-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zerduszko
-
[quote name='Delph'](ale już bez rozkręcania jej ponownie do szaleństw). [/quote] Może warto byłoby się skupić także na tym. Ćwiczenie z psem komend, a potem zabawa, to może być za dużo dla pewnych psów. Po ćwiczeniach niech idzie odpocząć, skoro tak łatwo się nakręca.
-
Niestety, jak ktoś kupi ten biało-kremowy pyszczek, to na jego miejsce sprowadzą 2 następne. Jesli ludzie przestaną kupować w zoologach zwierzęta, to ich tam nie będzie - innej rady nie ma. Nie wiem, jak zaawansowana jesteś w króliczym temacie, ale jakby co polecam lekturę: [url]http://www.uszata.com/eksplorer/prawa/testy_na_zwierz.html[/url] [url]http://www.porady.kroliki.net/[/url] Szczególnie dział o żywieniu, mój królik jest chory ze wzgl. na nieprawidłową dietę jaką mu serwowali kiedyś.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']Baaj zwykle po prostu stoi, ale... dzieci lubią głaskać po głowie. Trudno im wyjaśnić, że trzeba sięgnąć pod szyję, skoro to bliżej paszczy. A gdy ktoś się jednak odważy, to różnica jest ogromna.[/quote] No co Ty gadasz, przecież psy uwielbiają klepanko po głowie :mad: jeszcze najlepiej się nad psem pochylić prawie się na nim kładąc, bo on wówczas czuje dobre intencje człowieka :grab: Marzy mi się jakaś bestia, a nie "piękna kruszynka". -
A ta ślicznota: [url]http://www.adopcje.kroliki.net/adopcje/melodia.html[/url] Tu na dogo też jest jej temat [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38155&page=8[/url] Napisz do [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=10824"]Agata Hanel[/URL] w jej sprawie. Ja bym się nawet 5 minut nie zastanawiała :]
-
Nie zyje?? Jakaś slepa jestem... Napisz do założycieli tematu najlepiej, ona będzie bardziej w temacie. A jeszcze lepiej, jakbyś poszła sama, bo te zdjęcia często kiepskie są.
-
Wszystkie ogłoszenia, które są stronce SPK, są w miarę aktualne. Niektóre króliki i po 2 lata już czekają. A baranek, to raczej malutki nie będzie ;) Najlepiej zadzwoń i zapytaj, SPK często pomaga w transporcie. A moze zajrzysz do schroniska. Tu na dogo jest temat: Piekny rudzielec :loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39406&page=23[/URL] Królik tak szybko nie zdziczeje. Może być na początku zdystansowany, ale szybko można je oswoić. One zresztą niekoniecznie wszystkie dają się brać na ręce, a jak dają, to bez zachwytu. Nie nastawiaj się na maskoteczkę ;) Uwielbiają pieszczotki, ale branie na ręce nie wszystkie. Ja bym dała królikowi czas na zadomowienie się i potem pierwsze kontakty przez kraty. Jak już królik spoko reagowałby na psa, to trzymałabym psa w pozycji waruj i puściła królika, żeby mógł swobodnie powąchać psa. Jeśli królik ekstremalnie bałby się psa, to dawaj mu z ręki jedzonko przy psie (jak trzeba, to z drugiej psu). I nie daj psu na króla napaść, coby zawału nie dostał ;)
-
[quote name='Martens']Ja strasznie wybrzydzam, jeśli chodzi o króliki :oops: [/quote] To bardzo nie dobrze, bo tyle króliczków czeka na domy ;) Aż dziw, że nic Ci się nie podoba ;) Szukasz rudego lewka?? Nie kupuj z giełdy czy zoologa. To nie są miejsca dla zwierząt. Szkoda, ze w przypadku królików nie ma takiej świadomości, jak w przypadku psów. Ja osobiście b. nie polecam brania królika na ręce, żeby go pies powąchał, bo królik może się bardzo zestresować, tym, że nie ma jak uciec, poza tym nie każdy na ręce da się wziąć. Najlepiej trzymać psa, a królik luzem.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']Twoja teoria :) każdy ma swój własny , sprawdzony program nauczania ... naj ściągnięcie smyczy czyli kara i słowo FE ... potem już wystarcza FE :p bo pies wie co oznacza to FE ... o co w nim godzi ... można jednocześnie .. to już jak kto woli i opanuje ... Pies sam z siebie , nie rozumie znaczeń słów , musimy mu je pokazać ... prawda ? Brak nagrody , to zależy też o jakim niepożądanym zachowaniu mówimy ? czy nie che zrobić siad czy chce zjeść kotka :cool3:[/quote] Nie kumam - jak pies ma wiedzieć co oznacza fe, jak ono następuje po szarpnięciu?? To tak jakby pies usiadł, a potem mu :siad" mówić chcąc nauczyć siadać. Ja mówię o każdym zachowaniu. Moja suka kocha kotecki, 15 minutek zajęło mi nauczenie spokojnego wchodzenia na działkę <gdzie kotecków całe stada>, gdzie przez ponad 2 lata ona prowadzała mamę na końcu smyczy. [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=6426"][COLOR=#00bb00][B]Vectra[/B][/COLOR][/URL] - [/B]a co byś zrobiła, jakby pies następnym razem startował jeszcze bardziej do psa?? Gdzieś jest granica między korektą a katowaniem?? I proszę bez dofcipych ;) opowieści. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']to nie jest dla psa kara .. kara musi być nieprzyjemna , chociażby słowo FE , NIE , NIEWOLNO , ściągnięcie na smyczy .... to co Ty chcesz robić , da efekt - nie to nie , sam sobie znajdę zajęcie ... pies jak dziecko , musi wiedzieć co robi źle , co ma robić zamiast tego źle ... czy olejesz dziecko jak narozrabia ? czy mu wytłumaczysz , że nie robi się tak , bo tak nieładnie ? piszesz , że ciągnie Cię na smyczy .. to jak reagujesz ? przestajesz klikać czy ściągasz smycz , mówisz równaj ? pies równa - chwalisz ? i tak samo podczas nauki sztuczek , trzeba pokazać jak robić , jak dobrze robić , co źle robi i jak ma dobrze robić , za dobrze chwalić , źle poprawiać , bardzo złe ukarać.Chociażby słowem ŹLE POPRAW , następuje poprawa BRAWOOOO[/quote] Ja się z tym absolutnie nie zgodzę, bo dla psa brak nagrody może być nieprzyjemny. Korekty powinno sie wprowadzać dopiero jak pies opanuje jakieś zachowanie, na etapie uczenia dla mnie to jest co najmniej bzdura. Ps. Czy najpierw nie powinno być "fe" a potem szarpnięcie?? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='NATKA']Angels czy twój pies ma możliwość swobodnego wyszalenia się z innymi psami, takiej typowej zabawy bez komend, takie typowe wariactwo?[/quote] Mój nie ma i żyje :eviltong: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']Przepraszam, że tak napisałam o klikerze - napiszę konkretnie to, co miałam na myśli - Baaj ignorowany podczas robienia czegoś złego robi to dalej, bez względu na system nagród, a jest nagradzony głosem+smakołyk, chociaż powoli zmieniamy to na sam głos. [/quote] Po pierwsze: on nie robi nic złego :eviltong: z jego punktu widzenia. Idiotyzmem jest uważać, że jak pies gania koty i my go będziemy ignorować, to nagle przestanie: bo smaka nie dostał :lol: Nagroda za gonienie kotów była, na dodatek pies sam sobie ją dał - więc nie dość, że pies będzie coraz chętniej to robił, to jeszcze będzie nas miał w głębokim poważaniu, bo co my fajnego możemy mu dać?? Nie na tym to polega. Nie powiem, ze mnie bardzo nie wkurza, jak ktoś przeczyta jedno zdanie na temat jakiejś metody i krytykuje ;) Nie dla każdego psa nagrodą będzie żarcie czy pochwała. Tu się trzeba troszkę wysilić. I nie pisz, ze ta metoda jest bezstresowa, bo nie jest. Poza tym kary są, ale innego typu. Jak ktoś mieszka na stałe we Włoszech np. to przyjeżdżając do PL w październiku to strasznie mu zimno i ubiera sie jak my w mrozy ;) To samo z karami. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='AngelsDream']Kliker - o ile stosuje się go zgodnie ze sztuką i tylko to. Same nagrody, bo cóż to dla psa za kara - ignorowanie złego zachowania? A wiele osób twierdzi, że się da tak psa wychować.[/quote] A ile psów szkoliłaś tą metodą, że twierdzisz, że to żadna nagroda?? Ja kliker sobie bardzo cenię. Dzięki temu wyprowadziłam mojego psa z poważnej "psychozy" :eviltong: Też mi się zawsze wydawało, że tak se ne da, ale o dziwo się da. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Juliusz(ka)'][B]Vectra[/B] - wielki dzień dziś! tysh się z Tobą zgadzam:diabloti:. Nie ma bata - nad agresją do 'świata' można PRACOWAĆ, agresja na linii przewodnik-pies... cóż... ja już 'przerobiłam' psa, którego się bałam:shake: i jedno jest pewne jak 2x2=4: gdyby, odpukać 100x - póki co najmniejszego warknięcia ani w moją stronę ani w stronę żadnego człowieka Jago nie uskutecznił - coś mu się z pyska 'wyrwało'... moja reakcja byłaby z cyklu najbardziej brutalnych - raz, a dobrze i do końca życia zapamiętane: strzeliłabym tak, że po ścianie by 'spływał'. Kocham mojego psa jak żadną inną żywą istotę - i właśnie dlatego NIE DOPUŚCIŁABYM do sytuacji, w której mógłby poczuć się 'górą'. Jesli własny pies pierwszy raz próbuje się postawić - tego się 'zagłaskać' nie da:shake:, a 'olane' zaprocentuje pewnością psa, że Pańcia/Pańcię da się 'ustawić'...[/quote] Nie każdy pies który warczy próbuje się postawić. Więc może nie proponujmy tej samej metody wszystkim, bo możemy komuś tylko niedźwiedzią przysługę oddać ;) Sama to z moją suką przerabiałam i jak pisałam, przeklinam dzień w którym takie porady wprowadziłam w życie. AngelsDream - wymień mi choć jedną metodę bezstresowego wychowania psa. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zerduszko replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='BBeta']Niektórzy mają chyba strasznego pecha, zaledwie na jednym spacerze spotykają aż trzy agresywne i niewychowane psy z problemami... :roll: Jeśli chodzi o gaz, co za dużo to niezdrowo, a zauważyłam, że są osoby, które ciągle piszą, że noszą go ze sobą i stale są w gotowości żeby go użyć jakby to był jakiś powód do dumy :roll:[/quote] Jakby tylko czekały na możliwosc użycia i pokazania... :roll: nie wiem czego. Demonstracja siły?? W ogóle - niektórzy to sie zachowują, jakby specjalnie czekali na takie syt. żeby móc zwrócić uwagę po czym brac udział w awanturze :evil_lol: Jak widzę, że idzie na mnie ktoś, kto uważa, ze pieski też muszą sie powąchać, to ja otwieram gębę. Korona mi z głowy nie spadnie. Na widok idioty zawracam. A to, ze mi się pies szarpie do innych, to już mój problem, z którym ja sobie muszę poradzić. Wiem, ze to jest wkurzające i psuje nam często tygodnie pracy, ale dziamgoleniem i psikaniem po innych psach, tego się nie zmieni :eviltong: -
[quote name='paputek00']W jakim sensie "nieobserwowanie psa"? Idziemy razem, w pewnym momencie pies staje, potem sie kładzie i czeka co zrobię. Nie jestem w stanie tego przewidziec. Wtedy własnie wyciagam coś dobrego a ona łaskawie ruszala się z miejsca. Pare krokow dalej - to samo. To miałam na myśli mowiąc, że to błędne koło. Jak jestem uparta i nic jej nie daję tylko czekam az sama wstanie .... mija 10-15 min :eviltong:[/quote] A w takim, że po pierwszym razie, jak pies wymusił na Tobie smaka poprzez stawanie, powinna być zmieniona taktyka. Nie zawsze ten pierwszy raz jest zauważony. Po drugie: nie wabi się psa smakami, bo potem są takie efekty :eviltong: [quote name='M@d']To nie ta sama sytuacja. Nauka siad jest nauką ROBIENIA, a nie NIE ROBIENIA. Prosta sprawa, zrobił siad - dostał nagrodę - jasne i przejrzyste. Nauką NIE ROBIENIA jest np. nie gryzienie, a więc jak nie gryzie przez tydzień, to powinien CIĄGLE ;) być nagradzany :eviltong: ...[/quote] Źle do tego podchodzisz. Zamiast oduczać psa skakania przy witaniu, uczę psa na miejsce i siad - w zależności od miejsca psa w momencie otwarcia drzwi. Jedno wyklucza drugie. Psu nie należy pokazywać tylko co jest złe, ale jak ma się zachowywać w danych sytuacjach (oczywiście naszym zdaniem, bo psa zdanie na ogół jest inne). [quote name='M@d']Znając komendę "zostaw" mój sznaucer ma gradację hierarchii wartości. - kapeć odda za dobre słowo i pogłaskanie - brudne skarpetki zamieni na chrupkę suchej karmy - znalezionej kości nie odda za nic, możes mu przysmak do nosa wsadzić, a i tak nie odda kości. Jedyny ratunek na spacerze to trauma rozstaniowa. Ja trzymam mocno kość trzymaną przez psa, a jego Pani odchodzi w siną dal. Po 50 metrach psu puszczają nerwy, puszcza kość i leci za Panią :evil_lol: Natomiast komendy typu wróć, zostań itd wykonuje karnie i bez sprzeciwu...[/quote] Wytłumacz mi skąd Twój pies wie co dostanie w nagrodę za oddanie kapci, a co za skarpetki?? I kość też oddaje - za najważniejszą nagrodę - Panią :] [quote name='M@d']To jak z przepisami ruchu drogowego - wszyscy wiedzą co wolno, a czego nie, ale się nie stosują :D[/quote] Dlatego, że kara spotyka nas tak rzadko ;) Im częściej uda nam się uniknąć mandaciku, tym częściej łamiemy przepisy. Odnosząc do psów - jeśli nie uda Ci się w porę skarcić psa za niepożądane zachowanie, to ono się wzmacnia. Z kolei nie nagradzając pożądanego, tracimy tylko okazję.
