Jump to content
Dogomania

maria55

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maria55

  1. Milka miała badania i konsultacje u kilku bialostockich lekarzy oraz w Warszawie i Olsztynie. I nic nie wiadomo - nie powinna kuleć a kuleje. Podaję leki i preparaty i czekamy - moze wyrośnie, ma półtora roku.
  2. Się wszystko zgadza :) Rottweilerkę w rezultacie kupiłam z porządnej hodowli z super rodowodem. Mąż chciał byc pewien charakteru :) No i charakter cudowny - takie ciapciusiowate przylepne cielątko. Ale: ma dysplazję - stopień D, niewiadomej przyczyny kulawiznę przedniej łapki - ( czasami mija, ale z nawrotami ), alergię na wiele rzeczy, słabe serduszko i nawet na sterylkę nie mogę sie przez to zdecydować. Wydaję majątek na leki, preparaty itp. To tyle jeżeli chodzi o kupowanie super rasowych psów. Przechodziliśmy podobna historię, jeżeli chodzi o zdrowie, z dożycą . Moje kundlowate sprawiają o niebo mniej kłopotow. Zapraszam na "wizję lokalną" - w końcu prawie sąsiadkami jesteśmy :)
  3. Z radości, że nie jedziemy jutro to i spać mi sie odechciało :lol: Z potrzebnych Bobciowi rzeczy, to najbardziej przydałoby się ogrodzenie hektarowej działki - wtedy większość problemów by zniknęła. Oczywiście żartuję. Nie mogę trzymać Bobka w mieszkaniu - rezyduje w nim rottweilerka ( niestety z dysplazją i kazdy kto ma takiego psa wie, ile kosztuje chociażby jedna puszeczka Canivitonu, nie mówiąc o innych lekach ) , mały zadziorny pinczerek i aktualnie trzy chore koty które dość nerwowo reagują na obecność nowego psa - są jeszcze u mnie bardzo krótko. Dwa psiska mieszkają na podwórku. Mam wolną super budę ( jej ostatni lokator odszedl zimą na raka trzustki ), ale nie mam kojca. Z resztą nie wiem nawet, czy Bobek by mógl mieszkać w kojcu - nie toleruje zamknięcia. Bobek raczej nie oddala się z terenu posesji, ale po prostu nie mogę ryzykować. Lato się zbliża i ruch na drodze jest coraz większy. Może go coś sprowokować. Rottweilerka jest zakochana w Bobciu i cudownie się bawią. Ale amstaffki są dość żywiołowe w zabawie, dużo biegają a Milcia nie bardzo może - po dzisiejszej rundzie na łące znowu mocniej kuleje. I tak to wyglada. Ale oczywiście dwa dni jeszcze pobędzie - a moze coś sie znajsdzie :lol:
  4. Ufff - to i dla mnie odroczenie wyroku. Cały wieczor przeżywalam - wieźć, czy nie. Oczywiście korzystam z cienia szansy i przetrzymam jeszcze :) Może ktoś się znajdzie. To ze spokojniejszym sumieniem mogę iść spać. Bobcio też:) Idę powiedzieć bestii, że zostaje jeszcze :)
  5. Niedziela się kończy i nic:placz::placz: , żeby chociaż trochę nadziei. Nie ma domku z ogrodkiem :placz: i nikt nie chce grożnego amstaffka, który pije mleczko z jadnej miski ze stadkiem kotow? Chyba nie pasuje do wizerunku rasy:-( On tragicznie znosi zamknięcie - nie wytrzyma w schronisku:placz:
  6. Jest już na allegro - trzeci raz, na gratce, kupsprzedaj, bullowatych, [URL="http://amstaff.civ.pl/forum/viewtopic.php?p=153445#153445"]http://amstaff.civ.pl/forum/viewtopi...=153445#153445[/URL] [URL="http://www.forum.amstaff.tox.pl/viewtopic.php?p=9919#9919"]http://www.forum.amstaff.tox.pl/view...hp?p=9919#9919[/URL] [URL]http://forum.amstaff.info.pl/tutaj-vp51598.html#51598[/URL] [URL="http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?p=268148#268148"]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/...=268148#268148[/URL] [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=62526555[/URL] __________________ tu też dziewczyny powrzucaly (DZIĘKUJĘ!), jeżeli znasz jeszcze jakieś miejsca, to bardzo proszę. Zimno mi się robi na myśl o poniedziałku.
