Jump to content
Dogomania

Nikki - charciara

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nikki - charciara

  1. [quote name='akucha']:help1: :grin: :help1: :grin: :help1: :grin: :help1: :grin: :help1: :grin: :help1: :grin: [B][COLOR=red]K O M P R O M I T A C J A R O K U!!!![/COLOR][/B] Tych bzdur nie da czytać się ze zrozumieniem, wogóle nie da się czytać! [/quote] zgadzam się, tylko zły cytat dałaś powyżej :evil_lol: ale nazwa godoMANIA nabiera dla mnie coraz ciekawszego znaczenia..
  2. [quote name='Maupa4']ja ??? Nikki - nie żartuj ... Nikki - ja WSZYSTKO pojmuję "wąsko", o NICZYM nie mam pojęcia, czytanie ze zrozumieniem przekracza maje możliwości intelektualne ... cieszę się że "trafiłam" na tak inteligentnego "przeciwnika" ... przepraszam że jeszcze tak infantylnie zapytam: a czy zdrowotność młodych psów ma jakikolwiek związek z nierozmnażaniem ... [COLOR=#708090]bardzo mi odpowiada ton i sens Twoich "wypowiedzi"[/COLOR] ... [COLOR=slategray]tylko dlaczego Ciebie wszystko wyprowadza z równowagi [/COLOR][/quote] no cóż.. postanowiłam patrzeć na Ciebie dokładnie identycznie jak Ty na mnie :evil_lol: każdy kij ma dwa końce, licz się z tym, ze ktoś ten drugi koniec pochwyci. a do do rozumienia.. [sarkazm] oj taaak... wiesz wszystko i niepodważalnie a w szczególności o takiej jednej Nikki, bo ją przecież znasz od lat, nie raz miałaś wątpliwą przyjemnosć sie z nią zetknąć, porozmawiać, wiesz jak wygląda jej życie, rodzina, dom i poglądy i nigdy nie przeinaczyłaś żadnego jej postu bo czytasz je w skupieniu i skrupulatnie z pełną empatią [koniec sarkazmu] pytanie o zdrowotność.. masz całkowitą racje.. infantylne. a co do wyprowadzania z równowagi :D pyskatość i nei dawanie włażenia sobie na głowę to nie podniesione ciśnienie :) a ton moich wypowiedzi przeewoluował i dostosował się do ogółu po prostu :) [sarkazm] no skadal, prawda?? [koniec sarkazmu] aaaa.. i nie musi Ci odpowiadać :evil_lol: widzisz, sensem mojego istnienia nie jest uszczęśliwianie anonimowych dla mnie forumowiczów :evil_lol:
  3. maupa, "próżnaś" napisałam w kontekście tego, ze poczułaś się sprowokowana postem imiennym do kogoś innego. a co do czytania ze zrozumieniem, to odniosłam się już parokrotnie do konkretnych Twoich przeinaczeń, i jeszcze tylko dodam, ze od teraz będę dla łatwiejszego czytania ujmowała w nawiasach ton, który widocznie trudno odczytać, jak w poprzednim "sarkazm" Agama, próżność nie ma nic do możliwości czy zasług. a czy byłoby mnie stać.. zakładam, ze chodzi o "stać" mentalne.. owszem, gdybym oceniła, że taki mam cel w życiu i możliwości. ale jak pisałam wcześniej. zostawiam tę pałeczkę innym osobom. i krytykowanie mnie przez ogół tutaj [pisze o 'wcześniej'] jest nietolerancyjne wobec faktu, że mam swoje poglądy, życie, i mam prawo wyboru swojej drogi, liczebności / składu stada [które i tak każdy kto do nas wejdzie nazywa "małym zoo"] szanuję ludzi za ich zasługi, ale jak ktoś próbuje dogryzać, czy w inny sposób dop*****ać nawet nie znając "obiektu", to niech liczy sie z tym, że trafi w końcu na takie pyskate, co popatrzy dokładnie w taki sam sposób i w identyczny odpowie :)
  4. [quote name='Kostek']Nikki mnie przeraza to ze tak wszystko na rozowo widzisz...a szczegolnie ta zdrowotnosc...[/quote] a gdzie ja różowo podchodziłam do zdrowia psa?? jako osoba dobrze już zaprzyjaźniona z wetem, mająca sunię młodszą od Normana a po przejsciach typu sikanie krwią po uszkodzeniu nerek, ze słabym sercem, alergią i notorycznymi problemami pokarmowymi, wiem, jak wygląda "zdrowotność" psów, a w szczególności borzoi do tego stopnia, że chciałam wykupić Sathien ubezpieczenie zdrowotne, ale nie mogłam ze względu na jej.. stan zdrowia ;) jestem diabelną realistką. nie podchodzę "różowo" chyba do niczego na świecie.. ale też znam po prostu swoje możliwości :)
