Jump to content
Dogomania

Glutofia

Members
  • Posts

    8141
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Glutofia

  1. [quote name='Justyna Lipicka']co On ma z oczkami?? na 2 zdjęciu takie czerwone?? wet nie mówił nic??[/QUOTE] nic nie ma, dogi tak mają.
  2. macie ciotki: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-afqFme9YUMM/ToWypYt1ErI/AAAAAAAAEKA/_d9co3GZI-Y/PICT0082b.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--Mv0r9d6uuU/ToWyrDMFzNI/AAAAAAAAEKE/nAl80R0U5-Y/PICT0086b.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-LprKP0SoBAQ/ToWytUeyuNI/AAAAAAAAEKI/KvuQCIeP8zc/PICT0091b.jpg[/IMG]
  3. nie sprawdzaj. Nie chcę generalizować ale w tych działach przeważnie siedzą ludzie którzy najchętniej wezmą szczeniaka rodowodowego za darmo i jeszcze oczekują że ktoś im go znajdzie i przywiezie. Mam dobre wieści. Byłam z miśkiem u weta. Dał sobie ładnie pobrac krew jak porządny pan dog. Jak go przywiźliśmy ważył 40,38kg a teraz waży 43,30!!! Przytył!! Docelowo powinien ważyć ok 80kg Wet nie mógł uwierzyć jak szybko dochodzi do siebie i jak się zmienił. W lecznicy obgryzał mi smycz i zaczepiał do zabawy misio kochany! aha...i okupacja kuchni zakończona.
  4. [quote name='joanka40']Czy na zapleczu forumowym toczą się może jakieś dyskusje na temat adopcji Rewizora ? Czy ktoś poważnie zainteresował się przygarnięciem zwierzaka ?[/QUOTE] nie nikt nie jest zainteresowany. Ale poczekajmy, znajdzie swojego ludzia.
  5. Wzruszyłam się. Jest piękna!!
  6. Była dziś u Rewizora behawiorystka. Ta sama która prowadzila go kiedy mieszkał jeszcze u pierwszych właścicieli. Po pierwszym szoku który przeżyła widząc w jakim jest stanie wpadła w kolejny i stwierdziła że psa ktoś podmienił. Nasz chłopak kiedy widziała go po raz pierwszy był niewychowanym młodzieńcem włażącym pańciostwu na głowę. Przez ponad 2 godź które u nich spędziła cały czas szczekał nie dał się uspokoić i był pobudzony. Właził na ludzi łapami wymuszał i ogólnie rządził w domu. Wiedziałam że były z nim problemy ale myślałam że chodziło tylko o szczekanie kiedy zostawał sam. Mówiłam że zakapior mu z oczu wyłazi to się ze mnie wszyscy śmiali jednak miałam rację. W ogóle błyskawicznie dochodzi do siebie. Dostał dobrze jeśc wzmocnił się troszkę poczuł lepiej a co za tym idzie pewniej, co skłania mnie do jeszcze większej konsekwencji bo widzę że uparty jest. Nie warczy juz na mnie jak coś od niego chcę a on nie chce tego zrobić albo mu się coś nie podoba. Teraz wszedł w kolejny etap- jest namolny. Łazi i każe się głaskac przykleja się non stop. Jest upierdliwy. Jestem dziś bardzo zmęczona głównie pilnowaniem siebie by nie głaskać go wtedy kiedy on mnie do tego zmusza. Serio. Gorzej niż z małym dzieckiem trzeba miec go stale na oku bo odżył i zaczyna się nudzić. A jak się nudzi to głupie pomysły mu przychodzą do głowy np takie by wleźć na lodówkę bo wczoraj tam żarcie stało to dziś pewnie też, notorycznie głodny. Albo łazi i kundzi bo nudno czymś by się zajął. Zrezygnowaliśmy ze stadnego karmienia je w pokoju stado w kuchni. Jest spokojniej ale nie powiem żeby się nie śpieszył. Przyznac muszę że jest bardzo pojętny. To niesamowicie inteligentny pies. Przyznać trzeba że jest posłuszny jak mu coś każę to zrobi. Nieraz się ociąga ale mu nie odpuszczam. Wymaga stanowczości ale i łagodności zero przemocy, nawet najmniejszej. Jest zajebisty ale błagam niech go ktoś przygarnie. Ja już wysiadam.
