Jump to content
Dogomania

TOZ Wrocław

Members
  • Posts

    136
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TOZ Wrocław

  1. [quote name='Poker']śliczny psiak. 1.Poinformuj schronisko o nim,może ktoś będzie go tam szukał, tel.0713625674,trzymaj długo słuchawkę. 2.Daj ogłoszenie ze zdjęciem do Wyborczej,listy@wroclaw.agora.pl , jest bezpłatne,że szukasz właściciela dotychczasowego albo nowego. 3.Porozwieszaj plakaty z jego zdjęciem w okolicy gdzie się do Ciebie podłączył 4.Niektóre psy są zaczipowane,są lecznice weterynaryjne,gdzie mają czytniki.Na pewno jest w schronisku. Więcej dziewczyn wejdzie na dogo pewnie pod wieczór. Trzeba szelki i smycz koniecznie skombinować , nie moze chodzić na spacery luzem.Gdzie mieszkasz? w jakim rejonie miasta?[/quote] Poker ma rację. Ktoś może psa szukać. Zresztą to jest obowiązek, aby zgłosić znalezienie psa. (nie zgłoszenie grozi karą grzywny) Można go oczywiście, za zgodą schroniska, przetrzymywać w domu, do czasu upłynięcia terminu 15 dni, a potem oddać do adopcji. Niestety, wątpię żeby ktoś mógł mu zapewnić DT. Skoro wybrał sobie Ciebie, to znaczy że los tak chce, żebyś się nim zaopiekowała, może na stałe:-) Bądź w stałym kontakcie ze schroniskiem.
  2. [quote name='GoskaGoska']chocby czy własciciel zamku został choć ukarany mandatem za brak obowiązkowych szczepien??:crazyeye: Zapewne nie.[/quote] Właściciel szczepił psy w ostatnich latach przeciwko wściekliźnie (tylko te szczepienia są obowiązkowe) - jedynie ostatnio (w lipcu) brakowało 2-3 świadectw, ale to wynika z podobieństwa psów do siebie i z braku trwałej i jednoznacznej identyfikacji tych psów (czipowania). Zatem, nawet Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna, której jest to obowiązek (egzekwowania przestrzegania przepisów weterynaryjnych), nie podjęła tematu i nie obłożyła Sobiecha mandatem, ani nie skierowała sprawy do Sądu Grodzkiego, w związku z wykroczeniem.
  3. [quote name='zuziaM']Moge oczywiscie, ale na jaki ? ? ?[/quote] "magiel" albo "polskie piekiełko"
  4. [quote name='sleepingbyday']oczywiście, że nie chodzi lincz. sobiech mnie nie interesuje. o psy chodzi..czy to sa psy sobiecha? ma na to papiery? szczepi je? itd etc? czy to jest kradzież, czy odbicie więźniów? i zdarzało się, że rózne osoby nie tylko prywatne psy podbierały. ale ja rozumiem. osoby "fundacyjne" mogą jedno, a nie mogą drugiego. osoby prywatne na odwrót. pogodzimy to, bo nie mamy wyjścia, musimy odebrać sobiehcowi jego ofiary.[/quote] Nikt nie może stać ponad prawem i tym samym nikt łamać prawa nie może, gdyż w przeciwnym razie staje się przestępcą, nie lepszym od prawdziwego drania. Łatwo jest odebrać, nawet nieformalnie jednego psa od osoby mało cwanej i nie obytej z prawem i często wykorzystujemy takie sytuacje, dla dobra zwierząt, ale tu mamy do czynienia z prawie 30-tką psów i z facetem, który trzęsie cała okolicą, ma prawników i jest kuty na cztery nogi, do tego stopnia, że ostatnio stał się nawet grzeczny i potulny jak baranek.
  5. [quote name='Belula']Będę tu zaglądać, ale kończę z argumentami. Nie mam na to czasu. Mam inne rzeczy do załatwienia. [/quote] Dzięki Bogu.... Uff.. Belula, zacznij coś robić dla zwierząt, zamiast bezsensownie robić mętlik na tym wątku... Oczywiście sama też możesz pokazać jak należy zabrać te psy z Zamku, chętnie i z wdzięcznością zobaczę jak robi to waleczna Belula !!!! Tylko, że Belula kończy na słowach i obelgach lub pomówieniach, a do działania jest nieskora.... Paplać od rzeczy każdy może, tylko po co? Ano, po to, żeby utrwalać tu na tym wątku tradycję "polskiego piekiełka"? Pewnie tak!
  6. [quote name='waldi481']Wszelkie działania podjęte przez p.Szczepana Kawskiego są po konsultacjach z prawnikiem.Czyli co?Prawnicy wprowadzają w błąd,bo nie rozumiem:-o E[/quote] Otóż, oszołomy, czyli ludzie pozbawieni rozsądku i kierujący się bezrozumnymi emocjami, nie potrafią zaakceptować faktu, iż mamy złe prawo, które krępuje lub paraliżuje nasze działania, oraz prawo na tyle niejednoznaczne lub na tyle głupie, że Wójt łamiąc KPA i wiele innych przepisów, w tym Ustawę o ochronie zwierząt, może przeciągać procedury myśląc, że mu to ujdzie na sucho, ale tak nie jest, tyle, że tracą na tym psy. Kto nie rozumie o czym piszę, to proszę niech się rzetelnie zapozna z całością sprawy na stronie TOZ [url]www.wroclaw.toz.pl[/url] i z moimi wypowiedziami na tym wątku, a szczególnie z tymi, w których wyjaśniam, dlaczego nieiwle mozna zrobić zgodnie z prawem. Jesli ktoś się nie potrafi pogodzic z rzeczywistoscią, to pozostaje mu tylko działanie sprzeczne z prawem - gratuluję!
  7. [quote name='Belula']Chodzi o to, że te kosztowne działania są kompletnie nieskuteczne, od wielu lat. Będąc pełnoprawnym obywatelem naszej Polski, spodziewam się czegoś innego, po instytucjach do tego powołanych. Jeżeli marnotrawione są na to pieniądze darczyńców i podatników, to należy natychmiast zaprzestać. Albo robić konsultacje za własne pieniądze, z własnego telefonu, faxu, papieru, komputera i czasu płaconego sowicie+plus ZUS. Za drogo wychodzi. Taniej wyjdzie nas wszystkich obrona w sądzie jednego złodzieja, który skradnie psy sobiechowi.[/quote] Belula, T... gł... ba...o !!!!!!!!!!!!! A za czyje pieniądze ja walczę o psy z Zamku? Walczę od roku tylko w tej sprawie, a przecież zajmuje się walka o zwierzęta od lat - społecznie - za moje prywatne pieniądze (bilety, telefon, komputer, czas społecznej pracy) i nikt mi za to nie płaci !!!!!!!!! Prawnicy także robią to co robią społecznie !!!!!!!!!!! DOTARŁO !!!!!!!!! ?????????????? (jak to mówią, "wyszedłem z siebie")
  8. [quote name='Belula']Żeby było jasne, nie twierdzę, że stosowanie przemocy wobec zwierząt jest dobre. Jakiejkolwiek. Ja nie muszę tego robić, ani bić, czy krzyczeć nawet. Chodzi o prawo zwierząt , do humanitarnego traktowania. Jak wielka akcja, to chętnie szum się robi. A jak sobiech, to rozgłosu nie da! Czy głodzenie psów jest niczym w porównaniu ze stosowaniem obroży?? Czy może jest mniej spektakularne?[/quote] Belula sama sobie zaprzecza, gratuluję !!!!! Żadnego cierpienia nie wolno tolerować !!!! I z naszego postępowania, z naszych czynów, a nie ze słów, jasno wynika, że nie tolerujemy !!!! Gdyby było inaczej, to w ogóle niczego nie robilibyśmy w tej sprawie i to nas odróżnia od większości społeczeństwa, które właśnie toleruje takie sytuacje - myślę, że to zrozumie każde dziecko, zatem może i Belula.
  9. [quote name='Belula']Piękne to wszystko. Zapraszam na naszą klasę, gdzie pięknie wszystko inaczej Pan opisał w profilu przeciwko obrożom elektrycznym. Tam, wydaje się, że psy są katowane i umierają żywcem, od lekkiego impulsu małej mocy ( z baterii), co wg mnie jest 100 razy bardziej humanitarne, niż okładanie psa smyczą, lub gorszym narzędziem. Bo ludzie, którzy sobie nie radzą ze szkoleniem niestety rak robią. Znam te obroże, stosowałam, "raziłam" siebie tym prądem "tortur", dla sprawdzenia. Jeżeli ktoś jest ciekawy, proszę pytać, chętnie opowiem. Natomiast Pana interpretacja prawa, na tym profilu wygląda tak, że gdyby to podpisać pod sobiechem, to do jasnego gwinta powinien już mieć 300 lat wyroku! podaję link: [URL]http://nasza-klasa.pl/profile/16634699[/URL] To jest cała KAMPANIA!!! A psy sobiecha zdychające nie potrzebują kampanii?????? oto kopia z protestu przeciwko obrożom ( czy głodzenia to nie dotyczy???) -----------------------------------------------------------[/quote] Bardzo dziekuję Beluli, za starania o rozreklamowanie Kampanii Przeciwko Okrutnym Obrożom!!! Ad rem! Otóż, walkę z okrucieństwem trzeba prowadzić na każdym polu równocześnie i równolegle. Jeśli ktoś nie widzi nic złego w stosowaniu barier i obroży elektrycznych oraz obroży akustycznych czy zapachowych (itp.) wobec zwierząt, to wykazuje totalny brak wrażliwości na cierpienie zwierząt i wobec tego niech zacznie nosić takie obroże na sobie i da komuś potrenować ich działanie na sobie (życzę powodzenia w przetrwaniu tych eksperymentów). Ktoś, kto nie widzi w obrożach elektrycznych nic złego, ten nie ma moralnego prawa krytykować i pouczać innych, którzy działają na rzecz zwierząt. Taka osoba tym samym pochwala ich stosowanie, skoro nie widzi w tym nic złego. Tymczasem łańcuchy albo brak spaceru dla psa jest równie dolegliwe i sprawia tak samo wiele cierpienia, a mimo to niewiele osób głośno domaga się zakazu trzymania psów na łańcuchach albo całe życie w najlepszych kojcach bądź zagrodach, które są dla nich większymi lub mniejszymi, ale więzieniami. Każdy psycholog zwierzęcy to potwierdzi. Gdy ktoś nie dostrzega okrucieństwa w sprawach najdrobniejszych, to jego rozpaczliwe okrzyki w imieniu psów z Zamku brzmią cynicznie i obłudnie !!!! Na stronie [url]www.wroclaw.toz.pl[/url] jest dużo większa Kampania w obronie psów z Zamku - którą prowadzimy od prawie roku. Z tym, że w tym przypadku od roku cały czas czynimy starania aby psy odebrać. Pism i korespondencji urzędowej w tej sprawie są całe tomy, osób zaangażowanych w sprawę są setki, w tym kilkudziesięciu oficjeli i Parlamentarzystów, ale na samorządnego Wójta jak na razie siły nie ma, z tym ze do czasu !!! Nie mogę uprzedzać Wójta co się w jego sprawie dzieje, ale się dzieje i to poważnie. Nie akceptujemy żadnej przemocy wobec zwierząt, ani też żadnego wobec nich okrucieństwa, a w tym także łańcuchów i obroży elektrycznych, a także pobytu psów na Zamku, ale we wszystkich tych sprawach musimy sie kierować literą prawa, a nie bezrozumnymi emocjami, które są atrybutem szaleńców i oszołomów. Tyle na dzisiaj.
  10. [quote name='Belula']To Pana osobista interpretacja? Ucieszył się Pan z tych wypocin? Czyli ustawodawca tak chciał, jak mamy?? Gratuluję. Proszę nie podpisywać się TOZ, bo to obraza uczuć baaardzo wielu osób. Zupełnie tak samo, gdybym ja podpisywała się Królowa Elżbieta. Ale mam trochę wstydu i wiem, że jej nie dorównuję.[/quote] Niestety, na bezrozumność i bezczelność rady nie ma. Skoro ktoś nie potrafi zrozumieć prawa, to nic na to poradzic nie mogę. [B]Poza tym, to nie jest moja interpretacja, tylko znanych prawników[/B] - np. odsyłam do opracowania Prof. Wojciecha Radeckiego [B]"Ustawy: o ochronie zwierząt, o doświadczeniach na zwierzętach - z komentarzem"[/B]. str. 65 "Przypadek nie cierpiący zwłoki [...] Niezbędną przesłanką zastosowania tego przepisu (art. 7 ust. 3 - przypis autora postu) jest ustalenie, ze zachodzi przypadek niecierpiacy zwłoki, co oznacza, że w wyniku znecania się nad zwierzeciem nastąpiło zagrożenie jego życia. Wówczas policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, moze odebrać zwierzę. [B] Przypadek nie cierpiący zwłoki[/B] - to sytuacja, gdy zaniechanie lub dalsze odwlekanie działania niechybnie spowodowałoby wskazane w przepisie niepożądane skutki. W tym przypadku, nie zachodzą takie przesłanki, gdyż jak kazdy może sie przekonać, psy żyją, mimo złych warunków i nie wykazuja objawów wskazujących na stan, który groziłby im w krótkim czasie (kilka, kilkadziesiąt godzin) utratą życia. Nie można dowolnie interpretować określeń prawniczych, stosownie do swojego widzi mi się. Prowadzi to bowiem do naduzyc i anarchii, a w rezultacie do odpowiedzialnosci karnej winnych takich naduzyć. Kto tego pojąć nie potrafi, to ma problem.... Wobec tego niech na własna odpowiedzialność zrobi to czego próbuje wymusic na mnie. Ja się na działania bezprawne nie piszę.
  11. [quote name='ARKA']W Krezelu byly wszystkie zaniedbane, chore psy. W Maciejowicach w dobrym stanie. Dwaj rozni wojtowi a osoba opiekujaca sie psami w obu miejscach ta sama. Jakos wojt Maciejowic podpisal wniosek o odebranie tych ZDROWYCH psow? Wystarczyly mu tylko zle warunki bytowe. Czy ten facet z zamku ma na tyle wystarczajace dochody aby utrzymac tyle psow? Przeciez mozna wyliczyc jaki jest koszt utrzymania psow i udowdnic ze w najblizszym okresie czasu beda kolejno psy "padaly jak muchy".[/quote] Owszem, ale tu chodzi nie o odebranie w trybie 7/1 ale 7/3. W przypadku 7/1 to tak, ale w przypadku 7/3 to nie jest wystarczajacy argument, bo Ustawa o ochronie zwierząt mówi wyraxnie co ustawodawca miał na mysli uchwalając ten przepis, i niestety nie to miał na myśli. Cytuję: "3. W przypadkach [B]niecierpiących zwłoki[/B], gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu," Użyte w Ustawie określenie [B]"niecierpiących zwłoki"[/B] wyraźnie determinuje, że chodzi o nagła potrzebę uratowania przed nieuchronnym w krótkim czasie zagrożeniu dla życia zwierzęcia. Zatem, opinia o tym, że kogos nie jest stać na wyżywienie stada psów (na podstawie wyliczeń), nie stanowi podstawy do odebrania w trybie 7/3 a jedynie w trybie 7/1, czyli po wydaniu decyzji przez Wójta, Burmistrza lub Prezydenta. Nikt zatem nie moze takich psów zabrać wcześniej w trybie 7/3. Dura lex, sed lex! Niestety...:-(
  12. Musiałem to poprawić, bo mi się coś zepsuło i nie mogłem tego poprawić w normalnym trybie... [quote name='TOZ Wrocław']Ok, to proszę i wskazać, który pies jutro, najdalej pojutrze może umrzeć z powodu głodu lub złych warunków i dlatego podlega przepisowi art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt ? Ja mogłem z czystym sumieniem powiedzieć to o tych 3 szczeniakach, które zabraliśmy z Zamku (były odwodnione, miały zaniki mięśni, czyli były skrajnie chude i wycieńczone i ich matka musiała paść, bo żadna suka się nimi nie interesowała ani ich nie broniła). W przypadku pozostałych psów nie mogę tego powiedzieć, bo faktycznie nie były w tak złym stanie, chociaż niewątpliwie kiepsko albo bardzo źle wyglądały. Ustawa nie pozwala zabierać psów w trybie natychmiastowym (7/3) tylko dlatego, że cierpią albo są znacząco zaniedbywane i kwalifikuje się to do kategorii znęcania się nad zwierzętami. Ustawa w tym zakresie jest zła. I nic na to, jak na razie, poradzić nie mogę.[/quote]
  13. [quote name='Mateo93']Wg. mnie wszystkim psom zagraża śmierc i należy je jak najszybciej stamtąd zabarc, bo nie wydaje mi sie ze psy karmione jakąś spleśniałą rzadką i warzywną papą mogą się dobrze na nogach trzymać. Takie coś powinien stwierdzić kazdy weterynarz. Mi się już karma skończyła. Ale kupuje im coś jak tam jade także staram się aby bidy nie głodowały:-([/quote] Ok, to proszę i wskazać, który pies jutro, najdalej pojutrze moze umrzeć z powodu głodu lub złych warunków i dlatego podlega przepisowi art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt ? Ja mogłem z czystym sumieniem powiedzieć to o tych 3 szczeniakach, które zabraliśmy z Zamku (były odwodnione, miały zaniki mięśni, czyli były skrajnie chude i wycieńczone i ich matka musiała paść, bo żadna suka się nimi nie interesowała ani ich nie broniła). W przypadku pozostałych psów nie mogę tego powiedzieć, bo faktycznie nie były w tak złym stasnie, chociać kiepsko albo bardzo źle wyglądały. Ustawa nie pozwala zabierać psów w trybie natychmiastowym (7/3) tylko dlatego, że cierpią albo są znacząco zaniedbywane i kwalifikuje się to do kategorii znęcania się nad zwierzętami. Ustawa w tym zakresie jest zła.
