Jump to content
Dogomania

Rodzice Maciusia :)

Members
  • Posts

    5124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rodzice Maciusia :)

  1. Koło 18 mówisz? To już byłoby po wypadku :-o, co on robił w świerkach???!! W jakich świerkach w ogóle? W drzewkach? Leżał? Wypadek miał koło 16:45 wczoraj na przejściu koło Jagiełły liceum. Ogłoszenia możesz zrobić ręcznie, nie muszą być drukowane ;)
  2. Eve, wspaniały pomysł. A czy możesz też dołączyć psiaki z Krasnegostawu? To jest niedaleko Świdnika, mam tu 4, 2 koczują bez swojego miejsca, 2 są na tymczasie. Wątki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/tragedia-pod-tesco-pol-zamarzniete-prezenty-swiateczne-128080/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dwa-sliczne-pieski-koczuja-pod-blokami-chwilowo-zniknely-jaki-jest-ich-los-99846/[/URL]
  3. Psiak dostał motorku w dupkę z szoku i jak strzała poleciał przed siebie. Nie wiem, może dalej jakiś amant poprawił i Kubuś nie przeżył. Znam tego psa, on mieszka przy Cornerze, ale nie ma za dobrej opieki - jest dobrze karmiony (grubiutki), ale całe dnie chodzi po mieście. Może go kojarzysz - mały łaciaty, szorstkowłosy, takie cudeńko. Kiedyś przed tym "domem" dziecko karało Kubusia bijąc go, zatrzymaliśmy się na rondzie (na szczęście nic nie jechało) i zapytałam "dziecko dlaczego bijesz tego pieska?" Bachor się zkonfudował i coś zaczął,. "że Kubuś czasem go gryzie", ja jeszcze zdążyłam, że ma nie bić pieska, bo chyba nie chciałby żeby go rodzice bili gdy jest niegrzeczny i musieliśmy ruszać. Nie wiem czy go przyjmą do domu jak będzie z niego lała się krew (bo do weta nie wiem czy pójdą :shake:) Wczoraj od razu po wypadku pojechaliśmy tam, ale Kubusia ni widu ni śladu. Justynko, powiesiłaś ogłoszenia o dziewuszkach? Allegro im się kończy za 2 godziny, łącznie mają 3522 wejść. I NIC...
  4. Evebeve, ale super, że osób z lubelskiego przybywa i przybywa!! :loveu: pewnie, że możesz pomagać na milion różnychj sposobów. Pochódź sobie po wątkach, a zobaczysz jakie są potrzeby (niestety duże :-()
  5. skontaktowała się ze mną jedna (!) kobieta z allegro... :shake::-( na razie po mojej odpowiedzi nic. Nie wiem co za posucha z tymi domkami. A małe tak siedzą same całe dnie, bo my wracamy dopiero koło 17 :shake: dziś przy mnie pieska potrącił samochód, przejechał po nim i mimo, że zbił sobie reflektor i tak pojechał dalej nawet się nie zatrzymawszy. Psów u nas codziennie przybywa. Bezdomnych rzecz jasna :shake: dzisiaj nowy czarny, bardzo duży, i jamnik...
  6. ale fajno, że coraz więcej osób z lubelskiego się pojawia na dogo :p!! szkoda tylko , że jednocześnie coraz więcej wyrzuconych psiaków :shake::-(
  7. małe z roztrzelonymi uszami jest PRZEPIĘKNE!!! :loveu: a jakie słodkie!! :loveu:
  8. Justyna, podaj ile trzeba na ten przejazd i skontaktuj się proszę Z użytkowniczką River - spytaj ją proszę o wymiary budy (ja nie mogłam wczoraj już więcej dzwonić)! Kasę zbierzemy, nie martw się.
  9. małym strasznie smutno :shake: mają ponad 2200 wejść na allegro i NIC.. :-( (konkretnie 2301 i 1 upierdliwy OBSERWANT, który cierpliwie mimo próśb obserwuje :cool3:)
  10. ja jestem, tylko maluję ganek :evil_lol::evil_lol: no jest problem z samochodem, ale ja nie mam haka w aucie. Musimy zatem czekać na River, zaraz może do niej zadzwonię, to zapytam o wymiary tej budy. edit: dzwoniłam teraz, ale nie odbiera, pewnie trochę później będzie w domciu. Justynko, nie martw się, szczęśliwie mroziska przeszły, a pieski będą tak czy inaczej bezpieczne u River. Wywieziemy je tam prędzej czy później, to już tylko kwestia przewiezienia tej całej budy :cool3: Mama też niech reklamuje Adę i Moncię oraz Miśka, każdego :multi:
  11. Pixie, ja uważam, że bardzo mądzrze to napisałaś - np u mojego męża w pracy również jest niezbędny pies stróżujący, ale oni nawet nie biorą pod uwagę psa mniejszego niż ON, no i oczywiście zapewniają im prawidłowe warunki. Dlatego jeśli tam pies jest potrzebny to nie ma co liczyć, że gfdy się zabierze tego to nie pojawi się kolejny. Jedyne rozwiązanie to zjawić się tam i rzeczywiście ustalić warunki na jakich ma tam w ogóle być pies no i wymienić na typowo stróżującego oraz postawić mu normalną budę z kojcem. Z tego co wiem to firmy takie odpowiednio poinstruowane zgadzają się zapewnić psu odpowiednie warunki (u męża w pracy to nawet kochają te stróżaki :lol:)
  12. Gonia, jak masz chwilkę czasu to weź go wrzuć, ja wpadłam na moment, to mu może alegratkę ciachnę teraz zrobioneL [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1793679_pokochaj_malego_biednego_ale_slicznego.html]Pokochaj ma
  13. no i co Avacanda ? :cool3: małe są w pełni gotowe do adopcji, to gdzie te domki? ;)
  14. mogę mu jeszcze alegratkę zrobić, a jak będę miała chwilę to popatrzę też w innych nmiejscach
  15. oj są są :razz: apetyt mają za 10 :evil_lol: a i energii im nie brak :diabloti: diabliska wcielone, ale bestyjki mądre jak nie wiem :loveu:
  16. ja mam Misię w subskrypcjach, a zainteresowanie spadło, bo domów nie ma w ogóle, coraz więcej wyrzuconych psiaków, którymi trzeba się martwić :shake: Ja allegro też nie zrobię, bo zrywam z tym portalem oszustów, już tam nie będę ogłaszać psów ani niczego innego :shake:
  17. Justyna, idziesz dzisiaj ze mną do weta? ;) ja kończę 15:50 i koło 16:15 mogłabyś po mnie podskoczyć. Będziesz autem czy na piechotkę? Co do tego psa to oczywiśćie na łańcuch nie, Wilczek biedny jest za delikatny, to takie kochane psisko. :-(
  18. mi się strrrrasznie ten psiur podoba, szkoda, że się marnuje w schronie, no ale lepiej już tam niż na ulicy narażony na mróz i bicie. :-( a fotki zamieszczaj, bo chłopak jest naprawdę do podziwiania :loveu:
  19. nie, na pewno nie :placz: wyrzuconego psa można poznać od razu, oczywiście nie każdego ale wiele. Te na 100 % nie mają właściciela, ten biały np. wypadł nam praktycznie pod maskę, biegł na oślep z podkulonym ogonkiem. :placz:
  20. dzięki, ale niestety, dzisiaj jestem strasznie przybita - codziennie widzę nowe psy, nawet dzisiaj na lekcji wyjrzałam przez okno i obserwowałam jakąś bidę dużą wyrzuconą :shake::-( moje dziewczyny też mają zero pytań - nie rozumiem tego, vbo to przecież szczeniory, powinny szybko znaleźć przystań, a tu nic...
  21. dopiero teraz mam czas by napisać. Podobno dzisiaj psiaki były, nie wiem, bo ja cały dzień byłam w pracy, ale mąż rano był i nawet je głaskał, niestety jest i ta zła wiadomość - dobył im kolega :-( jeszcze większy od wilczka, czarny. :-( w ogóle dzisiaj prawie nam wpadł pod samochód duży biały z podwiniętym ogonem, a koło domu lata równie wielki. To jest kur.. plaga!! To się nigdy nie skończy :shake: W sobotę jeśli River dalej będzie podtrzymywała chęć przyjęcia psów i jeśli jest buda i jeśli Wilczek da się załadować do transporterka to Misiek i Wilczek wyjadą.
  22. oczywiście, że zdjęcia Kokusia są pożądane!!!! :loveu: kochana pani, która odwiedza to samotne serduszko :-(:loveu: on mi się okropnie podoba, ale mam na razie non stop tymczasy :shake:
  23. ja nie mogę wziąć tej suni :roll: ... natomiast z River na razie nie chcę załatwiać, bo miejscówkę mają na razie zaklepaną moi dwaj chłopcy, bo nawet jeśli mrozy przejdą, to nie chcę by tam zostali gdzie są i zechcemy je przewieźć do River. Rodzice Maciusia :) to właściwie my z mężem, ale że na wątku piszę tylko ja to najlepiej zwracać się w l.poj :evil_lol: a najlepiej w skrócie RM :)
  24. hi hi, no moje też słodkie, szczególnie Montana, czy Monti jak ją nazywam :loveu:, jest po prostu przekochana!! Ale cóż, przyznam że będę się cieszyć jak już znajdą swoją przystań, bo będzie można kolejne bidy ratować :multi:
  25. nie wiem, może River zechciałaby przetrzymać sunię dopóki nie znajdą się moi bohaterowie, a gdyby się oni znaleźli to my byśmy może małą przetrzymali (mam nadzieję, że moje tymczasiki znajdą domki w najbliższej przyszłości :cool3:)... edit: ale to trzebaby River zapytać bezpośrednio no i czy sunia nadawałaby się do budy?
×
×
  • Create New...