Jump to content
Dogomania

Goldek

Members
  • Posts

    1018
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goldek

  1. Oj, skąd ja znam ten temperamencik...:loveu: Wymiziaj ją porządnie.
  2. Ale dużo fotek:loveu: A Hakerek piesek cudowny! :multi: Wierzę że równie kochany jak cudny!:razz: I te uszyska... :diabloti:
  3. Dzisiaj było b dziwnie. Niby dość skupiona, nie było perfekcyjnie, ale okej. Czasem biegała daleko, czasem blisko mnie... Tak "w porządku" było do czasu, kiedy w naszym lasku znalazła ptaki i wypłoszyła je, oczywiście. Wtedy przestała się mnie słuchać w ogóle. Poleciała dalej na pola, obwąchiwała jak szalona każde przewrócone gałęzie (a tych w lasku jest wiele, drzewa są tam kiepskie i praktycznie po każdej burzy jakieś jest uszkodzone:/) poleciała dalej... "Magia, chodź, do mnie" - powiedziałam głośno i wyraźnie bo wiedziałam że w napadzie instynktu będzie dość rozproszona. Zero. Olewka całkowita. Zawołałam ją ok. 5 razy. Nie przyszła. W końcu wkurzyłam się. Powiedziałam "chodź, Magia" i wyszłam z lasku nie patrząc na nią. Pola nie są za duże, a myślę że pies zna je nawet lepiej ode mnie. Zgubić się nie mogła, a zwierząt tu nie ma. Oprócz ptaków i myszy. Po pewnym czasie stanęłam. Byłam pewna że pies się przestraszy i zaraz przygalopuje. Ale myliłam się. Minęła minuta, dwie, trzy... W końcu nie mogłam - mimo wszystko wyobrażałam sobie że psu coś się stanie. Zawołałam ją raz i drugi, potem zagwizdałam. Po pewnym czasie usłyszałam trzask łamanych gałęzi i chyba mi śmignął ogon Magii, ale głowy nie dam. W każdym razie nie przyszła. Zaczęłam gwizdać na ostre tony - te się mimo woli wrywają do mózgu, a pies głuchy nie jest. Odpukać. Na oko po dziesięciu minutach dałam sobie spokój. Znowu zawołałam psa po imieniu. Kiedy zaczęłam wołać trzeci raz, usłyszałam trzask gałęzi i tym razem na pewno zobaczyłam kitę psa. Odetchnęłam z ulgą. Pies tez był chyba zadowolony - podbiegł do mnie ostrym galopem i bardzo się cieszył, ale nie aż tak jak kiedy wracam ze szkoły. Wywnioskowałam że zaniepokoiła się że zginęłam, cieszy się że mnie odnalazła ale chce węszyć dalej. Coś z tej przygody chyba wyniosła, bo już nie pilnowała się mnie bardziej...;) Chociaż teraz trochę pomyślałam i stwierdziłam że zostawianie psa samego w lasku nie było chyba dobrym pomysłem... W końcu mógł przyjść jakiś inny człowiek i Magia go mogła obskoczyć a on mógłby jej coś zrobić i co gorsza miałby rację bo pies powinien być pod kontrolą właściciela... Albo mogła pobiec w innym kierunku... Jednak oszołom ze mnie do kwadratu.
  4. Wreszcie odwiedzam... Przepraszam że tak długo zwlekałam.. :placz: Hakerek jest piękny a filmiki świetne! CUDO, PO PROSTU CUDO! :loveu: :loveu: :loveu: ;) :loveu: :loveu: :loveu: ;) :loveu: :loveu: :loveu: ;) :loveu: :loveu: :loveu:
  5. W marcu skończy dwa. Już nie ten wiek, niestety na bunt:evil_lol:
  6. [quote name='iwi10']A jaka była pora dnia szaro czy jasno. Bo pisałaś wcześniej że jest nie posłuszna jak jest szaro.[/quote] Jest zawsze nieposłuszniejsza po zmroku ale myślę że rzeczywiście jest bardziej czujna, ale jest też często nieposłuszna jak jest środek dnia.
  7. Chyba coś źle wytłumaczyłam. Magia zawsze dobrze wykonywała te komendy na polach, zna te pola na wylot, chodzi na nie od półtora roku. Wszystko zawsze dobrze wykonywała i była grzeczna, posłuszna, nie bała się. Dopiero teraz tak jest. Słyszałam że takie zachowanie może mieć związek z tym że coś się zmieniło do tej pory na polach... Ale nie wiem. Ps. Dzisiaj na spacerze była średnio grzeczna ale się nie bała, za to jak ją zawołałam galopowała że aż się kurzyło. Raz nawet żeby do mnie dobiec przeskoczyła przez ogromne zarośla. :mdleje:
  8. Hm... Ja na razie robię z klikerem co mogę, jakoś kiepsko nam idzie ale ćwiczymy dopiero od kilku dni. Wygląda to mniej więcej tak: W połowie drogi z pól do domu wydaję Magii polecenie "siad". Rozglądając się wszędzie tylko nie na mnie powoli, powolutku siada. Ja: Magia. - tonem stanowczym, cichym, ale spokojnym. Magia nic. Znowu: Magia. Ona kręci głową powoli stara się do mnie jeszcze bardziej przybliżyć. Patrzy w całkiem inną stronę. Trzeci raz: Magia. - i podtykam jej pod nos smakołyk. Ona się nieco budzi, patrzy na mnie zaskoczona i spogląda na mnie. Klikam póki się na mnie patrzy i szybko smakołyk. Po dwóch minutach kiedy jest nieskoncentrowana czasami popatrzy na mnie kątem oka, wtedy klik i smaczek. Po pięciu minutach powoli, powoli już zaczyna rozumieć o co mi chodzi ale jeszcze nie zawsze wykonuje komendę... Nie wiem co o tym myśleć.
