Jump to content
Dogomania

Goldek

Members
  • Posts

    1018
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goldek

  1. Ja będę jako widz:multi: Wstęp dla widza, zalezy - od 5 do 10 zł.
  2. Hej. Jak wie pewnie 999/1000 dogomaniaków, mam goldenkę Magię której ulubionym zajęciem na wystawach jest ściąganie mnie z ringu. I to już nie jest dla mnie zaskoczenie. Próbowałam chyba wszystkiego. Ale żebyście to zrozumieli, te wystawy muszę opisać. Debiut, Świerklaniec: Krajowa goldenów. Czekaliśmy ok.3 godzin, Magia przez większość czasu leżała. Wystawienie było cudne - ocena bdb ale tym się nie martwiłam, zwłaszcza że wtedy sama zaczynałam i sama Magia była źle ustawiona. Rodzice oglądali wszystko. Przekonana że dalej będzie lepiej wystawiłam ją... Druga wystawa, Kraków: Międzynarodowa. Czekaliśmy też jakoś 3 godziny, duszno, gorąco, pies zmęczony, my zmęczeni. A na ringu... Normalnie Magia zwariowała. Wyrywa się do mamy, ciągnie, przy ocenie indywidualnej ja ją ustawiam a jej sie łapy rozjeżdżają i w efekcie gdy sędzia chce jej sprawdzić zęby Magia macha łapami leżąc na brzuchu. Mama schowała się aby pies nie zwariował. Niemal grób. Kiedy był bieg cały czas latała za smakołykami innych a nie moimi, nos na dół... DNO!!! Byłam trochę zdołowana, ale nie na yke aby nie zgłosić jej do... Nowy Targ - 2 suki w klasie! Krajówka. Ja miałam małego stresa, wiedziałam że Kiara wygra ale miałam tyćką nadzieję że może jednak... Mimo mojego stresu pies wystawił się dobrze. No, może nie idealnie, kilka rzeczy bym poprawiła (np. bieg ze skulonym ogonem) ale było dobrze. Jedynie na smakołyki przestała na ringu reagować i byłam zdana na samo ćwiczenie. Tata oglądał wszystko. Będzin - jeden musi odejść. Krajowa. Ostatni nasz występ w młodzieży. Jest 5 suk w klasie - jeden musi odejść. Patrząc na suki liczyłam na 4, może 3 miejsce. Miałam lekkiego stresa który natychmiast się ulotnił po wejściu na ring. Pies nie chciał stać. Tym razem przeciwieństwo Nowego Targu - reagował TYLKO na smaki. Przy pozycji jak nie było smaków tak sie rwała do taty że sędzina mi musiała pomóc. Jedynie bieg był zadowalający. Magia musiała zejść i zeszła. Po półtora miesiąca... Świętochłowice - klatka cocker spaniela jest fajna! Krajówka. Super wystawa. Super organizacja, przyjechały moje koleżanki które poznałam na wystawie.... Byłoby fajnie gdyby udało mi się okiełznać psa. Tym razem, za radą kogośtam z forum (TEGO forum) rodzice się schowali. Ja wchodzę z psem na ring. Pierwsza postawa - rwanie się.... No to ja już całkowite rozluźnienie. Miałam jakoś dobry humor na tej wystawie. Widziałam że się rwie, wiem co będzie. Wszystko skwitowałam uśmiechem. Nawet spokojnie odebrałam teczkę z kolejnym bdb. Fakt że na początku zjechałam na butach za psem i wylądowałam koło ringu przy klatce czarnego spaniela... No cóż. Tak bywa. Ale byłam z tej wystawy nawet zadowolona. Tyle że rozpłakałam się później jak rodzice zaczęli mi robić wyrzuty że wcale z psem nie ćwiczę itp., itd.. Bo ja z nią ćwiczyłam. Zabrze - inny wystawca. Krajowa. Praktycznie początków nie pamiętam. Pamiętam że latałam na tej wystawie w takim pędzie że nawet nie było czasu się zestresować. Tym razem nie ja weszłam na ring. Magia została wystawiona przez goldenkę 02 - Kasię od Willego. I poszło dobrze. Wprawdzie pies