  5. [quote name='Maupa4']czyli jeżeli ja czytam ze zrozumieniem został Ci przedstawiony kolejny chart do adopcji, który ... nie spełnia Twoich "warunków" ??? (czy może znowu coś pokręciłam) a jaką masz gwarancję że Norman się zsocjalizuje z Twoją charcicą ... no chyba że gwarancją jest młody wiek i jego papiery ? innego nie mogłas zaadoptować bo jest "chory i nie stać cię na leczenie" a co będzie jak Norman nagle okaże się chory ?? ... no chyba że nie zachoruje bo jest młody i zdrowy ? [COLOR=slategray]chyba zostałam "sprowokowana" .... [/COLOR][/quote] tak, POKRĘCIŁAŚ [znowu zresztą, ale już zauważyłam, że nie czytasz ze zrozumieniem tekstu, wiec spoko, przyzwyczajam się] podobnie jak pokręciłaś moje powody dla których nie biorę Pirata. a socjalizację psa też pojmujesz baaardzo wąsko, tak samo jak zdrowotność młodych psów. [a nawet węziej] a co do sprowokowania.. hehehe, próżnaś :diabloti:
  6. no jak dotąd, Lavinia, do Ciebie nic nie miałam i nie wysuwałam personalnych żalów czy ataków, to teraz podniosłaś mi ciśnienie, i jak widać, wyrażam to tu i konkretnie. dla Twojej informacji Laviniu, nie przeniosłam sie tam żalów przelewać, wyrazam tam swoja opinię tak samo jak tu, po prostu tutaj napisanie czegokolwiek równa sie byciu skopanym przez Wasze Towarzystwo Wzajemnej Adoracji, które to nam każesz założyć. a że piszę tam.. a co, nie wolno?? charcie forum w końcu, mam charta, i obecnie mam żal. nie o to, że nie dostałam Normana, tylko o traktowanie tu człowieka z góry jak psychopaty nie czytając nawet dokładnie tego co ma do powiedzenia, a już na pewno nie sprawdzając u źródła, tylko snując pokrętne domysły. do kolejnej Twojej informacji. Miłą poznałam przedwczoraj wieczorem, telefonicznie, ponieważ zgłosiła się do mnie, że wie o psie, który z pewnych powodów nie może być wystawowy ani hodowlany, więc może jemu będę mogła pomóc, skoro nie mam takich zapędów a mam warunki. i odbyłyśmy bardzo długą rozmowę o chartach, wątpliwościach, moich mozliwościach i samym tym psie [ponieważ ma też cechy jak brak zsocjalizowania i mógłby być problematyczny po przejściu d naszego domu] jak już parę osób pisało, wszyscy zakładamy, że chcesz dla Normana jak najlepiej, i chwała Ci za to, ale sposób, w który np. ja poczułam sie potraktowana w ostatnich Twoich postach jest conajmniej wrogi, zakładający [a jakoś nie zauważyłam, żebyś sprawdzała cokolwiek i pisała o faktach zgodnych z rzeczywistością], więc tym razem nie mam sobie NIC do zarzucenia, że piszę ten post. podobnie jak wyrobiłam sobie przez ten wątek pewne krzywdzące dla ogółu forum wyobrażenie, że mieli się tutaj wszystko na miazgę a przede wszystkim ludzi którzy "mają czelność" mieć inne zdanie i wiedzieć czego chcą zamiast przyklaskiwać i rozkręcać aurę tragiczno-pochlebną dla "weteranów walki z całych złym tragicznym światem" więc nie pisz, ze sie gdzieś przeniosłam biadolić, bo nie biadolić czy psioczyć, tylko popatrz czasem dokładnie co czytasz i zanim uruchomisz zgryźliwość, to przypomnij sobie, że w przecietnym człowieku, zwłaszcza mającym do czynienia ze zwierzętami które potrzebują pomocy, powinno jeszcze byc coś takiego jak EMPATIA i patrzenie wielopoziomowe. i pisząc to mam całkowitą świadomość, że rozpętuję tu piekło, że czeka mnie niemal napad i skopanie, ale skoro macie do czynienia z psami, to powinnyście/iście wiedzieć, że jeśli się jakieś stworzenie drażni, szturcha, prowokuje, kopie, to w końcu nie tylko pokaże zęby i warknie, ale również ukąsi. co do Normana, to w całokształcie kierunku w jakim teraz toczy się wątek, to aż lepiej o nim nie wspominać tylko przerzucić ten wątek gdzie indziej, a jemu założyć osobny skoro poszukiwania domu trwają, bo w kontekście tego, co tu się dzieje, biedne zwierzę stało się już chyba tylko symbolem. włącznie z symboliką władzy, którą pokazujesz w poscie w którym piszesz "Norman jest MOJĄ WŁASNOŚCIĄ i nikomu nic do tego" [cytat niedosłowny] pozdrawiam mimo wszystko.
  7. a mnie zastanawia założenie, że dom z ogrodem lepszy od mieszkania [tu faktycznie, im większe tym lepsze].. znam sporo ludzi, którzy mając ogród korzystają z tego, ze pies załatwia się właśnie tam, a na spacer "dla odbiegania" wychodzą raz dziennie albo i nie.. mieszkaniec bloku aby psa "odsikać" musi wybrać sie z nim, i każdy logiczny właściciel [pomijam tu całkowicie niepoważnych ludzi albo panie z małymi pieskami wędrujące jedno kółeczko wokół placu zabaw, tak, by tylko pies potrzebe załatwił] wykorzysta to, by pies zażył ruchu. podobnie "mieszkania" to nei tylko małe pudełka w betonowych kompleksach. ja na przykład mam 200 metrów od klatki wspaniały jar z łąkami, dzikim boiskiem i bieżnią dookoła, "podlesiony" [zalesiony to za duże słowo] gdzie zdażają sie zające a nawet lisa spotkałyśmy na spacerze w nocy. a jak wyjść jeszcze ciut dalej to pola, łąki i nawet coś na kszałt lasu. moje znajome mieszkaja w dziesięciopiętrowcu a po drugiej stronie ulicy mają las, z którego pod klatkę przychodzą co rusz dziki. no i ludzie mający duże psy w mieszkaniu chyba bardziej nawet o ten ruch dbają, bo jak pies nie może wyskakać sie w ogrodzie a nie dostanie spaceru jak należy, to rozniesie mieszkanie. piszę to z pozycji osoby znającej oba warianty mieszkania z psem.
  8. [quote name='iwop']lavinia nie ma za co dziękowac :( mnie ostatnio spotkał zarzut, że psa, ktorego ogłaszam na allegro (kundelek) nie chcę oddac pierwszej chętnej osobie więc pewnie czekam na kogos kto mi wiecej zaplaci... :roll: za kundelki przeciez mozna wziąśc kupe kasy a co mówic za charta :cool3: )[/quote] cóz.. jak widać wszedzie i z każdej strony, każdy ma jakieś swoje myślenie i podejscie ;) tak to już jest przy zwierzach, bo wywołują niesamowite emocje ;) ważne tylko, by z tego wątku wyciagnać naukę: skupić się na zwierzu, sobie i olać resztę ;) heh, wiem co mówię, bo dałam sie mocno ponieść zamiast zastosować sie do tej rady ;) ale to pewnie wina tych krótkich spacerów w deszczu ostatnio zamiast, jak dziś porządnego ;) dobra, idę wrzucać foty na galerię :) pozdrawiam :)
  9. [quote name='fandango'] Idę sobie - ponieważ zdaje się nie mam żadnych szans na ofiarowanie cieplego (aczkolwiek małego) domku Normanowi, zadowoliłam się tym, co mi oferowano - ja nie wybrzydzam... z wielkim żalem ale zrezygnowałam z nieosiągalnego dla mnie Normana. Choć to przykre, zostać tak potraktowanym... ale każdy piesio ma wspaniałe serduszko niezależnie od rasy, czy nie-rasy, niewazne czy to imponujący, piękny borzoi czy pokraczny kundel... Nikki - nie masz racji, zbeształaś mnie, bo jestem hodowcą (co prawda kotów, ale jednak - o zgrozo! - RASOWYCH)... ja nigdy nie rozmnażałam i nie mam zamiaru rozmnażać zwierząt bez rodowodu, bo to jakaś paranoja - nie ma w tym żadnego sensu... tymczasem Ty nie widzisz w tym nic złego... w ten sposób dołączasz do grona tych, którzy powiększają pogłowie niechcianych, potencjalnie zagrożonych potwornościami tego świata, zwierzaków... możesz więc mnie sobie mieszać z błotem, to Twoja opinia i wcale mnie nie boli, bo bardziej słuszne jest to co ja robię niż rozmnazanie bez sensu bo "fajnie że szczeniaczki będą - domki dobre się znajdzie po fakcie"... współczuję takiego braku wyobraźni... [/quote] po pierwsze, nie skrytykowałam Cię za bycie hodowcą, po drugie, grzywacz chiński to nei taki znów kundelek i na pewno sprawi Ci wiele radości i świetnie dogada sie z kotami :) a po trzecie.. jeśli chcesz mnie mieszać z błotem, to nie argumentami zaczerpniętymi stąd na które juz odpowiedziałam i które w moim poscie brzmiały dokładnie odwrotnie czasowo. cieszę się, że w chwili obecnej jesteś szczęśliwa z Bartkiem [szczerze!], właśnei wróciłam z odbiegania i mam dobry nastrój. wiec jesli chcesz mnie krytykować to trzymaj sie chociaż prawdy.
