-
Posts
3390 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mada:)
-
[quote name='Martecek']W tym momencie posypie się na mnie grad oskarżeń i wyzwisk ale niestety tak dla mnie wygląda sytuacja patrząc na to wszystko z boku. Mianowicie ( nie wiem może się mylę ) ale takie organizowane akcje adopcyjne m.in. przy hipermarketach, gdzie część piesków jest zabierana ze schroniska w wiadomym celu niestety tak właśnie się kończą. Mam wrażenie, że potencjalni nowi właściciele zupełnie nie są sprawdzani pod kątem możliwości adopcyjnych. Po prostu, chcesz psa, super, no to go masz! Nie ważne gdzie, ważne że adoptowany! Pomijam sytuacje kiedy to domek trafia się naprawdę super i psinka jest tam szczęśliwa. Potem sie okazuje, że Bogu ducha winna psina trafiła do jakiejś rodziny patologiczne, na szczęście jest z powrotem bezpieczna. Mogło się to też skończyć tragiczniej. Krew się we mnie gotuje jak czytam, że prawdopodobnie był bity i kopany....nossssszzzzzz komu on do jasnej został wydany!! Ludzie!! To nie da się złożyć na wszelki wypadek wizyty poadopcyjnej?! Nie wiem ale zatrzęsłam się jak to przeczytałam ! W takim razie Filipek miał szczęście, że w ogóle wrócił w jednym kawałku bo czytając opis rodziny to włos jeży się na głowie![/QUOTE] Martecek, takie akcje są jak najbardziej potrzebne!! Wydajemy dziesiątki zwierząt, a sytuacje, kiedy psa / kota trzeba odebrać, są baaardzo rzadkie. Pomyśl, ile psów wprost ze schroniska zostaje oddana psychicznym ludziom. Nie prawdą jest, ze wydajemy psa/kota byle komu! Przed adopcją przeprowadzamy poważną rozmową z adoptującym, następnie spisujemy umowę adopcyjną oraz przeprowadzamy wizyty poadopcyjne. W przypadku Filipa nie odbierano od nas telefonów, nie odpisywano na sms-y. Dziś okazało się, dlaczego. Adopcja Filipa nauczyła nas, że osobie adoptującej, zwierzak zostanie zawieziony do domu bezpośrednio przez nas.
-
Mały, biszkoptowy, śliczny, po wypadku i z niedowładem, Pysio MA DOM!!!
Mada:) replied to kaja555's topic in Już w nowym domu
[B]Informacje o Pysiu od weterynarza: Opis badania: Stan psa po wypadku komunikacyjnym. Wieloodłamowe złamanie miednicy po stronie prawej z licznymi przemieszczeniami. Złamanie z przemieszczeniem ostatniego kręgu piersiowego. Złamanie z przemieszczeniem wyrostka mieczykowatego mostka. Śrut pod skórą na wysokości mostka. Przemieszczenie pierwszego kręgu ogonowego względem kości krzyżowej. Czucie w kończynach zachowane. Ze względu na bardzo liczne przemieszczenia kości miednicy i prawdopodobne uszkodzenia rdzenia kręgowego nie kwalifikował się do zabiegu kostnego i został pozostawiony do leczenia zachowawczego z zaleceniem kontrolowania oddawania moczu i kału. Apetyt zachowany. Władza w tylnych kończynach wróciła po około 4-6 tygodniach tylko w takim stopniu, jak widać obecnie. Nie wrócił do normy automatyzm oddawania moczu, pęcherz jest stale rozszerzony, mocz jest oddawany przez wyciskanie podczas ruchu. Doszło także do nawykowego wypadania prącia pp z powodu zaburzeń w unerwieniu tych okolic ciała po uszkodzeniu rdzenia kręgowego. Pies w schronisku funkcjonuje bardzo dobrze, w miarę dobrze radzi sobie z chodzeniem nie dochodzi do samouszkodzeń. Nie ma problemu z defekacją, mocz oddaje pod siebie, co nie jest problemem w kojcu, w którym przebywa w schronisku. Leki, które otrzymywał: Dexasone, Biovetalgin, Metoclopramid, Lactulosum, Catosal, Combivit.[/B] -
[quote name='Pies Pustyni']Jak zapewne wiesz z wieloletniego doswiadczenia,nie skutkuja zazwyczaj metody zle stosowane,czy to awersyjne czy pozytywne. Osiagnelas to co planowalas na ilu psach,jesli mozna wiedziec? Dziesieciu,dwudziestu czy wiecej? A jaki to ma sens?[/QUOTE] Trzy tysiące siedemset osiemnaście psów. Co za różnica ile? Mam kontakt z przeróżnymi psami non stop, które są wyciągane ze schroniska. Jedne wylęknione, drugie agresywne, trzecie wesołe, łagodne psiaki. Jeśli chodzi o awersję, zastosowałabym ją tylko w przypadku tych drugich. Nie rozumiesz sensu? To dziwne skoro widzisz sens działań Millana na przerażonych psach... Skończyłam już temat, szkoda mi czasu na dyskusje, w której swojego zdania nie zmienisz. Wolę ten czas poświęcić wylęknionym psom w schronisku! Współczuję tylko Twoim psom, o ile je masz... Sam widzisz, że tworzysz mniejszość. Większość widzi w Millanie to co widzi i nie zmienisz tego. Już się nie mogę doczekać, kiedy jego sława upadnie i ktoś mądry wybije się z ciekawymi, BEZPIECZNYMI metodami ponad jego szarpaniny i dźgania. Pomyśl tylko o tym, że może udało mu się jakiś ułamek procenta psów wyprowadzić z agresji, ale ile psów na świecie straci przez niego życie, bo 'kogoś ugryzło podczas kąsania'. Ile psów będzie katowanych przez naśladowców tego wariata...
-
[quote name='Pies Pustyni']To sa trzy pytania,w tym jedno z zasugerowana odpowiedzia. Juz kiedys napisalem,ze nie popieram [B]wszystkich[/B] metod Cesara.Nie przekonuja mnie tez jego tlumaczenia oraz uwazam,ze czesto zle interpretuje psie zachowania. Co do stosowania metod to te,ktore uznaje za skuteczne stosuje.Roznica miedzy nami jest taka,ze ja probuje i tego i tego(w zaleznosci od sytuacji),a Ty(czy Wy) tylko jednego,wiec nie powinnas krytykowac czegos,czego nie probowalas. A osiagniecia mam takie,ze psy mnie sluchaja. I to by bylo na tyle.[/QUOTE] Jestem ciekawa, kiedy wg. Ciebie Millan źle interpretuje psie zachowania, skoro charcik na filmiku przeżywa gehennę, a Ty za nic w świecie nie chcesz tego zrozumieć, mimo iż tu jest największy przykład złej interpretacji... Różnicy między nami jest taka, że ja kiedyś również używałam metod awersyjnych typu łapanie za 'kark i do ziemi'. Nie odniosły skutku, więc spróbowałam innej metody, pozytywnej i osiągnęłam to, co planowałam. Cud prawda?! Jak to możliwe, że da się bez awersji!! Ale... pisałam już pewnie, że nie jestem zwolennikiem klikania i pozytywnych metod tylko i wyłącznie. W przypadku psów wylęknionych, przerażonych, po przejściach owszem, TYLKO I WYŁĄCZNIE spokojne traktowanie na zasadzie pozytywnych skojarzeń. To samo w przypadku odczulania na dany obiekt, sytuację, tj pies, który panicznie boi się czegoś powinien być odczulany spokojnie, pozytywnie. Jaki sens w tym, co robi Millan, kiedy to pies nie boi się czegoś, bo boi się, że dostanie wpieprz w jakiejkolwiek postaci? Nie ma sensu, gdyż podwójna bojaźliwość przeobraża się w przerażenie!
-
Mam pytanie... PSie Pustyni, popierasz działania Millana, prawda? A ja się chciałam dowiedzieć, czy stosowałeś jego metody na własnym psie/ psach? Jakie masz osiągnięcia z psami, że tak bez ustanku dążysz do propagowania skuteczności jego działań?
-
[quote name='Pies Pustyni'][B]Millan nie szkoli psow[/B].[/QUOTE] Milan tresuje psy. Dla większości ludzi te dwa słowa niczym się nie różnią...
-
[quote name='Pies Pustyni']To wszystko widac na tym niewyraznym,krotkim urywku?Tam widac wyraznie tylko tyle,ze pies sie szamocze,a to nie musi oznaczac przerazenia. A co do "kopania" - to jest demonstracja.Pies jest starszy,spokojny i widac nic zlego mu sie nie dzieje skoro nie reaguje,nie kuli sie,nie probuje uciekac. W przypadku kiedy pies jest nakrecony,rzuca sie czy ustawicznie ciagnie na smyczy,takie sukniecie moze dac mu do zrozumienia,ze przewodnikowi nie podoba sie jego zachowanie.[/QUOTE] Oczywiście, że widać! :O Oglądałam go kilkakrotnie i nie mam wątpliwości. A co do 'kopania' - pies jest spokojny, starszy i jedynie zademonstrowano na nim kopa. Pies nie zareagował mimo to, a w amoku zareaguje? Coś mi to się wyklucza jedno z drugim...
