Jump to content
Dogomania

Nikki - charciara

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nikki - charciara

  1. [ uprzejmie uprasza moderatorów się o nie banowanie mojej osoby za ten zasyp tekstem, ale to dopiero.. połowa ;) .. no i dotyczy dziejów "poadopcyjnych" psa :eviltong: ]
  2. dzisiejsze skwitowanie TZ po dłuższym oglądaniu bawiących się psów: - wiesz co.. Sati wygląda przy Boriaszu jak końcówka serii.. taka łysa, mała i "niedorobiona".. :crazyeye: :evil_lol: :razz: a właśnie, Boriasz już kompletnie swobodnie sie u nas czuje :multi: zaczął w pełni reagować na imię [czyli wołany podnosi się po chwili łaskawie i przychodzi wetknąć nam nochala w dłonie po smakołyk ;), ustawia dalej Sati "delikatnie do szeregu", pozawłaszczał sobie kilka maskotek i coraz częściej prezentuje nam swoje podwozie w pozycji "koła do góry" :multi: jedzą oba potwory na potęgę :lol: co jest niezwykle cieszące, bo oznacza, że niebawem żeberka młodego znikną. Bori szama karmę wysokoenergetyczną i na nocnym bieganku nawet dał sie sprowokować szalejącej na pełnych obrotach Sath do pobiegnięcia za nią. można śmiało powiedzieć, ze przebiegł jakieś 40-50 metrów w całkiem przyzwoitym tempie:multi: nakarmienie ich za to to istna "służba na posterunku" ;) ponieważ uparcie chcą zamienić się miskami a to absolutnie niedopuszczalne :mad: [Sath je niskoenergetyczną karmę hypoalergiczną a Bory wysokoenergetyczną i wysokobiałkową, po której Sath znów wylądowałaby u weta ze skrętem kiszek] mały problem wynikł też, kiedy w sypialni zamieniłam im leża miejscami.. Boriasz nie sypia na legowisku, on na legowisku czasem tylko zadek trzyma. a że spał przy drzwiach i snem kamiennym [na stróża to on sie nie zapowiada :lol: to ulokowanie go przy drzwiach skutkowało całkowitym odcieciem od świata. czułyśmy się jak zamknięte w sejfie z otwarciem czasowym :lol: dopiero rano zyskiwał przytomnosci na tyle, by dać sobie cielsko ruszyć z miejsca ;) Sathien na widok legowiska Boriasza przy wezgłowiu łóżka wpadła w szał.. biegała, skakała, kopała w leżach, gryzła je i próbowała poprzekładać :evil_lol: kiedy w końcu udało nam się wejść do pokoju z wielkim klasycznym fochem rozłożyła się na swoim miejscu i przez godzinę jeszcze uskarżała się na los, podgryzała Borka, waliła łapami.. skończyła, kiedy młody odpowiedział jej siarczystym "lewym prostym" :diabloti: a dziś czuję rękę od barku po palce, bo psy postanowiły upolować uciekajace im spod łap kuropatwy a Bori był na automacie zapięty.. ałaaa.. :cool1: Boriasz się rozkręca.. dziś musiałam przychamować jego zapędy, bo zaczyna traktować Stado momentami jak zgraję stomatologów.. pokazuje coraz częściej cały swój piękny garnitur zębów.. byłam małpa :diabloti: pokazałam mu swój :diabloti: chwilowo poskutkowało, bo warknięcia to mam opanowane do perfekcji, ale wolałam nie ryzykować, siedząc między psami, że przypadkiem zacznę przypominać z twarzy Bruce'a Lee jak któryś w drugiego nie trafi.. Sath zaczyna powoli przypominać z zachowania.. whippeta :lol: biega skacze jak szalona, zaczepia, podgryza i ucieka :lol: Boriasz traci nieco cierpliwosć i swój wizerunek "gentelmenstwa" kiedy biała przeskakuje mu w biegu nad głową kłapiąc szczękami :cool1: ale najbardziej urocze jest, kiedy wymęczone kładą się na leżach i na przemian stukają drugiego "z łapy przez łeb" albo.. kiedy Sati leży i miętoli zębami uszy Boriaszka a Bori w tym czasie flegmatycznie "podgryza gardło" Satki :diabloti: Boriaszek jest też połączeniem osła z kotem.. ;) w zależności od kaprysu albo "odstawia posąg" i wołami nie można go zachęcić do czegokolwiek, albo chodzi się i tula. w szczególnosci do mnie. podobnie sprawa wygląda, kiedy ma dość panny. leży twardo a później przychodzi sie skarżyć :lol: widzieliście kiedyś wielkiego rosyja próbującego wkomponować Wam się na kolana.. pod biurkiem niższym niż on sam?? :lol: jesli nie, to zapraszam do nas :diabloti:
  3. [quote name='ziele77']no tak,właśnie widzę z tymi kodami to nienajlepiej się czyta...ehh jak ja bym chciała być na Twoim miejscu i mieć takie koffane cudeńka![/quote] widzisz kody?? odśwież stronę, bo każdą notkę wklejam najpierw a dopiero edycją usuwam kody, bo wcześniej ich nie widać. teoretycznie wszystkie już powinny zniknąć.