  14. [quote name='zuziaM']Napisał [B]TOZ Wrocław[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11011541#post11011541"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Tak czy siak, decyzje Wójt powinien wykonać, bo nic jej nie wstrzymało o dawno temu powinna byc wykonana, ale on nie chce, nie chciał, tego zrobić, jak do tej pory. [/I] [I]Psy, powinien Wójt natychmiast po wydaniu decyzji odebrać (ustawowy rygor natychmiasowej wykonalności - co to znaczy, wie kazdy najgłupszy prawnik po studiach, a nawet student prawa), tak czynia Wójtowie, Burmistrzowie i Prezydenci w całej Polsce, jak chcą, tylko Wójt nie może choc podobno tak bardzo chce, czy to nie absurd?[/I] [I]______________________[/I] A z tego jasno wynika, ze decyzja nadal jest w mocy i mozna wykonac to, co w niej jest zawarte. Wiec dlaczego te psy nadal sa na zamku ? ? ? Skoro czekaja na nie kojce w schronisku...... Przeciez mozna nadal prowadzic dyskusje, odwolywac sie od tego co juz postanowione, ale ...... niech te psy nie czekaja na koncowe rozstrzygniecia w tym koszmarze ! Czy kiedy jest wypadek samochodowy to ratownicy z karetki pogotowia czekaja na zakonczenie dzialan Policji, aby zabrac rannych do szpitala ? ? ? ? ? Najpierw zabiera sie poszkodowanych, a potem prowadzi dzialania ....... A tu decyzja o odbiorze psow byla i nadal obowiazuje......[/quote] Problem polega na tym, że teraz odebrać na mocy tej decyzji może jedynie Wójt (w trybie egzekucji). Niestety nie mamy na niego wpływu i dlatego to się wlecze. Wójt nie chce nic zrobic, bo gdyby naprawdę chciał, to dawno juz psy zabrałby z Zamku. Jedyna mozliwość to mieć gotowe miejsca dla psów i pojazdy (transport) pod bramą zamku podczas kolejnej kontroli i wówczas zabrać 1-2 psy w trybie art. 7 ust. 3 (ale tylko wtedy gdy zagraża im smierć). Pozostałych psów zabrać nam ot tak nie wolno. Mamy prawo jedynie składać wnioski o ich odebranie w trybie art. 7 ust. 1 (tzn. psów nad którymi się własciciel zneca). Dlatego to takie wkurzające i dla osób niezorientowanych w prawie skandaliczne. Mamy niestety idiotyczna Ustawę w zakresie odbioru zwierząt maltretowanych !!!!!!!!!! Trzeba ją zmienić i pracujemy nad tym, ale to potrwa....
  15. [quote name='Edi100']Jestem za:cool3:[/quote] w sobotę - na PW kiedy i gdzie we Wrocku
  16. [quote name='Edi100']Niestety nie znam odpowiedzi na te pytania. A propos, nieważnosci decyzji Wójta, to powiedziano nam że SKO, napisało z błędem i czekają na odwołanie od odwołania? Kuchnia, zapisałam w notesie dokładnie a nie mam go ze sobą i byc może coś pokręciłam teraz:roll:[/quote] No, niestety o SKO z Wałbrzycha mam złe mniemanie..., biedacy sami sie pogubili w tej sprawie i nie widzą co czynią.... Tak czy siak, decyzje Wójt powinien wykonać, bo nic jej nie wstrzymało o dawno temu powinna byc wykonana, ale on nie chce, nie chciał, tego zrobić, jak do tej pory. Psy, powinien Wójt natychmiast po wydaniu decyzji odebrać (ustawowy rygor natychmiasowej wykonalności - co to znaczy, wie kazdy najgłupszy prawnik po studiach, a nawet student prawa), tak czynia Wójtowie, Burmistrzowie i Prezydenci w całej Polsce, jak chcą, tylko Wójt nie może choc podobno tak bardzo chce, czy to nie absurd? Natomiast kłopoty proceduralne w SKO, nic tu nie mają do tej sprawy i powinny sie toczyć swoim administracyjnym trybem, podczas gdy psy powinny byc już dawno bezpieczne, leczone i pod właściwą opieką. A deklarować, ze chce to on moze, a ja go oceniam po jego czynach a nie słowach, tych samych od tylu miesiecy...
