Jump to content
Dogomania

Sonata78

Members
  • Posts

    632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sonata78

  1. Przepraszam Iwop za tego offa ale... [B]Rodzice Maciusia[/B] Zapraszam na forum królicze [URL="http://forum.kroliki.net/"][B]http://forum.kroliki.net/[/B][/URL]oraz stronę Stowarzyszenia Pomocy [B][URL="http://www.kroliki.net/"]http://www.kroliki.net/[/B][/URL] Żeby to nie był całkiem off to Iwop na Alegro można kupić za 50 zł legowiska. A co robisz jak Mela kłapie na Lolę? Nie próbujesz aby stawać w obronie Loli?
  2. Iwop a próbowałaś robić zakupy na schronisko w hurtowni zoologicznej zamiast w sklepie? Wy robicie dużo zakupów (jedzenie, akcesoria) to powinno się o wiele bardziej opłacać. Jak ja kupiłam Solana nie miałam dla niego żadnych króliczych akcesoriów [SIZE=1](wiedzy o królikach też)[/SIZE] bo to był nieprzemyślany zakup [SIZE=1](ale nie żałuję bo choć łobuz ale śmieszny). [/SIZE] Szybko okazało się że tanie zwierzątko wcale w utrzymaniu nie jest tanie: klatka 150 zł w Elizówce, transporter 75 zł kuwety 14 zł szt. (potrzebne są minimum dwie ) Pojechałam do hurtowni zoologicznej i powiedzieli mi że jeżeli zrobię zakupy za 200 zł to moge kupić na firmę nie koniecznie sklep zoologiczny. Przywiozłam wszystkie niezbędne dokumenty (oraz ich kopie) i kupiłam identyczną klatkę za 60 zł, transporter za 50 zł, kuwety po 7 zł, a do tego wszystkiego granulatu na pół roku (jeszcze chomik siostry skorzystał) za połowę ceny jaką płaciłam w Elizówce i furę siana najlepszego jakie mieli :grins: Szelki ze smyczą, zabawki kupowałam już później w sklepie... Tej faktury oczywiście wogóle nie księgowaliśmy. Mąż Joli ma zdaje się działalność gospodarczą... On nic w ten sposób nie straci a Wy sporo zaoszczędziłybyście...
  3. Wątpię aby ktoś kto chce psa uwiązać na łańcuchu brał 10-letnią staruszkę ze złamaną łapką :shake: taki ktoś raczej wziąby młodego, zdrowego psa. Iwop a jakby ktoś pojechał razem z mężem Beamichy albo dać ją do klatki?
  4. Słuchajcie ciotki i wujki czy gdy mąż Beamichy będzie jechał z Milą i Puszkiem mogłoby się z nim zabrać takie coś? Mała staruszka, 10-letnia suczka ze złamaną łapką która ma być uśpiona bo operacja jej łapki "jest nieopłacalna". W Warszawie znalazła się Pani która zechciała przygarnąć suńkę ale nie ma możliwości sama jej przetransportować. Ta Pani to jedyna szansa dla suczki w przeciwnym razie na koniec tygodnia zostanie uśpiona:-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79266"]www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79266[/URL] [B]SUCZKA JUŻ DOTARŁA DO TEJ PANI[/B] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/5452/ssa52800apw7.jpg[/IMG]
  5. Psy które jadą to podopieczni [B]iwop[/B] - Mila i Puszek z mojego podpisu
  6. [B]W najbliższą sobotę mąż Beamichy wiezie dwa psiaki[/B] (mały pies i średnia suczka)[B]z Ostrowca Świętokrzyskiego do Starogardu Gdanskiego. Wszystko już ustalone.[/B] Nie jestem pewna ale on wyjeżdża chyba z Wrocławia (tu mogłam pokręcić ale tam mieszkają Beamichowie). Zapytajcie Beamichę czy dałoby się jakoś dołączyć waszą sunię... Jeśli tak to prawdopodobnie potrzebna będzie osoba która z nim pojedzie lub klatka dla psa (nie wiem czy on ma klatki na psy) bo jak mu się to rozlezie po samochodzie:splat:
  7. Pusio też:loveu: Teraz tylko domki znaleźć stałe bo tam gdzie jadą nie mogą zostać na zawsze - to tylko (lub aż) przystanek w długiej podróży która prowadzi do domu...
  8. Ja niestety nie mam z państwem Kumpla kontaktu. Kumpel został adoptowany przez Anię i jej meża, Ania jest siostrą naszego kolegi Jacka, kiedyś z Jackiem i żoną Jacka (też Ania) widywaliśmy się względnie często ale od kiedy oni mają dzieci a my firmę tródno się spotkać, zostają wyjątkowe okazje (czyjeś imieniny, czasem wspólne wyjazdy na kilka dni na roztocze... ale siostra Jacka w nich raczej nie uczestniczy) My niestety nie mieliśmy na tej ostatniej imprezie aparatu bo mój małżonek był taki zakręcony :huh:że zapakował do samochodu statyw od aparatu ale aparatu nie :splat:
  9. szkoda kudłacza, szkoda że tak późno trafił na ludzi którzy się nim zainteresowali...:-(
  10. Szczeniaczku do góry bo się zestarzejesz na tej dogomanii..