  9. [B]moon_light [/B]tyle że to nie była czujność, to był normalny stres psa. Widoczny gołym okiem. Zero koncentracji, najlepiej szybko się ewakuować, kiedy drugi pies szczeknął od razu pomknęła dalej na pola przerażona. No i jak wytłumaczyć to że podobna sprawa była w samo południe? Było ciepło i okej? Nie było też Lakiego za to mogłam o niej coś mówić 20 razy i nic? Zauważała dopiero jak widziała smakołyk.
  10. Od kilku dni zauważyłam że moja suczka Magia jest strasznie zdekoncentrowana. Biega daleko ode mnie, chociaż przyjdzie gdy się ją zawoła to zazwyczaj trzeba wołać 3-4 razy kiedy wcześniej wystarczyło raz. Jak przychodzi, to przychodzi bo jest tego nauczona ale wcale nie patrzy się w moim kierunku, mogę mówić 10x "Magia" a ona będzie spoglądała w inną stronę. Kilka razy byłam na spacerze kiedy się ściemniało (normalnie chodzę w południe) i Magia była bardzo podenerwowana. Na spacerach zazwyczaj towarzyszy nam młody mieszaniec Laki. Starałam się ustawić Magię w pozycji, bo zachowywała się identycznie jak na wystawie i chciałam przećwiczyć żebyśmy umiały postawę i grzeczne zachowanie w każdych warunkach. Laki czasami podchodził i dostawał kilka smakołyków. Ale jest szczekliwy. Kilka razy Magia ładnie stanęła, kiedy on szczeknął poderwała się i mi prawie rękę wyrwała. Teraz jest już mniej posłuszna niż Laki (którego sama uczyłam posłuszeństwa bo jego właściciele nie raczyli się tym zająć, między innymi dlatego wciąż nam towarzyszy na polach) bo Laki podchodzi gdy tylko powie się jego imię a Magia nic. Co zrobić aby Magia miała większe zaufanie do mnie niż do innego psa? Ostatnio zaczęłyśmy pracę z klikerem, ale rezultaty są nienadzwyczajne. Dodam że takie sytuacje zdarzają się nieregularnie - raz kiedy było ciemno, innym razem w okolicach 11-12. Kiedy to było pierwszy raz (właśnie jak było ciemno) kolejnego dnia Magia swobodnie biegała i była całkowicie posłuszna! Wie ktoś o co w tym chodzi?
  11. [quote name='jamnicze']Kiedyś byłam z koleżanką i naszymi jamnisiami na spacerze na plaży (oj,teraz wiem, że nie wolno:oops:). Jej sobie biega, a mojego wcięło. Wołam, szukam i co? w Końcu wypełzła spod jakiegoś leżaka wielce się oblizując :p, dobrze, że właściciele siadki spod lezaka poszli sobie popływać, a my się biegusiem oddaliłyśmy :evil_lol:. No co, niech na drugi raz lepiej pilnują swoich kanapek.[/quote] To dobrze że wrócił bo ja miałam podobną sytuację... Tyle że psa szukam, wołam i nic... Potem się okazalo że się przestraszył i pędem poleciał do domu:-o A ten "dom" to byliśmy na wakacjach ona tam była drugi raz w życiu, no, może trzeci NO ale to tak off:oops:
  12. Czy ja już mówiłam że strona jest super? Fajnie dobrana grafika, ciekawe teksty i wszystko solidnie wyjaśnione? Jeśli tak, to powtarzam. Jeśli nie, to mówię :evil_lol:
  13. Obejrzałam filmik o Nuce... Przede wszystkim za krótki! Nuka w ogóle chodzi na spacery? Dodajmy: na wystarczająco DŁUGIE I WYCZERPUJĄCE spacery? Ma jakieś ćwiczenia? Jedynym rozwiązaniem było że pies jest za bardzo przywiązany... W filmiku wychwyciłam coś o "egzekwowaniu poleceń". Nuka przecież egzekwuje polecenia. Grzecznie siedziała kiedy pani chciała aby nie wchodziła do kuchni (czy co to tam było?) Problemem jest niewybiegany pies... Ograniczanie przestrzeni psa jakoś średnio wygląda... Ograniczy sie mu przestrzeń i co? My Magii zabroniliśmy wchodzić do kuchni bo zjadała to co czasami zostawało na stole. A nawet teraz kiedy już się nauczyła czasami kiedy jesteśmy na piętrze a nie na parterze wchodzi i coś weźmie. (inna sprawa że gdy każemy jej oddać to oddaje;-)) Przede wszystkim: WYBIEGAĆ PSA, PUNKT PIERWSZY... I tyle.
  14. CUDA. BOSKIE CUDA. CHODZĄCE SZCZĘŚCIA W KAŻDYM CALU:loveu::loveu::loveu:
  15. [B]AngelsDream [/B]ma rację. Jeżeli jest zastrzeżone w umowie że hodowca ma prawo do pierwokupu to trzeba poinformować. Niektórzy hodowcy nawet na stronie piszą że w razie czego oddawać do hodowli, albo że niektóre pieski są właśnie z powodu oddania przez właściciela.
  16. Każdy golden powinien być zrównoważony. I pies, i suczka. Dużo zależy od wychowania i socjalizacji. A na spacery wychodzić minimum 3x dziennie z czego jeden spacer musi trwać dłużej. A inne aspekty posiadania goldka Cię nie interesują? ;) Np. ukochane kąpiele błotne?
  17. Goldek

