-
Posts
18966 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Everything posted by Aska7
-
[quote name='saJo']To ja poprosze tego konia (chociaz z kupna dzialki ostatecznie zrezygnowalam, jednak z zupelnie innych, niz mysliwi, powodow)[/quote] Oj nie prowokuj, bo Ci konia do adopcji naprawdę mogę załatwić :p A tak na poważnie to skąd i jak miałaś pojęcie o obwodzie łowieckim na swojej (potencjalnej) działce ? Masz myśliwego w swoim otoczeniu ? Bo tylko ktoś taki ma z reguły pojęcie o dzierżawie terenów łowieckich :roll:
-
[quote name='shin']Dzieki. Szkoda, ze nie podpadasz pod punkt 4 bo bysmy jakies dogomaniackie sekta party zrobili :evil_lol: Ok, ja juz sie zamykam, bo mnie mod jakis pogoni :eviltong:[/quote] Hmm, w imię wyższych celów, to nawet czemu nie, pomyślę :cool3:
-
[quote name='shin']A fe, wstydz sie, modom dokladasz roboty :eviltong: [SIZE=1]Offtopujemy, wiec ja tez :shake:[/SIZE] Ja na szczescie nie mialem tego problemu, bo w warunkach nic nie bylo o stawianiu ogrodzenia - a jesli bylo, to co najwyzej do jakiej wysokosci. Z ciekawosci - mozesz zacytowac? Bo ja chyba jakas stara wersje znalazlem - punktu trzeciego brak, a art. 23 dotyczy tylko tego co to jest obwod lowiecki.[/quote] 26 nie 23, przepraszam, ale zapomniałam, "bawiłam" się w to jakiś rok temu. Chyba, że coś od tego czasu w prawodawstwie się zmieniło (choć nie wydaje mi się).
-
[quote name='shin'][SIZE=1]Btw, piszac posta pod postem uzyj opcji 'edytuj'.[/SIZE][/quote] Ne chce mi się ;) Nie traktuje Cię jak gówniarza, bo nie mam w zwyczaju lekceważyć nikogokolwiek, ze względu na wiek (np. mój dziadek był starym osłem). Odnośnie terenu to konia z rzędem (na tym forum :evil_lol:) temu kto ma pojęcie, że kupując swoją działkę godzi się na obecność myśliwego na rzeczonej. A odnośnie grila, to zapraszam w dalszym ciągu, bo każdy myśliwy może u mnie być pogoniony (art. 23 pkt. 3 prawa łowieckiego) - specyficzne warunki geograficzne :razz:
-
A tak poważnie, mam kawałek lasu i strach zaprosić znajomych )a już broń b... z małymi dziećmi), bo nawet mój kawałek należy do okręgu łowieckiego i może mi zza drzewa wyskoczyć facet z bronią (nie na wodę). Nie jest to wcale śmieszne, bo może mi zastrzelić moją starą ślepą Dianę,która ledwo chodzi (bez smyczy) i nikogo nie obchodzi, że to MÓJ las, bo w planie zagospodarowania przestrzennego jest ZAKAZ godzenia terenów leśnych ze względu na migrację zwierząt i myśliwy może na niego wejść we dnie i w nocy i strzelać do kogo popadnie, bo odległość od domu jest większa niż 100 m. To zapraszam na grilla i spacer po lesie (shin).
-
shin - nie pochlebiaj sobie - nikt się z Tobą nie kłóci- a ja w szczególności - ja tylko polemizuję - o ile rozumiesz co to znaczy. Pomijam fakt chodzenia z tyloma psami na spacer ( ja mam cztery własne i dwa z nich wychodzą wyłącznie na smyczy), ale nie twierdzę, że chodzenie z dziesięcioma np. jest niewskazane, to wszystko zależy od rodzaju psów i okoliczności (moje dwa są prawie ślepe i ze spondylozą uniemożliwiającą pogoń). A myśliwy - cóż - powtórzę - ktoś kto dla przyjemności odbiera życie drugiej żyjącej istocie jest osobą co najmniej zakwalifikowaną do badania psychiatrycznego.
-
[quote name='shin']Mam zdjecia czytac, skoro juz sobie zlosliwosci prawimy? Pisalem wyraznie, ze JESLI maja. I wcale nie musi byc krwiozerczy, wystarczy, zeby BYL. Bo TTB, doberman, rottweiler = morderca. Zdjec nie ogladalem i ogladac nie bede, bo mam taki internet powolny, ze do wtorku po przyszlym bozym narodzeniu by mi sie nie zaladowaly. Po prostu student po marketingu i 'pi-arze'. Na czym 'Fakt' czy inny 'Superexpress' jedzie? Tania sensacja, rzadko kiedy majaca cokolwiek wspolnego z prawda. Telewizja? To samo, tylko z prawda miewa cos wspolnego czesciej. Nie kryjmy sie, ze ktos to robi z jakas prawdziwa misja zbawiania swiata, chodzi o kase [czyt. ogladalnosc/sprzedany naklad]. A co bardziej Polakow [nie-psiarzy, tylko standardowych Polakow] ruszy - samotny kontra agresywna horda [tu wstawic zdjecia z jakiegokolwiek schronu, jak pies sie na kraty rzuca, albo nawet z cwiczen do IPO, jak wisi na pozorancie], czy biedne pieski [wstawic fote smutnej mordki], ktorym zly pan mysliwy nie pozwala pobiegac? Trzeba wiec zaplacic mandat za cala sfore psow bez smyczy :eviltong: Jak zglaszac na policje, to robic to madrze, zamiast narazac schron na dodatkowe koszty :shake:[/quote] Jak znam życie to schron może, a pan myśliwy nie może. Miły młody człowieku, moje dzieci też studiują na kierunkach pokrewnych w Łodzi. Gdyby to się zdarzyło w Łodzi to ......, bo ja wredna jestem i temat prawa łowieckiego mam garści, bo kurde las swój mam i pana z piórkiem w kapeluszu też, ale czekam na ustawę o rozszerzeniu prawa do posiadania broni zapowiedzianą przez p. Szumę . Myśliwi - strzeżcie się :diabloti:
-
[quote name='shin']Wydmuchaj nos, mysliwego nawet nie znam :eviltong: Um... a o co chodzi? Ja ASTy uwielbiam, przytulaste kloce :loveu: Za to mowie, jak prawdopodobnie w mediach sprawa bedzie wygladac. Biedny czlowiek starajacy sie ratowac zajaczki i sarenki przed zagryzieniem przez dzika horde agresywnych bestii. Media sie za jedna strona wstawia, bo nudne przedstawianie racji obu stron nie przyciaga widzow w takim stopniu, jak opowiesci o krwiozerczych bestiach terroryzujacych okolice. Zwlaszcza, ze prawo nie stoi po stronie schroniska. [SIZE=1]Specjalnie pisalem o okradaniu bankow, jedzeniu babc i czarnych mszach, zeby bylo widac, ze nie pisze serio...[/SIZE][/quote] To czytaj uważnie, widziałeś na zdjęciach ze spacerów jakiego krwiożerczego asta ?, pita ? Jak sam napisałeś "to jest tylko kwestia jak to prawdopodobnie w mediach będzie wyglądać" (jasnowidz czy co ?) A wyglądać będzie tak jak na papierze będzie, bo "z papierem się nie dyskutuje" jak mówi moja mecenaska". Trzeba więc zgłosić na policję, do koła i mieć papiery !!! howk
-
[quote name='shin']Juz widze te naglowki gazet: A jesli maja tam cokolwiek przypominajace ASTa/pita... no, wtedy to dopiero by tabloidy mialy radoche. Nie mowiac o tym, ze przyzwyczajona do psich spacerow okolica nagle zmieni sie nie do poznania - kazdy bedzie chcial blysnac w mediach, jak jedna-dwie mlode kobiety wychodza z kilkoma, nie, calym stadem, ha, HORDA psow! Agresywnych! Zdziczalych! Panie, jeden z nich sie na moje dziecko rzucil! Zagryzl moja Pusie! Odprawial czarna msze! Zjadl moja babcie! Okradl bank! :evil_lol:[/quote] Masz myśliwego w swoim otoczeniu (bliskim, zażyłym) :p (to widać, słychać i czuć) Bo o astach i pitach to tutaj sobie dużo gdybasz. Prawda jest taka (a zapytaj panią Zofię, którą w podpisie cytujesz), że nie do końca sama rasa deterrminuje zachowanie. Ważne jest kogo pies traktuje jako przewodnika, kogo traktuje jako stado i jakim jest psychotypem osobniczym.
-
Moi drodzy, dwa lata temu wyniosłam się z moimi psami na zadupie do lasu. W tej chwili wiem, że są psy które można puścić luzem i psy, które bezwzględnie trzeba mieć na smyczy. To się wie. Dlatego moje dwa są luzem, a reszta na smyczy. Domyślam się, że wolontariuszki też to o swoich psach wiedzą, ale nie to jest tematem , tylko straszący je psychol. Dziewczyny powtarzam policja i media. Policja i media, policja i media i tak do znudzenia. Więcej się nie da.
-
OOOOOooo racja. od dawna twierdzę, że jeśli ktoś ZABIJA DLA PRZYJEMNOśCI drugą żywa, czującą istotę to musi być PSYCHOPATĄ. Jakoś nie znam żadnego myśliwego,który robi to z obowiązku lub konieczności, a później odchorowuje to u psychoanalityka. Nieeeee, później robi sobie zdjęcie z ofiarą. Wszyscy psychopaci zostawiają sobie "pamiątki" z morderstw (w świecie ludzkim też). Wystąpcie o badanie poczytalności tego pana. Dziewczyny trochę tylko jaj trzeba. Która jest dobrą aktorką. Ja bym na policji dostała histerii, że groził, że straszył, że dostałam spazmów a on się śmiał. Nagrać, do gazety i na policję. Jaj i determinacji trzeba :diabloti:
-
Dlatego faceta trzeba jakoś zarejestrować, a samemu zabezpieczyć sobie tyły (chociażby firma ochroniarska, bo ochrona dotyczy nie tylko mienia).
-
Nie wiem czy pamiętacie sprawę myśliwego, który zastrzelił młodego faceta pilnującego swojego pola kukurydzy, przyjechał znajomy lekarz myśliwego i stwierdził zawał. Myśliwy dostał dwa lata w zawieszeniu. W kole łowieckim dostał naganę. To pikuś, myśliwi robią co chcą. Jako posiadaczka lasu przekopałam się przez wszystkie możliwe ustawy i rozporządzenia. TO JEST MAFIA. Normalnymi sposobami nie macie szans. Trzeba go nagrać - kamera, telefon, cokolwiek i iść z tym do mediów. KONIECZNIE. Nie podżegam do przestępstwa :razz:, ale to on ma się bać Was a nie Wy jego. "Twardym trzeba być nie miętkim " ;). Poważnie, musicie nagłośnić sprawę.
-
[quote name='Frotka']W każdym kole łowieckim jest dziennik polowan. Na polowanie trzeba się zapisać. Po dacie polowania ustalisz kim jest ten facet. Jeśli w danym dniu na polowanie nikt się nie zapisał - zgłoś kłusownictwo.[/quote] Zaczęłam interesować się prawem łowieckim i "zasadami" panującymi w tym środowisku odkąd w moim własnym prywatnym lesie ok. 20 m od zabudowań spotkałam uzbrojonego faceta w kapelusiku z piórkiem. Z mojego doświadczenia wiem, że polubowne załatwianie sprawy mija się z celem (myśliwym wolno wejść na każdy nieogrodzony teren, bo pomijając parki miejskie każdy skrawek ziemi w tym kraju należy do jakiegoś okręgu łowieckiego- nawet prywatne działki i pola) , ale należy przedsięwziąć kilka rzeczy. 1. Zgłosić groźby na policję - natychmiast (jeśli macie nr rejestracyjny jego samochodu podać na policji). 2. Iść z kserokopią zgłoszenia z policji do najbliższego koła łowieckiego i "poprosić" o zbadanie sprawy (uwaga, bo kryją się nawzajem, a upublicznione sprawy kończą się naganą dla członka koła - śmiech) 3. Podpisać umowę z firmą ochroniarską (ok. 50-100 zł. za m-c) i dzwonić do nich na widok "myśliwego" 4. Rozesłać pisma o zaistniałam stanie rzeczy do UM, decyzyjnych instytucji i lokalnego dodatku Gazety Wyborczej- np. 5. Wszystko o czym piszę ma się odbywać tylko i wyłącznie pisemnie - za potwierdzeniem odbioru złożonego pisma. 6. Dla odważnych - czasami sprawy trzeba załatwiać po męsku - samochód "myśliwego" nocą oblać farbą olejną :angryy:
-
Benek ma się świetnie. Język prawie schowany. Pani zakochana. Happy end :)
-
[quote name='szajbus']Jest trudne Asiu, jest bardzo trudne. Ja tez bardzo często o niej myślę. Może to ci się wyda dziwne, ale jak tylko ja zobaczyłam , pokochałam całym sercem. Dla mnie tez była wyjątkowym psem. Ty? Byłaś jej słońcem, jej iskierką, jej kochana panią. Panią , której nigdy nie miała. Przy tobie czuła sie bezpieczna i kochana. Dałas jej szczęscie i miłość. Tak, wiem Aniu, i głowa to wszystko rozumie, tylko serce jest głupie i ciągle boli i tęskni :-(
-
*FPR - ZwP* Historia dzikiej suni Justy zakończona happy endem!!
Aska7 replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Zapraszam na kolejny bazarek [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/smieszne-pendrivey-na-fpr-zwp-do-20-01-09-a-129059/[/url] -
Jeśli trzeba pokryć jakieś koszty ogłoszeń to daj znać, bo ja to matoł informatyczny jestem, ale pomogę jak mogę :) finansowo