  7. Nie uwierzycie. Przyniósł mi szarpak żeby się z nim pobawić. W ogóle czuje się świetnie. Chyba przestał go brzuch boleć bo na spacerze.....gonił się z Brygidą!
  8. zdjęcia z ogłoszeń były skradzione ze strony hodowli. Piszę skardzione gdyż zdjęcia również podlegają prawom autorskim. Dorobella ma rację wiemy co robić (ja mądra bo się Anety poradziłam hihih) ale nie będziemy na razie ogłaszać światu :) A ci ludzie mogą być na forum w 2007 roku adoptowali sukę husky potem szukali w necie dla niej repa.. Jestem blondynką stąd moja prośba? Czy ktoś mógłby mi zrobić screena tych ogłoszeń i wysłać na maila?? będę wdzięczna! [EMAIL="monikasos@poczta.fm"]monikasos@poczta.fm[/EMAIL] edit: widzę że dorobella już zrobiła ja mam jedno z allegro proszę prześlij mi pozostałe aaaa i błagam! jak widzicie te ogłoszenia nie dzwońcie tam przypadkiem
  9. Co do odbioru bazarkowych rzeczy z dworca ja nie dam rady. Jestem uziemiona przy Rewizorze co nie zmienia faktu że nie dam rady wyprodukować kolejnego bazarku, mając do rozliczenia trzy inne. Może ktoś inny mógłby zrobić?
  10. a pisałaś do Xenki?. Ja wczoraj też mialam reklamację bo nie doszla paczka do dziewczyny a dawno temu wysłana. W końcu dotarła. Napiszę do Xenki spytam kiedy wysyłała
  11. Isiaak nie mam pojęcia. Mamy ok 20 psów którymi nikt się nie interesuje.. wczoraj Aneta przywiozła puszki gastrointestinala i dzisiaj już klocek elegancki [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/thumbsup.gif[/IMG] Misio czuje sie o wiele lepiej już zaczyna się interesować tym co Brygida ma pod ogonem. Przepychają się jak to dogi, co jest komiczne bo jak się Brydka na nim oparła to on bidok poleciaaaał. Wywija ogonem gdy wracam do domu, łazi za mną i przytula się. W przejściu do kuchni został postawiony wielki blejtram więc na razie go nie sforsował a ja mam trochę spokoju bo nie musze biegać co 2 min do kuchni żeby go wygonić. Jak coś usłyszy to szczeka, pilnuje domu no i burczy.Gości już wpuszcza bez problemu. Ale już pisałam że on z gatunku tych burczących a za tym burczeniem nic nie idzie. I tak jest lepiej bo wcześniej to był chrapliwy warkot teraz tylko marudzi.Niech sobie marudzi pomarudzi i przestanie. Wyraźniesię ożywił interesuje się tym co się dzieje dookoła, zbiera kości na trawniku ale daje sobie zabrać. Poza tym jest bardzo fajny! Wczoraj juz spał! Nie siedział jak kura z opadającą głową ale wyłożył się i zasnął jak normalny pies ! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7VROZDVp4_c/ToQRv7Hky4I/AAAAAAAAEJ8/jDdm-RK8VCM/sjesta.jpg[/IMG]
  12. Ola pewnie będzie dzisiaj w hoteliku bo umówiłyśmy się że wpadnie do mnie po leki dla Afry i podrzuci. Dziewczyny biegają razem :)
  13. [quote name='Isiak']Cioteczki, Rewizor i jego historia już na moim blogu :) Link do bloga - gdyby ktoś chcial zobaczyć - w moim podpisie. Bardzo chciałabym, żeby chociaż kilka dobrych serc przelało parę złociszy dla niego. Fundacja robi naprawdę wielką robotę. Jak zajrzałam dzisiaj na Waszą stronę i zobaczyłam, ile już dogów i dogopodobnych umieściłyście w nowych domach - a przecież strasznie trudno znaleźć dom dla takich olbrzymów - to jestem pod wielkim wrażeniem i pokłony aż do ziemi biję przed Wami. Ja przelałam dzisiaj skromne 50 złotych.[/QUOTE] Bardzo ładnie napisąłaś! A mogę sobie skopiować i na stronę wrzucić? Bo ze mnie taka pisarka jak z koziej...