  7. Dziękuję!!!!!!! Jeszcze wklejanie tu zdjęć jest odrobinę poza moimi możliwościami. Ale prawda, że Bobcio jest kochany? Tylko mój ogrodek cierpi - robienie czegokolwiek " w przysiadzie" jest w obecności psa absolutnie niemożliwe - przecież pańcia kuca tylko i wyłącznie po to, aby psa dopieścić :) A obecność psa jest "całodobowa" - nie zrobię kroku bez towarzystwa :)
  8. Tyle tych nieszczęść, że mój Bobek spada jak kamyczek. Tylko podnoszę :(
  9. Zmieniłam tytuł, bo coraz bardziej mnie przeraża wizja poniedziałku:placz:, naprawdę nie mogę zatrzymać kolejnego psa :-(. I tak już ledwo ogarniam cały ten zwierzyniec i praktycznie wszystkie swoje osobiste sprawy podporządkowuję temu co się dzieje ze zwierzakami. Nie mówiąc już o stronie finansowej ( wystarczy policzyć same sterylki, nawet w ramach akcji, szczepienia. ochrona przeciw kleszczom i wyżywienie - u weterynarza jestem stalą klientka, najczęściej z rabatem ). I już się nie dziwię osobom u których się tworzą takie dzikie przytuliska. No bo praktycznie do pewnego momentu można utykać kolejne zwierzaki u rodziny i znajomych, ale w pewnym momencie "rynek się nasyca" . I teraz jedyne co pozostaje, to odłożyć na bok sentymenty i dzwonić przy każdym kolejnym do schroniska. A zaczyna się lato i znowu kolejne przerażone i zdezorientowane biedactwa zaczną krążyć po okolicy. Mieszkam okolo kilometra od szosy - akurat dobra odleglość, zeby skręcić z głównej drogi i pozbyć się kłopotu. I pewnie sumienie czyste, no bo w bezpiecznym miejscu zwierzak zostawiony i ludzie mieszkają, więc jakoś przeżyje. Naprwdę gorąco raz jeszcze proszę o pomoc - nie mogę już zostawić u siebie Bobcia.
  10. Nie wiem czy udalo mi się udramatycznić tytuł ( trochę jeszcze niepewnie od strony technicznej poruszam się po forum) . Bobek-łowca przyniósł mi z sadku jeża w pyszczku-delikatnie ;). Jeż na szczęście w dobrej formie został wypuszczony na łączkę ( oczywiście bez udziału dobroczyńcy, coby nie urazić odrzuceniem prezentu ) No i jak takiego psiaka skazać na schronisko:placz: RATUNKU!
  11. Cóż, jedyne co mi zostało to tylko podnosić Bobaska :(
  12. Bardzo dziękuję za pomoc! Na razie nie ma propozycji przygarnięcia Bobcia. Co prawda dochodzi dużo wiadomości z różnych miejsc, gdzie są umieszczone ogłoszenia, otwieram je z nadzieją, ale wszystko sprowadza sie do apelu, abym nie oddawała psa do schroniska. Gdybym chciała koniecznie go oddac, to byłby już tam prawie trzy tygodnie temu, ale trzymam póki mogę :) Myślałam, nad zmianą tytułu postu na dramatyczniejszy, ale w sumie w porównaniu z większością psów z tego forum to łobuz na razie nie ma źle - poducha do spania jest, jedzenia do woli, towarzystwo miłe i czułości do oporu. Gorzej, że to wszystko może się skończyć i dopiero wtedy będzie dramat. Ale liczę, że jednak Bobek, mimo iż nie najbiedniejszy, też będzie będzie miał szczęście i ktoś z dogomanii wypatrzy mu dobry dom. Mocno szwankuje mi od wczoraj internet i nawet nie mogę na bieżąco śledzić wątków. Ale raz jeszcze gorąco dziękujemy wszystkim, którzy nam pomagają :)
  13. Też podnoszę, bo to tylko chwilowe odroczenie wyroku a nie ułaskawienie :(
  14. Drugiego kramiku - może jeszcze na kupsprzedaj wrzucę. A może ktoś się znajdzie. Jakoś sie zniechęciłam jak nie było odzewu z poprzednich. Ale wszystko lepsze niż schronisko. Powiem mężowi, ze jeszcze na tydzień zostaje - może coś sie znajdzie :)
  15. Właśnie minutkę temu wstawilam na bialystok i do kramiku :)
  16. Nie z samego Zabłudowa, ale Zabłudów od nas widać :) Cieszę się, że może jakaś szansa na domek będzie - zawsze co więcej szukających to nie jedna. Pójdę pocieszyć Bobcia, że ma jeszcze amnestię na kilka dni. I zrobię kilka zdjęć przy okazji.
  17. Mój telefon - 695 945 710 , meil [email]murmysz@o2.pl[/email]. Bobuś jest na allegro i na gumtree, na forum Gazety.
  18. Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź - nie zauważyłam w dogo wątku białostockiego :oops:. Gdyby istniał cień szansy na znalezienie domu przetrzymałabym Bobcia jeszcze trochę. Przyzwyczaja się do mnie coraz bardziej, niestety , ale chyba schronisko jest gorszą alternatywą. Będę niecierpliwie czekała na jakieś wiadomości - tzn . oboje będziemy czekali z nadzieja.
  19. Nikt się nie znalazł :(. Bobuś jutro jedzie do schroniska. Czy bywają tu może osoby, które są wolontariuszami w białostockim schronisku? Czy ktoś się orientuje, czy w jakiś sposób można sprawdzić los pieska oddanego do schroniska - czy został zaadoptowany i przez kogo? Nigdy nie oddawałam psa - wszystkie dotychczasowe podrzutki maja domki u znajomych bądź u mnie. Przeżywam to strasznie a on chyba także coś wyczuwa:placz:
  20. Nikt nie chce pieska :( Taki fajny pies - jeszcze bez złych nawyków, nie trzeba go szczegolnie prostować. Chyba nie będę miała wyjścia - już mi tylko schronisko pozostało. Starałam się za wszelką cenę uchronić go od tego losu ale nie mam możliwości dlużej go przetrzymywać. ŚLICZNY CZARNO-BIAŁY PRAWIE AMSTAFF SZUKA DOMKU!!! ( do poniedziałku)
  21. Podrzucę do góry :( Psiak coraz bardziej się przyzwyczaja, nie będę chyba miała serca zawieźć go do schroniska. Tak okropnie stara się zasłużyć na uznanie. Dzisiaj nie wpuścił listonosza - nie rzucał się tylko stanął przed tarasem i oszczekiwał groźnie. A moje stosunki z listonoszem i tak są napięte :) - niedługo pewnie przestanie wchodzić na posesję i tylko awiza zacznie zostawiać. Staram się za bardzo nie przyzwyczajać Bobka do siebie ale nie odstępuje mnie nawet na centymetr gdy jestem na podworku - wszystko robimy wspólnie. CO JA MAM Z NIM ZROBIĆ ??? Z allegro tylko jedno mało konkretne zapytanie i cisza, inne ogłoszenia też nic. To taki fajny pies, ślicznie się uśmiecha marszcząc zabawnie nos. POMÓŻCIE SZUKAĆ MU DOMU, proszę bardzo!
  22. Usiłowałam przejrzeć dogo pod kątem domków tymczasowych, ale chyba w podlaskim nie ma ? Czy moze źle szukam?
  23. Doddy, ogromnie dziękuję za wklejenie zdjęcia - ja z komputerem jakoś nie w bliższej przyjażni ( te 55 to niestety mój rocznik:( ) Sytuacja u mego psiaka się nie zmieniła, żadnego zainteresowania - chyba za mało dramatyzmu w moim poście. Poogłaszałam gdzie się dało, obdzwoniłam wszystkich znajomych - i nic. Kolejna noc w koszu na tarasie razem ze stadem kotów. Nie wiem, czy psiak nie był używany do jakiś walk, albo przynajmniej przygotowywany, bo gardło i uszko w poszarpane i w strupach - ale chyba wtedy nie byłby taki przyjacielski do innych zwierząt. Obawiam się, czy tego typu psów nie zabieraja w tym celu również ze schroniska. Nie wiem naprawdę co robić - bardzo proszę o jakieś sugestie. Gdyby ktoś był zainteresowany , to pewnie jakoś udało by się zorganizować transprt do Warszawy, oczywiście w ramach podlaskiego również. Proszę o rady osoby, które maja większe doświadczenie w szukaniu domów.
×
×
  • Create New...