-
Posts
136 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by TOZ Wrocław
-
[quote name='Edi100']Trzymajcie kciuki jeszcze kilka dni. Zainteresowanym dlaczego, odpowiem na pw. Ps - Do Pana Szczepana Kawskiego: Poznałam bardzo dokładnie całą sprawę i czuję się oszukana przez Pana.[/quote] To jest oszczerstwo - sama okłamujesz wszystkich przypisujac sobie niewyobrazalne zasługi, a prawda jest inna. Korzystasz za naszymi plecami (stron prowadzących sprawę) z efektów naszych dotychczasowych działań (oporne przez kilkanascie układy lokalne "zmiękły" i poddały się naszej presji) i zamiast nas wspierać i pomagać dla dobra zwierząt, działasz za naszymi plecami na własną rękę pomawiając nas przed wszystkimi, aby nas oczernić i odsunąć od sprawy, a samej wypłynąć na tej sprawie. Edi100, niestety to wstrętny egoizm i cynizm z Twojej strony. Szkoda mi czasu na dyskusję z osobą niepoważną. Proszę liczyć się ze słowami, gdyż bedę wyciagał konsekwencje prawne z tego typu oszczerczych wypowiedzi. [B] Do wiadomosci wszystkich[/B] - nieodpowiedzialne zachowania Edi100 i kilku innych osób, które działały na własną ręke "zaowocowały" tym, że PIW z Ząbkowic Śląskich wczoraj wystąpił do Wójta o wydanie decyzji o odebranie psów tylko z wewnętrznego dziedzińca !!!!!!! Gratuluję Wam, w tym Edi100 skuteczności !! Reszta psów pozostanie u dzierżawcy zamku !!!! O to Wam chodziło ??? !!!!!!!!!!! Mieszać potrafi każdy, tylko co komu z tego? A na pewno nie mają korzyści psy! Edi100 na co liczysz tak mieszając w tej sprawie???? Psom już zaszkodziłaś !!! Bo jeśli nie miałaś zamiaru mieszać, to pozostaje tylko jedna opcja dla wyjaśnienia przyczyn Twojego postępowania!!! Domysły pozostawiam inteligencji czytających... Wówczas współczuję Ci i żal mi psów, które zostana w Zamku. Na szczęście sprawę dawno temu złozylismy w Prokuraturze i teraz jest juz nadzieja tylk w Sądzie, że orzeknie przepadek zwierząt, bo teraz reszty psów nie uda sie odebrać... Mam nadzieję, że szansa na drodze sądowej to pokrzepi serca Prawdziwych Przyjaciół Zwierząt. Mnie krzepi...
-
[quote name='Edi100']Zrobimy z demi.Najpierw żywe, potem reszta. Wybaczcie, taka musi być kolejność.[/quote] Oto zdjęcia, które zrobiliśmy, ale ktoś już psa uprzątnął, niestety. Zaraz wrzucę te zdjęcia. Aha, źle że ta sprawa została tu już i teraz upubliczniona, byc moze dlatego zwłoki zniknęły. Sądzę, że ktoś od Sobiecha też czyta to Forum. Skoro jednak tę sprawę ujawniono, to zamieszczę zdjęcia. [IMG]http://www.zotozwro.org.pl/KZ_martwe_psy/KZ_martwy_pies_mini.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zotozwro.org.pl/KZ_martwe_psy/KZ_czaszka_psa_mini.jpg[/IMG] niestety nie sa widoczne i nie wiem dlaczego - w opcjach jest podane, żeby wpisać adres URL, czyli adres zamieszczenia na stronie w Internecie, wrzuciłem to na strone TOZ Wrocław i podałem link do tych zdjęć, pod którym są zamieszczone i nic nie widać. Kto wie jak to poprawnie zrobić?
-
[quote name='kaja555']Panie Szczepanie, dalej wysyłać listy do Wójta?[/quote] Tak, oczywiście, nie odwołujemy akcji. Wójt kombinuje, żeby się pozbyć psów jak najdalej (pod Szczecin) i za jedną, jednorazową stawkę ok. 700 zł - i nie myśli o tym, żeby ponosić co miesiąc kolejne koszty ich utrzymania do czasu sądowego odebrania (przepadek) psów. Na to naszej zgody nie będzie, bo Wójt, i potem Sobiech, musi pokryć wszystkie koszty transportu, pobytu i leczenia przez cały okres trwania depozytu aż do ich adopcji po wyroku sądu karnego. Szykuje się nowy skandal ze strony Wójta.