chciał na początku skoczyć na sędzinę z radości a potem nie do końca chciał stać - było naprawdę okej. I nadeszła... Częstochowa - rozwalona ringówka. Krajowa. Po blisko 5 miesiącach bez wystaw byłam zachwycona perspektywą wystawy. No cóż. Nie przesadzajmy. Bosko nie było. Od czasu do czasu mżył deszcz, wiało, ja sobie pobrudziłam nowe spodnie, pies mi 3 razy uciekł od przemiłej osoby która się zgodziła go ostrzyc, w efekcie nie mogliśmy do niej podejść lecz ona do nas. Wreszcie Magia była ładnie obcięta. Poszliśmy z tatą do samochodu, bo zmarzłam, pies zmarzł w ogóle beznadzieja, a ledwie się spaniele zaczęły. Po jakiejś godzinie wyszłam na zwiady, nie brałam psa. Spotkałam się z koleżanką na trybunach. Pogadałyśmy trochę, a spokojne zachowanie Kiary która latała tylko w ringówce działało na mnie kojąco. Powoli - POWOLI, BARDZO POWOLI - na ring wchodziły goldeny. Tzn, przygotowywały się do wejścia bo sędzina poszła na obiad. Wzięłam tatę, i psa, i rzeczy, i poszliśmy na trybuny. Ściągnęłam Magii smycz i obrożę, założyłam ringówkę i puściłam tak jak Kiarę. Może się uspokoi? Owszem, udało się. Pies z początku przestraszony i zniechęcony zaczynał merdać ogonem i co dziwne - biegła BOSKO. CUDOWNIE. Stawała IDEALNIE. Biegałam w pewnym oddaleniu od taty i koleżanki na dole, żeby przetestować czy tata może zostać przy ringu. Wyrok zapadł ze może zostać. Nigdy jeszcze Magia tak nie biegła. Na żadnym ćwiczeniu. Ani nigdy nie stawała tak ładnie. Miałam cichą nadzieję że się ładnie zaprezentuje, ale nastawiałam się na bdb. Mimo wszystko, bo gdybym się nastawiła na dosk a bym dostała bdb to bym znienawidziła sędzinę (nie wiem czemu to jest mój pierwszy odruch jak sędzia nie spełnia moich oczekiwań, tzn był w Zabrzu) a tego sama nie chciałam. No i podeszliśmy pod ring. Przypuszczałam że dla Magii będzie plus jak będą smakołyki które nie są na codzień - parówki. Pod ringiem zarejestrowałam lekkie zainteresowanie. Ale na ringu... TO była beznadzieja. Zero reakcji na parówki. Dobrze że chociaż zęby pokazała. Tzn pewnie nei pokazałaby ich sędzinie więc ja specjalnie sama pokazałam sędzinie jej ząbki. Pokiwała głową i pokazała żeby pobiec. No fajnie. Super. PIes tak mocno się wyrwał że metr (znowu!) przejechałam na butach. Szarpnęłam ją, przeleciałam do końca okrążenie i ustawiłam się na końcu. Nie było sensu próbować biec dalej. Podszedł do mnie tłumacz, powiedział że wszystko okej, ale sędzina prosi aby spróbować pobiec jeszcze od i do namiotu a potem kółeczko. Spróbowałam. Przy "kółeczku" pies się zestresował już na maksa i o ile mnie wczesniej ciągnęła, to teraz rozwaliła ringówkę. Na serio! Ktoś spod ringu pożyczył mi inną i dokończyłam okrążenie... Tata się schował. Natychmiast poszłam na koniec. Po chwili znowu przyszedł tłumacz i wręczył mi kartę oceny. Dopiero teraz byłam zestresowana, kiedy pies skończył świrować. Myślałam że dostaniemy NDO, i bym się wcale nie zdziwiła, może nawet nie byłabym wściekła. Zeszłam z ringu i zajrzałam do karty oceny. Ocena: bardzo dobra. Opis był fajny, tylko z zastrzeżeniem że "ruch nie do oceny, ponieważ suka nieśmiała". Nom... Ja bym tego tak nie nazwała. No ale sędzina zachowała się dyplomatycznie. No dobra. Pytanie ostateczne - co ja robie źle? Ja wiem, że ten pies się nie nadaje na wystawy. Wszystko co miała zdobyć już zdobyła. Czyli 6x bdb, raz dosk. (w NT) Nie zamierzam jej już męczyć wystawami. Ten pies tego nie lubi. Ale co ja robię źle? W Świerklańcu było ładnie, ale sądzę że to szok dla psa i wszystko. W Krakowie mama najpierw była, potem się schowała, co dużo nie dało. Ale wtedy ja byłam zestresowana bo mi pies po raz pierwszy zaczął świrować. W NT byłam zestresowana, a jednak pies wystawił się ładnie! I, co więcej, tata był przy ringu i mnie z ringu nie ściągnęła! W Będzinie się zestresowałam trochę, to pies oszalał. W Świętochłowicach nie było stresów, rodziców nie było... Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Wtedy Magia była taka troszkę zdezorientowana ale i tak ciągnęła nieźle. W Zabrzu kto inny wystawiał i było dobrze a my zniknęliśmy z pola widzenia. A w Częstochowie... Najpierw była rozluźniona i pięknie biegła, pięknie stawała. Przed oceną biegała z nią po ringu i też było bardzo dobrze!!! Przed ringiem też się zainteresowała, lekko, ale jednak, tymi parówkami. A jak weszliśmy na ring... Nic. Za radą jednej pani co nam pomogła z psem w Świętochłowicach poszliśmy z Magią do miejsca gdzie jest gwarno, dużo ludzi itp. Czyli do krakowskiego Rynku. Magia była grzeczna i spokojna. Mogłam z nią biegać, ustawiać ją, było okej. Jedynie zdziwienie powodowały różni ludzie grający na róznych instrumentach, bo w domu są tylko skrzypce, fortepian i gitara a tam były jakieś bębny, bałałajki itd, ale mimo wszystko była grzeczna. Co ja robię źle? Czy to tylko zwykła niechęć mojego psa do wystaw? O co jej chodzi? Muszę jeszcze dodać, że przed Częstochową ćwiczyliśmy codziennie i było dobrze. Zawsze na spacerach kiedy była rozproszona. Ba, ćwiczyliśmy nawet wtedy kiedy był Laki i chciał się z nią bawić - ona go olewała i biegła dalej. Czy ja mam takiego nienormalnego psa? Ps. Przepraszam że się tak rozpisałam. Ps.2. Nie zamierzam już wystawiać Magii, ale proszę o wskazówki, bo chciałabym zrozumieć zachowanie tego psa, a nie mogę. Może kiedyś te wystawy będą... W każdym razie najbliżej za dwa lata, bo teraz to mnie pies zraził do wystaw:roll: Rozwalić ringówkę... Ale proszę o odpowiedzi.
  3. Jej, wchodzę a tu takie wiadomości..:-( Tak mi przykro, Ewciu...:placz:
  4. Nastąpiła zmiana planów i nie wiadomo czy jedziemy:/ Magia może dostać cieczki a to by było niemile widziane;(
  5. Magia je wszystko;) Może zjeść kości (ale rzadko dajemy) wszystko. Karmimy Nutro Choice od y.... środka lutego
  6. koniki super:D Prosimy o WIĘCEJ. DUŻYMI literami. DUŻYMI!!!!!!!!!
  7. Dzięki:):):)
  8. No to ja się podpisuję pod Martą&Karmen. Rozumiem i właścicieli psów i właścicielki suk (ja jestem tym ostatnim:D) Ale jak ktoś lubi z suką jeździć na wystawy to powinien mieć tą możliwość. Oczywiście nie jeździ się z suką na wystawę kiedy jest najobfitsze krawienie i wszystkie psy pod domem czatują a co dopiero na wystawie, ale często wystawa to niemałe koszty. I z tym się trzeba liczyć. Aproppo - może ktoś wie jak na zachodzie rozwiązali ten problem?
  9. [quote name='Różyczka']Zgłoszenia przyjmowane były tylko do 06.04. Ile wystawców jest to raczej nikt nie liczy :). Zgłoszeń w każdym razie jest ponad 1400.[/quote] Przepraszam, pomyliło mi się z krajówką VIII gr. bo nie znalazłam wcześniej takiego wątku i tu napisałam;/ przepraszam....
