-
Posts
6105 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bzikowa
-
Też jej wybaczam, jest strasznie słodką jamniczycą :loveu::loveu:
-
Ja miałam podobną sytuację. Byłam dziś (w przerwie między ulewami:angryy:) na takiej małej "łączce". Ćwiczyliśmy posłuszeństwo i trochę nakręcaliśmy na zabawkę. Nagle z klatki wybiegł mały rudy dziamgający piesek. SAM. Zobaczyłam tylko rękę pani/pana która otworzyła pieskowi drzwi i nie zdążyłam jakkolwiek zareagować. Na szczęście piesek był z tej kategorii , że ustawił się w odległości 20 metrów od nas i miarowo dziamgał. Na szczęście mój pies postanowił akurat dziś być posłuszny :multi: i w ogóle nie zwracał na niego uwagi a ja miałam możliwość poćwiczenia skupiania przy pewnym rozproszeniu, więc w sumie mi to na rękę :evil_lol:. Normalnie moj pies poleciałby do takiego, ustalił kto tu ma jakie prawa i dlaczego małe-rude-pieski są gorsze niż małe-białe-pieski (wg mojego psa:oops:). Ewentualnie jak suka - poszedłby ją oczarować swym niezaprzeczalnym wdziękiem. A tu zonk, pies na moje 'do mnie' odwrócił się i ładnie przyszedł :loveu: i nawet został w waruj kiedy odeszłam olewając rudego szczekacza i nawet się do niego nie odwracał. Jestem z niego przecholernie dumna.:loveu::cool3: No a co do rudego pieska - to niestety na moim osiedlu jest takich samotnych spacerowiczów więcej i z nimi jest najgorzej. Bo same się nie odwołają :angryy::angryy::angryy: A ulica niedaleko... +wiele innych psów luzem - czasem agresorów - a właściciele i tak puszczają swoje psy z klatki i mają wszystko gdzieś :mad:i nic nie można zrobić. Jeden taki piesek po wyjściu z klatki załatwia się w obszarze 50 metrów od klatki a potem kładzie się przed klatką i nudzi, czasm obszczekując przechodzących ludzi. Nie ma co- niezły spacer. Ostatnio -kiedy były te mrozy - kilka razy wpuszczałam go na jego klatkę - przynajmniej trochę cieplej... Najgorsze jest to, że ci ludzie myślą, że robią coś dla psa najlepszego :shake: A ten rudy piesek PIERWSZE co zrobił gdy tajemnicza ręka wypuściła go- pobiegł od razu ku nam nie patrząc z jakim psem ma do czynienia. A gdyby trafił na agresora? :shake: Nóż się w kieszeni otwiera, ot co!
-
No po prostu sielsko - rozwalona Sara w różowej pościeli :loveu:
-
Chyba wszędzie tylko przez net- np w AMIGO albo Germapolu lub u dystrybutora. [url]http://bozita.germapol.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=16[/url]
-
No właśnie zwykle nie jest subtelny. Jak po zabawie siadam na podłodze to wskakuje mi bezpardonowo na twarz i liże/gryzie po uszach i okolicach. Jak to jest subtelność to ja dziękuję :diabloti: Tylko ma ten odchył z żarciem , przypuszczam, ze daloby sie go przyzwyczaić. koniec ot;)
-
Nie chowaj Andrzejów przed światem :loveu:
-
Wiem, że jest - w Józefowie. Ale mimo odległości niedużej to nie mam tam dojazdu prawie a poza tym kiedys dawno zbieraliśmy rzeczy/pieniądze na ten schron i bardzo niemiła atmosfera panowała. :roll: A do Azylu jeździłabym po szkole (narazie mam wyrzuty bo napisałam dziewczynie stamąd, ze będę wkrótce a do tej pory po prostu NIE MOGŁAM). Poza tym robimy w szkole z wolontariacką grupą projekt z dofinansowania Fundacji Dzieci i Młodzieży - od Unii konkretnie, z Make a Connection. Pisze się projekt akcji (na rzecz lokalnego środowiska - cokolwiek), budżet itp i jak pozytywnie rozpatrzą to dostajemy kasę na działania. No i nam się udało , napisałam z kolezanką projekt działań - od marca do czerwca - właśnie na rzecz zwierząt, będziemy robić warsztaty w szkołach dla dzieci nt. bezdomności psów, spotkania z ekspertami itd., zbiórki i wieeele różnych tego typu rzeczy jak promowanie adopcji + coś małego medialnego. I chcemy właśnie te zbiórki przekazać na Azyl. No , pierwszy raz piszę to oficjalnie ;) Ale nie chce nic mówić by nie zapeszać , trochę się boję bo jestem liderką naszej grupy.Tyyyle roboty przed nami a narazie jest tylko projekt + pozytywne rozpatrzenie. Zaczynamy w marcu... Za dużo gadam:eviltong: Aneta - Bzik był na trymowaniu we wtorek jakoś więc jest piękny i nieobrośnięty :D
-
Aleee świetnie się rozwala :loveu: Przekona się do budki, westiki lubią zadaszenie :lol: Mój lubił swój transporterek bardzo bardzo :) /piszę w czasie przeszłym bo niestety transporterek został zjedzony w bardzo dziwnych okolicznościach przez myszy - albo wygryziony przez jakiegoś psa kiedy zostawilam go w garazu po treningu :lol:/
-
Oczywiście, że tak. Ale brał jakoś tak bardzo ostrożnie i niezdarnie i w ogóle na początku nie chciał wziąć :roll: Biorę do ust, pokazuję i chcę dać a on się cofał i dziwił. Poza tym on jest ofiarą i nie dałby rady złapać żarcia w locie. Albo by nie trafił paszczą albo się zadławił :roll: [SIZE=1]Ale to chyba nie na temat :evil_lol:[/SIZE]
-
Oczywiście, że tak. Ale brał jakoś tak bardzo ostrożnie i niezdarnie i w ogóle na początku nie chciał wziąć :roll: Biorę do ust, pokazuję i chcę dać a on się cofał i dziwił. Poza tym on jest ofiarą i nie dałby rady złapać żarcia w locie. Albo by nie trafił paszczą albo się zadławił :roll: [SIZE=1]Ale to chyba nie na temat :evil_lol:[/SIZE]
-
No tak ale mówimy o osobach które na dgm napisały więcej niż parę postów ;) A Ania Lejdusiowa jest bardzo aktywna na westie net.