  17. [quote name='Edi100']Panie Szczepanie, nikt nikogo nie oczernia czy zniesławia! Na litość! Chodzi Nam o To samo!!!!! Nie rozmawiałyśmy z ludźmi po to by bawić się w obgadywanie. Wójta pytałyśmy jak On to widzi, by najszybciej z korzyścią dla Psów odebrać zwierzeta! Chciałysmy poznać jego stanowisko w tej sprawie. Wolimy działania po dobroci, kulturalnie bo tak można zdziałać więcej. Nerwy są złym doradcą. Oboje wiemy, dlaczego sprawa się ruszyła... I teraz chyba należy skupić sie na tym jak działać dalej. Jak Pan także wie, mnie nie jest tak łatwo spławić:diabloti: Ja proponuję spotkanie. Wymienimy się informacjami i myslę że coś zdziałamy:diabloti: Co Pan na to?[/quote] Jesli chodzi o mnie, to Pani wie, że zawsze chetnie współpracuję i nikomu nie odmawiam współpracy. Ilekroć mnie Pani o cokolwiek prosiła, zawsze pomogłem jak umiałem, będzie w sumie kilkanaście lat, a co najmniej 8, z przerwą na moją nieobecność we Wrocławiu. Tak samo jest ze sprawa psów z Zamku. Kiedykolwiek prosiła mnie Pani o informację czy dokument, to zawsze udzielałem informacji i dokumenty przekazywałem. Dlatego nie rozumiem przyczyn całej tej nagonki na mnie i na Pania Elę...
  18. [quote name='giselle4']Edi chylę czoła przed Twoja wrazliwoscią i zaangazowaniem:oops: Wojt to wspaniały człowiek...tak sobie mysle że zasługuje na miano miłośnika zwiarząt bardziej niz Ci ktorzy ukrywaja sie pod wzniosłymi hasłami.[/quote] Ktoś, kto pisze takie peany o Wójcie, ten musi byc "jego człowiekiem", bo nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek madry mógł cos takiego napisać o człowieku, który od ponad roku robi wszystki, łamiąc prawo, byle tylko psów nie odebrać. W moim przekonaniu utwierdza mnie również fakt, że osoba ta z taka zajadłoscią atakuje osoby, które walczą z Sobiechem i Wójtem od ponad roku! Osoba ta judzi innych uczestników Forum przeciw Pani Eli i przeciw mnie, po to żeby nas skłócić. O innych nie wspominam, bo od 15-latka mądrości nie oczekuję, a tylko kultury i szacunku dla innych, również starszych, do niego. Niestety tego mu brakuje. Innych w napastliwy ton wpędzają nieposkromione emocje, które odbieraja rozsądek i trzeźwość myslenia i nie potrafia współdziałać, a tracą swoja i naszą energię na utarczki zamiast na współdziałanie. Tak sie zachowując, przy okazji oczerniaja i zniesławiają. To tylko szkodzi zwierzetom w pierwszej kolejnosci, nie tylko mnie czy Pani Eli. Ale jak sie ludzie nie opamietają, to jak pisał czesław Miłosz: "Spisane bedą czyny i rozmowy..."
  19. [quote name='demi'][CENTER][FONT=Comic Sans MS][SIZE=7][B][COLOR=DarkOrchid]Święta prawda !!![/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] [/CENTER] [SIZE=5][SIZE=2][SIZE=1]Ja jestem człowiekiem z którym można się dogadać- tak myślę...:roll: ale tylko wtedy gdy NAPRAWDĘ chodzi o dobro zwierząt, bo inaczej to wojna:diabloti:[/SIZE] Jestem pewna, że każdy ma swoje za uszami... Ale nic z tym się już nie zrobi. A jak sie to dalej potoczy to zobaczymy...:roll:[/SIZE][/SIZE][/quote] Ja i Pani Ela, za radą prawników, działaliśmy i działamy w zgodzie z prawem, a to Wójt prawo łamie, za co niedługo odpowie przed sądem karnym, tylko najpierw trzeba zająć się sprawą odebrania wszystkich psów !!!!!!!!!!! Z nikim nie konkurujemy i nikomu nie przeszkadzamy, gdy tyl;kjo Edi100 poprosiła o decyzję Wójta (ostatnią) to przesłałęm jej cała korespondencje w tej sprawie jaka miałem, bo my nie mamy niczego do ukrycia, a skoro ktos twiersdzi, ze chce pomóc, to dlaczego mam mu nie pomóc - i co? W efekcie zostałem obrzucomny błotem!!!!! Podobnie Pani Ela! Tak nie postepują Prawdziwi Przyjaciele Zwierząt! Niech ktoś mi powie jakie korzyści odnosze z tytułu pmagania zwierzętom, oprócz strat w moim życiu osobistym !?! Zamiast zająć się robieniem kasy, stara,m się jak moge i potrafię pomagać zwierzęto i ratrować je, a że znam prawo, to staram sie głównie zajmować takimi sprawami, które tej wiedzy wymagają! Czy to jest mo9ja wina, jeśli to jest powód do obwiniania mnie, to dobrze! jestem winny, że staram się pomagać zwierzetom i ratować je tak jak moge i potrafię najlepiej!
  20. [quote name='Edi100']Nie wiem jak toczyła się współpraca, między zainteresowanymi a Wójtem wcześniej. Panie Szczepanie, wiemy tyle ile łaskaw był Pan nam napisać. Rozmawiałyśmy z Wójtem i Panią Sekretarz osobiście w piątek. Dziś rozmawiałam przez telefon i naprawdę odnoszę wrażenie, że są przychylni Psom i chcą ( muszą ) działać zgodnie z prawem i procedurami. Też mają dość, w związku z tą sprawą i nie chcą jej przeciągać, ale pewnych spraw się nie przeskoczy. Rozmowa odbywała się spokojnie i kulturalnie. Wiemy jak postępować dalej i mam nadzieję, że samo dobre z tego wyniknie. Przed chwilą też odbyłam długą rozmowę telefoniczną z Lekarzem Powiatowym. Mamy się spotkać pod koniec tygodnia, bo Pan Powiatowy był właśnie w drodze w służbową podróż.[/quote] Wójt i Pani Sekretarz czy Pani Kierowniczka Referatu (Wydziału) zawsze byli grzeczni, tylko co z tego? Sekretarz i Kierowniczka zawsze deklarowali, ze chcą, ale to zalezało od widzi mi się Wójta, kiedy i jaka decyzje podejmie. Wszyscy sie go tam boją. Sekretarz i Kierowniczka wielokrotnie nas zapewniali, ze lada chwila zabiorą i co? I nic! Wójt też zawsze deklarował ze chce odebrać i co? I Nic!! Wójt wielokrotnie powinien był psy zabrać(od kilku miesięcy co najmniej), bo gdy wydaje decyzje w trybie 7/1 to tylko onto może zrobić i my nic do tego nie mamy. Mozemy tylko go popędzać i monitować co czyniliśmy! Skoro Wójtowi tak zalezy na zabraniu psów, to dlaczego po pierwszym wniosku (ok. 19 października 2007) odwlekał sprawę, a potem bez obecnosci organizacji społecznych przeprowadził swoja kontrolę weterynaryjną, która wykazała, że jest dobrze i wówczas wydał decyzje o odmowie podjecia decyzji o odebraniu zwierząt? Dopiero nasze odwołanie sie do SKO spowodowało, ze SKO uchyliło decyzje Wójta i odbyła się kontrola 18 marca 2008 r. z naszym udziałem i wtedy już nie mozna było napisać, że psom jest dobrze, bo patrzylismy im na ręce!! A mimo to Wójt zignorował dwie opinie weterynaryjne, moją i lekarza weterynarii z Izby Weterynaryjnej i wydał decyzję na 9 psów dorosłych i 7 szczeniąt, której potem nie wyegzekwował, mimo, że mieliśmy transport i miejsce w legalnych schroniskach dla tych psów!!!! Jak napisałem, nasze odwołania, nie miały żadnego znaczenia dla sprawy niezwłocznej egzekucji wydanych przez Wójta decyzji. Wójt kłamie w żywe oczy albo jest kompletnym ignorantem prawnym (jest z wykształcenia prawnikiem) oraz jego radcy prawni również. Tak, przy okazji... ile czasu trwały (ciagneły się) sprawy Lewina Kłodzkiego, Krzyczek czy Ligoty nowej ? Dlaczego nikt z Was nie napada na tych co w tych sprawach działali, że to też długo trwało? tamte sprawy po wykryciu ciagnęły się kilka lat. A tutaj sprawy ciagneły się 20 lat i dopiero teraz, od roku idą do przodu, powoli ale uparcie. I słusznie Edi100 zauważa, że oni maja juz dość tej sprawy, bo od kilkunastu miesięcy sa bombardowani przez nas i przez innych oraz przez urzedników i polityków i choć Wójt jest niezalezny i samorzadny, to wie, że przegiął i zaczyna się wreszcie bać! A może tylko dalej sobie pogrywa jak do tej pory? Powiatowy Lekarz Weterynarii z Zabkowic Śląskich dopiero w lipcu 2008 r. odważył się oficjalnie napisać, za usilnymi namowami Pani Elzbiety Śmigielski, że psy należy odebrać Sobiechowi. Do tej pory odmawiał. Dlaczego? Przecież kazde dziecko widziało w jakim stanie są te psy, w jakich warunkach sa trzymane i jak karmione! A mimo to fachowcy z PIW uciekali od podjęcia decyzji zgodnej ze stanem faktycznym... Dlaczego? Dlaczego Policja unikała sprawy jak mogła? Sprawa była oczywista dla każdego dziecka, dlaczego nie dla nich? Dlaczego Wójt unikał podjęcia szybkich decyzji w sprawie oczywistej i znanej od lat, która nie wymagała gromadzenia dowodów, tym bardziej, że Mrunio, a potem TOZ i Mrunio i lekarz z Izby Weterynaryjnej, dostarczyli Wójtowi oczywistych dowodów pisemnych i fotograficznych a nawet filmowych? Dlaczego? Dlaczego ten wspaniały człowiek, miłosnik zwierząt, Wójt, prawie rok robi wszystko by psów nie odebrać i kłamie wszystkim na około? Kłamie próbując zwalić na nas wine za jego błedy, i złą wolę oraz nieuctwo albo przestępczą działalność (niedopełnienie obowiazków służbowych i/lub nadużycie władzy) prowadzoną z rozmysłem? Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze! Chodzi o to, że Wójt boi sie odszkodowań za zerwanie umowy dzierżawnej i odszkodowanń za poczynione w Zamku prace budowlane...!!!!! Dlatego, że Sobiech coś zrobił dla Gminy, to wszyscy w okolicy boja się z nim zadrzeć i sa mu też wdzięczni za to co zrobił dla Zamku, a zwierzętami nikt sie nbie przejmuje, tylko my i Wy.
  21. [quote name='Edi100']I jeszcze jedno, Panie Szczepanie: W rozmowie telefonicznej, powiedział mi Pan że kiedy był na zamku były dwa psy, które ledwo stały na nogach. Wczoraj też to usłyszałam od osoby która tam była w tym czasie . W związku z tym mam pytanie - Dlaczego ich Pan nie zabrał i nie udzielił im pomocy??? Mógł Pan.[/quote] Nie było podstaw do odebrania w trybie art. 7 ust. 3 Ust. o ochr. zw., a przepis ten mówi jednoznacznie kiedy zwierzę można zabrać w tym trybie: "3. W przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu,...", a taki przypadek tu nie zachodził, bo one nie słaniały się z wycieńczenia tylko z powodu przebytych urazów i nie groziła im smierć! W tym czasie był złożony do Wójta najpierw 1 wniosek (kilka miesięcy wczesniej), a potem juz dwa wnioski (w sumie kilka dalszych miesiecy więcej) o odebranie zwierząt. Zatem Wójt powinien był, skoro taki dobry z niego człowiek dla zwierząt i taki jest dla nich troskliwy, odebrać je znacznie wcześniej (kilka miesięcy). Nigdy tego nie uczynił i tylko szukał pretekstu zeby znaleźć powód aby wydać decyzje odmowną albo wadliwą, aby potem wciskać naiwnym kit. Kiedy stwierdziłem, że psom zagraqżą smierć, to odebrałem 3 szczeniaki, które dzięki temu zostały przy życiu, ale za to Sobiech złozył zawiadomienie o włamaniu i kradzieży psów! Wójta zawiadomiłem zgodnie z prawem o zabraniu psów w trybie 7/3 (Wniosek), ale Wójt do tej pory, od 24 kwietnia nie wydał na nie decyzji o odebraniu, do czego był zobowiazany !!!!!!!!!!!!!!!! Zatem prosze nie oceniać czegoś czego samemu sie nie widziało i nie wydawać wyroków gdy sie nie zna dość dobrze treści Ustawy o ochr. zw. Tego typu wypowiedzi sa nieodpowiedzialnymi szykanami wobec mnie, przestrzegam...
  22. [quote name='Edi100']Napisałam wcześniej, że przez odwołanie do SKO i z pewnym błędem z tym związanym, Decyzja Wójta jest nieważna Nie wiedział Pan? Wątpię. Pisze Pan że PIW, wystąpił o odebranie tylko tych wychudzonych, to nie Sądzi Pan, że trzeba by to zrobić natychmiast, a w drugiej kolejności powalczyć o te " w lepszym stanie"? Psów jest w sumie 18 dorosłych i 13 szczeniaków w różnym wieku.[/quote] Jak już wcześniej napisałem, wykonania decyzji o ustawowo nadanym rygorze natychmiastowej wykonalności nie wstrzymuje żadne odwołanie! Nie tego PANI ??????? Ciekawe! WYSŁAŁO SIĘ dwa RAZY Wójt wykorzystuje każdy wyimaginowany pretekst by nie odebrać psów i wmawia niezorientowanym w treści Ustawy o ochronie zwierząt, że robi dobrze i tylko przez kogoś czegoś zrobić nie może, a to jest zwykłe kłamstwo z jego strony - strawa dla niedoinformowanych, naiwnych i szukających dziury w całym, z nieznanych mi pobudek, ale coraz bardziej dojrzewam do przeświadczenia, że są to pobudki osobiste (może jakieś animozje wobec mnie?...) [quote name='Edi100'] Zamieścił Pan zdjęcie pogrzebanego psa i szczątek szczeniaka i chyba trzeba by coś z tym zrobić, nie sądzi Pan? To zdjęcie oraz to że psy gineły jest podstawą do napisania wnisosku, o przekopanie terenu wokoło zamku, na podstawie podejrzenia, że jest tam nielegalne grzebowisko, ale zapewne podjął juz Pan działania w tej sprawie?[/quote] Tu się zgadzam i dzisiaj miało iść pismo , ale nie mam od 2 dni kontaktu z Panią Elżbietą i nie wiem czy mam to sam napisać czy razem zgłosimy, jak to było ustalone w piątek czy czwartek.
  23. [quote name='Edi100']Napisałam wcześniej, że przez odwołanie do SKO i z pewnym błędem z tym związanym, Decyzja Wójta jest nieważna Nie wiedział Pan? Wątpię. Pisze Pan że PIW, wystapił o odebranie tylko tych wychudzonych, to nie Sądzi Pan, że trzeba by to zrobić natychmiast, a w drugiej kolejności powalczyć o te " w lepszym stanie"? Psów jest w sumie 18 dorosłych i 13 szczeniaków w róznym wieku.[/quote] Jak już wcześniej napisałem, wykonania decyzji o ustawowo nadanym rygorze natychmiastowej wykonalnosci nie wstrzymuje zadne odwołanie! Nie tego PANI ??????? Ciekawe! Wójt wykorzystuje kazdy wyimaginowany pretekst by nie odebrać psów i wmawia niezorientowanym w tresi Ustawy o ochronie zwierząt, że robi dobrze i przez kogos czegoś nie może, a to jest zwykłe kłamstwo z jego strony - strawa dla niedoinformowanych, naiwnych i szukających dziury w całym, z nieznanych mi pobudek, ale coraz bardziej dojrzewam do przeświadczenia, ze sa to pobudki osobiste (moze jakieś animozje wobec mnie?...) [quote name='Edi100'] Zamieścił Pan zdjęcie pogrzebanego psa i szczątek szczeniaka i chyba trzeba by coś z tym zrobić, nie sądzi Pan? To zdjęcie oraz to że psy gineły jest podstawą do napisania wnisosku, o przekopanie terenu wokoło zamku, na podstawie podejrzenia, że jest tam nielegalne grzebowisko, ale zapewne podjął juz Pan działania w tej sprawie?[/quote] Tu sie zgadzam i dzisiaj miało iśc pismo , ale nie mam od 2 dni kontaktu z Panią Elzbietą i nie wiem czy mam to sam napisac czy razem zgłosimy, jak to było ustalone w piatek czy czwartek.
