-
Posts
2390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola od jadzi
-
Łódź (Brzeziny) ONKA Dhrama już w nowym domku
jola od jadzi replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze... -
Łódź (Brzeziny) ONKA Dhrama już w nowym domku
jola od jadzi replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Bo my wozimy nasze psy tylko do najlepszych na świecie lekarzy -
Łódź (Brzeziny) ONKA Dhrama już w nowym domku
jola od jadzi replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Iwonko, dzięki Tobie i Szajbusowi Darma miała niebywałe szczęście i teraz będzie tylko lepiej, będzie zdrowa i daję głowę, że znajdzie się ktoś, kto ją pokocha i to szybciutko... -
Imion psiaków nikt nie znał, trzeba je będzie nazwać... A jeśli chodzi o osobny boks...one naprawdę były cały czas razem i razem jest im na pewno łatwiej... Pisałam wcześniej, że gdy chciałam złapać małego to duży w jego obronie usiłował mnie ugryźc, podobnie, gdy mały spruł nam z podwórka,ja go goniłam po okolicy a Moriaaa trzymała już na smyczy rozpaczającego i płaczącego rozpaczliwie za małym większego psiaka. A w samochodzie to bardziej mały powarkiwał na dużego (ze dwa razy) niż odwrotnie.One po prostu pewniej się czują w swoim towarzystwie, razem spały wtulając się w siebie podczas zimnych nocy...
-
Teraz, kiedy usiadłam to już spokojniej na to patrzę ale w którymś momencie tam, na miejscu zastanawiałam się, czy w ogóle uda nam się je złapać... I tak, jak juz pisałam, podchodziły nam do ręki, jadły z niej ale jak tylko widziały smycz-robiły unik i zwiewały. One musiały przez te półtora miesiąca nieźle dostac w kość od ludzi...Nie ufają nikomu.
-
Powiem tak, psy już jadą, ale ile zdrowia nas kosztowało złapanie ich... Na miejscu byłyśmy rano, po 9 ale wiecie już, że psów tam nie było.Obeszłyśmy wszystkie ulice, przepytałysmy ludzi i wreszcie je znalazłyśmy(oczywiście uciekały przed nami). Podeszły do jedzenia, a jakże ale o przytrzymaniu ich mowy nie było. Dostały sedalin no i zaczęło się oczekiwanie na sen. Sen, który niestety przez kilka godzin nie nadszedł, takie były czujne. W międzyczasie prawie już miałam na smyczy sznupka ale większy stanął w jego obronie i chciał mnie zjeść.Sznupek miał tyle siły, że po sedalinie biegał wokół takiej obwodnicy(uciekł jakoś z podwórka na które je zagoniłyśmy)pełnej pędzących samochodów, a ja za nim, Moriaa pilnowała w tym czasie większego.No w ogóle cyrk był przedni, lokatorzy z podwórka podzielili się na dwie grupy, jedna kibicowała nam, druga była przeciwko, my z Moriaa czatowałyśmy na jakiś przebłysk snu u psiaków, do tego musiałyśmy pilnować bramy, żeby psy nam nie uciekły, na końcu przyjechała Nata i jakoś powolutku nam poszło. Psy złapane, jadą teraz z Moriaaa i Natą, wszystkie jesteśmy wykończone straszliwie...
-
[Wątek ogólny]->ZWIERZĘTA z FUNDACJI NIECHCIANE I ZAPOMNIANE
jola od jadzi replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Kamień z serca, że juz po... -
***Czika staruszka - na eutanzaję to jeszcze nie pora:) ma dom
jola od jadzi replied to katya's topic in Już w nowym domu
ok, to pierwsze 30 zł już jest