  10. Na stronie nie ma napisanego 3 terminu zgłoszeń... Przed chwilą obliczyłam że na liście wystawców jest 121 osób...:mdleje:
  11. Więcej! Co tak mało?:evil_lol: Koniki super piękne:) Eh, Ewa, przestań wynajdywać trudności..:evil_lol: W końcu to się dopiero rozkręcało, teraz jak będziesz dawać fotki to i bez naszych komentów będzie 200 :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Spoksik:D
  12. FOTY! FOTY! FOTY! PROSIMY O WIĘCEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Te stworzonka cudne są! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A tak poza tym - już jest 101. 200 to kwestia kilku dni! :D
  13. [CENTER][FONT=Arial Black][SIZE=5][COLOR=Lime]!!! MAMY 100 !!! [/COLOR][/SIZE][/FONT][LEFT][COLOR=Red][I]Mamy setkę, mamy setkę, mamy setkę... [/I][/COLOR][CENTER]:B-fly: :klacz: :sweetCyb::kciuki: :Cool!::bigcool: :laola: :BIG: :ylsuper::ylsuper::ylsuper: :drink1: :laugh2_2: :B-fly: [LEFT]O kurczę... Mam nadzieję że nie złamałam regulaminu?:roll::oops: Ale w takiej sytuacji chyba można, prawda? :oops: [CENTER][FONT=Book Antiqua][COLOR=Orange][B]MAMY SETKĘ!!!!! [/B][/COLOR][/FONT][RIGHT][FONT=Franklin Gothic Medium][I][B][COLOR=SeaGreen]A niedługo będą dwie...[/COLOR][/B][/I][/FONT];) [LEFT][FONT=Trebuchet MS][I][B][COLOR=Yellow]Pozdrawiamy i zdjęcia z radością oglądamy[/COLOR][/B][/I][/FONT]:loveu: [/LEFT] [/RIGHT] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
  14. Jestem na liście:) W całą sobotę dzwoniłam bo mnie jeszcze nie było...:oops:
  15. Jak dla mnie to Karmen jest przepiękną suką i championat jest tylko kwestią czasu i mądrości sędziego.:cool3: Każdy mądry od razu widzi że ma do czynienia arystoktacją;) A tak poza postem to przekaż pozdrowienia i mizianka ode mnie, a od Magii przyjazne szczeknięcie:lol: Powiedziała mi że już się nie może doczekać spotkania na jakiejś wystawie.:evil_lol:
  16. Ale Haker latał za "spodkiem":P) Mam nadzieję że nie wyskoczyli z niego obcy i was nie porwali??:evil_lol: Fotki superowe, a Haker (jak widać) w świetnej formie!:loveu: I ucha tak samo super jak wcześniej...:loveu:
  17. Nie odwracaj kota do góry ogonem. A tak aproppo, to jak wasze psy żyją z kotami/innymi zwierzętami? Magia Łatkę akceptuje, czasami ją troszkę pogoni jak Łatka biegnie, ale nie zrobi jej krzywdy.
  18. Dodzwoniłam się!!! Wprawdzie musiałam dzwonić 7 razy, ale w końcu się udało! Na razie "nie wszystkich jeszcze mają" z 31 marca i mam zadzwonić jutro, lub pojutrze lub w sobote/niedzielę (zależy czy dojdzie zgłoszenie) ale wszystko było oki:D
  19. Dzwoniłaś dzisiaj? Czyli związek jest otwarty i można potwierdzić dzisiaj?
  20. At, Wiza daj spokój... Po prostu pisz normalnie bo najpierw piszesz "że my nie wiemy co to znaczy (...)" a potem "kotów w domu to już normalka" więc się zdecyduj. I dajmy spokój tej "dyskusji"
  21. [quote name='pati1033']na innym forum wyczytalam, ze podobno przedluzono termin zgloszen do 6.04. Jednak na stronie tej informacji na razie nie widzialam, wiec nie wiem czy to prawda....[/quote] Na forum goldenim też znalazła się taka informacja... Tylkoo czy to prawda? Chwilowo nie moge wejśc na strone oddziału i sprawdzić:roll: (blokuje mi się, nie wiem czemu)
  22. Właśnie zgłosiliśmy się;D Po długich namowach się udało:D
  23. Supcio foty;D Jak zwykle zresztą;-):cool3::evil_lol: Czekam na kolejny spacerek i kolejne fotki::loveu::loveu::loveu:
  24. To lepiej ty pisz zrozumiale, bo nie chce mi sie znowu cytować. Ale nie toczmy kłótni na forum, od tego jest priv i gg a nie ten wątek.
  25. [quote name='Wiza']e sory Weronika [B]ale to nie jest dla mnie dziwne ze moj pies cos goni, jest to całkiem normalne zachowanie[/B] wiec nie wiem po co mialabym wymieniac sytuacje kiedy moj pies wywala sie bo goni zajaca, leci pod szkołe bo goni zajaca, albo wpada w krzaki płosząc bażanty.[/quote] Ale napisałaś że [quote]Mój pies jest taki norma;my ze ani [B]nie wiem co było super ciekawe gonienie bażantów zająców kotów[/B], kotów w domu to już normalka.....[/quote] Przez co stwierdziłam że Kiara nigdy niczego nie goniła, bo tak wynika z twojego drugiego zacytowanego postu... Dla mnie też gonienie przez psa czegoś jest normalnym zachowaniem, dlatego zdziwiłam się że Kiara niczego nie goni.
×
×
  • Create New...