-
Posts
5124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rodzice Maciusia :)
-
z transportem to nie problem, sami możemy je zawieźć do River, ale jest inny problem!! Psów NIE MA!!! Dziś jeździliśmy 2 razy, szukaliśmy ich, nie ma. Albo sobie znalazły metę albo je ktoś wziął na przechowanie. Ktoś na pewno się nimi zainteresował, bo dzisiaj znalazłam w ich miejscu pudełko i kołdrę w nim, drugim razem to już było rozwalone i kołdra była powieszona na drzewie. Jakby nie było, psów nie ma. :-o i co?? I klops, bo wszystko jest zorganizowane, a bohaterów brak. Jutro po pracy (koło 15.30) podjedziemy znowu i znów będziemy szukać, ale to już dziś drugi dzień gdy ich nie ma - jednak podejrzewam, że ktoś je przygarnął na ten mróz. Dlatego River proszę trzymaj jeszcze to miejsce dla nich, jak masz możliwość to weź tę budę, może ktoś je wziął i po mrozach zamierza oddać, wtedy ja je szybko zgarnę i zawieziemy do Ciebie, na bieżąco będę informować co wiem. Kurczę, szkoda, że nie ma nikogo kto mógłby tam podejść w dzień i zobaczyć czy w dzień się nie kręcą :shake:
-
myślę, że są super, możesz kontakt podać i do siebie, Ty je widziałaś, jesteś na bieżąco z info, więc spokojnie możesz wybadać co i jak - czy sympatyczna osoba, jakie ma warunki, co zamierza z psiakiem zrobić, czy zgadza się na podpisanie umowy adopcyjnej, a w niej na sterylizację dziewczyny kiedy tylko będzie można (a może i już lada moment będzie można, zobaczymy w piątek). I dopiero jak konkretna osoba to wtedy możemy się umówić na wizytę przedadopcyjną (możemy iść od razu z wybraną dziewczynką, mój mąż też poszedłby).
-
super!! to bardzo dużo jeśli tak zrobisz :loveu: wiem, że u nas są okropnie antysuczkowi :shake:, ale też sporo już przejaśnia się w łebkach - znam kilka osób, które nawet by samczyka nie chcieli, bo obsiusiuje iglaki. Justyna, powiedz mi czy w piątek mogłybyśmy się umówić do weta na Granicznej z dziewuszkami? Musimy wiedzieć w jakim są wieku i kondycji. Ja mogę albo po 14 albo po 15, to jeszcze bym Ci dała znać dokładnie. Jak by Ci pasowało to może przyszłabyś pod mój dom i ode mnie byśmy poszły (bo je trzeba nieść na rękach, nie mam dla nich "osprzętu" :evil_lol:) Do mnie musiałabyś iść tędy przez łąkę. Daj znać czy możesz to Ci na pw podeślę który to dom.
-
no tak, buda, ale gdzie niby ją postawić?? U mnie na dworze żyją 2 psy, Maciuś agresor, Stokrotka zresztą też nie przepada za innymi. W domu już mam jatkę - 2 szczeniorki + Gacuś. Tak jest dobrze, gdyby nie dziewczynki to mogłabym wziąć Misia, ale to nie rozwiązuje sprawy. Justyna - ta piwnica to wcale nie głupi pomysł - w blokach wcale nie jest tak zimno jak na dworze, a dałybyśmy im pudełka + mnóstwo kocy (ja mogę w ciuchu nakupić dużo szmatek nawet na kilogram, zresztą i sama coś bym znalazła), ale czy Twoi by się zgodzili? Chodziłoby o noce tylko. Choć na razie i tak kwestia na noc dzisiejszą nieaktualna, bo Misia i Wilczka pod blokami nie ma. Właśnie oblataliśmy blok, ich ani widu ani słychu :-o
-
wtedy jak mieszkał to tak, utrzymał przez noc czystość. Natomiast konflikt wszczął ewidentnie mój - on jest w ogóle bardzo podły dla innych zwierząt - raz mnie nawet ugryzł bo trzymałam na rękach psa sąsiadki. ja otrzymałam dość negatywne info o schronie lubelskim i szukam na razie innych opcji. :shake: choć nie idzie mi to najlepiej. czyli Ty jednak byłabyś za tym, żeby je tam dać? I pewnie trzebaby je przywieźć samemu mówiąc, że to z terenu Lublina? Proszę, dołącz Miśka do tej Twojej akcji - mogę na dzień dzisiejszy napisać, że jest bardzo przyjazny, kocha ludzi, dobrze żyje z psami, jest stosunkowo młody - śliczne białe ząbki (myślę, że koło 3/4 lat), jest śliczny, ale zdjęcia są. Prawda jest taka, że ja bym przez te mrozy przetrzymała Miśka u siebie w piwnicy, ale jeśli je rozdzielę, to Wilczek sam zamarznie. Gdyby znalazł się ktoś kto by przechował Wilczka :placz: Obu wziąć nie mogę, bo sąsiad już by nam szyby zaczął wybijać - 3 swoje, 2 szczeniory i 2 dodatkowe, my o 5 codziennie wstający :shake: żeby to towarzystwo poprzepuszczać - nie wchodzi w gr
-
ciężko go rozpoznać w tym śniegu :loveu::evil_lol:, oboje z mężem musieliśmy wypatrtwać oczy coby go wynaleźć. Zdjęcie gdzie Tobiuś śpi jest u nas na pulpicie (zmieniam ten pulpit co kilka dni :evil_lol:) Bubble, a ja mam do Ciebie jeszcze pytanko - czy możesz dowiedzieć się jak to w końcu jest ze schronem w Chełmie?? Bo wiem, że był, ale jakaś afera wynikła i chyba zniesiono je.
-
usiłuję jednocześnie pomyśleć o innym rozwiązaniu - najprościej byłoby gdyby trafił się jakiś dobry człowiek, który chciałby je na wieczór zamykać w garażu - one stacjonują koło całego szeregu garaży :shake: kombinuję czy nie znam kogoś kto mógłby je choć do jakiejś komórki na noce zabierać :-( nie bardzo mi ten schron się podoba po tym co Masza pisze, Tiger pisałą to samo kiedyś.
-
napisałąm do Maszy4, nie wiem co jeszcze robić, w schronie pod Lublinem nie ma miejsc przez święta, może w środę coś wyniknie, ale mrozy lada chwila nadejdą, moje psy nie chcą już na dwór wieczorem wycodzić!! :placz: myślę żeby może im jakieś pudełka z kocami powystawiać gdzieś, ale znowu boję się, że ktoś się wścieknie i je pozabija jeszcze (dziś koło wilczka leżała rozwalona butelka, tak jakby ktoś w niego wrzucał - na osiedlu mieszka mnóstwo meneli zwanych młodzieżą :angryy:)
-
jak to nigdy nie wiadomo, po prostu nie mogę się napatrzeć na te foty, przecież jemu żebra po prostu sterczały :placz: nie mogłam prowadzić wtedy lekcji (na szczęście była ostatnia :evil_lol:), dałąm coś im do roboty, a ja tylko na zegarek żeby lecieć do Tobiaszka i do domu go prowadzić. A teraz proszę tyjemy i straszymy kocisko :evil_lol: i dbamy by nie zardzewiał :evil_lol::multi:
-
581 wejść na tym durnym allegro. Mam nadzieję, że choć jedna szybciutko znajdzie domeczek, najlepiej gdzieś blisko. Justynko, tak sobie pomyślałam, że może byś popytała tam gdzie studiujesz? Czasem przez przypadek można się zgadać, może ktoś chciałby taką mądrą jedną czy drugą dziewczynię :loveu:? A może mogłabyś też powiesić jakieś ogłoszonka? Najlepiej z jakimiś fotkami, nawet czarnobiałymi.
-
Mały,uroczy Kapselek - Ma DOM!
Rodzice Maciusia :) replied to truskawa144's topic in Już w nowym domu
wtrące się, bo obserwuję wątek Kapselka przez cały czas - myślę, że chyba wypada zapytać jak sprawy stoją - tez mamy prawo wiedzieć. Wóz albo przewóz... :cool3: ten psiak juz tak długo czeka, a my razem z nim... -
ZŁoty,kokolino 7 MiesiĘczny Psiak MA DOM !! :)
Rodzice Maciusia :) replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
tyle tych psiaków którymi trzeba się zająć... gdyby Kokuś miał dobre ogłoszonka, to pewno by poszedł, ale ja na razie mam dług na allegro, strasznie się zresztą wkurzyłam, bo mi próbują wcisnąć oszustwem dodatkową płatność :angryy: