-
Posts
1826 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bazyliah
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Nowy nabytek razem z moim staruszkiem (moje jest to długowłose) [IMG]http://images32.fotosik.pl/265/d0bdbc06f30b3e82.jpg[/IMG] Wąteczek nowy się robi. -
Jagienka - dawaj wszystko, co majqa chce. Majqa jest mistrzynią pisania tekstów o zwierzakach w potrzebie!
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Na zamianę nie idę - mam w klatce dzikusa piwnicznego :eviltong: Od roku marzyłam o kolaku na DT, zawsze inne się trafiały. Teraz to było coś niesamowitego. Trafiłam przypadkiem na wątek psiny i mówię do TŻ: zobacz, jaka bieda, nigdy normalnego domu nie miała. Jako szczeniak trafiła do schronu i tak siedzi od 10 m-cy. Kto weźmie takiego psa do domu? Nikt :-( A TŻ: to bierz ją. Nie uwierzyłam. Jak uwierzyłam, to się poryczałam. I modlę się, żebym potrafiła ją oddać do DS. -
Pisząc o rozwiązaniach siłowych nie miałam na myśli przemocy. Jeśli nie chce oddać aportu - zawsze miej w zanadrzu drugi atrakcyjny. Żeby zobaczyła, że opłaca się wymiana fantów. W żadnym wypadku nie dopuszczaj, żeby to ona wyrwała Ci z ręki aport. Ale też szarpanie nie jest wzkazane.
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='jagienka42']Bazyliah powiedzenie kotów nie lubi jest malo dosadne ona ich nienawidzi dostaje furii jak tylko wyczuje że przechodzą koło pokoju nie mowiąc co się dzieje jak zobaczy:shake::angryy:[/quote] Cholera. Psa zwykle da się odczulić, ale to cholernie trudna robota i nie działa w 100% :shake: Zresztą teraz jest na to jeszcze za wcześnie- zbyt krótko u Ciebie jest. Już dotarłam na jej wątek. -
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']To już ją masz?;)[/quote] I w dodatku sama GrubbaRybba ją mi dostarczyła :razz: Sama się nie spodziewałam, że tak szybko, ale jak był transport, to trzeba było korzystać. Ale najlepsze jest to, że przy odbiorze dowiedziałam się, że ma cieczkę - Rybba dowiedziała się, jak sucz była pakowana do jej samochodu :roll: Mam niezłą imprezę w domu :roll: Jutro muszę wziąć urlop na żądanie i pędzić z rana do weta. -
No, to dotarłam na wątek. Przy psach w tym typie niestety zawsze jest ryzyko, że nie dogada się z domownikami :-( Z Miną jest ten sam problem. Ale klatka fajna, powinno być łatwiej nad nią zapanować. Jagienka - przede wszystkim konsekwencja - nie rozwiązanie siłowe, bo to bez sensu (a nuż ona będzie chciała pokazać, że jest silniejsza). Nie traktuj jej jak biednej psiny, nie rozpuszczaj, stwórz jasne reguły. Jedzenie dawaj wyłącznie w klatce, jedynie nagrody za właściwe zachowanie z ręki.
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Kotów nie lubi? Ale chyba nie jest tak źle - misia nie rozszarpała ;) A ja też mam nowe tymczasy :eviltong: I jeden tyż zaklatowany - ale to kociak 2-miesięczny :roll: A w klatce ma kubusia puchatka :lol: A drugi - sucz w typie kolaka krótkowłosego. Ta chodzi luzem i bardzo kofa kotecki :) -
I Budrysek - mały łobuziak. Gdyby nie wygolona łapka i ślady po igłach w życiu nie uwierzyłabym, że dopiero co otarł się o śmierć. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/265/c74253745f047289.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/219/f64a4a3c2456aaf6.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/264/c5c31f2eae3af0b6.jpg[/IMG][/URL]
-
Mina - zawsze czujna ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/219/6a84df2724a4ae76.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/218/7c04c6ba39ff1398.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/264/c269243d78c79b89.jpg[/IMG][/URL]
-
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
No, straszliwie pusto. Cieszę się, że Bondzik się zaklimatyzował. Z tą łapą to niestety - gdzieś za tydzień trzeba będzie ciąć, skoro się odnawia :( -
Malutka Milka - słodka jak jej imię. Już w nowym domu!
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Milunia prosi o domek. -
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
[quote name='jareth']No jasne,że będę tu zaglądać.Byliśmy z Bondzikiem u weta,myślał że moja zmartwychwstała.Bardzo mu się psiak podoba.W poniedziałek idziemy na oględziny łapki i wtedy zobaczymy co dalej.Kiedy Bond zostaje sam,jak wychodzę z Grafem,to drze się jak opętany.Gdy tylko będą fotki zaraz powklejam.[/quote] Przyzwyczai się - u mnie się nie darł, jak wychodziłam z innymi psami, to mówiłam: Bond zostań i było OK. A jak Bondzik po naszym wyjściu? Mam nadzieję, że nie tęsknił. Kiedyś oddawałam 3-miesięcznego gówniarza, zawiosłam do domku, pogadałam i wyszłam. Gówniarz musiał być cały dzień na smyczy, bo drzwi chciał zdemolować. Wył straszliwie. Strasznie to było przykre, a psina była u nas tylko 2 tygodnie. -
Mała sunia, szczeniak ... zdążyliśmy ... już w nowym domu!
Bazyliah replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie - za jakieś 20 min. będę w Tomaszowie. Do tego czasu muszę mieć info gdzie mam psa zostawić. -
Mała sunia, szczeniak ... zdążyliśmy ... już w nowym domu!
Bazyliah replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Selket jeździ za pokryciem kosztów. Pisała, że po ostatniej trasie chce odpocząć, ale może w tej sytuacji się zgodzi? Warto napisać pw. Ja jestem w drodze - zasięg netu raz jest, raz nie ma :( Właśnie nie ma - mam nadzieję, że post dotrze wcześniej lub później... -
Mała sunia, szczeniak ... zdążyliśmy ... już w nowym domu!
Bazyliah replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Ciotki, dziś jak już miałam wyjeżdżać z Łodzi, dowiedziałam się, że szczeniora trzeba zabrać. Przeniosłam jedno spotkanie - gdzie osoby specjalnie dla mnie zmieniały swoje plany, żebym tylko mogła dojechać. W Łodzi spędziłam na czekaniu ok. godziny. Nie dam rady dziś już zmieniać kierunku trasy - mam kolejne sprawy do załatwienia w W-wie (też zwierzęce), na jutro nie przeniosę, bo jutro też dzień wypełniony. Pomijając już, że wieczorem w żadem sposób nie dam rady zawieźć szczeniorka do DT. Bardzo mi przykro, że tak wyszło, ale niestety nie dam rady jednocześnie pomóc wszystkim potrzebującym. Moja propozycja jest, aby znaleźć kogoś, kto zgodzi się po kosztach pojechać. -
Mała sunia, szczeniak ... zdążyliśmy ... już w nowym domu!
Bazyliah replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Zuzanna - nie wiem, kto gdzie jedzie. Ja jestem właśnie w Łodzi. Po szczeniaka mogę jechać, ale muszę mieć pewność, że zaraz po przyjeździe do W-wy ktoś go ode mnie odbierze. Niestety cały dzień dziś jestem w drodze, a od ok. 19 muszę być w domu z dzieckiem, więc jeżdżenie z psiakiem i odwiezienie go późnym wieczorem absolutnie nie wchodzi w grę. Help! Muszę wiedzieć, w którą stronę jechać - niestety mój samochód na wodę nie chce jeździć - bezczelny. -
Zuzia i Bond - wyrwane z koszmaru - już w nowym domu
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
Bondzik został w nowym domku :multi: Ma towarzystwo uroczego ONka i cudnego kota :loveu: jareth - zaglądaj też tutaj, nie tylko na świat chartów :) -
Mała sunia, szczeniak ... zdążyliśmy ... już w nowym domu!
Bazyliah replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Ciotki, potrzebna miejscówka na parę godzin. Ja dziś cały dzień w drodze, nie dam rady przechować w domu! -
Soda na pierwszą - myk, myk :)
-
Już w swoim domku! Luna - dostała szanse na życie.
Bazyliah replied to Bazyliah's topic in Już w nowym domu
A ja polecam Lunkę jako psa samochodowego - grzecznie kładzie się i całą drogę przesypia :) Pociągu nie testowaliśmy ;)