  4. no więc zaczęło sie ustawianie.. Sati czując juz chyba w końcu, ze Bori cosik zbyt "na włościach się panoszy" a jednocześnie [wstrętnik!] nie chce nawet się pobawić z taką fajną i towarzyską laską jak ona :diabloti: zaczęła go podgryzać, podszczypywać, robić wszelkie "dominanckie numery", jakie tylko jej do głowy przyszły, a "intruz".. zaczął być "bezczelny" :diabloti: no więc panna go za łapę, za ucho, za zadek 'cap' raz i drugi, bieganko dookoła, wyciaganie mu z pyska gryzaków, zabawek a nawet jedzenia, i sie w końcu Borek postanowił poskarżyć. przyłaził raz i drugi chowająć mi na kolanach pysk pod biurko, a ta biała paskuda dawaj go dręczyć jeszcze bardziej. no to ją walnął z główki lekko i za kark delikatnie zębami chwycił. popatrzył na mnie spłoszony, więc go.. pogłaskałam :evil_lol: a co :evil_lol: niech wie, że ma się nie dawać smarkuli :diabloti: no i sie zaczęło.. Sath szaleństwo dookoła odstawiała, nasz biedny "czołg" nie nadążał nawet głowy obracać w stronę gdzie doskoczyła, a ta już z drugiej do szczypie.. Boriasz "wrzucił drugi bieg" :lol: przyspieszył nieco reakcje, ale dalej daleko mu było do naszej sarenki, więc.. glebnął się na środku salonu i gdzie biała doskoczyła to capał zębiskami próbując złapać za chude łapki. w końcu sie udało. :diabloti: Sathi oczywiście podniosła alarm że ten brutal śmiał ją pochwycić tak znienacka i zabawa przestała być taka jednostronnie zabawna :evil_lol: później w końcu Bori podniósł flaki na kończyny i zaczęło się od nowa. podskakująca Sati, Bori z niezwykłą wręcz delikatnościa i flegmą odpowiadający lekkimi stuknięciami uchyloną paszczą w kark panienki i panienka po godzince.. skapitulowała :p a raczej udawała, ze skapitulowała, bo niby ulegle przed pyskiem mu się kładła, ale "uszczypliwości" sobie nie darowywała jeśli tylko wzrok odwrócił.. no to królewicz wyczekał jak poszłam dzieciom bajkę czytać i schwytał królewnę za łapkę nieco mocniej.. bez sladu oczywiscie, bo to gentelmen i do dam siły nie używa, ale na tyle skutecznie, ze Sathien złapała focha, położyła się na jego leżu, oddała zabawki i ostentacyjnie zaczęła go "olewać". Boriaszek oczywiście wykorzystał chwilę spokoju, by rozłożyć się na środku pokoju i uciąć sobie drzemkę :evil_lol: na co Sathien ze złością przekopała jego legowisko w bezkształtną bryłę i poległa na swoim z wielka obrazą majestatu :lol: ciekawi mnie, jak będzie wygladał wieczorny spacer, skoro Sati ma do mnie żal, że zamiast zasłonić ja własnym torsem, siedziałam i stwierdzałam tylko "chciałaś - masz , skoro uważasz Boriaszka za "dupę wołową" to sama mu to powiedz" :diabloti: , pewnie będę dziś charcicy "na gigancie" szukać :evil_lol:
  5. Bory chyba coraz lepiej sie u nas czuje :multi: coraz częściej "podnosi flaki" żeby poudzielać sie w życiu stada, co dla niego oznacza z reguły zgłoszenie sie przy misce :evil_lol: czasem podchodząc i cos chcąc "przytula się", czyli "tryka" głową, po czym jak kot ociera się całym ciałem i, finalnie, niemal kładzie się na "obiekcie głaskającym" :lol: zaczął też wodzić gałkami ocznymi za szalejącą z piłką Sath, chociaż pewnie bardziej dla upewnienia się, że nie podepcze mu łba po raz kolejny :evil_lol: no i flegmatycznie sięgnął w końcu po leżącą mu pod nosem maskotkę i dwukrotnie!! "zwarł" na niej zęby. tempo oczywiście boriaszkowe :lol: zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie jest jakimś wytworem mechanicznym starej generacji i w dodatku źle naoliwionym :evil_lol: większą aktywność wykazuje tylko w machaniu ogonem, kiedy to wytwarza całkiem miły w te upały wiatr ;) i oczywiście, goniąc wzrokiem i nosem po kratach za myszoskoczkami :lol: o jego totalnej przeszłości nie wiemy wiele, jakieś szczątki i naszłości tylko [jak choćby kulenie głowy, kiedy stoi sie przed nim i uniesie rękę, np. żeby obroże założyć czy nawet pogłaskać.. więc istnieje prawdopodobieństwo, ze oberwał parę razy po pysku], mieszkał w małym mieszkaniu typu atelier [coś koło 30-40 metrów] i miał służyć za maskotkę do salonu fryzjerskiego. ogólnie nie wygląda to co wiem i to co po nim widać, jakby miał wcześniej ruchu pod dostatkiem :shake: "chowanie głowy" to nie typowe odsuwanie łba.. mróży oczy, kuli uszy, chowa pysk i cały sie cofa karkiem do tyłu, a jak na chwilę przestaję robić cokolwiek to patrzy miną winowajcy.. :shake: ponadto kuli się na podniesiony ton glosu i za żadne skarby nie przejdzie obok kogoś, kto w jego odczuciu zbyt ostro mówi.. ma też koszmary podczas których kuli się, napina, skamle.. Boriasz nie ma najmniejszego problemu z chodzeniem na smyczy, i tak zwykle snuje się przy nodze nawet wolno puszczony, a jak chce gdzieś pójść to "po prostu idzie" a ty człeku na drugim końcu sznurka kombinuj ile wlezie :evil_lol: czasami do biegu sie poderwie, owszem, na króciutki dystans, choć zdecydowanie woli dreptać, snuć się łapa za łapą a chyba najbardziej.. stać :lol: w domu, niezależnie od tego co robi preferuje pozycję "plackiem-poskręcaną" ;) dzisiaj nareszcie udało nam się przydybać go w pozycji "koła do góry" więc chyba z godziny na godzinę coraz lepiej i swobodniej się u nas czuje :multi: do nieco większej