    Sędziowie

    Nikt nie wie nic o [SIZE=5][B][I][U][COLOR=Red]ALEKSANDRZE BOGOCZ? [/COLOR][/U][/I][/B][COLOR=Red][SIZE=2][COLOR=Black](cockermanka dzięki za priva)[/COLOR][/SIZE][/COLOR][B][I][U][/U][/I][/B][/SIZE]
  18. Mam golden retrievera, ale właściciel tematu chyba i tak tego nie odnotuje...:)
  19. Może napisać coś do jakiegoś moda... Przecież tu zagląda b. mało osób a jak wątek będzie tutaj to będzie sugerowało że wszystkie psy już ten tego... A przecież nic nie jest pewne... Malutka może sie odnaleźć... Psy na pewno można uratować... Akcja MUSI się odbyć! Edi, co ustaliłaś z Arką? Są jakieś informacje? AKCJA MUSI SIĘ ODBYĆ I MUSI TRWAĆ!
  20. Wow, jak dużo osób się wybiera do Opola i Częstochowy! Melduję że ja też będę:) A resztę roku wystawowego sie zobaczy
  21. Biedaczek... Bądź szczęśliwy za TM [*] Ale mnie przeraża... W takim wypadku koło ludzi człowiek może sie spokojnie zabić a oni nie zareagują... Jeszcze tak nie jest, ale w krótce będzie sądząc po tym co się dzieje...:placz: Ale kto do licha tak głupio skonstruował nasze prawo!? ONI NIE PONIOSĄ ZA TO ŻADNEJ KARY?!
  22. Do Wizy;) <10 znaków>
  23. Ala co ty tak z tymi emotkami 'xD'... Na forum goldenowym ci sie nie udalo to tu próbujesz? Weź przestań. A co do tematu to Magia kolebała się cała na boki przy bieganiu w krakowie i sędzia nam napisał że 'słabo związana'.
  24. To oznacza że trzeba działać. Szybko. Ale JAK?!?!?!?!?!?! (zwłaszcza że ja będąc ok. 5h drogi od ciebie i mając 11 lat nie zrobię niczego oprócz pisania postów w tym temacie... eh, niewesołe jest życie niestaruszka)
×
×
  • Create New...