  14. Rany przestańcie! Normalna rzecz. Pies potrzebował pomocy to nie można było go tak zostawić. W fundacji mamy wiele innych psów i kotów konie i kozy, szacun dla tych którzy codziennie ogarniają ten zwierzyniec ja naprawdę ciągle się zastanawiam jak jeszcze dają radę. Pomagam na tyle ile mogę, czasem żałuję że nie mam klona. Może i lepiej..? :evil_lol: Zagłębie jak Zagłębie. Są ludzie dobrzy i źli - jak wszędzie.
  15. Dziś Rewizor wstał w zopełnie innym nastroju. Przyprowadziłam krety ze spaceru to przywitał je...machaniem ogonem! Chyba się przespał w nocy bo nie słyszałam żeby się kręcił po domu. Rano była kontrola instalacji wodnej to tylko szczekał na panów nie warczał. Szczekać może, wręcz powinien. Rano przy misce warczał na Brygidę. Zabrał mu Łukasz miskę, wygonił z kuchni dał Brygidzie do jej miski, ona zjadła i wtedy zaprosił Rewizora i już nie było burczenia. Jaki on dzisiaj fajny taki weselszy. Głowa poszła do góry nie chodzi już tak z opuszczoną i ogon też w normalnej pozycji. Wczoraj byli znajomi i byli zdumieni że on w ogóle chodzi. Fakt dzień wcześniej wszystkie nogi mu drżały z wysiłku ale był to wynik raz niedożywienia dwa odwodnienia. Przestał już pić wodę co chwilę i już nie muszę chować miski żeby sobie krzywdy nie zrobił. Pije kiedy potrzebuje i tyle co normalny pies. Rano zjadł gotowana pierś a teraz się położył. na spacerze wycisnął jakieś szczątkowe ilości kupy ale już bez śluzu i tylko raz próbował a nie co parę kroków więc może i problemy z jelitami zaczynają przechodzić
  16. [quote name='docha']Pozostawiając sprawę Rewizora na boku, to nie zgodzę się z tą tezą. Ja przed zaznajomieniem się z dogomanią ( a było to ok.1,5 roku temu) nie wiedziałam o takich możliwościach jaki daje internet. Nie znałam dogomanii, a wszelkie dodatkowe fora, w tym allegro są mi do tej pory obce. Nie miałam czasu i nadal nie mam na buszowanie po necie. Oczywiście teraz jestem świadoma, że są przeróżne możliwości informowania, ale wierzcie mi, wiele ludzi nie szuka swych pupili w necie. Moje poszukiwania zakończyły by się na wywieszeniu ogłoszeń w okolicy i poszukiwanie w bazie nr czipów i w schroniskach.[/QUOTE] Docha ale skoro pan na tyle jest świadomy że moze psa wystawić na aukcji za 1500 to z równym powodzeniem moze go w ten sposób szukać. No chyba ze go sam wyrzucił na tym dworcu bo kupca nie znalazł
  17. Allu dziękuję!! jesteś niezastąpiona!! Przybiegłam się pochwalić. Duże chude psisko złapało mnie za rękę i delikatnie pomemlało. Widziałam iskierke radości!! To zaczepka do zabawy, nieśmiała bardzo ale jak cieszy!!
  18. Nadzieję o właścicielu wypłakującym oczy za psem mozemy porzucić. Tożsamośc psa udało nam sie w zasadzie ustalić już wczoraj a własciwie hodowlę. Dziś po rozmowie z hodowcą przypomniało mi sie że dwa lata temu ten pies szukał już domu. Ponoć właściciele mieli z nim kłopoty pies miał silny lęk separacyjny a oni mieszkali w bloku. Nasza fundacja wtedy by pomóc a pies mógł zostac u włascicieli którzy przeciez bardzo go kochali, podesłała im behawiorystkę mieli z psem pracować. informowali mnie że że go strasznie lowiu nie oddadzą ze jest lepiej że wykastrowany itd. To jest własnie ten pies i zapewniam że jajka ma nadal. Nie wiem czy go komuś oddali czy im się zgubił i szczerze powiem nie chcę wiedzieć. Widziałam ogłoszenie tego psa na allegro i na dwóch portalach -zdjęcia ukradzione ze strony hodowli. Był do sprzedania za 1500zł. Ogłoszenie było wystawione przez kogoś innego nie przez tych ludzi i z innego rejonu 14 września czyli wtedy pies musiał być jeszcze w posiadaniu tego człowieka. Wniosek z tego że już wtedy wyglądał nieciekawie bo do takiego stanu pies nie dochodzi w tydzień nawet jak się błąka poza tym nie kradliby zdjęc ze strony hodowli tylko wstawili własne. Facet gdy się zadzwoni w sprawie ogłoszenia informuje że pies został sprzedany wczoraj (sic!) i jest niaktulane nie chce rozmawiac odkłada słuchawkę. Dla mnie jest jasne że szukamy nowego domu. co do samego Rewizora. Byliśmy ze wszystkimi na krótkim spacerze. Naprawdę krótkim. Psiak wrócił tak zmęczony że szok. Zjadł koninę (wczoraj specjalnie zakupiliśmy dla niego) i śpi. Tzn udaje że śpi bo on nie śpi wcale, ani w nocy ani w dzień. Cały czas jest na czuwaniu jest śmiertelnie zmęczony i nie może wyluzować, jego organizm przyzwyczaił się do tego że musi byc aktywny nie czuje się jeszcze bezpiecznie. Ma mocny uraz jeśli chodzi o obrożę. Moje psy wyskoczyły z samochodu on też chciał, Łukasz przytrzymał go za obroże. Pies wpadł w panikę ugryzł go (a własciwie chapnął bezboleśnie) wyrywał się nie wiedział chyba sam co się dzieje. Wystarczyło że poczuł uścisk na szyi. Dziękuję wszystkim ze dobre serce że się przejęliście jego losem. Dzięki za dostawy kurczaków probiotyków i innych rzeczy. Stopniowo daję mu coraz więcej ale jeszcze nieduże ilości a często. Ryżu tyle co kot napłakał głównie gotowane drobno pokrojone chude mięsko. W zyciu nie zebrałam tylu nienawistnych spojrzeń co na dzisiejszych spacerach[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/laughing.gif[/IMG]. Jak widzę że ktoś ma pingle na szyi to zanim się odezwie wyjaśniam że to nie ja go zagłodziłam hehe. Nawet mnie to cieszy że ludzie zwracają uwagę coś się zmienia. Rewizor dośc taki warczący jest. Boi się albo coś mu się nie podoba. Trudno powiedzieć czy to ze strachu bo raczej nie pęka. Coś na zasadzie chciałbym a boję się. Owszem boi się gwałtownych gestów jak nie zdąży załapać co się dzieje to się wystraszy no i obroży zapinania smyczy itp. wszystko co w obrębie szyi. Mnie bardziej ufa, Łukasza się boi ale też burczy na niego, przy patrzeniu w oczy burczenie się wzmaga ale w końcu odpuścił. Raz dostał liścia w pysk bo się zapomniał i rozburczał zbyt mocno. Nie wiem jak to ująć w słowa, niby czuje respekt przed Łukaszem a raczej mu nie ufa, ale to jego burczenie wynika chyba z takiej próby sił bardziej a nizeli ze strachu. Jakby się bał to by odszedł nikt mu nie ogranicza przestrzeni a on twardo stoi i chce na swoim postawić. Dziwny jest trochę. Chyba trzeba dać mu czas i niestety nie roztkliwiać się nad nim mimo całej jego nędznej psiej doli. Jak trafi do kogoś kto boi się psów kaplica. Dzś oburkał koleżankę na spacerze. Jedna się cofnęła druga ;podeszła i od razu pogłaskała nic nie powiedział. Jest bardzo niepewny i straaasznie zagubiony. Mój mąż dzisiaj postanowił rozwiązać mój problem przy miskach. Ja stwierdziłam że wychodzę bo to nie na moje nerwy ale nie poszłam :smile: . Podlazł zbyt blisko Brygidy gdy miski się szykowały. Szczurki wiedzą że stanie blisko to tylko jej przywilej Rewizor zaś wlazłby na głowę. Zaczęło się od burknięcia jako że mąż stanowczo zabronił mi ingerencji ( Rewizor boi się Brygidy czuje respekt przed nią) Widziałam że się coś szykuje ale odpuściłam. Brygida go pogoniła co teoretycznie powinno załatwić sprawę. Teoretycznie. Dostają jedzenie z ręki wszystkie na raz siedząc na dopkach. Musi czekać dostaje na końcu uczy się cierpliwości i tego że to my rozdzielamy żarcie choćby nie wiem jaki był głodny. Trudne to dla niego dla nas też ale póki co żyje w stadzie i musi przyjąc jego warunki. Nie ma że boli. Jeżdzą w samochodzie wszystkie 5 na kupie bez zgrzytów. Ogólnie zgrezytów nie ma nawet do innych psów. Trochę czasu będzie dobrze
  19. Daga nadaje się dlaczego miałby się nie nadawać. Poza tym że niedożywiony nie jest chory. Tylko do ludzi którzy nie boją się dużych psów bo on ma przykry zwyczaj warczenia. Ja się tym nie przejmuję to sobie odpuszcza
  20. spytaj mojego męża co ja mam wspólnego z aniołkiem to cię śmiechem zabije :evil_lol:
  21. Tak bardzo proszę zdjęcia mozesz wziąć nie widze problemu. Jeśli ktoś chciałby dac info na swojej stronie że pies poszukuje domu tez proszę. Przyjechała Asia, przywiozła dla chłopca piesi kurczacze ryż itd. Niechętnie wpuszcza do domu ale odesłałam go na miejsce to sie zamknął i przestał burczeć :) widać już mu lepiej. Asia to chyba taki anioł stróż Rewizora bo nie dość że go wypatrzyła na peronie to jeszcze dba o jego dietę :)
  22. tak jest będziemy wdzięczni za każdą złotówkę mamy jeszcze inne dogi na utrzymaniu i do leczenia. Ja niestety nie dam rady zrobić więcej bazarków w tej chwili lecą mi dwa a jeszcze poprzedni do końca nie rozliczony.. podaję numer konta dla dogów: [B]FUNDACJA S.O.S. DLA ZWIERZĄT[/B] [B]41-508 CHORZÓW- MACIEJKOWICE [/B] [B]ANTONIÓW 1[/B] Konto bankowe: 12 1560 0013 2367 0569 2079 0004
  23. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-oqqNb2FOUYs/ToF545H9qMI/AAAAAAAAEJ4/WHbMhWLQjCs/PICT0067c.jpg[/IMG] Asiu nie mogę się do ciebie dodzwonić!!
  24. [quote name='aisaK']Słuchajcie Mam Panią, która mogłaby wziąść sunię na tymczas i ją odchudzić, doprowadzić do porządku i przygotować do adopcji. Pani jest z Zawiercia i jest problem z transportem, może coś się uda załatwić? Tu jest meil do niej: [EMAIL="arletta_80@o2.pl"]arletta_80@o2.pl[/EMAIL] Tylko proszę, sprawdzcie ten tymczas, ja osobiście Pani nie znam. [IMG]http://images20.fotosik.pl/318/5562b5eb580e3c00med.jpg[/IMG][/QUOTE] Przepraszam wygrzebałam post z 2007 roku ale może ktoś pamięta ktoś wie. Czy ta kobieta dostała od was jakiegos psa? Ktoś moze mi coś powiedziec na jej temat? Bardzo ważne
  25. wiemy z jakiej jest hodowli dziewczyny od dogów poznały. Zadzwonię tam później i wypytam komu psa sprzedali ale jak znam życie- nikt go nie szuka.
×
×
  • Create New...