aktywności nakłania go też zachowanie Sati, która odstawia psa zaczepno-obronnego, czyli zaczepia go, prowokuje, podłapuje za kark, ale kiedy Boriasz tylko zdzieli ją lekko z barku, przybiega w te pędy i chowa sie za mna z miną "broń mnie! broń!! ja taka malutka drobniutka przecież jestem" :evil_lol: na spacerach trzymają się w miarę razem, próbują się ustawiać przepychankami na ścieżkach :p ale Bori ma wielkiego focha kiedy Sath pędzi wolno a on na automacie.. za to puszczony potrafi odejść kilkadziesiat metrów, po czym.. robi w trawę "padnij" i trzeba po niego iść, bo ani myśli ruszać cielska dalej :diabloti: dziś sie uparłam. stałam i wołałam do oporu no i po niespełna 10 minutach w końcu przyczłapał, oczywiście natychmiast wpychajac mi nochala w dłoń po smakoszkę. no w końcu przypełzł to zasłużył, no nie?? :evil_lol:
  6. [quote name='ziele77']Ooooo to jest to co króliczki lubią najbardziej :evil_lol: Uwielbiam takie opowiadania,więcej więcej więcej!...a gdzie znajduje się ten charci pamiętnik z którego tu kopiujesz?[/quote] a wiesz ile pracy wymaga pousuwanie wszystkich kodów emotek żeby to wyglądało "po ludzku"?? :evil_lol: a pamietnik znajduje się na charcim forum. ok, wracam do przeklejania reszty :)
  7. aaa.. zapomniałabym.. poza faktem, że minimum dodatkowe pół godziny muszę doliczać na zaczepiajacych nas ludzi, zaczęł... znaczy zaczeliśmy ;) kolekcjonować nową serię "tekstów" [no wiecie, Sath prawie rok tutaj to juz się ludziska przywyczaili i nei gadali a teraz znów maja temat :lol: no więc.. - łomatko, a toto duzo je?? chociaż nie, chyba, bo chude takie.. [70% rozmówców] - Sati urodziła?? zaraz, ale Sati to to małe przecież!! [nosz jakoś dziwne by było jakby urosła nagle, owłosiła sie i wybarwiła na kasztanowo :lol: - [B]patrz, Przecinek ma ochroniarza[/B] !! [na Sati łebki podblokowe wołają "przecinek"] - to mój faworyt ;) - chłopak: patrz, ten z lewej to chart. dziewczyna: nie! ten z prawej to chart! chłopak: nie znasz się!! ten z lewej!! dziewczyna: głupiś, z prawej!! przepraszam, czy ten z prawej to chart?? ja: oba to charty rosyjskie dziewczyna: a widzisz?? to z prawej to chart, więc miałam rację!! i nie kłóć sie ze mną więcej!! [ eh te baby :shake: :evil_lol: ] - rodzeństo?? małżeństwo?? nie gryzą się?? - [sąsiadka z dołu] no coś właśnie słyszałam, że mi tupie jakoś mocniej coś po suficie.. ale jedno zauważyłam co mnei cieszy ;) już nie ma tak jak wcześniej, ze mi wszyscy z łapami psa miętosić startują.. teraz najpierw pytają :evil_lol:
  8. wczoraj wieczorkiem miałyśmy chwile strachu o Boriasza. od popołudniowego spaceru dyszał bardzo szybko i nie miał ochoty się ruszać, tylko spał albo udawał, że śpi. nie reagoował na Satiowe zaczepki i szaleństwa kiedy niemal mu po głowie skakała, zabierała z pyska "kości" zachęcała jak mogła do zabawy. na wieczornym spacerze nawet przebiegł trochę, łącznie moze ze 100 metrów w kawałkach truchtem, a po powrocie oddychał już bardzo szybko i głośno. sapał tak głośniej lub ciszej cały wieczór [Sathien, która jak zwykle śmigała jak szalona i miała zadyszkę dawno już sie uspokoiła], ale im później sie robiło, tym sapał szybciej i głośniej.. i tak praktycznie całą noc. nie wiem, może mu duszno było.. teraz jest znacznie lepiej, ale wpisane na listę "do sprawdzenia" u weta. a propo's weta. "przegląd techniczny" umówiony na wtorek, kiedy sie już Boriasz u nas trochę zaaklimatyzuje, do tego czasu obserwujemy wszystko. tak samo we wtorek uzupełnienie szczepień [parę dni temu się zdezaktualizowały] Boriaszkowi dopisuje apetyt :multi: chociaż bardziej mu smakuje karma Sathien a Sati karma Boriasza :lol: ale pilnujemy, bo Sath jest obecnie na ścisłej diecie hypoalergicznej. na dniach spodziewamy się "ustawiania się" psów, ponieważ Sath robi sie coraz zaczepniejsza, próbuje swoich sił i zdominowywać Boriego, a Bori raz sobie daje na głowę wchodzić a raz nie ;) coraz częściej zdażają się pokazania zębów, przepychanki na barki czy uderzenia "z główki" z obu stron. myszoskoczki dalej na topie :lol: Bori załapał dziś niesamowite zdziwko kiedy podszedł do klatki a ich.. nie było!! [zakopały się :evil_lol:] kręcił głową w każdą stronę zagladając nawet pod miskę zeby je znaleźć :lol: odpuścił dopiero jak sie poruszyły :lol: coraz lepiej przyjmuje zabiegi pielęgnacyjne :multi: dopracowujemy system prania przednich wiecznie osikanych łap po spacerach [podnosi nogę ale i tak sie olewa], przerobiliśmy już pół psa w wannie, talk i miskę. ma ktoś jeszcze jakieś pomysły?? na szczęście pospacerowe pranie łap za każdym razem szamponem wybielającym zaczyna skutkować tym, że powoli włosy z żółtych stają sie coraz bielsze. suszarkę też zaczyna traktować z olewatorem ;) za to Sati o suszarkę zazdrosna okropnie :shake: w końcu to jej wielka miłość ;) aaa... chodzimy już całkiem na jednej stronie i psy zaczynają łapać o co biega kiedy mówię "ustaw się". jeszcze trochę sobie pomagamy oczywiście [choć przestawić kloca jak Briasza nie jst łatwo :lol: ale jak już się poustawiamy i ruszamy to nawet fajnie jest :multi: heh, poza faktem, że Sati mi czasami rękę wyrywa, zeby być chociaż o pół pyska "przed nowym"..
  9. jaaaki upał, aż nawet Sati nie biegała za bardzo a Boriasz to już kompletnie, szukał tylko miejsca do klapnięcia się i ani rusz dalej.. wody pić nie chciały, wiec zostały nią bezczelnie oblane dla odświeżenia.. nie pomogło.. ale się nie dziwię, sama nie grzeszyłam energią :p nałapałyśmy niestety kleszczy mimo obu psów zakropionych :shake: a relacje.. narazie się "siłują" :diabloti: który bardziej do przodu wysunie łeb podczas spaceru, któremu ujdzie płazem złamanie zasad hierarhii, podkradają sobie legowiska i gryzaki, gdzie jeden tam obowiązkowo drugi a Sath korzysta ze swojego wyszkolenia i kiedy ćwiczę cokolwiek z Boriaszem bezbłednie i szybko wykonuje polecenia żebrząc o dodatkową porcję smakoszek :lol: Sath pilnuje Boriasza nieziemsko, kiedy Bori robi cokolwiek zakazanego w domu, to mimo, ze sama tak wczoraj robiła, obszczekuje go [delikatnie, jakby szczeknięcia informujące :evil_lol: Boriasz tak poza tym zlewa pannę z góry na dół i w poprzek :diabloti: czasem puści przodem, czasem nie puści, kiedy Sati go zachęca do zabawy patrzy na nią jak na kosmitkę :lol: już nawet bez problemu chodzą po jednej stronie na smyczach :multi: o spowodowanie porannego incydentu zaczynamy poważnie podejrzewać Sathien, ponieważ to raczej ona zaczepia, prowokuje, przepycha się, a on nawet jak mu Sath zajmie legowisko to ze stoickim spokojem powala się na drugie :evil_lol: na spacerze Bori też nie wykazuje zbytniego zaineresowania ganianiem się, choć moze teraz to była kwestia pory dnia, mi też się ganiać nie chciało :shake: w każdym razie, Boriasz, kiedy nie jest pewien o co biega i czego sie od niego chce, patrzy na Sath i trzyma się blisko niej, co wręcz utrudnia nieco sprawę kiedy wymaga sie od nich różnych rzeczy :shake: jak choćby teraz u weta, bo oba psy, mimo zabezpieczenia kroplami przytargały po kleszczu i trudno było rodzielić polecenia ;) reagowała na wszystkie, a Bori olewał wszystkie za to sytuację cąłosciowo chciał mieć pod kontrolą :lol:
  10. pierwsze scięcie psów.. dwie osobne miski z karmą w odległości około metra.. psy jedzą, my sobie spokojnie fajeczkujemy aż nagle cos zakotłowało się.. Sath wydała z siebie ostre szczeknięcie, Boriasz zareagował wyciągnięciem zębów na nią.. szczęściem krótko ostro i w porę sytuacja opanowana. teraz psiury miski mają w znacznie większej odległosci, ale jedząc łypią na siebie spod byka.. Boriasz budzi w ludziach strach.. w zwierzętach też.. nie dziwię się.. sama jeszcze walczę z pierwszym wrażeniem jakie miałam, kiedy go zobaczyłam i przekonuję się z każdym dotykiem, że pod tą powłoką jest piękny, zraniony pies łasy miłości.. jest duży, mroczny o jasnych oczach. chodzi charakterystycznie dla ras groźnych, przesuwając barki z wciśniętą miedzy nie głową. patrzy spod pochylonego łba i kiedy stoi wygląda na przyczajonego. kiedy chce doskoczyć do innego zwierzęcia robi to z niezwykłą jak na tak wychudzonego psa siłą. umięśniona sprężyna, bezgłośnie wyrywająca nagle do przodu. kiedy patrzy sie na to z boku zaskoczeniem jest, że finałem takiego ruchu jest nie powalenie przeciwnika a tylko uderzenie go ciałem zachęcajace do zabawy. kiedy uprze sie, że chce gdzieś iść, zostać czy coś sprawdzić, nie ma mocnych, stałam już wczoraj wieczorem na mocno zapartych nogach mając "zawieszonego" na smyczy kolosa stojącego na tylnych łapach niemal przewyższającego mnie w ten sposób wzrostem. nie zaryzykowałam pozwolenia na zabawę z psiakiem do którego tak uparcie chciał iść. to był "amant" i przyjaciel Sath.. dość zaczepny kundelek.. za bardzo go lubię :evil_lol: jednocześnie jest w zastraszająco złym stanie.. M i tak go podtuczyła, poprzeganiała, dzięki czemu czuć pod skórą niedawno zawiązane węzły mięśni, ale mimo, że ma 35 kilo wagi, jest podfutrem chodzącym oświęcimiem.. pamietacie jak wyglądał Pirat?? coś w tym stylu, tylko ofutrzone.. ja myślałam, ze Sath jest przeraźliwie chuda, ale Ona to przy Nim pulpet.. pozapadane żebra, wystające na parę centymetrów kości łopatkowe i biodrowe, skóra i futro "do wyprowadzenia", zero kondycji.. jedynie łapy i kark ma w miarę mięsisty.. zapach ma ostry i trudny do pozbycia się.. nad tym wciąż pracujemy.. a ogólnie to załuję, że nie zrobiłam mu zdjęcia zaraz jak do nas przyjechał, bo i tak już widać trochę różnicę :shake: będzie piękny kiedy dojdzie do formy fizycznej i psychicznej, będzie zabójczo piękny.. :loveu: mam nadzieję, ze już niedługo.. :loveu:
  11. no to zaczynam przeklejać "Borusiowy Pamiętnik" :p trochę bez ładu i składu, ale mam nadzieję, połapiecie się o co gdzie chodzi i jak mniej więcej dni mijały :p no.. pieso wykąpany, odbiegany, nakarmiony, wyczesany, wygłaskany, śpi właśnie koło mojego krzesła, więc już NASZ i mogę go oficjalnie powitać i przedstawić.. witamy BORIASZA, znanego wielu z Was dotąd jako Normana [takie jest jego rodowodowe imię] Boriaszek jest psem... duuużym :p przy nim Sathien wygląda jak przecinek :p zebrał już sporo słów uznania na spacerach i mimo, że jest u nas dopiero od kilku godzin, pewne rzeczy się już poujawniały :razz: jest niesamowicie spokojny, niepokorny i ma swój charrrrakter, chociaż rzuca sie w oczy, że jest to charakter "złamany" :angryy: na początku reagował tylko na krótkie komendy wydawane stanowczym głosem, teraz, po kilku godzinach bezustannej nawijki, daje sobie też conieco powiedzieć spokojnie i z czułością. największą jego fascynacją w domu okazały się.. myszoskoczki stoi przed klatką zafascynowany tymi małymi zadziorami próbującymi złapać go za nos małymi łapkami :lol: oczywiście w pierwszej kolejności wylądował w wannie.. zniósł to cierpliwie i z godnością choć z miną conajmniej męczennika ;) po potraktowaniu szamponem wybarwiającym zmienił nieco umaszczenie, wypiękniał, a po wyszczotkowaniu [ani nie pisnął mimo, że "aż mnie bolało", ale myszoskoczki widać stanowiły tak ciekawy obiekt, że co tam jakieś szarpanie szczotką ;)] okazało się, że "szczecina" prawie stała sie przepieknym borzoiskim, miękkim włosem :loveu: jeszcze kilka zabiegów pielegnacyjnych i będzie najpiękniejszym rosyjkiem w okolicy :cool3: pobiegał też z Sath i jeszcze jednym napotkanym psiakiem wolno po pobliskim jarze budząc powszechną sensację a ja żałowałam, że mam rozładowany aparat, bo bieganie to dla niego czynność jakby.. niezwykła :shake: Sathien zazdrosna niesamowicie na przemian przymila się i "strzela fochy".. i to jakie fochy :evil_lol: bunt niemal nastolatkowy :evil_lol: mimo, ze okazujemy jej maximum czułości, to wydanie polecenia Boriaszowi, pogłaskanie go czy cokolwiek spotyka się z ostentacyjnym domaganiem się tego samego albo wręcz przeciwnie, zawinięciem czteroliterowej do sypialni :lol: TZ mówi, że kiedy wyszłam z samym Boriaszem [zgubiłam przy wcześniejszym spacerze komórkę, więc wzięłam "olbrzyma" dla robienia groźnego efektu na jar] Sath strzeliła mega focha, a kiedy wyszłam później z samą Sath coby nie poczuła się pokrzywdzona, Boriasz skwitował to cieżkim westchnieniem [a wcześniej uciekł z mieszkania i nie dawał sie zagonić spowrotem pokazując, ze idzie z nami i kropka] i nie dawał sie nawet pogłaskać.. mi daje sie głaskać, tulić, czochrać, czesać, polegiwać na jego legowisku, i zasypia rozkosznie kiedy drapie sie go po czole :loveu: coraz częściej jednak macha ogonem, podnosi głowę i.. przytula się :multi: słodki olbrzym :loveu: ps.: przywiozła go przemiła dziewczyna, M., która przez czas, kiedy Boriasz był u niej, tak się do niego przyzwyczaiła, że popłakała sie kiedy wychodziła.. włożyła w niego sporo serca, co widać.. a co jeszcze widać po nim, w jakim jest stanie.. opiszę już w następnych notkach.. teraz powiem jedno tylko.. do wystawowego to mu jeszcze duuuuużo brakuje :shake:
  12. [quote name='ziele77']"znalazłam chyba sposób, by przekleić Borusiowy pamiętnik z charciego :smile: pytanie tylko, czy macie ochotę poczytać te nasze bzdurki ;-)" Tak,tak!!!ja właśnie na te charcie "bzdurki"czekam:lol: PS:jejku wszystko się pomerdało!nie umiem przytaczać cytatów:oops:[/quote] wciśnij "quote" w prawym dolnym rogu cytowanej wiadomości i nie kasuj tego co w kwadratowych nawiasach ;) oki, wieczorkiem poprzeklejam to i owo :)
  13. znalazłam chyba sposób, by przekleić Borusiowy pamiętnik z charciego :) pytanie tylko, czy macie ochotę poczytać te nasze bzdurki ;)
  14. [quote name='ziele77']To że suka jest z reguły mniejsza bądź drobniejsza niż pies to wiem.Natomiast zdziwiła mnie tak duża różnica u borzojów!:crazyeye: Suńka wydaje się strasznie malutka przy Boriaszu,ale może to tylko na zdjęciach tak wygląda:roll:[/quote] na zdjęciach to wręcz słabo widać różnicę ;) faktycznie wygląda na to, że oprócz różnicy naturalnej w wielkości płci u tej rasy, mi sie trafiła dodatkowo suczka "z tych mniejszych" i samiec "z tych większych" :lol: póki co mam niesamowity ubaw jak ludzie pytają jak to się stało, ze mam dwa psy :lol: zazwyczaj odpowiadam, że mi sie Sati puściła z Mańkiem [maluteńki czarny, kudłaty kundelek] i wyszło takie wielkie i kudłate "coś" :evil_lol: i wiecie, że paru osobom zajęło dobrą chwilę zanim załapały, ze "coś jest nie tak"?? :evil_lol:
  15. [quote name='xxxx52']nie czytam tych filozoficznych nikomu nie potrzbnych wywodow(czytalam diagonalnie)!szkoda czasu ,lepiej poswiecic czas psom,zamiast siedziec przy komputerze i plodzic te watki.:shake: Idzcie kobity lepiej na spacery i zakonczcie te dyskusje To jest dzial psy w potrzebie a nie aukcja psow , konkurencyjne wywody ,i przekamarzania hodowcow.:mad: mam tylko nadzieje ,ze pies ten nie bedzie narzedziem do rozrodu ,gdyz ze zdjec i opowiastek osob sie reklamujacych widze ,ze piesek o ktorego toczy i toczyla sie wojna jest oddany do kobiety ,ktora ma niekastrowana suczke tej samej rasy.:crazyeye: Jezeli tak zazarcie piszecie (czy to jest uzaleznienie?)to kiedy znajdujecie czas dla swoich pupili?Lepiej zajmijcie sie biedakami w schronisku.Moglibyscie isc z nimi na spacer.Chociaz mam watpliwosci ,czy hodowca pojdzie do schroniska i pojdzie z wielorasowym na spacer? Jest to watek marketingowo -straganowy;)[/quote] skoro Tobie szkoda czasu na czytanie, i masz do tego tak zamkniętą łepetynkę, że po pierwsze nie wiesz o czym mowa, a po drugie dalej ze swoimi dywagacjami rozrodczymi się wcinasz.. powiem tylko jedno: szkoda paznokci na ścieranie ich na klawiaturze na ciebie [pisownia z małej litery zamierzona] zwłaszcza, jeśli widzisz tu marketing i straganiarstwo :evil_lol: aha, jeszcze jedno: ten pies nie jest już w potrzebie tylko ma kochający dom, więc trafiłaś jak kulą w płot :lol: i zastanawia mnie po ki się udzielasz zamiast biegać dookoła schroniska z wielką tablicą "precz z rasowcami!" :evil_lol:
  16. [quote name='PIKA'][B]Nikka [/B]ja nie wiem jak Ci wyjasnić jak się wstawia zdjęcia bo nie wiem co Ci nie wychodzi? :oops: . Kopiujesz adres URL obrazka i wklejasz na dogo :oops: Ważne - zdjęcie musi być już na jakimś serwerze ogólnym ; np fotosik, Photobucket itp.[/quote] a nie widzisz ich?? :crazyeye: wstawiałam już tu kilkakrotnie na różne sposoby, teraz wstawiam przez image cośtam, tak, jak mnie poinstruowała Kora [dzięki wielkie] i wydawało mi się, że wchodzą bez problemu, bo szyscy którzy nie widzieli wcześniej, stwierdzali, że widać. ten program kopiuje zdjecia własnie na jakiś serwer.
  17. [quote name='figa33']Jak konkretnie to bardzo proszę : 1. zdjęcia 2. zdjęcia 3. zdjęcia :cool3::cool3::cool3:[/quote] proszę bardzo :D [ to jeszcze z pierwszych serii, bo mam nie obrobione najnowsze] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img501.imageshack.us/my.php?image=dsc087911ll0.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img501.imageshack.us/img501/2083/dsc087911ll0.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img501.imageshack.us/my.php?image=dsc087911ll0.jpg"][IMG]http://img501.imageshack.us/img501/2083/dsc087911ll0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc087972hd0.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img77.imageshack.us/img77/6882/dsc087972hd0.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc087972hd0.jpg"][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/6882/dsc087972hd0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc088012nh6.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img77.imageshack.us/img77/2975/dsc088012nh6.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc088012nh6.jpg"][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/2975/dsc088012nh6.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc088031vz8.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img77.imageshack.us/img77/1127/dsc088031vz8.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc088031vz8.jpg"][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/1127/dsc088031vz8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc088042ig2.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img77.imageshack.us/img77/3343/dsc088042ig2.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img77.imageshack.us/my.php?image=dsc088042ig2.jpg"][IMG]http://img77.imageshack.us/img77/3343/dsc088042ig2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img181.imageshack.us/my.php?image=dsc088241dj2.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img181.imageshack.us/img181/9465/dsc088241dj2.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img181.imageshack.us/my.php?image=dsc088241dj2.jpg"][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/9465/dsc088241dj2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img79.imageshack.us/my.php?image=dsc088321nf5.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img79.imageshack.us/img79/3111/dsc088321nf5.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img79.imageshack.us/my.php?image=dsc088321nf5.jpg"][IMG]http://img79.imageshack.us/img79/3111/dsc088321nf5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img75.imageshack.us/my.php?image=dsc088361qp0.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img75.imageshack.us/img75/4330/dsc088361qp0.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img75.imageshack.us/my.php?image=dsc088361qp0.jpg"][IMG]http://img75.imageshack.us/img75/4330/dsc088361qp0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img502.imageshack.us/my.php?image=dsc088401ab3.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img502.imageshack.us/img502/4469/dsc088401ab3.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img502.imageshack.us/my.php?image=dsc088401ab3.jpg"][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4469/dsc088401ab3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img171.imageshack.us/my.php?image=dsc088611zg3.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img171.imageshack.us/img171/5576/dsc088611zg3.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img171.imageshack.us/my.php?image=dsc088611zg3.jpg"][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/5576/dsc088611zg3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img73.imageshack.us/my.php?image=dsc088651ij8.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img73.imageshack.us/img73/1451/dsc088651ij8.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img73.imageshack.us/my.php?image=dsc088651ij8.jpg"][IMG]http://img73.imageshack.us/img73/1451/dsc088651ij8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img236.imageshack.us/my.php?image=dsc088841ft9.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img236.imageshack.us/img236/2073/dsc088841ft9.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img236.imageshack.us/my.php?image=dsc088841ft9.jpg"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/2073/dsc088841ft9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img236.imageshack.us/my.php?image=dsc089141ii4.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img236.imageshack.us/img236/9023/dsc089141ii4.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D"][/URL][URL="http://img236.imageshack.us/my.php?image=dsc089141ii4.jpg"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/9023/dsc089141ii4.th.jpg[/IMG][/URL] wystarczy narazie?? :lol:
  18. [quote name='ziele77']ja osobiście wolałabym więcej zdjęć i opowieści o Boriaszu bo te ciągłe dywagacje o Lavinii do niczego nie prowadzą,a to wkoncu wątek "Normana" a nie Lavinii.[/quote] heh, fakt :) znów Was zaniedbałam ;) i wypisuję się na charcim w "pamiętniku" ;) pytajcie :) konkretnie, szczegółowo, ogólnie.. :) co Was interesuje?? :) chociaż moze faktycznie poprzeklejam tu "dziennik Boriaszka".. chcecie?? :) [ale najpierw powiedzcie jak wkleić tekst, bo na tym forum nic nie chce mi się wkleić z funkcji "kopiuj"]
  19. co do wersji LAvinii po oddaniu psa, to też mi się nasunęło tylko jedno: albo stworzy "trzecią wersję", gdzie sie jakoś wybieli i wytłumaczy, albo stwierdzi, że Nikki to kłamczucha jakich mało, ale chyba nie szarpnie się na taki ruch, wiedząc, że tak nie jest i że łatwo to mogę udowodnić.. jedynym, co mogłaby napisać tutaj teraz, to wyjaśnienie, dlaczego tak postąpiła a nie inaczej, prosto i konkretnie, ale nie każdy potrafi "schylić kark" zwłaszcza, ze siedzi na dogo od dawna, w niejednej pyskówce brała udział [z drugiej strony jednak bardziej] i zapewne ma świadomość, że jednym wyjaśnienie wystarczy, po prostu na przyszłość będą z nią bardziej uważać, a inni wypowiedzą sie na ten temat i będzie zmuszona przyjąć należną krytykę swojego postępowania a to może wyjść poza możliwości jej obrony, bo sporo tego i jak widać, nie tylko o Boriasza posypałyby się wtedy pytania. cóż, do tego trzeba mieć charakter niestety. chociaż szczerze mówiąc, ja osobiście mam większy szacunek dla osób potrafiących przyznać się do swoich przewinień i przyjać należną krytykę, niż do tych, co lawirują i stosują "politykę przemilczania", ewentualnie po pewnym czasie "kontratak" [na który zresztą wszyscy jak widać dziś z ciekawością czekali]. pewnie dlatwego jestem apolityczna i nie szanuję polityków ;) pzdr.
  20. [quote name='Behemot']A wystarczyłoby, żeby lavinia napisała parę słów wyjaśnienia, jeśli ma czyste sumienie - i nie byłoby sprawy, która zresztą już powoli zaczyna się rozmywać i zbaczać na boczne tory :roll:[/quote] dziś [jak rowami, kanałami żaby rechocą ;)] miał nastąpić nagły i gwałtowny zwrot akcji zapowiadany przez Lav, ale póki co go brak.. a co do bocznych torów.. takie "rozmywanie się" czasami pozwala lepiej poznać ludzi nie tylko "na płaszczyźnie zasług" :) wiec takie znów złe nie jest :)
  21. Kostek, przeczytałam, jak również cofnęłam się do całościowego postu PIKA [nie wiem czy odmieniać czy nie, więc bez odmiany wstawiam]. wydaje mi się, że PIKA odniosła się do całokształtu i połączenia z AP, które akurat w Twoim poście wystąpiło. pisze o "dogowej filozofii", więc odnosi się to nie personalnie, ale do całej grupy, której poprzez pokrywanie "punktów stycznych myślenia" stałaś sie na moment niejako przedstawicielką. po prostu wypowiedź o całościowym podchodzeniu do adopcji, kolejności i zasad jakie obowiązują tu na dogo podparte jakąśtam, u każdego osobną ale w wielu zakresach pokrywającą się, "filozofią". w moim odczuciu to bardziej "reprezentacyjne" niż "personalne", spokojnie, nie nerwuj się :) a patrząc całościowo na zacytowany fragment i swierdzenie o "chorych i starych przed młodymi, bo te drugie 'mogą poczekać' " ma w sobie słuszne ziarno goryczy, jakie zasiewa sie w człowieku czytając dogo.. pzdr. :)
  22. Kostek, ale czemu dziwisz się, że jesteś wrzucana do jedenej reklamówki z określoną grupą osób, skoro Wasze wypowiedzi są symilarne?? nie, żebym popierała taką segregację, ale jest to naturalne wobec tego co się czyta w kontekście wątku i grupy. ma na to wpływ przyklaskiwanie, atakowanie i cykliczne, wręcz regularne następowanie po sobie wypowiedzi określonych osób, wokreślonych tematach a nawet kolejności.. :)
  23. [quote name='pidzej'] Nikki chodzi mi o to, pisałaś że Norman był w strasznym stanie i musiałaś porzadnie go powycinać itp. Dlatego dziwię się, że w kilka dni odrosła mu sierść i jest piękny błyszczący i rozhulany.[/quote] Pidzej, proszę, zanim sie wypowiesz, poproś kogos, by Ci wytłumaczył treść tego co czytasz, dobrze?? podaj mi cytaty, z których wynika, ze "pies był w strasznym stanie i musiałam porządnie go powycinać a w kilka dni mu sierść odrosła". pies jest po wycinaniu kołtunów i ogólnym mocnym przystrzyżeniu futra [miejscami o 20-30 cm], a nie opytoleniu do skóry po całości. więc wygląda znacznie schludniej, ładniej, dzięki pozbyciu się zniszczonych końcówek jego futro nabrało blasku, a ponieważ ścieniowałam go po całości efekt jest bardzo naturalny, więc logiczne, że wyglada pięknie. i dokładnie, jest rozchulany coraz bardziej dzięki odpowiedniemu podawaniu [czasowo i jakościowo] wzbogacanej karmy i witamin oraz dzieki temu, ze czuje się kochany i szczęśliwy. jeśli chciałabyś doczepiać sie jego żywienia, to uprzedzę Twoje pytanie informacją, że jestem [skoro nas kojarzysz to powiinaś wiedzieć] specjalistą ds. odżywiania i suplementacji diety [fakt, ludzkiej, ale to niesamowicie pomaga, kiedy znasz procesy w organizmie i zasady nabierania tkanki czy dożywiania komórkowego są i u zwierząt i u ludzi podobne] i oczywiście ściśle współpracuję z wetem w tej kwestii. coś jeszcze rozpisać Ci dokładnie?? :)
  24. [quote name='pidzej'][B]tylko?[/B] na pewno w pierwszej kolejności prócz pytań o warunki próbuję wybadać, czy osoba jest chętna do współpracy. Co w tym złego? Nie rozumiem tej części Twojej wypowiedzi. [/quote] nie rozumiesz, bo chodziło o to, że nie tylko ludzie nadają się, bądź nie, dla konkretnych psów, ale też psy nadaja się, bądź nie, dla konkretnych ludzi. i o ile pierwsze jest sprawdzane, to drugie już niekoniecznie, albo szczątkowo np. sprawdzane jest jak pies reaguje na dzieci i psy, i jeśli ich nie toleruje, to nie jest dawany do domu z dziećmi czy z psami. i to jest super, ale jest to nieliczny przykład [piszę o ogólnym postępowaniu adopcyjnym, nei wiem czy Ty tak robisz i szczerze mówiac nie wnikam w to, podałam przykład.
  25. [quote name='inca'] Nikki, gratuluję Ci nowego psiaka, niesamowicie zresztą pięknego :) jak będzie więcej zdjęć, z niewątpliwą przyjemnością obejrzę :) A co do adopcji i różnych kłamstw czy niejasności to niestety często się tu zdarza. Sama swojego czasu chciałam adoptować bedlingtona i pomimo transportu i innych rzeczy na plus okazało się, że za mało zaproponowałam. Ale mogłam się tego spodziewać skoro podczas wstępnej rozmowy tel poinformowano mnie, że odstępne za adopcję trzeba dać. Natomiast w Twojej sprawie było to ewidentne oszustwo i pomimo tego, że lavinia uratowała, czy wyadoptowała X bulw w obecnej sytuacji dała ciała i powinna się z tego wytłumaczyć! W innym przypadku moderator powinien zareagować odpowiednio do czynu, czyli oszustwa.[/quote] inca, no im bardziej się zagłębić różnorakie wątki, tym gorzej to niestety wygląda.. :( ja widocznie miałam szczęście, że ominęła mnie "licytacja odstępnego", chociaż dostawałam sygnały na priv, że nie mam co o Boriasza walczyć, bo to właśnie o to chodzi i że ponieważ udzielam się na forum, z racji "ryzyka że to wyjdzie" mogę już sobie odpuścić.. co prawda nie otrzymałam takiej "propozycji" czy też zapytania o finanse, więc nie powiem, że tym razem też pojawił się taki element, wiem tylko, że dostawałam takie informacje w międzyczasie, więc "odstępne" o którym piszesz nie dziwi mnie niestety.. a pomyśleć, że z M tak sie o psie zagadałyśmy jak go przywiozła, że zapomniałam się z nią rozliczyć za odrobaczenie i krople do oczu.. no nic, rozliczę się wkróce jak sie znów zobaczymy, bo juz jesteśmy umówione :)
×
×
  • Create New...