  24. [quote name='Edi100'] to przez Wasze odwołanie do SKO, decyzja o odebraniu jest nieważna na dzień dzisiejszy! Byłyśmy wczoraj u Wójta i taki stan jest faktyczny. Tego Pan chciał? Kto zna prawo, ten wie, że to nieprawda. [B]Decyzja o tymczasowym odebraniu zwierząt[/B] z mocy prawa, czyli [I][U]Ustawy o ochronie zwierząt[/U][/I], [B]posiada rygor natychmiastowej wykonalności[/B] ([B]Art. 7. ust. 2 [/B][I]"[U]2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu.[/U]"[/I]). I nie ma tu znaczenia czy Wójt zaznaczył w swojej decyzji, że nadaje jej rygor natychmiastowej wykonalności, czy też nie, bowiem braki (uchybienia) w treści decyzji nie są ponad prawem ustawowym. To Wójt okłamuje wszystkich na około. Kto daje wiarę "wyjaśnieniom" Wójta, ten wykazuje elementarne braki w znajomości ustawy o ochronie zwierząt i KPA. Zatem ktoś kto nie zna prawa, ten może dać sobie wmówić kit, że odwołanie wstrzymuje wykonanie decyzji o tymczasowym odebraniu zwierząt. Tak jest w przypadku decyzji, którym nie nadano rygoru natychmiastowej wykonalności. Powtarzam zatem, że w przypadku decyzji o tymczasowym odebraniu zwierząt rygor ten jest nadawany automatycznie z mocy ustawy a nie z woli Wójta !!!! czy to jest jasne??? !!!!!!! Zgodnie z KPA (Kodeks Postępowania Administracyjnego), wykonania takich decyzji nie wstrzymują żadne odwołania (art. 130 § 3 pkt. 2 KPA w związku z art. 108 KPA). [B]Art. 130.[/B] [B][Wstrzymanie wykonania decyzji][/B] § 1. Przed upływem terminu do wniesienia odwołania decyzja nie ulega wykonaniu. § 2. Wniesienie odwołania w terminie wstrzymuje wykonanie decyzji. § 3. Przepisów § 1 i 2 nie stosuje się w przypadkach, gdy: 1) decyzji został nadany rygor natychmiastowej wykonalności (art. 108), 2) decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu z mocy ustawy. § 4. Ponadto decyzja podlega wykonaniu przed upływem terminu do wniesienia odwołania, gdy jest zgodna z żądaniem wszystkich stron. [B]Art. 108.[/B] [B][Natychmiastowa wykonalność decyzji][/B] § 1. Decyzji, od której służy odwołanie, może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego albo dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami bądź też ze względu na inny interes społeczny lub wyjątkowo ważny interes strony. W tym ostatnim przypadku organ administracji publicznej może w drodze postanowienia zażądać od strony stosownego zabezpieczenia. § 2. Rygor natychmiastowej wykonalności może być nadany decyzji również po jej wydaniu. W tym przypadku organ wydaje postanowienie, na które służy stronie zażalenie. Jak widać wprost z zacytowanych przepisów dla decyzji o tymczasowym odebraniu zwierząt jest nadany z mocy ustawy rygor natychmiastowej wykonalności !!! Zatem Wójt nie zmieni tego stanu nawet wydając decyzje wadliwą, bez zaznaczenia jakiemu rygorowi podlega wykonanie takiej decyzji. Przy okazji informuję, że Wójt łamie zasadę [B]art. 12 KPA[/B]: [B]Art. 12.[/B] [B][Zasada szybkości postępowania][/B] § 1. Organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. § 2. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione niezwłocznie. [quote name='Edi100'] Wójt jest przychylny sprawie i też mu zależy na pozytywnym rozwiązaniu sprawy. W Lipcu można było odebrać psy. Miał kto je przewieźć, wyspecjalizowanym samochodem. Były przeznaczone środki przez gminę na utrzymanie tych psów przez rok. Miejsce czekało i czeka do dziś, wiec dlaczego nadal tam są???????????[/quote] Alem się obśmiał:-) Hehehe, aż mnie brzuch rozbolał !! Większej bzdury nie słyszałem!! Chyba, że akceptujecie wywóz psów do Białogardu k. Koszalina, znanemu w całej Polsce człowiekowi - p. Harłaczowi !!!! Zapytajcie Arkę co o nim myśli, a jak sądzę takich osób jest więcej.... na tym Forum... Gdyby Wójt był taki dobry dla zwierząt, to zabrałby je w styczniu, czy grudniu, kiedy był juz prawie dogadany ze schroniskiem w Dzierżoniowie, a wiec blisko, ale było mu za drogo... i zrezygnował z tej oferty. Potem to juz tylko kombinował jak by tu nie zabrać tych psów. W kwietniu (30 kwietnia) też była decyzja na 9 psów i 7 szczeniąt, decyzje w ręku miała Sekretarz Gminy i Kierowniczka Referatu czy Wydziału, który się tą sprawą zajmował, był Mrunio, TOZ, PIW, Policja i ekipy z transportem do przewozy psów i co ...????..... Wójt odwołał odebranie psów po kilku godzinach stania pod bramą. Skoro Wójt jest taki "skory i chętny", to dlaczego nie pozwolił wówczas na zabranie choćby tych 9 psów i 7 szczeniąt??? !!!!!!!!!
  25. [quote name='giselle4']BRAWO EDI,TO MI SIE PODOBA,Panie Kawski Pan kłamie:mad: załuje ze tak pózno poznalam Twój wątek:([/quote] Do zobaczenia w Sądzie !
×
×
  • Create New...