-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by toyota
-
Nic złego nie zrobiłaś, przecież nie kupiłaś tej jamniczki. Nawet gdybyś zwróciła koszty szczepienia i odrobaczenia oraz dała na kawę, to nie zrobiłabyś nic złego w moim odczuciu. Byleby nie przesadzić, żeby babka się nie rozochociła łatwym zarobkiem. Oczywiście ja bym na miejscu tej właścicielki wysterylizowała suczkę, albo chociaż usunęła ciążę farmakologicznie po wpadce, ale nie miałaś przecież na to wpływu. To zupełnie inna sytuacja !
-
Kochany Maksiu umarł :(. Czekaj tam na mnie za TM !
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mój kochany "jeżyk" w obroży z bazarku od taks w jeżyki: Na zabawy już nie miał siły i tylko przyglądał się dziewczynom: Obok Maksia moja Diana z upolowanym lisem (w roli lisa Lili mojej siostry): -
Kochany Maksiu umarł :(. Czekaj tam na mnie za TM !
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Troszkę wspomnień, jeszcze bardzo bolesnych :(. Nawet po kąpieli i czesaniu została mu fryzura na Einsteina: Wyczesany i wykąpany, apetyt mu zawsze dopisywał, sierść zaczęła lśnić. Maksiu bardzo lubił wszystkie zabiegi pielęgnacyjne. Maksiu uwielbiał kulać się w trawie: -
Rzeczywiście na wystawy -fajna rzecz, lepsza niż ringówka. Raz, że fajnie wygląda, dwa jednak bezpieczniejsza, jeśli pies miałby wyskoczyć do drugiego.
-
[quote name='gops']Toyota niestety ją znam :roll: i cierpie za każdym razem jak wrzucają coś na facebooku :roll: A widziałaś cene ? Skutecznie mnie powstrzymuje żeby do nich nie napisać .[/QUOTE] Cen się nie doszukałam. Pewnie ceny są na stronie sklepu. Ps. Już się zapoznałam :cool3:.
-
Mają też takie bardzo cieniutkie propozycje, nie mogę się przyzwyczaić do takiego wizerunku staffika: [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/427068_347433308628556_1307272696_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/427068_347433311961889_41899114_n.jpg[/IMG] A tu taki śmieszny mopsik: [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash2/t1.0-9/1006152_554144854624066_1938032688_n.jpg[/IMG] I jeszcze jak pięknie na błękitnym wygląda ta liliowa obroża: [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/t1.0-9/1381967_607297309308820_1376130149_n.jpg[/IMG]
-
Znalazłam na fejsie firmę obrożową z Czech i pomyślałam od razu Gops o Tobie ;): [URL]https://www.facebook.com/sladeczech?fref=photo[/URL] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1.0-9/1901274_663905046981379_1098526676_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash2/t1.0-9/485923_516282248410327_584437500_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash2/t1.0-9/485923_516282245076994_1130728135_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/t1.0-9/1379371_602665303105354_449345818_n.jpg[/IMG] A do kompletu możesz dobrać bransoletkę, żebyś nie "odstawała" od psa ;): [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash2/t1.0-9/480210_551887461516472_920487983_n.jpg[/IMG]
-
Goralko, wstaw może faktyczne zdjęcia, to wtedy się pozachwycamy. Nieładnie jest kraść cudze fotki i sprzedawać "identyczne" szczeniaki jak te na cudzych zdjęciach - to jest właśnie zabieg charakterystyczny dla pseudohodowców. Każdy mały biały piesek przypomina maltańczyka idąc Twoim tokiem rozumowania :lol:. Czy możesz odpowiedzieć na proste pytanie - z jakieś hodowli FCI jest ojciec szczeniąt ?
-
[quote name='gops']Wiesz co już jakiś czas wiele dziewczyn napisało że im nic nie rdzewieje od el perro , mi 2 kolejne obroże również od nich nie rdzewieją tylko ta jedna kupiona jakieś 1,5 roku temu . A drugą kupiłam używaną i na pewno ma z 3-4 lata (obroża z obciążeniem ale okucia sa te same) . Także bym się nie zrażała do firmy , nie wiem czy ja ją źle przechowywałam ? może wrzuciłam mokrą do koszyka z obrożami i leżała , nie wiem zwyczajnie . Jedyny powód dla którego nie wiem czy jeszcze kupię el perro jest to że u mnie się nie dopierają .[/QUOTE] Całkiem możliwe, mi jakaś tam obroża raz w życiu pordzewiała ( i była to jakaś firmówka z tych raczej chwalonych) , bo któryś pies zgubił obrożę w ogrodzie. Nie mogłam jej znaleźć, bo tam jest bardzo dużo płożących się krzaków. Dopiero po kilku miesiącach się odnalazła. Pies radośnie sam ją przyniósł w zębach :). Dała się z tej rdzy wyczyścić.
-
[quote name='Patmol']A mnie zawsze ciekawi skąd w takiej sytuacji wiadomo kto jest ojcem piesków To znaczy -osoba, która kupuje takiego pieska musi zaufać jak jej mówią że ojcem jest ten i ten piesek - ale tak naprawdę sprzedający może powiedzieć co chce. Czyli ojcem może być ten piesek koleżanki, ale może być tez każdy inny, przypadkowy piesek.. Kiedyś ktoś miał amstafkę (nie wiem czy z rodowodem) i ona uciekła na wycieczkę potem urodziły się szczeniaczki -wyglądały jak małe amstaffy ktoś je kupił czy dostał a potem , po 3 miesiącach, zaczęły jakoś tak wyglądać -no, nie tak jak amstaffy wyszło cos takiego podobnego do hieny, albo do likaona Jedna pani była oburzona, ze coś takiego wyrosło -bo przecież kupiła amstaffa -rozmawiałam z następną właścicielka, która wzięła suczkę dwie inne identyczne ktoś przywiązał w lesie w największe mrozy -chyba się nie spodobały mieszaniec to zawsze loteria moze wyrosnąć szuka w typie maltańczyka, ale może nie wyrosnąć[/QUOTE] Ja mam znajomą, która kupiła z pseudo za niewielkie pieniądze (500 zł) dorosłą młodą yorczkę. Suczka ta jest obiektywnie ładna. Przede wszystkim jest malutka - waży 2,5 kg. Nie jestem znawcą rasy, ale tak mi się wydaje, a jeżdżę jako "oglądacz" na wystawy psów i jakieś tam porównanie mam. Sama nie wiem jak to możliwe, że kupiła taką ładną dorosłą sukę tak tanio. Może pochodziła z kradzieży, że pseudo się jej wyzbyło ? W każdym razie znajoma rozmnaża tę sukę. Znalazła ludzi z jakimś równie małym yorkiem podobno z rodowodem, którzy jej go udostępniają do krycia. Pierwszy miot- urodziły się 3 szczeniaki, sprzedały po 1000 zł każdy. Jednego kupili teściowie, 2 też poszły wśród znajomych, nawet nie trzeba było ich ogłaszać. Miał to być tylko raz, ale zachęciły ją łatwe pieniądze. Następna cieczka - drugi miot, znów ten sam "reproduktor". Pojawiły się problemy, szczeniak nie mógł się urodzić i suka męczyła się wiele godzin, akcja w nocy, znajoma dzwoniła do weta, który ją instruował przez telefon co robić. Szczeniak urodził się martwy. Potem urodził się jeszcze bez problemów drugi żywy szczeniak. Myślałam, że po tej akcji zniechęci się do rozmnażania, bo ona naprawdę kocha tę swoją suczkę i bała się o jej życie. Zapytałam ją o to i niespodzianka- suczka owszem była pokryta tym samym reproduktorem co za pierwszym razem, ale podczas cieczki znajoma była z nią u babci na wsi i tam pokrył ją jeszcze drugi yorkopodobny piesek, ale znacznie większy. I ten duży szczeniak, który się zaklinował był pewnie po nim. Tak więc to jej wina i teraz będzie jej lepiej pilnować. A gdyby oba przeżyły, to oczywiście każdego by sprzedała po 1000 zł i nikt by się o tym nie dowiedział. To jest oszukiwanie ludzi przez nieodpowiedzialne osoby, które nie mają zielonego pojęcia o hodowli. Ale jak ktoś kupuje szczeniaka z pseudo za 1000 zł, podczas gdy niewystawowego można kupić z bardzo dobrej hodowli z ZKwP za 1200 zł to sam z siebie robi idiotę.