  10. [quote name='Maupa4']Nikki - nie wciągniesz teraz mnie w dyskusje o szczeniaczkach, kastracjach, wystawach, itp, itd i udowadnianie Ci że to nie ja jestem wielbłądem ... :diabloti:... nie jestem również 100 kg feministką, 70 letnią niezrealizowaną życiowo starą panną, bezrobotną sfrustrowaną samotną matką piątki dzieci która ledwo wiąże koniec z końcem (więcej wymieniać nie będę - bo mi się nie chce) ... Nikki - ja jestem osobą od której (również) zależy to kto zostanie właścicielem Normana ... a właściwie to kto NIE ZOSTANIE ... pieńcie się dalej, obrzucajcie się błotem ... życzę powodzenia a na koniec przypomnę że Norman nie jest pluszową zabawką, która komuś pięknie się komponuje do wnętrza i własnej wizji świata[/quote] jak narazie to mnie tu sie zmusza do udowadniania że nie jestem wielbłądem. a ze jesteś osobą decydującą kto nie dostanie Normana.. świetnie :) mam nadzieję, że dobrze z Lavinią wybierzecie. a że Norman nei jest pluszową zabawką to nie musisz mi przypominać. i nie powiem, ze ubodła mnie ta sugestia, bo nie dotykają mnie sądy ludzi którzy nic o mnie nie wiedzą tylko wyrabiaja sobie opinie na podstawie wszystkiego POZA tym, co powinno ją wyrabiać. czyli ROZMÓW, SPOTKAŃ, SPRAWDZENIA OSOBY I WARUNKÓW OSOBIŚCIE LUB PRZEZ OSOBY ZAUFANE a czego jakoś nie było widać powodzenia.
  11. chociaż popieram, Lavinia, ten wątek ewidentnie juz dawno nie dotyczy Normana niestety.
  12. [quote name='akucha'] Biografię możnaby napisać, niezbyt chlubną zresztą...[/quote] czy cytując moją wypowiedź, to zdanie odniosłaś do mnie?? to wskaż mi "niechlubne" wątki.. bo dla mnie jest tylko jeden, że dałam sie wciagnąć w te wszystkie pyskówki, bo nie lubię jak mi ktoś kto mnie nie zna jeździ po głowie wtykając słowa, których nie pisałam.
  13. [quote name='Maupa4'] wiesz co piszesz ? - to przeczytaj swoje posty z pierwszego dnia i to posty a'propos szczeniaków .... zrezygnowałaś z wystaw a ze szczeniaków ?? bo co jak się zdarzą to znajdziesz im domy przed urodzeniem - tak ?? (tak napisałaś - mam Ci podać numer postu ?) Ja zanim zacznę się pienić czytam wszystko co zostało napisane ... więc nie insynuuj że nie czytam ze zrozumieniem bądź dokładnie ... ( a w "pyskówkach" też jestem niezła tylko niestety ciężko mnie sprowokować a i mam ciekawsze zajęcia) a TO FORUM to nie tylko wątek tego psa !! (no i oczywiście nie tego bezpapierowego i chorego charta ze schroniska, którego żaden "esteta i miłośnik chartów" nie chce) ...[/quote] tak, podaj mi numer postu, bo nie pisałam, ze jeśli sie zdażą, tylko jeśli któregoś dnia taka decyzja zapadnie. poza tym, jeśli czytasz ze zrozumieniem, Norman miał mieć jajka tylko i wyłącznie dla opcji wystawy, wiec zrezygnowanie z tego było równoznaczne z jego wykastrowaniem, sorry, ale bezpłodny pies szczeniaków nie zrobi, prawda?? i o szczeniakach też parokrotnie pisałam, ze nie NIE INTERESUJE MNIE POSIADANIE TAKOWYCH a co do Pirata.. skoro czytasz tak uważnie, to czemu jesteś kolejna osobą, która NIE DOCZYTAŁA dlaczego nie on??
