Wiska! Masz uroczego słodziaka :loveu:.
Moja Lupi również bez rodowodu a się wprosiłam ;) na to forum.
Co do lisów to sama nie wiem co mam myśleć. Na wsi mieszkam pół roku i w okresie zimy dość dużo lisów w okolicach domostw się kręciło i dwa razy (chyba dwa różne :cool1:) zostały osaczone przez psy - raz przez moją smoczycę, która miała wtedy 7 miesięcy a drugi raz przez znajomą amstafkę. Osaczenie było na zasadzie zabawy, psy nie chciały zrobić lisowi krzywdy a lis, według mnie, nie potrafił się odnaleźc w sytuacji sam na sam z psem. Zachowanie lisa dziwne a wścieklizna już kilkanaście lat nie stwierdzona na naszym terenie