-
[quote name='Edi100']Myslę sobie że to są złośliwości Sobiecha:mad:Czy on, przeciąga strunę by pokazać swoją "moc"? Niech Go szlag:mad: Panie Szczepanie, czekam na emaila ( rozmawialiśmy o Tym przez telefon)[/quote] tak, czekam na komplet pism od Pani Eli i zaraz jak dostane całość, to prześlę je z opisem ---- PS. Jutro jedziemy na 2 dni z P. Elą do Warszawy do Sejmu w sprawie Kamieńca i zmian w prawie
-
[quote name='Edi100']Z tego co tu pisano, to Pan Kawski i Prezes Mrunio się tym zajmują. Mateo, chyba karmi te psy za własne pieniądze:roll: Wiem, tyle ile przeczytam tu na wątku. bardzo ubolewam że to tak długo trwa ( ponoć całe lata) i nie ma żadnych konkretnych rozwiązań:shake:[/quote] Nasz wolontariusz z Kamieńca dokarmia psy prawie codziennie, ale ich jest na dziedzińcu bardzo dużo i zawsze to jest kropla w morzu potrzeb, a poza tym, niestety, to co daje im Sobiech - będzie na zdjęciach to co gotował w dniu kontroli, to jest to niedopuszczalne świństwo, które powoduje niestrawność i biegunki, a to nie sprzyja wchłanianiu i przyswajaniu tego co dostają od turystów i wolontariuszy i dlatego nie widać efektów tego dokarmiania - bo normalnie altem, psy słabo karmione przez właściciela i dokarmiane z zewnątrz, już powinny wyglądać dobrze od wiosny (od marca) a tu jest bez zmian a nawet gorzej. Reasumując, to dokarmianie nic im nie daje, bo nie przyswajają tego i nie wykorzystują - to jedzenie przez nie przelatuje, niestety... Sobiech ostatnio wymieszał psy i już część z tych co były na zewnątrz trafiło do wewnątrz, skąd nie mogą pobiec na furty i się najeść albo wybiec za płot do turystów na żebry... więcej będzie na stronie Niestety, moich i Pani Eli, działań wokół Kamieńca jest wiele więcej, ale o nich się głośno nie mówi i mówić nie powinno, bo ściany maja uszy i to Forum również. Gdyby mi zależało na poklasku, to pisałbym jak wiele robimy, tylko, ze od pisania o tym co się robi nie rozwiązują się sprawy, ale od działań. Sprawa kamieńca Ząbkowickiego jest najtrudniejszą sprawą o znęcanie się nad zwierzętami w Polsce, i świadczy o tym ile lat to trwa, ile organizacji bezskutecznie się tym problemem zajmowało. Przystąpiłem do współpracy z Panią Elą, bo wziąłem sobie za cel nadrzędny uratować te psy i ukarać wszystkich winnych: w pierwszej kolejności Sobiecha, w drugiej obecnego Wójta, w trzeciej innych, w miarę zdobytych dowodów... Jeśli ktokolwiek dokona działań pozaprawnych (nielegalnych, niezgodnych z prawem), to tylko zaszkodzi sprawie i utrudni nam działanie i dojście do ukarania winnych oraz do uratowania tych psów, bo od razu podejrzenia padną na Mrunio i TOZ - że to za ich sprawą się stało i cała nasza wiarygodność spadnie, możne nawet do zera. Stracimy jakąkolwiek przychylność tym co chcą obecnie nam pomagać - Prokuratura, PIW i nawet Policja..., bo zyskają argument na nie. Dlatego apeluję o to by nikt niczego na własną rękę nie robił, a tym bardziej cokolwiek niezgodnego z prawem. Pani Ela i ja zostaliśmy zgłoszeni przez Sobiecha na Policję pod zarzutem kradzieży 3 szczeniąt i naruszenia miru domowego - czyli nielegalnego wtargnięcia na teren Zamku, a ja dodatkowo o zerwanie i zniszczenie kłódki w dniu próby zabrania psów, na podstawie uchylonej później i nigdy nie wykonanej decyzji Wójta o odebraniu 9 psów dorosłych zza folii i 7 szczeniąt. W tych sprawach jest prowadzone policyjno-prokuratorskie dochodzenie. Jeśli posuniemy się do działań bezprawnych, to tym samym przegramy walkę o te psy !!!! Jeśli nie było widać onkowatego psa z ranami na grzbiecie, to najprawdopodobniej Sobiech kazał go zamknąć wewnątrz Zamku, żeby nikt więcej go już nie widział i nie donosił na niego. Podczas przedwczorajszej kontroli (4 lipca w piątek) ten pies biegał ze sforą po dziedzińcu zewnętrznym i mamy jego zdjęcia. Skoro go nie widać, to został ukryty w Zamku.
-
[quote name='Edi100']Faktycznie, szkoda że żaden biedny Pies nie został zabrany przy okazji wizyty w Zamku... Poznałam demi osobiście i Ją podziwiam, za siłę, odwagę za upór w ratowaniu zwierzatek! Szacunek:) demi, jestem z Tobą!:lol:[/quote] Mieliśmy plan zabrania psa w najgorszym stanie i próbowaliśmy z panią Elą zabrać psa dorosłego lub dwa-trzy szczeniaki, ale żadnego Sobiech nie chciał oddać, nawet gdy Sekretarz Gminy zadeklarowała, że chce wziąć szczeniaki dla siebie....