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Ulv jest powiadomiona, ale ona nie ma teraz kompa w domu, bo jest popsuty. -
[quote name='gops']Moja też , okucie podrdzewiało , taśmy się nie da doprać ( niestety z pomarańczu też , ten kawałek gdzie zapinam obroże jest brudny od klamry i się nie dopiera ) . Chyba że u was coś poważniejszego , jesli tak to myślę że warto napisać do nich i wysłać zdjęcia to dobra firma powinni odpowiedzieć . Ja nie mogę narzekac na ich kółka i klamry właśnie bo to jedne z nielicznych firm w których mam takie jak przyszły(prócz delikatnej rdzy) , zero powykrzywiania a w wielu innych obrożach klamry miałam powyginane już po kilku spacerach .[/QUOTE] Mnie to skutecznie zniechęca do tej firmy, te rdzewiejące okucia. Mogliby używać jakiś lepszych. Ja mam dużo obroży i mi nic nie rdzewieje. Gops, a tę obrożę powyżej, to Clayton zerwał ? Ona jest różowa, czy mi się zdaje :cool3:? I to chyba nie była skóra, bo skóra byłaby wytrzymalsza ?
-
Saththa, jakiej rasy jest to białe cudo ?
-
[quote name='Naupali']Widać, że nie chcesz pieska na zasadzie "byle tanio" bo faktycznie już byś go miała. Bardzo dobrze, że masz takie podejście, że chcesz poznać rodziców szczeniaka, zobaczyć warunki itd. Dostrzegam to co podkreślasz, że znasz tych ludzi i wiesz jak psy są traktowane. Jest różnica iść i kupić tanio bez względu na to ile te psy musiały wycierpieć, żeby ich cena była niska, a kupić wiedząc dokładnie z jakiego są źródła. Mimo wszystko jeśli kupuje się szczeniaka z hodowli zrzeszonej w jakimś tam stowarzyszeniu to stwarza się popyt właśnie dla tych hodowli. Gdyby popytu nie było to "hodowli" też by nie było. Dlatego ja mimo wszystko odradzam.[/QUOTE] A ja myślę, że nie jest tak łatwo znaleźć maltańczyka za jedyne 400 zł, więc wcześniej się nie udało takowego kupić.
-
Jest jeszcze jeden aspekt. Napisałaś, że piesek, który pokrył tę suczkę posiada rodowód. Można wiedzieć z jakiej jest hodowli ? Ciekawe, czy hodowca wie, że ten pies używany jest jako reproduktor w pseudohodowli ? Popularność danej rasy to jest jej przekleństwo. Wtedy mnoży się wszystko jak leci, byle taniej, aż w końcu taki wytwór pseudohodowli niewiele ma wspólnego z wzorcem rasy. Ciekawe, że pseudo tak plują na ZKwP, ale jednocześnie chwalą się, że matka, czy ojciec szczeniąt ma rodowód z ZKwP. Czysta hipokryzja. Żeby nie było, jestem właścicielką 10 kundelków niepodobnych do żadnej rasy i jednego rodowodowego maltańczyka, który nie będzie rozmnażany i nie mam interesu by bronić ZKwP. W przeszłosci miałam 2 psy (collie i podhalana z rodowodami z ZkwP). Podhalan był dla przyjemności przeze mnie wystawiany. Żaden mój pies nie był rozmnażany, bo nie mam aspiracji hodowlanych. Po raz pierwszy zobaczyłam podhalana na Krupówkach, ale nie wyobrażam sobie kupić psa w takim miejscu od górala za jedyne 400 zł. Wiecie, skąd się wziął przesąd, że podhalany źle się czują na nizinach i umierają ? Ano stąd, że kupione na Krupówkach bez szczepień, rzeczywiście umierają na parwo w nowym miejscu. Skoro ta pani zarejestrowała się w jakimś psudozwiązku, to jest zwykłą rozmnażaczką i nie poprzestanie na jednym miocie, aby uszczęśliwić znajomych. Również ta suka, jeśli rzeczywiście posiada rodowód, to hodowca z Belgii by się przekręcił jakby się dowiedział, że jest rozmnażana bez uprawnień. Dlatego porównałam rozmnażanie takich psów do kupna kradzionych kołpaków.
-
[quote name='Goralka']W przypadku tej pani wygląda to tak, że jej się najzwyczajniej w świecie nie chce jeździć na wystawy (musiałaby zresztą kupić rasowego maltańczyka). Dlaczego nie moga też istnieć na tym świecie psy, które "ledwo co przypominają naprawdę rasowe psy"? Dlaczego istnieć mogą jedynie te rasowe (i to nie byle jakie rasowe tylko FCI)? Bo jest mnóstwo kundelków i najczęściej ich los jest kiepski :(. Chodzi o to, by nie mnożyć bezdomności. A dlaczego nie? Dlaczego komuś zakazywac hodowania nawet kundelków? Bo jest dużo psów w schroniskach? To dlaczego nie zakażemy hodowania psów hodowcom FCI? Wprowadźmy zakaz rozmnażania psów na całym świecie na 50 lat i niech ludzie mają możliwość tylko i wyłącznie brania psów ze schronisk : )) jeśli wszystko odbywa się w odpowiednich warunkach, legalnie, są opłacane składki i tak dalej to dlaczego ktoś nie może prowadzić interesu w postaci hodowania kundelków skoro są na nie chętni? Uważam, ze psy rasowe są pewną wartością, wynikiem wieloletniej pracy hodowców i to jest dobrodziejstwo dla wielu ludzi móc sobie wybrać wymarzonego i odpowiedniego dla siebie psa. Nowa ustawa miała na celu ograniczenie rozmnażania, bo jest nadpopulacja psów. Psów po prostu rozmnaża się za dużo. Chętni są owszem na szczeniaki, bo wielu ludzi traktuje psy jak chwilową zachciankę, zabawkę dla dzieci. Im mniej taki piesek kosztuje, tym krócej się trzeba zastanawiać nad takim wydatkiem. A potem pies ląduje na ulicy albo w schronisku. Dlaczego porównujesz kupowanie niekradzionych psów do kupowania ukradzionych części? Od kiedy kupowanie pieska . z rodowodem innej organizacji niż FCI jest nielegalne? Dlatego, że inne organizacje powstały by obejść prawo. Niestety ustawa się nie udała. Rodowody tych stowarzyszeń nie mają żadnej wartości i są sposobem na oszukiwanie mniej zorientowanych ludzi, którzy wierzą, że kupują rasowego psa. W rubryce przodkowie często widnieje info "BRAK DANYCH". Nawet jeśli jest wymieniony jakiś pies to i tak nikt nie dał mu żadnych uprawnień i nie ocenił fachowym okiem jego przynależności do danej rasy, uzębienia, szaty, eksterieru, ruchu itd. więc jest to ściema. A dlaczego już rasowe rozmnażać na potęgę można? Nie można, powinny być rozmnażane tylko najlepsze psy, najlepszy materiał genetyczny, albo chociaż przyzwoity, a nie wszystko co popadnie. To, że psy lądują na ulicy jest wynikiem ludzkiej głupoty, braku empatii i wyobraźni. A nie rozmnażania. Gdyby były wysokie, zawsze egzekwowane kary, gdyby był obowiązek czipowania wszystkich piesków i rejestrowania tych czipów to by problem psiej bezdomności nie miał miejsca na taką skalę. Masz częściowo rację, ale rozmnażania także, bo psów rozmnaża się za dużo. Również jestem za obowiązkiem czipowania.
-
Pewnie, że przynależność do hodowli ze ZKwP nie uczyni z automatu hodowcy uczciwym. Ale nazwa hodowli to jest jakaś marka, firma i przynajmniej można zasięgnąć opinii w necie czy wytropić jakąś aferę i ominąć taka hodowlę, a takie pseudo związki to sobie nazwy wymyślają z kapelusza za każdym miotem inną. I ta ich metryczka nie ma żadnej wartości, bo te psy (przodkowie) nie są nigdzie zarejestrowani, więc jak sprawdzić czy rzeczywiście istnieli i czy byli rasowi ? W ogóle te hodowle pseudozwiązkowe to jest jedna wielka ściema, żeby rozmnażać pety, które nigdy nie zostałyby dopuszczone do rozmnażania w ZKwP.
-
Goralko, to jest rozmnażanie słabych psów, które w ZKwP zostałyby zdyskwalifikowane ze względu na braki w urodzie, problemy z ruchem, słabą szatę. Psy takie z czasem ledwo co przypominają naprawdę rasowe psy i coraz częściej pojawiają się w schroniskach. Nawet ustawodawca zauważył problem i efektem jest nowa ustawa, która zabrania takiego rozmnażania psów i sprzedawania ich. Nowe organizacje powstały by obejść prawo i na razie im się to niestety udało. Trwają prace by udoskonalić przepisy prawa. A Ty się usilnie upierasz, że to jest w porządku. Podam Ci taki przykład z innej branży. Kupiłam używany samochód wraz z kołpakami. Kołpaki mi ukradziono. Nie bardzo mam pieniądze na nowe ze sklepu. Pojawiła się możliwość kupienia w okazyjnej cenie, ale jest duże prawdopodobieństwo, że pochodzą one z kradzieży. Dużo osób powie, że powinnam je kupić, bo: -przecież sama zostałam okradziona -w sklepie zdzierają za nowe jak za zboże -jeśli ich nie kupię, to i tak je kupi ktoś inny i skorzysta -może jednak nie zostały skradzione, bo cuda się zdarzają -co to mnie właściwie obchodzi Argument, aby nie kupować jest jeden, a mianowicie taki, że jeśli będziemy kupować kradzione rzeczy, takie jak kołpaki, znaczki samochodowe itp. to zawsze będą one w Polsce ginęły, skoro jest na nie zbyt i to wśród "uczciwych" obywateli. Jest to można powiedzieć przyzwolenie społeczne na kradzież. I dlatego nie kupiłam tych kołpaków, niestety nie mam żadnych, bo nowe są dla mnie za drogie. Jeśli chodzi o zwierzęta uważam, że jest to nawet bardziej istotne, żeby nie rozmnażać na potęgę pseudo rasowych, bo za chwilę kolejne psy wylądują na ulicy. Jeśli nie ten miot, to następne pokolenia.
-
[quote name='Collie'] Wykorzystam ten wątek, aby zapytać tak z ciekawości odnośnie koleżanki Goralka, która ma psa z rodowodem ZK. Taki pies może kryć sukę bez rodowodu, nie ma na to jakiś przepisów? Czy odnosi się to tylko do reproduktorów? Może ktoś się orientuje. Jeśli pies jest reproduktorem i kryje sukę bez uprawnień, to może zostać skreślony z listy reproduktorów. Jeśli pies posiada rodowód, ale nie ma uprawnień hodowlanych, to może kryć co zechce, bo nie ma sankcji karnej, którą można by zastosować. Mój pies maltańczyk ma metrykę, ale nie zamierzam go wystawiać, przede wszystkim dlatego, że nie jest on jakimś wybitnym osobnikiem i oprócz hodowlanki nie miałby żadnych osiągnięć, dwa - pielęgnacja i utrzymanie szaty w kondycji wystawowej jest trudne i czasochłonne. Teoretycznie mógłby kryć takie suki, ale po co rozmnażać słaby materiał genetyczny i nakręcać pseudobiznes, którego efektem będą wkrótce maltańczykowate kundelki w schroniskach ? Ja do tego ręki nie przyłożę i jest to obrzydliwy proceder dla paru złotych. Na tablicy aż roi się od ofert krycia od maltańczyków i yorków bez uprawnień za 300 czy 500 zł. Jednak co to za reproduktor ? Jeśli pies jest pięknym i wartościowym reproduktorem, który daje w miocie piękne szczenięta (zawsze rodzą się też i przeciętne) to cena za krycie jest zwyczajowo równowartością szczeniaka, czyli ok. 2500 zł.
-
Wiesz, ja Ci powiem szczerze, że ja takich hodowli nie popieram. Poprzez takie rozmnażanie tanio szczeniąt jest w końcu psów danej rasy taka masa, że kupuje je byle kto bez zastanowienia (nie mówię tu o Tobie) i w końcu psy tej rasy lądują w schroniskach. W tej chwili maltańczyków jeszcze w schroniskach prawie nie ma, yorki już się pojawiają, a takie jamniki, pekińczyki czy cocker spaniele trafiają dosyć często i z tego punktu widzenia ta pani postępuje źle. Psy z hodowli ze ZKwP są identyfikowalne, tj. jeśli za parę lat ktoś się tego psa pozbędzie to na hodowcy spoczywa jakaś odpowiedzialność za psa którego wyhodował. Inna sprawa, że hodowcy często się od tego próbują wymigać, ale nie każdy. Również, jeśli u szczeniąt pojawiłyby się jakieś problemy zdrowotne czy choćby słaba psychika (strachliwość, agresja) to jeśli pies ma jakiś tam przydomek ze ZKwP to przynajmniej znajdzie się jakieś opinie w necie, że hodowla jest słaba, a w przypadku takiej "dzikiej " hodowli to hodowca może w ogóle wyprzeć się wyhodowanego przez siebie psa.
-
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Biedna, kochana Tosieńka :( -
Kochani, dzięki Wam - porażkę zmieniliśmy w sukces , a Sarę w Tosię ;)
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Nitro, jak będziesz potrzebowała jakiejś pomocy, żeby pogadać z doświadczoną osobą nt. opieki nad takim psem, czy też choćby dla dodania sobie otuchy, to skontaktuj się z ulvhedinn (Magdą). Jej Kraksa porusza się na wózku i też jest wyciskana. Kraksa została znaleziona na ulicy i przyniesiona do weta po wypadku, nie odzyskała jednak sprawności i Magda ją adoptowała z tej lecznicy. To było kilka lat temu, a Kraksa ma teraz już 9 lat. -
A czy szczeniaki będą zaszczepione i odrobaczone ? Szczenięta odrobacza się po raz pierwszy chyba już w 5 tygodniu życia, żeby dobrze się rozwijały. Odrobacza się je pastą, która jest stosunkowo droga. Czy ta pani na pewno o to wszystko zadba, skoro szczeniaki sprzedaje tak tanio ? Szczeniaki załatwiają się na podkłady, to też jest koszt. Chyba, że ktoś trzyma je w pomieszczeniu gospodarczym w sianie, to wtedy takich kosztów nie ma, za to szczenięta są niezsocjalizowane. Do tego dochodzi dobra karma dla suki i szczeniąt, czyli NIE jest to Pedigree czy Chappi. Czy jesteś pewna, że one mają to wszystko zapewnione, czy te 400 zł za psa to jest czysty zysk hodowcy ? Mój maltańczyk kosztował rok temu 1600 zł (piesek) i jest z metryką ZKwP. Teraz ceny poleciały w dół, bo jest coraz więcej hodowli. Ja tam bym nie chciała płacić za kundelka i wmawiać sobie i ludziom wokół, że mam prawie maltańczyka. Mój znajomy kupił niedawno jack russel teriera z pseudohodwli, (podobno psy w dobrych warunkach), oczywiście dla niego decydująca była niższa cena (zapłacił 1000 zł) i teraz się mnie pytał co zrobić, bo suczce stanęło jedno ucho i głupio to wygląda (tak to określił). Oczywiście rada na to jest jedna- trzeba kochać ją taką jak jest, a nie wymyślać, skoro się kupiło prawie rasowego psa.