-
[quote name='Anna&Tosia'][SIZE=3][FONT=Calibri]Właśnie dlatego nie traktuje Cezara jak jakiegoś autorytetu, biedny charcik:shake:. Na pewno wielu psom z jego programu można było pomóc bardziej delikatnymi metodami. W jego programie najbardziej wkurzają mnie właściciele tych psiaków, którzy z zachwytem patrzą jak facet szarpie, poddusza dławikiem, przygniata do gleby, czy robi wodę z mózgu ich najlepszym przyjaciołom. Rozumiem że czasem trzeba zastosować twardszą szkołę, szczególnie jeśli trafi się jakiś silniejszy psychicznie osobnik, ale przy delikatniejszym futrzaku jest to zupełnie zbędne, a może nawet spowodować odwrotny skutek. Ja bym mu swojej Tośki, żeby jej wyleczył agresję lękową do ONków, nie oddała. [/FONT][/SIZE][/QUOTE] I tu się z Tobą zgadzam. ;) Ten człowiek powinien się zajmować psami agresywnymi, psami silnymi, problematycznymi, wiecznie pewnymi siebie, ale nie przerażonymi, delikatnymi chucherkami... Jestem ciekawa, ile psów padło u niego na zawał...
-
Marta, Ty rudzielca co prawda nie posiadasz, ale Twój TZ... :D Kupiłam rozmiar 'M' z obawą, że będzie sztywna, za szeroka, klamra zbyt toporna, itp, itd, ale obróżka bardzo miło mnie zaskoczyła, bo okazała się miękka, delikatna, idealna, jeśli chodzi o rozmiar. ;) Jak będę miała jakieś zdjęcie to wstawię. :)
-
Ukochany FUNKY RETRO! :D Ktoś tutaj pokazywał Akitę w tymże wzorku i wtedy się zakochałam w FUNKY na rudzielcach! :)
-
Kontrolowane rozmnażanie / psy wielorasowe mile widziane! Gdzie tu logika?
Mada:) replied to Mada:)'s topic in Pseudohodowle
Są ludzie i parapety, a najgorzej jest się urodzić... czapką... ;( Jeszcze sporo lat minie, zanim uświadomimy to zacofane ludzkie myślenie. Niby Homo Sapiens, ale to Sapiens to chyba coś zanikło... -
Aparatu brak, będzie na dniach! :) Ale jest to mój najlepszy 'psioobrożowoszelkowosmyczowy' zakup psi, jakiego kiedykolwiek dokonałam! :D
-
Mamy naszego pierwszego ROGZA. Rudy wygląda w nim zabójczo!! :)
-
[quote name='Pies Pustyni']Dlaczego nie skutkuje?Probowalas?To co jest tam pokazane to tylko demonstracja-przeciez ten pies spokojnie stoi,nic nieporzadanego nie robi,wiec za co mialby byc karcony? [/QUOTE] Napisałeś: 'To stukniecie pieta to faktycznie troche przesadzone bylo,[B]chociaz na psie nie zrobilo zadnego wrazenia[/B].' Jest to jednoznaczne z brakiem porządanego skutku. Sam sobie odpowiedziałeś. [quote name='Pies Pustyni']W takim razie oswiec mnie i wyjasnij prosze po czym poznajesz,ze ten charcik jest przerazony.[/QUOTE] Spięta postawa psa, chęć ucieczki, chęć obrony, wysyłanie CSów, przerażone oczy. Pies broni się, kiedy jest zagrożony, co jest równoznaczne w tym przypadku z przerażeniem, tak? Ten próbuje się obronić poprzez wspomnianą już ucieczkę, chęć uwolnienia się z rąk tego wariata. On nie daje mu możliwości ucieczki, uwolnienia się i nie ma mowy, aby pies nie był przerażony!
-
Psie Pustyni, po co używać metody, która nie skutkuje, w tym wypadu bardzo awersyjną metodę - kopnięcie psa? Kto nie dostrzega przerażenia tego charcika, widocznie nie zna się na mowie psów i taki ktoś już w ogóle nie powinien wypowiadać się, ni tym bardziej stosować jakichkolwiek metod przy szkoleniu psa.
-
Psychopata! Czego się nie robi dla pieniędzy... A teraz pomyślcie, ile ludzi wypróbuje te 'metody' na własnych psach...
-
Szyszka jest świetna! Ma coś z rotka i boksera! :) Uwielbiam takie szalone psiaki, które po przygarnięciu odżywają i uczą się, czym jest tarzanko, szczekanko, bieganko! :D
-
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Mada:) replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
A to to wiem, gdzie. :D -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Mada:) replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Oł jeeee jakie pięknie zdjęciaaa! Kolorowo, psiowo, kwiatkowo! Gdzie macie działkę? ;> -
Haszczak Baski, rasowa kundelka Kropka i koci rezydent Bagir
Mada:) replied to Baski_Kropka's topic in Galeria
Fajniście, ale ten skwaaar! :O Tak z ciekawości: jak długo trwała cała wędrówka? -
Jak długo czeka się na przesyłkę z pełnej-miski przy kosztach przesyłki za 9 zł?
-
Zamówiłam pierwszą w życiu obrożę droższą niż 12 zł hihi... Już się nie mogę doczekać ROGZA FUNKY RETRO dla mojego rudego lisa! :)