Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Zobaczcie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bari-zaglodzony-wrak-psa-prosi-o-pomoc-na-leczenie-krakow-136012/[/URL] :shake:
  2. Kiedy ogłaszałam Fuksa zadzwoniła kobieta i ponformowała mnie, że na posesji, na której nikt nie mieszka (kiedyś mieszkali jej rodzice) pojawił się pies. Duży, w typie owczarka niemieckiego, prawdopodobnie potrącony przez samochód. Jest głuchy, stary a ona panicznie się go boi. Pies wegetował tam już dwa miesiące a ona łaskawie rzucała mu jedzenie bywając tam od czasu do czasu. Krakowskie schronisko po psa nie przyjechało za względu na rejonizację. Poprosiłam karusiap o pomoc (dziękuję :loveu:) i pojechałyśmy po psa. Ma miejscu zobaczyłyśmy bardzo wychudzonegi staruszka, tylne łapy plątały się , widać było problemy ze stawami. Psina na widok kobiety warknęła, do nas podeszła i pozwoliła się pogłaskać. Bari jest skrajnie zaniedbany, głuchy, na szyi ma domowym sposobem skleconą obrożę, zapiętą na stałe skręconymi śrubami. Wielkie kolucho zdradza, że był trzymany na łańcuchu. Jest brudny, śmierdzący, z powbijanymi kleszczami. Nigdy nie zrozumiem jak można patrzeć na taką nędzę i nie zabrać psa do weterynarza.:angryy: Z Karolinką wpakowałyśmy go do samochodu a on położył siwą mordkę na moich kolanach i cichutko postękiwał. Żalił się, za całe swoje dotychczasowe życie. Musimy sprawić, żeby jego los się odmienił. Jest kochany, kiedy wysiadlyśmy z samochodu cieszył się i usiłował podskakiwać na tych slabych, plączących się nogach. Wyadoptowałam szczęśliwie Fuksa, więc Bari zajął jego miejsce w hotelu. Podobało mu się, wszedł do budy i rozglądał się z ciekawością. Jest ciepło więc boks zewnętrzny, nasłoneczniony jest przyjemniejszy dla niego niż boks w budynku. Teraz trzeba zająć sie sprawami wetrynaryjnymi od podstaw, po koleji. W poniedziałek pierwsza wizyta. Trzeba też go ogłaszać i szukać domu, idealnego. Jeśli ktoś może partycypować w kosztach leczenia, będę wdzięczna. Koszty hotelowe będą moim problemem. Karolinka wstawi dzisiaj zdjęcia. Wpłaty: Bari dostał z bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1075/superowa-nowa-skorzana-smycz-dla-porzuconego-staruszka-ka-koniec-dziekujemy-136249/[/URL] 200zł. Bardzo dziękuję. Z tej kwoty 155zł przeznaczam na Diankę bo Bari od 12 maja jest w nowym domu.:multi:
  3. Ula, czas zmienić tytuł wątku.:multi:
  4. Dziękuję Julitko za wstawienie.:loveu:
  5. Sprawdzę dom i opiszę warunki. Zobaczymy.;)
  6. Ten facet bez wizyty przedadopcyjnej i "prześwietlenia" nie dostałby Fuksa. Nie tak łatwo. Ci ludzie byli tak ciepli i zachwyceni Fuksem, potrafili bez problemu prowadzić go na smyczy, opisali dokładnie warunki, że nie miałam wątpliwości. W czasie robienia zakupów pomyśleli o wszystkim, identyfikator został wygrawerowany na miejscu, kupili też szelki samochodowe bo będzie często jeździł. A wiecie, jak Fuks to lubi. Sam wskakuje do samochodu.:loveu: Byłam przygotowana na szukanie domu z ogrodem. Okazało się, że Fuks zmęczony spacerem, obwąchał mieszkanie (nie znaczył), napił się i grzecznie położył. To rzeczywiście sprawa odpowiedniego podejścia i wyspacerowania psa. Najczęściej będą wyprowadzać Fuksa 17-letnia córka i jej tata. Fuks musi jednak wytrzymać kilka godzin sam bez wycia, szczekania i demolowania. W hotelu był spokojny, myślę, że nie powinno być problemu.
  7. Ula, podam Ci namiary na opiekunów Fuksa na pw.
  8. Ja też piję winko, już trzeci kieliszek.:beerchug:
  9. Zadzwonił do mnie człowiek, który ma umierającego owczarka niemieckiego (15-letniego) i chciał mojego Fuksa. Fuks ma super dom. Warunki , które zaoferował ten człowiek to ocieplana buda, bez wiązania, ogrodzone podwórko i pełna micha. Mogę zrobić wizytę przedadopcyjną, jeśli zainteresowałby Was ten dom. Jeśli nie, to podam kontakt dalej.
  10. Będę się cieszyć w poniedziałek bo mieli odpocząć i jeszcze dziś jechać do letniego domku. Nie będą spuszczać Fuksa ze smyczy tylko spacerować i spacerować. Ale ludzie na poziomie, robiąc zakupy niczego mu nie żałowali.