  11. Ja juz tracę wiarę w Alegratka... Skuteczność ogłoszeń na tym portalu jest chyba zerowa:-( Wszystkie domki jakie znalazły się pochodzą albo z dogomanii albo z Alegro:shake: Ostatnio pomęczyłam się i zrobiłam ogłoszenie Puszkowi na Alegro: [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=244934293[/URL] Zwykłe nie wyróżnione ale 7-dniowe i jak się wpisze "Mały" to jest jako jedno z pierwszych...
  12. Beamichowy mąż ma już doświadczenie w przewożeniu psów. Wie czego może się spodziewać i co zrobić w różnych sytuacjach. Mąż Anioecka jedzie w sprawach słóżbowych gdzie często liczą się terminy i czas nagli. Dwa psy które nie są przyzwyczjone do jazdy samochodem będą potrzebować kilka postojów podczas jazdy i przez to on może nie zdążyć ze swoimi sprawami. To nie paczka którą można włożyć do bagażnika i spokojnie przejedzie każdą odległość.:roll: Jeśli już udało się zgromadzić fundusze nie wprowadzałabym dodatkowego zamieszania - choć kasa rzeczywiście przydałaby się na inne sprawy...
  13. Iwop pamiętamy o Loli ale ostatnio wszyscy jesteśmy zaaferowani przeprowadzką Puszka i Mili o raz z zapartym tchem wyczekujemy adopcji Moruska... Ale jestem pewna że przyjdzie czas na Lolę - utemperuj jej trochę charakterek bo kilka miesięcy mieszkania na śmietniku zrobiło swoje...
  14. W tej chwili po wpłacie Joli będziemy mieć 450 zł na transport Mili i Puszka :lol: Ale żeście się Ciotki sprawnie uwinęły :crazyeye::loveu:
  15. Dziękuję [B]mtf zalesie :loveu:[/B] Dziękuję[B] jotpeg :loveu:[/B]
  16. A coś na temat domku stałego?? Jest może jakiś na widoku?:roll:
  17. Iwop i Jola razem deklarują 200 zł, ja wpłaciłam na konto Beamichy 50 zł (mało... ale mój mąż...:oops:) [B]W sumie mamy 250 zł, brakuje 280 zł[/B] Gdyby wszystkie osoby które deklarowały dorzucić się dokonały wpłat to powinno [U]prawie[/U] wystarczyć (jeśli wpłynie więcej niż pójdzie na paliwo to będzie na żarełko dla Mili i Puszka)
  18. Dzisiaj zgodnie z obietnicą wpłaciłam 50 zł na konto Beamichy(tak naprawdę Marek zrobił mi przelew bo ja się w tym gubię:oops:) Marek mówi że dojdzie dopiero po niedzieli
  19. Jesteśmy - tylko tak cichutko siedzimy:cool3: Bursztynki żeby zdjęcia Ci się wyświetlały dawaj rozdzielczość w szerszym boku nie większą niż 500 pikseli... [img]http://img411.imageshack.us/img411/492/zafirkaal0.jpg[/img]
  20. No to teraz Ciotki wpłacamy co kto może - 10 zł też pieniądz więc się nie krępować jak ktoś więcej nie może...
  21. A jak ma się sytuacja z kotem?:oops:
  22. Jak długo jeszcze Puszek będzie prosił meneli o litość???:-( [img]http://img181.imageshack.us/img181/4362/puszek4afb9.jpg[/img]
  23. Jak się czyta co piszesz Żuraw i ogląda zdjęcia Mala, Malej... Mali...:roll: [SIZE=1](jak to się do diaska odmienia?)[/SIZE] bawi się, przytula, śpi w łóżku i wogóle wyglada ślicznie - a te jej uszka są rozczulające aż tródno uwierzyć że zaledwie kilka miesięcy temu jej los wyglądał zupełnie inaczej. Na początku ktoś ją wyrzucił w lesie. Maleńka, przestraszona psinka żyła bez dachu nad głową na deszczu, wśród smieci. Bała się ludzi tak bardzo że Iwop nie wierzyła że ktokolwiek ją zechce wziąć. Jak dawano jej jeść, czekała aż się odejdzie i dopiero wtedy nieśmiało podchodziła i sprawdzała co to... Potem zaszła w ciążę i wszystkie szczeniaczki oprócz jednego umarły... kilka dni później okoliczne psy rozszarpały i tego ostatniego bezimiennego maluszka... Pragnąc mieć wreszcie swojego człowieka suczka przylgnęła do alkoholika który mieszkał koło "jej lasku". Alkoholik niby zarzekał się że kocha suńkę a tymczasem szykował się do sprzedania jej na łańcuch do budy... I WTEDY POJAWIŁA SIĘ ŻURAW :loveu: I JEJ RODZINA...
  24. Rzeczywiście zrobiła się fajniusia. :loveu: Teraz ma takie wczesno-jesienny przyodziewek:lol:W sam raz przed zimą urośnie jej futerko.
  25. Pewnie spryciula próbuje podnieść swoją pozycję w stadzie :p Melka większa i mocno utwierdzona w swojej pozycji to łatwo się nie da. A takie kłapanie zębami znaczy tyle co :"spadaj na swoje miejsce" :lol: A jak tam nie widziałam na filmiku bałaganu :crazyeye: i mięciutkiego dywanika który leżał koło kanapy też się nie dopatrzyłam:crazyeye: Brakiem legowiska nie przejmowałabym się, ma śliczny kocyk więc niech nie marudzi - w końcu jest tylko w gościach:p
×
×
  • Create New...