Jump to content
Dogomania

Lupi

Members
  • Posts

    883
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lupi

  1. Na szybkiego wstawię teraz jedną fotę: [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1796/p1230056.jpg[/IMG] Kocisko bardzo przyjacielskie. Przyzwyczajona do ludzi i innych zwierząt. Lubi dobrze zjeść ;) (chyba jak każdy kot). Jak jest głodna to bardzo głośno domaga się swojego (ostatnio gotowałam obiad, okno miałam uchylone i zapachy sprowadziły młodą pod okno - tak się darła, że sąsiedzi mieszkający ok 70 metrów ode mnie patrzeli czy kota nie morduję :evil_lol::evil_lol:)
  2. Chyba moje tymczasy bankructwo ogłoszą.... Bazarek na żarełko i inne potrzeby kiepsko idzie i zainteresowania kotami nie ma a psy szaleją... W najgorszym wypadku wypuszczę je do portu - tam zawsze jeść dostaną i kocie towarzystwo...
  3. HEKTOReczek fajny pieseczek :loveu:. Dzioucha! Ty się nie zrażaj wystawianiem ON-ka. Raz wystawisz i przepadniesz. Ja (początkująca :cool1:) nie wyobrażam sobie wystawiania innej rasy. Trzymam kciuki za "rozwój wydarzeń" i zdrowie psa!
  4. Słodziak! A uszyska ma piękne [URL]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f28255ec5cc947a6[/URL] Co do hodowli to wydaje mi się (ale może się mylę ;) ), że nie jest to hodowla tylko "punkt sprzedaży psów nierasowych". Ale i tak myślę, że Eris trafił dobrze. Masz fajnego psa w typie rasy :). P.S. Oczywiście się nie zrażaj komentarzami i częstuj nas nowinkami z życia Erisa Dopiero zobaczyłam że wątek jest stary a ktoś go wygrzebał... A i tak mam nadzieję, że właścicielka pochwali się swym psiakiem
  5. wrzuciłam Lucka do podpisu szkoda, że nie ma banerka...
  6. Niestety po oczkach widać który to Lucek. Ale i tak jest piękny :loveu::loveu::loveu: Czy on ma/miał wydarzenie na FB?? Podobno stamtąd dość duży odzew jest jeśli chodzi o adopcję
  7. Łezka mi się w oku zakręciła. Jaki ona ma piękny pycholek. [URL="http://s1.pokazywarka.pl/i/963279/734036/l2.jpg"]Sliczne zdjęcie[/URL]
  8. He he. Podobają mi się Arattus i Anaravi
  9. Kiedyś może wenę miałam... Teraz nic do głowy mi nie przychodzi... Pomóżcie!!! Potrzebuję nazwy hodowli ON-ka (krótkowłosy). Mój ukochany pies nazywał się Arat (za TM), obecny "ukochany" naj to Vitus - ja jestem Ania. Może zaproponujecie mieszankę ;) a może coś unikalnego dla ON. Czekam na "natchnienie" ;)
  10. Boziuuu... Normalnie na widok ON-ków wymiękam... Kocham tą rasę... Żałuję, że nie mam jakiegoś kojca na potrzeby psów potrzebujących. I serce boli że te duże psiska - często tak szybko odchodzą... Trzymam kciukasy za domek Lucjana
  11. Jeżeli zainteresujesz się De-Bes -ami (na pograniczu województw); to polecam bardzo blisko hodowlę KENOLA - konkretne krycia, hodowca pomagający kupującym osobom. Jestem bardzo zadowolona ze współpracy... A i podobno nowy miot się pojawił na świecie!
  12. Bazarek dla moich kocich tymczasów: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/224469-Bransoletki-ksi%C4%85%C5%BCki-szalik-dla-kibica-uk%C5%82adanka-i-inne-na-kocie-tymczasy-do-18.03%21"]http://www.dogomania.pl/threads/224469-Bransoletki-ksi%C4%85%C5%BCki-szalik-dla-kibica-uk%C5%82adanka-i-inne-na-kocie-tymczasy-do-18.03![/URL]
  13. Ok. Wszystko wiem! W weekend siądę do netu na dłużej i wszystko opiszę. I zaapeluję - jeśli ktoś kociambra chce "przytulić do serca" to polecam Ramzia z mojego DT
  14. [quote name='Cudak'] [B]Byłam dziś w porcie nakarmić koty, bo Pani Basia musiała dziś rano gdzieś jechać. Chciałam zobaczyć, co z Wampirkiem, bo ostatnio kichał, ale nie było go :( ZAWSZE czekał przy bramie i wyglądał, czy ktoś nie idzie, witał każdego, kto wchodził do portu. Nie wierzę, że gdzieś się schował, czy zawędrował :( Muszę Pani Basi podpytać, od kiedy go nie ma... Jedyna chyba nadzieja, że ktoś go przygarnął. [/B] [/QUOTE] Cholewcia! A powiedz czy jego stan był aż taki zły?? A jaki przybliżony wiek miał?? Może gdzieś w budce siedzi bidny...
  15. mam nadzieję, że zaraz przedwiośnie nastanie...
  16. i zasypało nas... wczoraj nie było tak zimno jak zapowiadali... za to sypnęło śniegiem najgorsze że temperatura nie odpuszcza i zaczęła od rana rosnąć :((
  17. miałam przed chwilą pod pachą Ramzesa a pod drugą mojego Filipa (praawie jednakowy czas przybycia do mnie). Ramzes cięższy chyba x 2 od Filipa :roll:
  18. Miałam dzisiaj telefon w sprawie Ramzia. Nie wiem czy Pan nie doczytał ogłoszenia ale jak usłyszał że to KOT (nie ważne że ciachnięty) - podziękował... :(. Szkoda...
  19. Smutne jest to, że tak wiele ON-ków ostatnio potrzebuje pomocy... :( Ale miodem na serce jest to że znajdują nowe, normalne domy Trzymam kciuki za szczęście Libry :)
  20. [quote name='rotek_']z doświadczenia wiem, że znaczna część przypadków jest taka, że to właśnie właściciel wymyśla niestworzone historie o psie. Zdarza się że pies nagle zmienia się w innym miejscu, ale biorąc pod uwagę, że pies miał wcześniej warunki domowe, potem trafił w podobne środowisko-takie zachowanie nie powinno ulec zmianie. Zachowanie, które opisuje były właściciel psiaka mogło by świadczyć o lęku separacyjnym lub stresie izolacyjnym ale dlaczego niby ujawniło się dopiero u stałego właściciela??? Wg mnie zmyśla. Pewnie jeśli pies pójdzie na DT do dogomaniaka to okaże się, że nagle wszystkie złe zachowania zniknęły:) aga_w, po prostu szukajcie mu nowego domu...pretensje nic nie pomogą. Lupi,mrzewińska jest bardzo dobra w tym co robi,ale co to ma do zachowania akurat tego psa? Obecnie jestem w trakcie tłumaczenia książki Nicole Wilde "Don't leave me. Step by step to help your dog-separation anxiety", ale tylko ile zdąrzyłam przetłumaczyć to nie sądzę, żeby było jakieś logiczne wytłumaczenie na temat jego "ukrytych" zdolności niszczycielskich:D[/QUOTE] "Znaczna część" nie znaczy wszystkie. Odezwałam się na wątku już na początku. Miałam okazję poznać aga_w, która pokazała mi swojego tymczasowicza i powiedziała wtedy że ma problem z psem bo jej sika w mieszkaniu. Za kilka dni powstał wątek i wszyscy zaczęli wychwalać zachowanie Kubusia. Cały czas twierdzę, że szczerość pozwoli nam zyskać więcej - w tej sytuacji np. zyskać [B]świadomy[/B] dom... Mrzewińska jest dobra bo jest dobrym psim psychologiem - nie tylko szkoleniowcem. I podając ją jako wzór myślałam raczej o psiej psychologii dla ludzi którzy za wszelką cenę (nie patrząc na skutki) chcą kogoś uszczęśliwić. I dla Kubusia przesyłam kciukasy