  14. [quote name='lavinia']:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: dziewczyny !!!!!! co wy wyprawiacie !!!!!:angryy: :angryy: Norman jest wciąż u mnie, a raczej u Małgosi dwa domy dalej. Nie odzywałam się bo a)piątek miałam bardzo pracowity - sesja zdjęciowa b)sobotę miałam bardzo pracowitą - przygotowania do imprezy i impreza c)dziś mam urodziny i jestem delikatna z powodu wczorajszej imprezy :crazyeye: a wy tu w międzyczasie załatwiłyście na amen hodowców, pseudohodowców, dogomanię, osoby o innej orientacji seksualnej ( innej od waszej ) i pół Świata. Skąd w was tyle goryczy, kobiety ?? a teraz wybaczcie, ale muszę się oddalić, obiecuję jednak , że jeszcze dziś wrócę.[/quote] wszystkiego najlepszego :) :krolik: to moze dzisiaj sobie lepiej odpuść nadrabianie zaległosci ;) to powinien być miły dzień :megagrin:
  15. [quote name='Maupa4']a ja bym proponowała (zwłaszcza Nikki) żebyście przeczytały wszystkie swoje posty od początku i na spokojnie przeanalizowały to co napisałyście ... i myślę że same będziecie zaskoczone tym co pisałyście dwa dni temu a co piszecie dziś ... a zamim zaczniecie mnie mieszać z błotem sprawdzcie co ja zrobiłam i robię na tym forum ... Magda[/quote] jak narazie, to ja Cie w tej dyskusji pierwszy raz widzę, więc o co Ci chodzi z tym "co zrobiłaś"?? nie kumam. po drugie, wiem co piszę. i jedyne co sie przez ten wątek zmieniło to to, ze zrezygnowałam z wystaw więc chętnie przyjmę Normana wykastrowanego. uściślij, tylko proszę PRZECZYTAJ UWAŻNIE posty do których się odnosisz, bo juz tu takich przeinaczeń i przekłamań sie naczytałam, ze łapy opadają.
  16. [quote name='pidzej']Boże! Syndrom prześladowanej lesbijki, to forum o psach, dział o PSACH W POTRZEBIE i nikogo nie obchodzi czy jesteś lesbijką czy hetero. Sprzeczacie się same ze sobą, jedna mówi, że rodowód jest tylko nie odebrany, druga, że czempiony niedopilnowane. Parę dni temu jedna pisze, że póki co nie planujecie szczeniaków, ale 'kiedys, jesli juz zaliczy wpadke', to dla wszystkich znajdziecie dobre domy. Druga (po nagonce) że szczeniaki absolutnie nie. Pierwsza dołacza. Co mnie obchodzi, że Twoje koty były schroniskowe albo znalezione? Rozmnożyłaś je z egoizmu, dla uciechy oka. Pewnie Wasze oczęta estetek nie przejrzały setek innych wątków o tragicznych historiach bezdomnych psów.[/quote] po piersze, nie kompleks prześladowanej lesbijki tylko antypatia do "czytających inaczej i wybiórczo". sama zwróciłaś mi uwagę kiedy pomyliłam płeć. po drugie, jak Jenn wpisała, nie zna sie na papierach, więc ma prawo siać kfiatki po trzecie NIGDZIE nie pisałam, ze mi psy kiedyś "zaliczą wpadkę", przeczytaj jeszcze raz uważnie. tak jak nie pisałam, ze "znajdowałabym domy po fakcie". po czwarte, obrończyni bezdomnych, jasno zasugerowałaś parę razy, ze schroniskowym zwierzęciem "nie pokalałbym rąk" więc SPROSTOWAŁAM po czwarte: nie wiesz co czytałam, tak samo jak nie mam obowiązku czytać setek wątków które mnie nie dotyczą. swój czas wolę poswiecić swoim dzieciom i psu którego mam w domu a nie w schronisku. chcesz dyskutować?? naucz sie czytać.