-
[quote name='emilia2280']nie sádzé. tak jak demi pisala wczesniej- dobro zwierzát najpierw, potem potyczki.. trwa to latami i moze potrwac kolejne kto wie ile. chodzi o najprostszá pomoc- zwyczajne dokarmianie i pojenie tych zwierzát- praca, którá wykonywal Mateo (nie wiem czy nadal, bo ostatnio nie mówi nic na wátku). czy to naprawdé tak wiele? podrzucic karmé dla tych psów? bez slowa, anonimowo chociazby...[/quote] Wolontariusze Fundacji Mrunio (na miejscu) dokarmiają regularnie te psy.
-
Informacja będzie na stronie [url]www.wroclaw.toz.pl[/url] Niestety nie mam siły czytać niektórych listów na tym Forum, przykro mi... Ja mam tylko jedno zdrowie i życie i nie mam ochoty sie ciagle denerwować... Zainteresowanych zapraszam na stronę TOZ - maila do mnie znacie, jakby co... Pozdrawiam, Szczepan Kawski PS. Nowe wieści pewnie zdołam wrzucić jutro do wieczora...
-
[quote name='demi']muszę tylko wszystkim przypomnieć, ze Pan Szczepan Kawski (nick TOZ Wroclaw) wypowiada sie jako jeden z przedstawicieli TOZ i osoba prowadząca tą sprawę. Co nie znaczy, ze wszyscy tak myślą... Ja się pod tym nie podpiszę, bo dla mnie najpierw dobro zwierząt, a później cała reszta. Moje wypowiedzi (kto mnie bardziej zna to wie), może dla niektórych żartobliwe, bardzo często stają sie faktem, wiec wszystko przed nami.[/quote] Wobec tego, dlaczego nic do tej pory nie zrobiłaś dla tych psów, żeby je z Zamku wyrwać i ukarać ich właściciela? Samo pisanie i wymądrzanie się na pewno im nie pomoże, a jedynie siejesz ferment i podgrzewasz emocje. kompletna paranoja!
-
[quote name='emilia2280']z krzyczek 60 psów ponad wywieziono, ze Starej Wsi 49, tylko z Kamienca nie mozna... bo 7 miejsc brakuje? 7 miejsc i tyle miesiécy zwloki tylko dlatego??? jesli to kwestia tylko tych 7 miejsc, to to jest zenujáce, ze TOZ nie jest w stanie 7 miejsc znalezc, co inni potrafiá "od réki"...[/quote] Każdy zna stare polskie porzekadło, że jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tylko wyjątkowo udaje się, dzięki zbiegowi okoliczności doprowadzić do efektów wskazanych przez emilię2280. Gdyby Wójt nie przeszkadzał lecz współpracował z nami, to te psy na pewno już dawno znalazłyby swoje szczęśliwe miejsce. Niestety nasza walka nie dotyczy tylko Sobiecha, bo z nim już dawno dalibyśmy sobie radę - jego chroni lokalny układ, a Wójt go chroni i walczy z nami, udając że coś robi w sprawie i prowadzi ją pracowicie przez 9 miesięcy - jeszcze trochę, to doczekamy się rocznicy. Mamy nadzieję, że nasz wniosek do prokuratury zawarty w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa przez Włodzimierza S. uwolni te psy z rąk sadysty. Wskazane przez emilię2280 przypadki, podobnie jak w przypadku Ligoty Nowej czy Lewina Kłodzkiego - ruszyły z miejsca dopiero po tym, jak władze gminne i powiatowe czynnie i z dobrą wola włączyły się do sprawy. W przypadku kamieńca Ząbkowickiego Sobiecha broni Wójt, Policja, i wielu innych, którzy powinni współdziałać z TOZ i Fundacją Mrunio w akcji ratowania tych psów i ukarania Włodzimierza S. - dzierżawcy Zamku. Jeśli ktoś tego nie rozumie albo nie chce uwzględnić, to oznacza to, że albo nie percepuje faktów obiektywnych, albo wykazuje wyjątkowo złą wolę wobec TOZ i Fundacji Mrunio - jedynych organizacji, które robią coś uparcie dla tych pow i nie zostawiły ich na pastwę Sobiecha, jak to uczyniły dotychczas inne organizacje. Zatem żenujące, i nieuczciwe zarazem, to są wypowiedzi krytykantów (krytykant tylko krytykuje nie proponując nic w zamian i nic samemu nie czyniąc w sprawie, a krytyk krytykuje i proponuje sam inne rozwiązanie oraz włącza się czynnie samemu w dana sprawę), a nie nasze wyjaśnienia czy działania.
-
[quote name='kaja555']A nie da się po pare psów wykradać - i wykorzystać te DT, które już są? "Włąściciel" by się nawet nie zorientował, bo tyle ich jest...[/quote] Oczywiście, każdy z Was, kto dysponuje miejscem, może ukraść psa czy kilka na własna rękę - nic nie stoi na przeszkodzie... Tyle, ze to nie rozwiązuje problemu, bo Sobiech zbierze następną grupę psów i wobec tego trzeba będzie mu regularnie wykradać te psy - ale jak ktoś chce, to może tak robić. TOZ nie będzie się uciekał do rozwiązań uniemożliwiających mu doprowadzenie Sobiecha przed Sąd i jego skutecznego ukarania, sprawiedliwym wyrokiem, stosownie do jego winy. Wykradanie psów uniemożliwi ukaranie Sobiecha. Oczywiście, zaraz ktoś się oburzy, że te psy tam cierpią, co jest prawdą, ale z tych wypowiedzi zionie cynizmem, bo oto wielu z Was użala się nad losem tych psów, które cierpią tam od 18 lat, a zupełnie ignoruje cierpienie dziesiątków tysięcy psów wiejskich i podwórkowych w miastach, często w takich samych warunkach bytowych i w podobnym stanie... !!!! Zwalczanie okrucieństwa wobec zwierząt nie może być wybiórcze, podobnie jak wrażliwość na cierpienie zwierząt. Podobnie, znacznie więcej zwierząt gospodarskich niż domowych cierpi z powodu złego traktowania i złych warunków bytowych itd.... Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nasze możliwości ratowania poszczególnych zwierząt są bardzo ograniczone, a to z powodu takiego, że 98% gmin w Polsce nie wywiązuje się ze swojego obowiązku zapewniania zwierzętom bezdomnym albo okrutnie traktowanym odpowiedniej opieki. Gminy w ogóle nie zajmują się zapobieganiem i zwalczaniem cierpienia zwierząt. I to jest przyczyna naszej bezsilności - bo w przeciwnym razie Wójt Gminy Kamieniec Ząbkowicki dysponowałby miejscami dla takich zwierząt - niestety nic takiego nie nastąpiło. Podobnie jest w gminach sąsiednich. Schroniska wokół są przepełnione i nie chcą przyjąć tych psów. Żadne inne schronisko w Polsce, oprócz wymienionych przeze mnie, nie chce nam pomóc. Apelowaliśmy o to bez efektu - również nikt z Was niczego w tym zakresie nie uczynił - ale kibiców nam nie brakuje ....
-
[quote name='kaja555']TOZ Wrocław, przecież ja Was nie atakuje, wiem że się staracie. Jakbym była na miejscu to tez bym tam jeździła i dokarmiała. U nas w schronisku co miesiąc przywożą kilka psów z innej gminy, mimo że schronisko jest przepełnione. Może kilka schronisk przyjęło by po kilka psów? Wiem, że wszystkie są przepełnione i mogą odmówić. Ja po prostu nie mogę już patrzeć na te psy, to był okrzyk rozpaczy!:-([/quote] To było tylko wyjaśnienie i propozycja dla tych wszystkich, którzy ubolewają i rozpaczają, ale tak naprawdę nie ma komu pomóc tym psiakom, bo nie ma możliwości...., jak na razie. Wiele razy apelowaliśmy o znalezienie miejsc dla tych psów, aby można je było zabrać z Zamku, nawet cichaczem, ale oprócz Krakowa i azylu pod Wrocławiem i jednego miejsca pod Częstochową, nikt więcej nie pomógł i brakowało 7-8 miejsc dla psów i nadal brakuje. Taka akcja jest bardzo kosztownym przedsięwzięciem i wymaga skoordynowania działań, aby wszyscy byli na miejscu jednocześnie i w dodatku w tajemnicy przed Sobiechem, Policją, Wójtem i ich poplecznikami z „układu”. Zatem żartobliwe wypowiedzi np. Demi, albo żądania innych, są co najmniej nie na miejscu i są niestosowne wobec tych, którzy naprawdę walczą o te psy.
-
Ok, napisz jak to zrobić prędzej, niż my staramy się to zrobić, i zrealizuj to co proponujesz w praktyce, a ja wystąpię do Prezydenta i Premiera RP o przyznanie Ci medalu Gdyby dało się to zrobić wcześniej, to już dawno zrobilibyśmy to, ale podstawowy problem stanowi brak miejsca dla tych psów - nie ma ich gdzie ulokować, a wolontariusze i organizacje społeczne nie mają pieniędzy na wynajęcie hoteli dla psów.... Nie można psów zabrać i wypuścić na ulicę...