-
Możemy możemy! chociaż w sumie mamy na to niecały tydzień :cool3: Bo w weekend - w środku ferii już Toruń (Bydgoszcz) a potem jadę ze znajomymi na Słowację na narty - jak wszystko wypali.. A w pierwszy tydzień będę jeździć konno :loveu: i może WRESZCIE pójdę do Azylu Pod Psim Aniołem, gdzie miałam być wolontariuszką ale ostatnie tygodnie mam strrraszne :-( Właśnie jestem w trakcie zakładania bazarku - tylko te zdjęcia się okropnie długo wgrywają!!! :shake::mad: EDIT: udało się, tu jest bazarek: [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104340[/URL]
-
Ooo no to rzeczywiście jest nas więcej niż sądziłam :oops:
-
Zgadzam się - nie chodzi tylko o to, żeby psa posadzić w takiej sytuacji ale o skupienie jego uwagi na sobie.;) Co do dawania smaczków z ust - to mój jakoś nie za bardzo chciał przyjąć tę metodę, nie wiem czemu. Biorę smaka (którego sie nie brzydzę, np serek zolty,kawalek parowki) do ust i próbuje mu go 'wręczyć' a on patrzy jakbym zwariowała i jak wypluwam do odsuwa sie, czeka az spadnie na ziemie i wtedy zżera...:roll: Ale jak wielokrotnie powtarzam, moj pies jest [I]inny...[/I]
-
off topic czyli pogaduszki o wszystkim i o niczym
Bzikowa replied to kaskaSz's topic in West Highland White Terrier
No właśnie bo Ty czekasz na szczeniaczka od Jarwika :loveu: To co, nikogo w Toruniu (chodzi o Bydgoszcz) nie będzie? :mad: -
No tak, w sumie nie jest nas aż tak mało, jak wymieniłaś to sobie uświadomiłam :razz: No i oprócz tych osób jeszcze Likaa (z Taffulcem) i bGril (z Cleo) ;) Co do westowej pielęgnacji to my się trymujemy w hodowli. Jeśli chodzi o szczotki to pudlówka, pad i 2 grzebienie. No i jeszcze filcak się czasem przydaje. Nareszcie trochę tu ożywienia! :loveu:
-
Ja też mam za 3 tygodnie :razz: Ok, to zaraz wystawię! :multi:
-
Zuza-kombinator i jej foto-pamiętniczek:) POWRÓCILIM :)
Bzikowa replied to basia2202's topic in Foto Blogi
O matulu właśnie obejrzałam zaległe zdjęcia z serii patyczkowej:loveu: Wsyzstkie są tak boskie:loveu: Ale z Zuzanki skoczek:loveu: A TO zdjęcie: [quote name='basia2202'] [B][/B] [COLOR=purple][B]no tośmy się zsynchronizowały :evil_lol: :diabloti:[/B][/COLOR] [IMG]http://www.pyo.3d.pl/zuza/2008_zuza_0097.jpg[/IMG][/quote] mnie po prostu zabiło! :roflt::roflt::roflt: Rozumiem, że ćwiczycie dogdancing :evil_lol:No nieźle nieźle ,zgrana z Was para :evil_lol: -
off topic czyli pogaduszki o wszystkim i o niczym
Bzikowa replied to kaskaSz's topic in West Highland White Terrier
Tak jak mówiłam kiedyśtam będziemy się wystawiać w lutym. Konkretnie jedziemy do Bydgoszczy (a raczej Torunia ;)) 17 lutego. Już jesteśmy zgłoszeni i mam nadzieję, że nic nam nie pokrzyżuje planow!:lol: -
Witamy Franisko i jego panią! :multi::loveu: No nie wiem czy tak dużo nas.. :lol: W porównaniu z innymi rasami to jesteśmy chyba w końcówce :lol:
-
Wiem, wiem, a ja nie miałam czasu żeby zadzwonić :oops: Mam nadpobudliwą szkołę. Chciałam wystawić ale w końcu nie wiem - jaką dać cenę początkową ... Dałabym jakoś 20 zł - bo on sam kosztował jakoś 45. I po prostu jak ktoś wylicytuje to przesyła kasę na to konto na Łódź (Twoje?), i jak prześlę to ja wysyłam. Tak? :oops:
-
Jaką ma świetną budkę:loveu:
-
ależ my nie jedziemy. nie ma treningów bo nie ma kto ich prowadzić.
-
Widać, że Agent kocha śnieg :loveu: A białas bruuudas :turn-l:
-
Oglądając zdjęcia Kai w Waszej galerii dochodzę do pewnego wniosku :diabloti: Otóż. Życie Kai składa się z a)spania - jeśli miska jest pusta b)jedzenia- jeśli miska jest pełna :evil_lol: Pozdrawiamy :multi: