Helga&Ares
Members-
Posts
9159 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Helga&Ares
-
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
Helga&Ares replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']biedny jest ten psiak, tyle chorób :( może jeszcze znajdzie się ktoś, kto się nim zaopiekuje tylko że koszty leczenia dalej rosną, trzeba prosić o pieniążki, [B]może ktoś jakiś bazarek zrobi[/B]?[/QUOTE] Bylibyśmy bardzo, bardzo wdzięczni! -
Rodi-Brenn-w nowym domu - czy tym razem zostanie tam na zawsze?
Helga&Ares replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Roduś-Brennuś był dzisiaj na wizycie u nas w Śremie, w klinice. Obejrzał go dr Piotr, który od początku psiaka prowadził. Niestety nie jest za fajnie. Musimy zmienić antybiotyk, wyeliminować maści, którymi do tej pory miał smarowane rany, sprawdzić, czy przypadkiem steryd, którego Rodi przyjmuje nie wyrządza w organizmie więcej szkód niż pożytku. Skóra Rodisia nie wygląda również najlepiej, ma całą masę ran i ropieni. Pobraliśmy zeskrobiny i krew do badań. Istnieje taka możliwość, że Rodi ma również niesprawną wątrobę, ale to nie jest jeszcze potwierdzone, zobaczymy co przyniosą wyniki badań krwi. Wiemy natomiast, że Rodi to bardzo wymagający piesek i że ciężko będzie dla niego znaleźć dobry dom, świadomy jego potrzeb, który stanie na wysokości zadania, tak dobrze, jak Pani Alicja:( W nowym domu Rodiego nie może być kotów, trzeba bardzo pilnować tego co on je. Nie może mieć styczności z kałem innych zwierząt, bo jeśli stałoby się tak, że zjadłby go, i gdyby w tym kale było białko, które go uczula, to psiak momentalnie nam się "posypie" :( Ciężko będzie z Rodim, oj ciężko... No bo gdzie my znajdziemy taki dom?:( A sam bohater był tak zestresowany w lecznicy, ze cały czas się trząsł. Biedaczek nie chciał tu wracać, tyle tutaj przeszedł... -
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
[quote name='rytka'][...]zreszta nie wiem czy Dominika zauwazyłas jak chodziłas z nim na spacery w sremie,ze on takie zboczone spojzenie robi jak sika,tak sie zerka wtedy ,ze nie wiadomo czy mam sie odwrocic czy wrecz przeciwnie podziwiac go;)[/QUOTE] Dopiero teraz to przeczytałam, bo zbieram nowe zdjęcia z wątku:) Zauważyłam Ryciu, zauważyłam - gupol takie miny tworzył, i gdzieś chyba to uwieczniłam na zdjęciu, muszę poszukać:) -
Już nie Skandal a Zulu.Wyrwany od meneli ma nowy dom.
Helga&Ares replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Czekamy na zdjęcia z nowego domu:) -
[quote name='stonka1125'][INDENT]Dzięki Domi że czuwasz, sunia miała być wysterylizowana przed adopcją, nie wiem czemu poszla bez sterylki, jest po cieczce, też czekam na adres, nie po to ją wyciągałyśmy żeby teraz miała dziecioki produkować!!!! [/INDENT][/QUOTE] Nie wiadomo czy jest taki punkt w umowie adopcyjnej(o konieczności sterylki), jeśli nie ma to dupa w zasadzie
-
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Tiger sika w bardzo emocjonalnych momentach, czasami pokazując uległość - nie wiem, czy Ryciu uda Ci się go tego oduczyć. Najłatwiej byłoby... Unikać takich chwil, co może być trudne. Pamiętam, że jeszcze kiedy był w lecznicy tak się zachowywał. Dlatego nie witałam się z nim wylewnie, tylko szybko zapinałam na smycz i wychodziliśmy, bez słowa, na spacer. Wtedy nie siusiał, bo początkowo mówiłam do niego, przy otwarciu klatki - mój słodki chłopczyku - i takie tam - wtedy sikał momentalnie :) -
Słuchajcie, Jamniś ma gorsze i lepsze momenty. W tej chwili słabiuteńki, właśnie od Niego wróciłam, dostał bombę witaminową, swoje leki, troszkę pojadł i popił. Zrobił pierwszą kupkę, którą jutro przebadamy. Temperatur wzrosła do 35,7 - bardzo płakał podczas mierzenia. Dostał nowe kocyki i cały czas ogrzewa go poduszka.
-
[quote name='stonka1125']Ok, nie pamiętam co Kreska ma wpisane w książeczce, ale ma ok 2-3 lat jak dla mnie, wielkość poniżej kolana, jest wysterylizowana ma wszystkie aktualne szczepienia, kontaktowa i wpatrzona w człowieka tak jak Helga&Ares pisała,[B] myslę że te demolki i siuranie w domu można sobie na razie darować w ogłoszeniach[/B]:lol:ogólnie to bardzo fajna i kontaktowa sunia, jak ja ją widziałam to była przestraszeńcem okropnym, a teraz doszła do siebie, więcej H&A może o niej napisać[/QUOTE] Już nie demoluje, nie szczeka, sika sporadycznie! :) Jestem teraz w lecznicy codziennie, chodzimy na częste spacery, mówię Wam to psie cudeńko!
-
[quote name='GoniaP']Dziękuję Isadorko, właśnie się głowiłam jak odwrócić zdjęcie ;) Dziś odwiedziłam Jamnisia i aż wierzyć się nie chce, że pogonił kota... Szczerze mówiąc, załamałam się tym co zobaczyłam. Straszny, straszny widok :(( W zasadzie nie pogonił, bo był zbyt słaby, dlatego napisałam, że chciał, i gdyby tylko siły mu na to pozwoliły, kot nie miał by szans przeżycia. Bruno nie mógł kota nawet ugryźć, bo nie otwiera tak mocno pysia, ale widać, że kocie towarzystwo powoduje u psa poddenerwowanie, i raczej z kotem w jednym domu nie chciałby zamieszkać, a może i by chciał, ale ze względu bezpieczeństwa, lepiej tego nie robić;)
-
HANIA - maleńka kruszyna -roczna sunia do adopcji
Helga&Ares replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
Niestety nic więcej nie wiem, dowiem się i dam znać -
[quote name='conceited']:crazyeye: zywego kota? :lol: jak to sie objawilo ciekawa jestem...wydal jakis glos z siebie? bo wczoraj nawet nie pisnal:shake:[/QUOTE] Mamy jedną poduszkę, na której leżał jamniś, a koteczek malutki, bez mamy, też potrzebuje ciepła. Spróbowaliśmy umieścić je razem, niestety jamol próbował gryźć kiciulka, na szczęście krzywdu mu nie zrobił, bo on nie otwiera szeroko pyszczka. Ale za kotami to chłopak na pewno nie przepada. A kici znaleźliśmy mamkę.
-
[quote name='conceited']Co to za dobra dusza go glaszcze? Czy autor zdjec moze powiedziec cos wiecej o stanie malucha?[/QUOTE] W zasadzie Gonia na bieżąco pisała co z małym. Psiak dzisiaj dostał kroplówkę wzmacniającą, glukozę, karsivan i vetmedin w zawiesince. Bardzo chętnie pije wodę, zjada po małych ilościach co 30 minut ze względu na zanik mięśniowy, który utrudnia przeżuwanie. Pysia otwiera tylko delikatnie, dlatego ma odpowiednio formowane jedzonko (puszeczkę RC). Ożywia się gdy usłyszy, że ktoś się do niego zbliża, wtedy podnosi główkę i zaciekawiony patrzy. Ciągle cieknie mu ślina z pysia - efekt podania sterydu. Na pewno czuje się lepiej niż wczoraj, ale to dopiero drugi dzień leczenia, wiec nie oczekujmy cudów. Dzisiaj próbował zjeść kota.
-
Tiger wyrwany pijakom - po pobycie u Rytki znalazł dom marzeń!
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Fajnie jest czytać, jak sobie wesoło żyjecie :) -
HANIA - maleńka kruszyna -roczna sunia do adopcji
Helga&Ares replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
Hania od dzisiaj ma już nowy dom! -
Kreska już po sterylce, gotowa do adopcji! Niestety cały czas nie trzyma czystości - potrzeba cierpliwej osoby, która ją nauczy, że najfajniej siku i kupke robi się na łonie natury :) Zostaje już sama, to znaczy, początkowo wyje, ale już po chwili uspokaja się, a jak słyszy, że zbliża się człowiek, to wali ogonem o ściany;) Ma wilczy apetyt, i jest Baleronem, przytyło jej się, oj przytyło... Trzeba uważać, żeby nie roztyła się mocno, bo ona ciachnięta przecież. Jest przesłodka, przekochana, całuje, skacze, liże po rękach - i ufa człowiekowi bezgranicznie, to się ceni. Uroda to jej kolejny atut. Lubi inne psy. Cuuudna dziewucha ! [IMG]http://images41.fotosik.pl/302/39ee18b1a243abca.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/307/4dc2ce9159cc0b3e.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/307/2c079326c41a495f.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_TVKF0sqgYtw/TB-pY_MS-GI/AAAAAAAAF_M/T4WZCJ8qad8/k10.jpg[/IMG] [url]http://picasaweb.google.com/dm6172/Kreska#[/url]
-
Czorcik - w typie wilczarza - już za TM :((
Helga&Ares replied to Alojzyna's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie, mogę mu zrobić Allegro i inne, ale psiak musiałby być na dt, lub chociażby ktoś musiałby się zająć weryfikacją zainteresowanych domków. Nie zrobię mu ogłoszenia z namiarem na właściciela, bo nie chcę, żeby trafił z deszcze pod rynnę.