  21. Piszę na podstawie przeczytanych na tym wątku faktów a nie na podstawie niesłyszanej rozmowy telefonicznej. Teraz pewnie rozpętam wojnę ;) ale skoro w poście 1 można wyczytać: [QUOTE][U]Kubuś jest zdrowy, ma książeczkę zdrowia (i wszystkie szczepienia, jest odpchlony i odrobaczony) Piesek zupełnie bezproblemowy, śpi, je, nie szczeka. Z powodu swojego kalectwa nie odnajdzie się w schronisku. Kubuś uwielbia dzieci, lub [/U][URL="http://tablica.pl/zwierzeta/koty/"]koty[/URL][U], maskotki i przytulanki. Idealny kompan zarówno dla rodziny jak i dla osoby samotnej[/U]. [/QUOTE]to skoro nagle się okazuje że zdrowy nie jest (maść do oka, którą pies dostał do nowego, niedoszłego domu wcale nie musiała równać się z dużymi wydatkami zdrowotnymi) to ludzie mogli czuć się oszukani - sama w sytuacjach kiedy jestem oszukana reaguję agresywnie. I nie mówcie mi, że u kogoś pies nic nie niszczył i nie wierzycie że u tych ludzi coś niszczył. Ja w to wierzę bo mając do czynienia z wieloma psami widziałam już najróżniejsze zachowania - bardzo kontrastujące ze sobą w sytuacjach bardzo podobnych lub takich samych. Osobiście nie potrafię zrozumieć jaki jest sens ukrywania "niedoskonałości" psa?? Przecież lepiej chwilę dłużej poszukać domku i mieć pewność że trafi do osoby która będzie wiedziała jak się zabrać do życia z psem bo będzie wiedziała czego może się spodziewać - wtedy można być pewnym, że jesteśmy przyjaciółmi zwierząt a nie "pseudo przyjaciółmi". Moim guru posiadającym mega wiedzę z zakresu psychologii psa jest Zofia Mrzewińska - polecam Wam jej wszelakie opracowania (blog, artykuły, książki) w celu zagłębienia się w temat
  22. Osobiście życzę Kubusiowi (jak i wszystkim innym psiakom) wiele szczęścia w odnalezienia swojego kącika. Czegoś jednak nie rozumiem. Przyjechali ludzie, którzy chcieli przygarnąć psa. Został im oddany z zastrzeżeniem iż mogą w ciągu 2 tygodni podjąć ostateczną decyzję czy zostaje u nich czy nie. Wynika z tego że chęci mieli. Jednak po jakimś czasie oficjalnie wycofali się z chęci adopcji tego konkretnego psa. Nie wnikam w powód, czy była to choroba oczu czy posikiwanie na futryny (a może być to uciążliwe wiem bo moja 5 letnia jamniczka robi to po dziś dzień - diagnostyka medyczna nie wykryła podłoża chorobowego, ten typ tak ma) czy jeszcze co innego. No więc wycofali się bo mieli takie prawo a tu nastało oburzenie... Źle zrobili??? No źle bo przecież mogli wywieźć go do lasu, przywiązać i zostawić a w TOZ powiedzieć że uciekł. Ludzie! Powinniście się cieszyć że pies fizycznie wrócił niż miałby być skazany na jakieś męki przy drzewie w środku lasu. No chyba że on faktycznie jest tak uciążliwy że nie chcieliście jego powrotu :mad: Przemyślcie czy oni tak naprawdę zrobili źle?? Pozdrawiam Ania Stepnickie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt
  23. Bardzo miękkie i bardzo grube. Prawdziwy misiek :D
  24. Ło matko! Nie znam nikogo. Masakra! Nie chcę krakać ale w tamtych rejonach kot nie znający terenu, przestraszony raczej się nie znajdzie - chociaż oczywiście życzę cudu
×
×
  • Create New...