Jump to content
Dogomania

Mada:)

Members
  • Posts

    3390
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mada:)

  1. Klusia wydaje się, że dobrze trafiła. ;) Po wyjściu z kontenerka od razu przeszła przez przedpokój do sypialni swoich nowych właścicieli, po czym zaczęła delektować się pyszna puszeczką. ;) Florka watek coś zamarł: [url]http://www.dogomania.pl/threads/187893-Florek-mix-CAVALIER-KING-CHARLES-SPANIEL-z-uroczym-charakterkiem-SZUKA-DOMU[/url]!!!
  2. Ja z kolei do tej pory byłam przekonana, że pies wymknął się spod kontroli, nie radzą sobie z nim, więc szukają dla niego nowego domu. Ale tak to bywa, jak się człowiek dowiaduje czegoś przez pośredników. Właścicielka doga mówiła komuś, ktoś mówił znajomej mojej, ona z kolei mi. ;)
  3. Raczę stwierdzić, iż widocznie mamy sprzeczne informacje. O dogu dowiedziałam się od znajomej wolontariuszki. Nie mam niestety czasu na przejrzenie całego wątku i uzyskaniu wszelkich informacji, więc korzystam tylko z tego, co mi wiadomo. ;)
  4. A kiedy spacer planowywujecie? ;D A akity są pieeeęęęęęękne!!
  5. [quote name='Aysel']To nie jest nieciekawy charakter tylko dominacja dojrzewającego doga. To nie jest agresja pełną parą, to jest dominacja i w przypadku dogów szkolonych tylko i wyłącznie pozytywnie, bez słowa nie, bezstresowo to takie zachowanie jest normalne. Bo nawet najspokojniejszego doga zrobilibyśmy takim szkoląc go jak goldena. I to nie jest gen tego psa, tylko jego wychowanie. A co do hodowcy - przeczytaj parę postów wcześniej, proszę. Nie chodziło o hodowcę od którego ta kobieta go ma, tylko o innych hodowców. A im bezjajeczny pies nie z ich hodowli równa się straty, tak naprawdę. Bo dog nie jest tani w utrzymaniu. Założę się, że poprawa relacji z goldenem to nie był tylko i wyłącznie skutek kastracji ;) Miałam identyczną sytuację ze swoimi dwoma samcami, w trakcie dojrzewania jednego z nich. Żadnego nie kastrowałam, a sytuacja poprawiła się samoistnie po 'dotarciu' się osobników. To była zwykła próba ustalenia hierarchii między dwoma samcami. Norma.[/QUOTE] Wiele na temat psów wiem, hodowli również i osobiście, gdybym miała osobnika obojętnie jakiej rasy, który wykazywałby jakąkolwiek dominację lub agresję (w tym wypadku musi ona być bardzo zaawansowana, skoro właściciele z wielkim bólem podjęli decyzję o oddaniu psa), nigdy przenigdy nie rozmnożyłabym takiego. Dominacja jest zakodowana w psim móżdżku, co często rozpoznajemy już w wieku szczenięcym, kiedy winą nie może być brak szkolenia, bądź złe szkolenie, ponieważ pies nie zdążył jeszcze w tresurze uczestniczyć.. Skoro pies szkolony nadal sprawia kłopoty, nie należy za wszelką cenę go rozmnażać, bo jest ładny. Hodowla ma służyć ulepszeniu rasy, a rozmnażanie dominancików nie wpływa na to korzystnie. To jest moje zdanie. ;) Oczywiście wiem, że dog jest obecnie w wieku 'młodzieżowym', czyli najgorszym psim wieku i to zapewne nasila problem. Być może w odpowiednich rękach będzie psem zrownoważonym. Tutaj nie chodzi o rodzaj szkolenia (pozytywne, awersyjne). Nie jedna osoba szkoli dogi za pomocą klikera i psy są posłuszne, zrównoważone. Dog, o którym mowa na wątku z pewnością potrzebuje silniejszej ręki, skoro pozytywnie się nie udało (nie wiem, jak był szkolony). Po prostu ten pies ma zapędy do rządzenia i takich osobników nie należy powielać. Wiem też, z doświadczenia, że kastracja ostudza psi temperament. Oczywiście świetne efekty daje wraz z odpowiednim postępowaniem z psem.