  17. [quote name='asiamm']Nie trudno nie zauważyć. [B]Wspominacie o tym prawie w każdym poście[/B]. Nie wiem w jakim celu. Może chcecie żeby ktoś Was zaatakował z powodu innej orientacji seksualnej. Tu nikogo to nie obchodzi. Tu ważne jest tylko czy potencjalny nowy właściciel jest w stanie stworzyć psu odpowiednie warunki życia i zapewnić mu miłość. Sorry za off.[/quote] nie wspominamy w każdym poście, tylko było to kwoli wyjaśnienia, bo nie każdy lubi być brany za płeć przeciwną. odpuść sobie. dopidek: poza tym nie "wspominacie" tylko Jenn wspomina a ja to nie ona i odwrotnie. żałuję, że wogóle było to tknięte i że wcześniej tego nie udało mi się stemperować, bo to akurat totalnie nie w temacie i o zerowej "istotności"
  18. [quote name='fandango']NIkki, kociąt się nie sterylizuje/kastruje - każdy wet Ci to powie.... dlatego nie sprzedaję 3-miesięcznych kociąt już wysterylizowanych:P Mylisz pojęcia - to ,ze Twoja suka jest śliczna, ale bez rodowodu - czyli pochodzi z pseudohodowli, bo hodowcy nie chciało się, lub nie miał suki/psa uprawnionego do posiadania rodowodowych szczeniąt... i dlatego ona nie ma rodowodu. Sorry, dla kynologa i zwiazku kynologicznego - to nie jest pies rasowy. Wiesz, mi się także odechciało Normana - a wiesz dlaczego? bo pies z kulawą nogą do mnie nie przyjechał, nie porozmawiał!!! to nie jest normalne - czy u Ciebie ktoś się zjawił? Zapewne także nie... do mnie Lavinia nawet nie raczyła się odezwać, co uważam za niepoważne bo mogłaby chociaż powiedzieć: spadaj, nie dla ciebie on jest... wtedy bym wiedziala. A to milczenie... to nie jest fair. Co do pirata - tak mnie do chartów zniechęcono, robiąc z nich psy "inne inaczej", że zdecydowalam się na coś mniejszego, za co mnie nie będą piętnowac tutaj... dlaczego Ty nie chcesz Pirata? bo to nie jest borzoi, prawda? tylko i wyłącznie dlatego, choc masz warunki do posiadania charta znacznie lepsze niż ja. Ale chcesz zapewne "szpanować" - sorry, ale ja to tak odbieram. Bo imponowałyby ludziom bardziej DWA borzoje niż jeden, n'est-pas? Ja nie rozwazalam tego w ten sposób - naprawdę chciałam Normana, z całego serca... niewazne z jajkami czy bez, nawet Lavinia mówiła ze wolałaby aby ktoś go wystawiał... ale cóż, los chcial inaczej. Coś mi ta sprawa adopcji Normana śmierdzi, dlatego własnie, ze nawet nie próbowano sprawdzic warunków jakie oferujemy psu a także nas samych - bo rozmowa także wiele daje. Osobista - nie przez telefon...[/quote] widzisz, ale mnie zgrzewa jaka jest dla zwiazku kynologicznego, chociaż jest dla niego rasowa, bo MA papiery, mi się nie chce ich po prostu wziaść. umiesz czytać?? zresztą.. a uważaj sobie że mam nierasowca :D to zbije całe wszystkie Twoje argumenty o szpanowaniu rasą i tym podobne, prawda :razz: a mój "kundelek" i tak ma to pod ogonem :lol: co do jakichkolwiek działań odnośnie Normana.. mi nawet Lavinia nie odpowiedziała na sms-y z pytaniami. pisała na forum że czekać, to czekałam. nie doczekałam się, rozumiem, chociaż uważam, ze załatwia sie to inaczej, mail jest darmowy i wystarczy wpisać "dzięki za zainteresowanie, ale nie" dlaczego nie chcę Pirata?? wybacz, ale czytając o szpanowaniu mam ochotę Ci to i owo napisać na temat papierków i snobizmu i "rasizmu" w moim odbiorze Twoich postów, ale sobie daruję. ujmę to tak::p każdy mierzy swoją miarą :p. skoro Ty chciałaś szpanować, spoko, Twoja działka. a ja mam PRAWO WYBORU CO W ŻYCIU CHCĘ włącznie z piiiip rasą psa do anielki. po drugie MAM SWIADOMOŚĆ CZY MOGĘ SOBIE POZWOLIĆ NA CHORE ZWIERZE DO RATOWANIA, ale pewnie nie doczytałaś tego, jak i powodów, w poprzednich postach. więc daruj sobie wybielanie siebie i "pokazywanie serca zakochanego" najeżdżaniem na mnie, bo nie znasz mnie, nie znasz mojego psa, moich warunków a juz najbardziej moich pobudek. i to jest żenujące. [ale zapewne przeczytałaś po łebkach, tak jak poprzednie, więc luzik]
  19. [quote name='iwop'] I jeszcze jedno - adopcję psa mozna porównać co najwyżej z adopcja dziecka a nie z serwisem randkowym. Pies jest skazany na nasze zachowanie i nasza opiekę i gdy będzie mu źle nie spakuje swoich rzeczy i nie trzasnie drzwiami natomiast z randkowicze moga o sobie decydować. Mam nadzieję, że Norman trafi do super domu, do osoby, która sie "nie zrazi" np umową adpopcyjna do podpisania i wizytami poadopcyjnymi...[/quote] dokładnie. i tak to sobie wyobrażałam, jak procedurę ADOPCYJNĄ a to tutaj to ne procedura adopcyjna bynajmniej i nie zraziły mnie zadne procedury, które deklarowałam się przejść i o które sie upominałam, tylko nagonka, wmawianie chęci "pseudohodowli", "umoralnianie" że dlaczego nie inny i jestem snobem bo przyszłam po konkretnego psa. póki co ani nie miałam żadnej wizyty, ani nawet jej zapowiedzi, ale co sie dziwić, skoro wszystkie pytania jakie zostały mi zadane to podczas jedengo mojego krótkiego telefonu i dalej cisza. cisza kompletna w czymkolwiek. a umowa adopcyjna, to coś co znam, mam w swoim życiu podpisanych kilka, więc jeśli do mnie "piłaś", to sobie daruj albo zapytaj najpierw.
  20. "chciałaś", Jenn to kobieta, czytaj uważnie skoro juz czytasz... tak, chciała, a dzięki temu wątkowi znów będe musiała przekonywać ją że wziecie psa nei zawsze wiąże sie z przechodzeniem nagonki tylko zwykłej. ludzkiej, procedury adopcyjnej. dzięki. :roll:
  21. [quote name='fandango'] i nigdy, przenigdy nie sprzedaję kociaków bez rodowodu!!! Ktoś kto do mnie dzwoni i mówi, że "jemu rodowód niepotrzebny" jest skreślony z góry - jaką mam gwarancję, ze potem nie będzie mnożył kotów bez rodowodu = powiększał i tak zbyt duża populację zwierząt bez rodowodu... Może pokrętny ten mój sposób myślenia jako hodowcy, ale ma swój sens;-) No i te pseudohodowle - w jakichże koszmarnych ilościach są!!! przeglądałam allegro i jestem wstrząśnięta - kiedyś nie miało to aż takiego rozmiaru!!! Przerażające... Dlatego uważam ze jeśli naprawdę chcesz Normana - powinnaś się zgodzić na jego kastrację. Masz suczkę BEZ RODOWODU - czyli, jesli kiedyś wpadnie Ci do głowy aby skojarzyć NOrmana i Sathien (choćby z ciekawości, jakie szczenięta by wyszły) - to już będziesz pseudohodowcą... Pewnie zaraz skoczysz mi do oczu - ale to nie szkodzi - mam prawo wyrazić swój pogląd. A posiadanie dwóch przedstawicieli tej samej rasy a róznej płci zawsze... kusi:diabloti: no i - mając małe dzieci - nie upilnujesz choćby nie wiem co....[/quote] to dlaczego nie sprzedajesz ich juz wystarylizowanych?? [tych co ludzie chcą bez papierka] to raz. dwa, kto powiedział, że moja sunia jest nierasowa bo nie mam w kieszeni jej rodowodu?? powiem delikatnie.. moja sunia to córka międzynarodowych czempionów w najczystrzej krwi, przepiękna i wrecz każdy mi się dziwi, że nie chce odebrać rodowodu i jej wystawiać, bo jej rodzeństwo zdobywa czempianaty na całym świecie. krew i geny świadczą o pochodzeniu a nie papier z pieczątką. dla mnie machanie jej papierami właśnie byłoby snobizmem. a każdemu kto stwierdzi że jest "kundlem" czy "nierasowa" roześmieję się w twarz i tylko utwierdzę, ze szkoda kontynuowania tematu z kimś, kto uważa, że to papier [nawet nie 'istniejący' tylko 'odebrany i leżący w szufladzie'] decyduje o tym jakiej rasy [i czy wogóle] jest pies. a po trzecie.. nie skoczę Ci do oczu o stwierdzenie o pseudohodowcy, bo może kiedyś nauczysz się ich używać do czytania i wtedy gdzieś dojrzysz, że WIELOKROTNIE pisałam, iż Norman interesuje mnie WYKASTROWANY.. a miedzy bogiem a prawdą to interesuje mnie już tylko, czy dom w którym się znalazł/znajdzie jest fajny i psiak dożyje tam pieknej szczęśliwej starości. aaaa... i o kuszeniu jeszcze... pewnie mało kto to zrozumie, ale jedyne małe [w sensie wieku] co chcę w domu mieć to za parę latek dziecko. dla niedoinformowancyh którzy będą chcieli rzucać argumentami "wpadka". jestem les. moje macieżyństwo jest bardziej świadome niż kobiet stosujących pigułkę.
  22. aha, chyba zaraz pójdę sama siebie wpisać w czarne kwiatki z umotywowaniem, że śmiem szukać psa wyłącznie o określonych cechach i rasie a do tego mam pyskaty charakter i kiedyś śmiałam mieć kotkę, która rodziła nie posiadajac rodowodu. :diabloti:
  23. wiecie co, przerażenie mnie bierze jak to czytam.. "raz musi dla zdrowia??" zamiast sie zżynać to może uświadamiajcie ludzi że to bzdury zamiast tłuc tu pianę zakładajac, że tutaj też takie banialuki ktoś wyznaje.. a Pidzej.. po pierwsze masz mocno skrzywione pojęcie o mnie co wynika z nieczytania ze zrozumieniem moich postów, bo byś wyłapała, że koty miałam wszystkie albo schroniskowe albo ratowane włącznie z Knypcjanem po drugie... kurcze, fanie sie czyta jak wspierają się dwa różne obozy.. Pidzej która mówi o schroniskowcach i fandango, kóra pisze z pozycji hodowcy rasowiaków :D po trzecie.. wiecie co.. nie rozumiem takich "najeżdżaczy" którzy uważają, że każdy normalny człowiek, który nie bawi sie w zbawianie świata, nie łazi po forach i nie jęczy na straszny los całokształtu i ma inne racje, jest przyczyną całego zwierzęcego zła na ziemi. a najlepsze, że czasami śmiać mi sie chce [tak tak, oj niedobra Nikki , jak może!! zaraz oberwie gazetą!!] bo jak to czytam to mam wrażenie, że co niektórzy nie żyją w normalnym świecie tylko marzeniami o zwierzęcej, rasistowskiej utopii. i szczerze mówiąc nie przejmę sie najazdem na moją osobę który teraz nastąpi, bo i tak ujęłam to delikatnie. :razz:
  24. [quote name='pidzej'][SIZE=1]a[/SIZE] [SIZE=1]nawet już wiem kto Wy jestescie:lol!: [/SIZE] [/quote] hehehe, ojoj to mamy się teraz bać?? :evil_lol: bo wiesz, słyszałam, że mamy dwa kluby: zagorzałych fanów i zaciekłych antyfanów :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  25. Dorothy, nie planowałam robić Ci wykładu, zrozumiałam co napisałaś a nawet w jakiej intencji, moze po prostu już też zaczynam automatycznie BRONIĆ SIĘ i brać wszystko za bardzo do siebie.. rozumiem gorycz.. jest SŁUSZNA.. po prostu czytajac tu, i na wątku Pirata, każdy miałby dość hurtowej nagonki na siebie spowodowanej tym, że przyszedł w określonym celu, ze świadomością na co moze sobie pozwolić a na co nie, a czytałby co rusz "sądy" ludzi nic o nim nie wiedzących a jadących po nim jak po ośle z ambicjami mustanga, rozumkiem mrówki i pompką zamiast serca.. nie irytuj się juz proszę.. każdego chyba już męczy to wszystko...
×
×
  • Create New...