tak dodam, ze moj 10 kg a tamten 45. i zaczelo sie niewesolo...u mojego pelna agresja, najezony i z zebiskami, wiec zalozylam mu kaganiec...i bylo ciezko, nawet nie wiedzialam, ze on ma tyle sily i potrafi tak ciagnac na smyczy, nawet sie powachac nie dal! wiec chodzilismy sobie chyba z pół godziny w odległości 3-4 metrów i nic...dalej ujadanie i warczenie, zrobilo sie nieco spokojniej, gdy szlismy " na równi" tzn. zaden pies jako pierwszy. i tak sobie po tym wszystkim wywnioskowalam, ze moj pies jest agresywny dominacyjnie a nie lekowo...poza tym pozycje mial iscie dominujace ( z tego co wyczytalam w Corenie) pomyslalam sobie niech sie dzieje co chce spuscimy je ze smyczy i zobaczymy co sie dzieje...i jakie bylo moje zdumienie, gdy moj burek po okolo 10 minutach mierzenia sie wzrokiem, krecenia sie w kolko i wraczenia podporzadkowal sobie tego wielkiego psa, ktory byl dodatkowo bez kaganca!:crazyeye: ja nie wiem jak to sie stalo, na szczescie nie doszlo do zadnej bijatyki, byly tylko ostrzegawcze pokazywanie zebow, ale do konca nie wiem jak by to wyszlo, bo Pluto byl caly czas w kaggancu. poza tym nie pozwalakl sie zblizac temu drugiemu psu do mnie, nie wiem, czytalam Fennel i jakos nie moge sie z tym zgodzic ze moj pies mnie zdominowal i ze uwaza ze potrzebuje ochrony, nie wiem moze ktos bardziej kompetentny sie wypowie, ja tylko wnioskuje sobie z tego co wyczytam... poza tym ni9e bylo jakis wiekszych klopotow, bo hierarchia zostala juz ustalona;) i chyba nie mam juz zludzen co do tego, ze moj pies to pies agresywny i dominujacy i chyba pozostaje mi pogodzic sie z tym i pogodzic go z kagancem, ktorego szczerze nienawidzi.... [SIZE=1]i nie dziwie mu sie [/SIZE]
-
no to jeszcze raz do góry śliczny!!!!
-
uch... przebrnęłam przez cały watek wreszcie! i jestem pod dużym wrażeniem, z tego co wyczytałam to karma super, w zasadzie zadnych negatywnych opinii, gdyby nie cena... i chyba skusze sie na nią...ale mam parę pytań: mam 12-letniego kundelka( 10kg), bardzo aktywnego i do tego chudzielca, jaki Orijen powinnam wybrać Adult czy Senior? chodzi o to, żeby mi pies nie schudł, a może nawet nabrał trochę ciałka;). z racji wieku powinien dostac Seniora, ale czy na tym nie schudnie? poza tym czy wie ktoś może gdzie dostane Orijena we Wrocławiu w rozsądnej cenie...takiej na studencką kieszeń;) aha i jeśli ktoś ma może opakowanie i mógłby mi sprawdzić wielkość porcji dziennej to wtedy sobie obliczę dokładnie koszt miesięczny. pozdrawiam
-
wędrujemy na górę!
-
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
Wiwi replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
:thumbs: ja tez trzymam, żeby było dobrze! wiec na jakieś wieści nie ma za bardzo co liczyć niestety... ale mimo wszystko sie ciesze, może trafił dobrze i nie ma sie co martwić :lol: -
Blady za kratami.Bialy,spory,daleki kuzyn podhalana ZAADOPTOWANY :)
Wiwi replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
eh :-( wędrujemy na górę...:-( -
ja tez trzymam mocno kciuki! ale dziwne, ze nikt nie pta o tak ladnego psiaka i do tego jeszcze młodego, rozumiem trudności w znalezieniu domku dla starszego psa, ale takiego rozkosznego szczeniaka??
-
[quote name='Zmysł']Mało osób odwiedza tego ślicznego malucha[/quote] oj juz nadrabiam zaleglosci ;) a co tam u malego pięknoty? pytał ktoś może już o niego....
-
dziekuje Laluna. Domyslalam sie ze moze byc w tym wieku problem, choc staruszek w doskonalej kondycji jest...ale z nim to czasem tak dziwnie jest, bo nie kazdego psa ma ochote dziabnac i wtedy chwale go za to sowicie, gdy bez szarpania przechodzimy sobie obok jakiegos "strasznego wroga"....a czasem to tak jakby zwariowal, nie wiem przechodzi kryzys starczy czy co;) ale jakos sobie radzimy, kaganiec i tereny gdzie raczej nie ma psow... ale tak w ogole to zastanawiam sie czy skuteczna może by byla "terapia" z jakims zaprzyjaznionym wieelkim spokojnym psem? może to by jakos zadzialalo?