  6. [quote name='Aysel']Ale na co on się hodowcy zda, skoro bezjajeczny? :( Piękny pies. Decyzja o kastracji podjęta za szybko! Kastracja nie rozwiązałaby problemu tak czy siak.[/QUOTE] Co z tego, że pies jest bezjajeczny? Odpowiedzialny hodowca powinien przynajmniej pomóc w szukaniu domu dla psa, jeśli nie chce takowego przyjąć. Pies ma nie ciekawy charakter, a jaki jest sens w rozmnażaniu niezrównoważonych osobników? Z jajkami, czy bez nie ma to tu więc większego znaczenia, bo pies i tak nie nadaje się do rozrodu... Z resztą kastracja pomogła w relacji dog-golden. Są chętni ludzie na doga. Nic pewnego, ale przekazałam im informacje. Czy mogłabym prosić tel. do właścicieli psa?
  7. Bardzo urocze psiaki! :) Dałabym sobie głowę uciąć, że Draco to średniak, sądząc po zdjęciach z Gackiem!! :O Ile docelowo będzie mniej-więcej ważył, ile waży Gacek? :)
  8. Miłego przyszłego tygodnia zatem życzę! :D
  9. U mnie juz nie podkarmiają, tylko ja zawsze jak wychodzę gdzieś na popołudnie to mówię mamie, żeby dała psom jeść. Wczoraj pojadły już przed moim wyjściem i mówiłam mamie o tym, ale ona nie usłyszała i im dała... Ale co tam, za to dziś nie dostały, mają tylko suche od rana... :D
  10. Uwielbiam Wasze tereny spacerowe!! :loveu: No po prostu zazdrość mnie zżera... :placz:
  11. Wszystko przez to, że mamcia dala psom wczoraj jeść jak wychodziłam z domu, mimo iż mówiłam, że jadły... Nie usłyszała jak mówiłam. Sarkę przejedzoną trochę przypiliło... I qpa już trzy razy dziś była w domu... :(
  12. Biedactwo... A ja dziś moje psiury kąpałam. Myję, myję, szoruję, cala mokra jestem (bo ja je kąpiąc wlaźę razem z nimi do brodzika :D). Wyciągam Sarę, rozczesuję, wycieram a ta w podzięce za piękne, lśniące, pachnące futerko co zrobiła? Kupę na środku łazienki! ;( Toż to skandal... ;(
  13. Rozumiem, że Alex jest zawsze w roli głównej? :D
  14. [quote name='Evelynkaa']Nie myślałam o innej rasie...ten kto ma białasa to mnie rozumie to jest choroba....ale dalej jest aktualna jeszcze sprawa taka że jeśli się pojawi jakaś bida westika to być może zamiast z hodowli wezmę własnie taką. Z tym że nie na dzień dzisiejszy...najwcześniej za rok.[/QUOTE] Rozumiem, rozumiem. ;)
  15. Tak, tak, właśnie taka króciutka smycz i szelki obowiązkowo i byłoby bezpiecznie. ;) A co do wejścia po pas to mogłabyś powtórzyć... :-( Nigdy nie widziałam na żywo akcji ratowniczej psa i chciałabym zobaczyć, jak to robią zawodowi ratownicy... :placz: :evil_lol:
  16. No to śnieżno-biało macie w klatce! A jak się tak wszystkie na raz spotkają hihi, normalnie zlot westików! :D Evelynka, a o innej rasie nie myślałaś? Znaczy, nic nie mam do westów of course, tak tylko z ciekawości pytam. :]
  17. Evelynka, facecika będziesz chciała, czy babeczkę? Ps. U mnie na osiedlu kupili dzieciaczkom weścika. Na moje oko bardzo rozsądnie z nim postępują, spokojnie, delikatnie, jak na dzieci (ok 6 i 14 lat). Już mam na osiedlu 3 westy hihi ;d
