Jump to content
Dogomania

tamb

Members
  • Posts

    7318
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tamb

  1. Dziękuję Julitko, wysłałam. Wczoraj Dżejdi był w Dzienniku Polskim ale to było stracone ogłoszenie.:shake:
  2. Majunia z imieniem Sara jest dzisiaj w Dzienniku Polskim.
  3. Ze względu na Małpkę bardzo chciałabym się mylić. Ale obawiam się, że jeśli ci ludzie biorą psy i oddają do schroniska i nie zadrży im ręka przy uwiązywaniu psa na łańcuchu to Małpka nie jest bezpieczna. Jeśli za jakiś czas też ją oddadzą do schroniska będzie już starsza, być może z urazami psychicznymi więc znalezienie nowego domu będzie trudniejsze niż byłoby teraz.:shake: Hop! zniknęła z dogo na jakiś czas po tej wspaniałej adopcji. Miałam Małpkę ogłaszać, też jest mi z jej powodu przykro.
  4. Czy źle przeczytałam, czy Nero wrócił z adopcji z tego świetnego i bezpiecznego domu Małpki?:crazyeye:
  5. Tak nigdy nie znajdzie się domu a pies do reszty zdziczeje i jeszcze się rozchoruje. Potrzebny byłby dt albo hotelik. Julitko, trzeba zmienić tytuł i poprosić o deklaracje na hotel. To jedyna szansa dla tego psa.
  6. Zaglądam do malucha ale nic nie piszę. Mogę tylko kibicować.
  7. Nigdy nie widziałam takiego cudaczka.:loveu:
  8. Pusia http://www.dogomania.pl/forum/f85/pusia-z-zespolem-cushinga-za-odeszla-za-tm-22-czerwca-2009r-112927/ wczoraj odeszła za TM. Pani bardzo płacze i chce dać dom psu ze schroniska. Znam panią, ma serce dla zwierząt ale: pies musi być mały bo panią nie stać na dużego musi być spokojny, wręcz flegmatyczny bo miałby swoje posłanie przy pani, która od rana do 18-tej sprzedaje książki pod Lewiatanem (Pusia spokojnie leżała, miała swoją miseczkę, w zimie była opatulona w kożuszek) nie może szczekać na ludzi ani reagować lękowo weterynarz leczyłby psa tak jak Pusię "po kosztach" a pani nie ma oporów i w razie choroby prosi o pomoc Wiem, że są w schroniskach takie psy po zmarłych, które drypcą za człowiekiem, spokojne i ciche. Jeśli znalazłby się taki piesek w krakowskim schronisku, to u tej pani miałby dom. Nie idealny ale dom.
  9. Pusia wczoraj odeszła za TM. Pani bardzo płacze i chce dać dom psu ze schroniska. Znam panią, ma serce dla zwierząt ale: pies musi być mały bo panią nie stać na dużego musi być spokojny, wręcz flegmatyczny bo miałby swoje posłanie przy pani, która od rana do 18-tej sprzedaje książki pod Lewiatanem (Pusia spokojnie leżała, miała swoją miseczkę, w zimie była opatulona w kożuszek) nie może szczekać na ludzi ani reagować lękowo weterynarz leczyłby psa tak jak Pusię "po kosztach" a pani nie ma oporów i w razie choroby prosi o pomoc Wiem, że są w schroniskach takie psy po zmarłych, które drypcą za człowiekiem, spokojne i ciche. Jeśli znalazłby się taki piesek w krakowskim schronisku, to u tej pani miałby dom. Nie idealny ale dom.
  10. Jest czwarty w kolejce.
  11. U Dianki wszystko wspaniale. Jest idealnie grzeczna, jestem o nią zupełnie spokojna w tym domu.
  12. Do mnie pani Małgosia też dzwoniła.:multi:Bardzo cieszę się, że ślepulek trafił do wspaniałych ludzi.:loveu:
  13. Ludzie przez telefon pokazują się z dobrej strony a przy kontakcie "na żywo" bywa, że jest duże rozczarowanie. Nie oddałabym psa bez wizyty przedadopcyjnej. W czwartek miałam wspaniały telefon w sprawie adopcji Dianki a na spotkanie przyszła meliniara, która jest w krakowskim schronisku na czarnej liście. Poznała ją Foksia i Dżekuś. Domy zawsze trzeba sprawdzać. Dziewczyn z dogo w Warszawie jest dużo.
  14. Nowi Państwo Szamanka bardzo mili, już w drodze umawiali się na dzisiejszą, wieczorną wizytę z weterynarzem. Planowali profesjonalne strzyżenie w salonie. Powinno być wspaniale w nowym domu.:multi:
  15. Będzie w Wyborczej, może teraz zadzwoni ktoś taki jak my na punkcie zwierząt.
  16. [quote name='Bambino']Tamb, i tak spokojnie o tej EXTRA wiadomości piszesz??????????? :crazyeye: Rozumiem, że czekasz na ten dzień, za parę dni. :roll: Równe 8 miesięcy temu eruane założyła jej wątek.[/quote] Piszę bez entuzjazmu bo jestem załamana zwrotem Grota z wczorajszej adopcji.:-(
  17. Miałam telefon z domu Dianki. Nie reaguje na kota, przytula się, odsłania brzuszek, ładnie zjadła. Smutne jest to, że wszędzie mnie szukała i trochę piszczy.
  18. Przykro mi to pisać ale Grot jest już w hotelu. Dziewczyny wszystko napiszą. Ja od siebie napiszę tylko to; warunki w domu, do którego trafił Grot były idealne dla psa, dom z ogrodem, żadnych schodów, szczelne ogrodzenie. Człowiek, który go adoptował miał psy, lubił, leczył ale ja czułam, że albo pokocha Grota i będzie wspaniale albo nie nawiąże z nim kontaktu i będzie zwrot. Grot musi kogoś polubić, potrzebuje czasu, żeby nie być na dystans. Dlatego nie cieszyłam się na wątku, czekałam na rozwój wydarzeń. Agamika płakała. Wczoraj był telefon, że Grot warczy. Dzisiaj zwrot. Grot nie dostał szansy, to nie był jednak dom wystarczająco cierpliwy i umiejący postępować z psem taim jak Grot. Będziemy szukać dalej. dobrze, że nie odwołałam jeszcze ogłoszenia w Wyborczej.
  19. Dianka już w nowym domu, na kota nie reagowała, ludzie bardzo mili. Powinno być dobrze ale będę się cieszyć dopiero za kilka dni.
  20. Myślałam, że taka cisza bo Prosiaczek bezpieczny w domu.
  21. Dawno nikt nie zaglądał do Deresi.:shake:
  22. Zaraz idę sprawdzić ostatni domek i ostatnią szansę. Jak dotąd Dianka nie ma szczęścia do zainteresowanych nią ludzi.
×
×
  • Create New...