-
[quote name='M@d'] W przypadku kanapy i mojego psa też był niuans...[/quote] Raczej karygodny błąd :eviltong: I na pewno nie latałabym po smaczki! ;) [quote name='M@d'] A sznaucie jak wiadomo to przebiegli kombinatorzy :eviltong:[/quote] Dlatego my musimy być jeszcze bardziej przebiegli ;) Metodę chyba jednak dostosować nie tylko do psa, ale i do człowieka. Jakoś niektórym wychodzi dobrze tylko karanie :evil_lol: Poważnie: dla mnie dużo więcej błędów można popełnić stosując awersję. Np. jakby ta Twoja woda po 3 razie przestała działać?? Albo jakby w ogóle nie zadziałała?? Moja suka kocha kotecki i już widzę, jak reaguje na wodę. Kamieniem między oczy musiałabym przygrzmocić :lol:
-
[quote name='paputek00']Niestety zauwazam u mojej suni to co opisywał M@d, czyli sposob na dostanie smaczka... zawsze kiedy mała chciała isc w inna strone niż ja albo ciągneła smycz starałam się ją przywołać i za przyjście dać nagrode i wypieścic. Efekt tego jest taki, że kiedy gdzieś idzemy a ona ma ochotę coś przekąsić to po prostu się kładzie i odmawia ruszenia z miejsca (na ulicy, na wąskim chodniku, na korytarzu przed drzwiami) i czeka aż ją przywołam... wtedy leci po nagrodę. Trochę błędne koło, z ktorego nie wiem jak sie wydostać. Pewnie popełniłam gdzies jakiś błąd albo po prostu sunia jest intelignetniejsza niz sadziłam :P[/quote] To jest efekt nieobserwowania psa ;) Nie powinno się pozwolić decydować psu kiedy MY go zawołamy. Za pierwszym takim razem należy poprawnie zareagować. Czegoś tu nie rozumiem: jak odmawia ruszenia z miejsca: a jeśli ją zawołasz, to przychodzi?? :eviltong:
-
[quote name='M@d'][B]Ponadto bodźcowane negatywne jest dość jednoznaczne, [/B]a przy szkoleniu pozytywnym drobny błąd w sekwencji może doprowadzić do rozwalania się na środku, albo np. celowego gryzienia w celu otrzymania nagrody za zaprzestanie gryzienia :evil_lol:[/quote] Baardzo :lol: Jeśli byłoby to takie jednoznaczne, to nie widywałabym tylu psów z problemem agresji smyczowej. Jak ja patrzę na ludzi, którzy uganiają sie za psem pół godziny, po czym karzą go za przyjście, to też w to nie wierzę. Moim zdaniem: jak ktoś jest marnym szkoleniowcem, to i pozytywnie i "tradycyjnie" psa nie nauczy. Nie wyobrażam sobie, żeby mi pies nie wykonywał komendy czekając na nagrodę, skoro nagroda zawsze jest po wykonaniu komendy :cool3: Więc na co miałby czekać?? Chyba najpierw musi ruszyć zad :shake:
-
A ze stron Barbary Waldoch też nic nie wyniosłaś?? Do psa się nie mówi nic na początku, póki nie jesteś pewna, ze zrobi to co chcesz - albo sam z siebie albo po naprowadzeniu. Potem podkładasz komendę - jaką chcesz. Komend można nauczyć b. wiele, ale pytanie czy starczy Wam czasu i chęci ;) Przeczytaj jakąś książkę - tam będzie opisane jak nauczyć poszczególnych komend, jak już nabierzesz wprawy, to sama będziesz dostosowywać sposób uczenia do psa.
-
[quote name='Vectra']moja Lalka do dziś na słowa "kto to zrobił" kładzie uszy po sobie , jakolwiek wypowiadane , słodko ,głośno , wesoło ... bo była tłuczona za zrobienie , po uprzednim wypowiedzeniu tego zdania ....[/quote] Mój ambitny plan nauczenia suki przychodzenia na zawołanie legł w gruzach, jak zaczęłam wołać na dworze. Jakoś tak dziwnie reagowała na chodź tu :razz: raz ją pospieszyłam "szybciej", to już tylko ogon widziałam :mad: Nie powiem, zeby moje ciśnienie wówczas pomagało jej ;) :eviltong:
-
Vectra, gdzie Ty byłaś jak ja włosy z głowy rwałam 2 lata temu :evil_lol: Ja bym sukę obserwowała, jak ona reaguje na gadanie. Bo może być tak, że poprzedni "właściciele" ją wabili miłym głosem, a jak już przyszła, to ostry wpire.... żeby wiedziała kto tu rządzi :shake: Ja nic nie mogłam gadać, dużo pracowały na zasadzie wyciągnięta ręka=coś dobrego + nagrody za każde spokojne tolerowanie dotyku. Poważny problem był z podniesioną ręką, ale jak z tej ręki wyleciało coś ekstra, to też przestałą być straszna (tylko nie od razu ręka w górze z pełnym zamachem). Ale najważniejszy chyba był mój spokój i posuwanie sie do przodu małymi kroczkami - tak, żeby nigdy psa w lęk nie wpędzić.
-
Moim zdaniem, to się nie da jednoznacznie określić co trzeba robić, póki nie poznasz charakterku królika :diabloti: Uważaj, żeby Ci psa nie zaatakował :evil_lol: bo potem będzie trudniej ich naprawdę zaprzyjaźnić. Chyba łatwiej jest, jak pierwszy jest pies.Ja miałam odwrotnie i było baardzo ekstremalnie ;) A królik cudniasty :loveu: Mój ulubiony typ :p
-
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
zerduszko replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
N. Dodman w swojej książce poruszył ten temat. Bardzo ciekawe było to dla mnie i zastanawiałam sie na ile ma to tylko jego teorie. Z tego co pisał, to nawet prowadził badania i przedstawił swoją teorię członkom "Klubu bulteriera" w USA. Ale dlaczego tak jest?? Bo to same osoby zjamujące sie adopcjami ludziom wmawiają taką ciemnotę i prawie nikt z tym nie walczy. Nawet tu na dogomani niemało takich! Sama ostatnio brałam udział w takiej dyskusji i ludzie naprawdę wierzą w tą wdzieczność... -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
zerduszko replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
Niestety na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie. Komputer, na którym trzymałam takie materiały umarł. Zresztą pewnie to wykasowałam, jak tylko odhaczyłam "psychologię". Nie napisałam, że wszystkie cechy są zależne od wpływów środowiskowych. Tylko ich część. Wspomniane talenty np. plastyczne zdecydowanie tak. Był tam właśnie omawiany przypadek dwóch mężczyzn, wówczas po 50, jeden z nich uzdolniony artystycznie - ale i w tym kierunku uczony, drugi nigdy bez żadnych sukcesów, bez ukierunkowanego nauczania, jednak jego prace dużo nie odbiegały od prac brata. Nie wiem na ile te badania były wiarygodne - na ilu przypadkach były prowadzone. -
11 psów zagryzło 57.letnią grudziądzankę -"GW" 22.08.08
zerduszko replied to lewkonia's topic in Rasy 'agresywne'
Amerykańscy naukowcy przeprowadzali testy na bliźniakach jednojajowych rozdzielonych zaraz po porodzie, wychowujących się w kompletnie różnych środowiskach. Efekty tych testów były zadziwiające, bo część cech charakteru, które powszechnie uważa się za uwarunkowane genetycznie, była w jednak uzależniona od środowiska. Były to wprawdzie badania na ludziach, ale myślę, że może to świadczyć o tym, iż nie wszystkie cechy są wrodzone.