  11. Wyadoptowałam Fuksa, muszę zebrać myśli.:stormy-sad:
  12. Facet nie przyjechał na spotkanie i wyłączył telefon. Magia ingormowania o wizycie przedadopcyjnej i osobistym odwożeniu do domu z umową adopcyjną zadziałała.:evil_lol: Ale przyjechali ludzie, którzy zobaczyli Fuksa w programie. Poszliśmy na długi spacer i postanowili nie zastanawiać się dłużej tylko dać mu dobry dom. Pojechaliśmy z Fuksikiem do M1, nowi państwo zrobili wspaniałe zakupy i pojechaliśmy do domu podpisać umowę adopcyjną, którą miałam, żeby im pokazać. Fuks zamieszkał w bloku 10 minut od mojego mieszkania (pieszo), będzie chodził na szkolenie, na długie spacery i jeździł do letniego domku w góry. Państwo mieli psa, rok walczyli o utrzymanie go przy życiu. Nie udało się. Fuks po wyspacerowaniu i zakupach był bardzo grzeczny i położył się w przedpokoju na całą długość.:multi::loveu:
  13. Dianę niezależnie od wszystkiego ogłoszę w Dzienniku Polskim i sprawdzę domy. Zastanówcie się nad moją propozycją, same znacie sytuacje Diany najlepiej. Odpowiedzcie do jutra wieczorem. Jeśli uznacie, że ogłaszanie suni i spokojne szukanie domu bez przenoszenia jej do hotelu wystarczy, w niedzielę wezmę psa ze schroniska.
  14. Mogę zapewnić hotel (koszty weterynaryjne już z dogo) jednemu psu w potrzebie. Hotel to samodzielny boks, własna buda, jedzenie i 2 spacery dziennie. Mogę brać psa na dłuższe spacery dwa razy w tygodniu. Dla psa z mieszkania to pogorszenie warunków, dla psa ze schroniska czy od oprawców to luksus. Dowóz psa do hotelu musiałby być zorganizowany przez Was. Oceńcie, czy Dianka jest rzeczywiście w pilnej potrzebie, czy wystarczy tylko ją ogłaszać i szukać spokojnie domu. Jeśli sprawa Dianki nie jest pilna, pies nie jest zagrożony, wezmę psa ze schroniska (już wiem którego). Przemyślcie to i racjonalnie oceńcie sytuację.
  15. Sabcia i Kajtek ujawniły wspaniałe charaktery i śmieszne zachwania w swoim domu. Saba leżącemu w słońcu Kajtkowi, przynosi buty, żeby się nie nudził, przynosi miskę z jedzeniem i stawia przed nim. Cały czas się bawią, podgryzają, Sabcia wita swoich ludzi na dwóch łapach a Kajtusiowi prawie urywa się ogonek. Wcześnie rano, kiedy jest rosa nie wyjdą na siku, wieczorem też uciekają na posłanko. Cały dzień bawią się na podwórku a starsza pani, mamusia właścicielki psów nigdzie nie wychodzi bo maluchy muszą mieć opiekę. Trafiły wspaniale.:multi:
  16. Dzisiaj o 16-tej mam spotkanie z zainteresowanym, który wczoraj rozmawiał bardziej sensownie. Miałam też drugi telefon. Ogrodzony dom z ogrodem, ocieplana buda, 15-letni owczarek niemiecki umiera (leczony), nigdy nie był wiązany. Jestem zaproszona na wizytę przedadopcyjną. Jeśli dom nie byłby dobry dla Fuksa mam innego psa ze schroniska na uwadze. Ludzie mili w kontakcie telefonicznym.
  17. Ogłaszajcie bliżej a ja jak wyadoptuję Fuksa (jest w hotelu) a dla malucha nic się nie znajdzie to go ogłoszę, ryzykując wzięciem do hotelu. Nigdy nie zostawiłabym psa "na lodzie" w razie zwrotu z adopcji.
  18. Czy jest sens ogłosić go w Dzienniku Polskim w Krakowie?
  19. Nie ma za co.:oops: Kibicowałam Rockiemu od początku.
  20. Dajcie znać jak będziecie w Krakowie. Jeśli by z adopcji nic nie wyszło to chłopaka do hotelu a potem możemy się martwić. Ale będzie dobrze, czuję to.;)
  21. Wysłałam Fizię do Dziennika Polskiego. Może tym razem się uda.
  22. Wiem Mariolu, nawet nie pomyślałam, żeby z nim wracać. Pomyślałam o Tobie. :loveu:
  23. Liczę, że będzie w czwartek w programie.
  24. Zadzwonił facet, mówi, że jest z rodziny "psiarzy" a mordka Fuksa go ujęła. Ma dom z ogrodem, na zadawane pytania odpowiadał wymijająco i ze zniecierpliwieniem. Może ma taki sposób bycia i na żywo okaże się w porządku a może kolejny zainteresowany taki jak poprzedni. Umówiłam się z nim na przystanku w Wieliczce przed cmentarzem o 16.30 w piątek. Jeśli ktoś mógłby podjechać tam samochodem, być ze mną, byłabym wdzięczna. Nie wiem na kogo trafię i nie będę czuła się pewnie zdana na jego środek lokomocji. Bardzo proszę o pomoc. O adopcji Fuksa nie zadecyduję sama, za dużo było pechowych sytuacji.
×
×
  • Create New...