  18. [quote name='Evelynkaa']No tak Magda bo teraz to cza się za kółkiem powozić :P A rolek to ja znów nie mam a nawet nie mam gdzie jeździć ... bo po tym naszym śmiesznym parku to można by się było zabić taki równy asfalt :P Ja znów poluję na koszyk na rower dla Alexa...ale chyba kupię zwykły wiklinowy bo taki najwytrwalszy mi się wydaje bo te psie to tak max do 5-7 kilo są. Magda a ty co porabiasz?? wolne masz?? Może się przyłączysz do wspólnego spacerku kiedyś? żałuj że Cię ostatnio nie było byś widziała ratującą psa Pańcię po pas w wodzie....:D[/QUOTE] Evelynka, szczerze to jazda autem mi już zbrzydła... :evil_lol: Kiedy muszę to jadę, ale nie cierpię jeździć tam, gdzie spokojnie kiedyś sobie na nogach chodziłam, ale mama mnie wykorzystuje i muszę jeździć, bo 'będzie szybciej i wygodniej'... ;( Rolki mam sprzed chyba 10 lat i nadal dobre, bo rozmiar stopy mój to 34 non-stop hahaha Tylko takie bardzo kiczowate, nie wygodne, nie kauczukowe, bleee.... muszę nabyć sobie jakieś nowe... :p Z wożeniem psa w koszyku rowerowym mam bardzo niemiłe wspomnienie, kiedy to Chico wyskoczył mi z niego i zawisnął na obroży. Do dziś mam tę scenę przed oczyma i to był porażający koszmar! Bujał się na tej wiszącej smyczy, z nerwów nie mogłam go złapać, co automatycznie wydłużyło czas koszmaru... Wiem, wiem, błąd zrobiłam, bo powinnam była mieć specjalne szelki, specjalny koszyk, itp, itd... Wtedy jeszcze w głowie siano było, bo to z 5 lat temu. :shake: Co ja porabiam? Wolne mam, z tym że tu gdzieś skakam na zakupy, tu gdzieś z kumpelą, kuzynką i tak sobie wakacjonuję... :evil_lol: A tego, że nie widziałam Pańci w akcji ratownika to cholernie żałuję... :placz: Musisz to powtórzyć na jakimś wspólnym spacerku... :evil_lol: Swoją drogą, gdzie to po pas przy brzegu było? :-o
  19. Boże biedactwo... Mam słabość do bitych psów i aż mi serducho drży, bo sama mam bidę, którą bito... ;( Podrzucam!
  20. Ja cieee, ale Ci zazdroszczę! :D Ja na porządny rower od roku poluję, ale ciągle kasy brak... Mam jakieś rupiecie w piwnicy, ale szkoda wyciągać to żelastwo. :D Jeszcze bardziej, jak rower, kręcą mnie rolki z psem... Mmmm.... Chciałabym zobaczyć śmigającą Kropę! :D To musi być odjazd... :razz:
  21. [quote name='Darianna']ps. Mada, szacunek.[/QUOTE] ;) [COLOR=LightBlue]10znakow[/COLOR]
  22. [quote name='olekg89']To ci się nie udało.Wybaczam jednak i proponuje rozejm.Bo w takim tempie kłótni dojade do 1000str w 2dni xD[/QUOTE] Każdy ma prawo do upadków. Zanim napisałeś, ze jestem żałosna i przywołałeś nieadekwatne do sytuacji wspomnienia sprzed 2 lat, trzeba było upewnić się, czy miałam ochotę cię obrazić, czy nie. A zapewniam, że takowej ochoty nie miałam. Po prostu wyszło nieporozumienie. Zatem ja wybaczam i zawieszam broń.
  23. [quote name='olekg89']Kaja nie jest duża tylko średnio mała.Poza tym jak może być twoją ulubienicą ,skoro łazi za mną krok w krok i raczej nie miałaś z nią kontaktu.Z Czarkiem już bardziej jak kradł kiełbasy z talerzy i z grilla. Żartować też trzeba potrafić...[/QUOTE] Wiem jaka jest Kaja. Czytaj uważnie, bo pisałam na moim fb, że stwierdzam, iż Kaja jest bardzo fajnym psiakiem tylko i wyłącznie na podstawie tego, co wiem o niej z twojego fb. Chciałam spróbować zażartować na twoim poziomie. ;)
  24. Unbelievable, to było tak - znam Olka z chamskich odzywek, pomyślałam sobie, że jeśli zażartuję sobie do niego w troszkę ostrzejszym tonie to będzie git. W końcu on używa takowych, więc chciałam się do niego dostosować. Pech chciał, że odebrał to inaczej, niż myślałam i zakuło go to w serducho. Bywa. ;) I na prawdę nie miałam nic do niego za to, że stwierdził, iż mój pies jest mały. Wiem, że mam kurdupelka, a do jego dużych psów nic nie mam, wręcz przeciwnie (jak już pisałam u mnie na fb), Kaja jest moją ulubienicą.
×
×
  • Create New...