Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Ale w sensie, że gruba ma je na mielonkę przerobić? Nic z tego, zdziadział :shake: Jedynie suki wszczynajace awantury wchodzą w grę.
  2. A myslałam, że tylko ja taka desperatka i tak daleko będę jeździc :eviltong: Najgorsze jest to, ze zapisałam się na grupę tygodniową.... o 15.30 kończę pracę, a o 17 zajęcia. A musze jeszcze do domu przez całe miasto[eczko ;) ] przejechać, wysikać obie suki i spowrotem przez te korki :roll: Helikopter by się przydał jak nic.
  3. [quote name='weszka'] Zrobiłam też pełne pomiary suczek i: Vesper 60 cm, 21.6 kg :loveu: Dirki 66-67 cm, 35 kg :loveu:[/quote] O matko, jakie cielaczki :crazyeye: Chyba z Ciebie wysoka kobieta :razz: To moje dwie razem 15 kg :lol:
  4. [quote name='*Monia*']Lizkę za te dwa potwory? Zamiana? Chętnie :diabloti:. Tylko zwrotów nie przyjmuję :eviltong:[/quote] Ni będę Ci okradała - dwa za dwa :diabloti:
  5. Rozumiem. Co nie zmienia faktu, ze człowiek moze mieć powód, moze też nie mieć, jednak trzeba to uszanować. Ja to rozumiem, bo nie raz od gburów i nawiedzonych mnie komplementowano :cool3: Jak się 1867 raz tego samego spaceru widzi kolejnego psa biegnacego w nasza stronę, to w najlepszym razie wysyła się oczami pioruny, o miłym pozdrowieniu nie wspominajac :eviltong:
  6. Ja myślę, ze jej się spodoba. 1 h dojazdu w jedną stronę, o kasie nie wspomnę - dla siebie tego nie robię ;) Na 3 grupy jest jedynym prawdziwym kundelkiem, rodzyneczka :loveu:
  7. [quote name='tonacja']Tak? Kultura jednak wymaga od człowieka raczej uprzejmą wymianę zdań, a nie spoglądanie na drugiego nienawistnym wzrokiem. Ale może tylko ja jestem przyzwyczajona do tego, że jak spotykam kogoś na spacerze to mu mówię dzień dobry i do widzenia, a jeżeli coś mi nie pasuje to to mówię.[/quote] Masz rację. Kultura wymaga tego, zeby wymienić choć 1 zdanie zanim puści się swojego szczeniaczka do człowieka idącego z psem an smyczy :p
  8. [quote name='*Monia*']Sznaucery się raczej tak nie ślinią :evil_lol:. [/quote] Może z inszej dziury leci :hmmmm: [quote name='*Monia*']W domu to ja takie Hexy bym mogła mieć, tylko nie kradnące ze stołu :mad:, a na spacerach coś bardziej posłusznego, nie strachliwego i nie ganiającego za tropami :roll:. W sumie na spacerach mi sryl obecny pasuje ;).[/quote] No to Lizkę chcesz?? :lol:
  9. [quote name='tonacja']Rozumiem coś takiego i to bardzo dobrze. Ale jeżeli jestem taką osobą, to mówię: "proszę wziąć psa na smycz" albo coś w tym stylu... skąd ja mam u licha wiedzieć jakie jest nastawienie właściciela i jego psa. Psy mają to do siebie, że zwykle lubią się witać, to ich naturalny odruch... Poza tym to nie tłumaczy tego jak potraktował własnego psa :/[/quote] A czemu ktoś ma Cię prosić żebyś zabrała swojego psa?? To Ty się powinnaś spytać czy możesz go puścić. Wiekszosć dorosłych psów, nie lubi się witać z każdym napotkanym obcym psem.
  10. [quote name='***kas']tonacja a pomyślmy z drugiej strony, może tamten pies był agresywny/lękliwy/po chorobie i spotkanie z Twoim szczeniaczkiem niekoniecznie wyszło by mu na zdrowie, możliwe, że wam też. [/quote] Ja zawsze wychodzę z założenia, że skoro człowiek mnie omija, nie podchodzi, to ma jakiś powód. Mam taka słodką pudliczkę na osiedlu - zawsze bez smyczy, zawsze odwoływana i omijająca nas szerokim łukiem. Moje sucze mają ją w takim wypadku w de. Ale - ostatnio wyszedł z nią ktoś inny, ktoś, kto ma gdzieś co robi jego pies i zostawia z problemem innego człowieka. Przekonałam się niestety czemu nas omijają. Jak zaczęła do nas podchodzić, to puściłam no niej jedną sukę, a z drugą ewakuacja. Niestety mimo moich starań, tamta podlazła i nastąpiła krótka wymiana zdań :diabloti: Dobrze, ze to są psy małe i niezbyt zajadłe, takze na moje milutkie "proszę o spokój" zaprzestały dalszej pyskówki. Pomijając chamstwo, facet zero myslenia, idę z dwoma psami, chyba wie jakiego ma psa, mimo że to małe gó:pwna, to mogły by jej teoretycznie zrobić krzywdę, ona jedna, moje dwie - a on jakieś 30 m od niej i ciągle odchodzi :roll: Mi i jak widać reszcie ludzi wychodzących z tą sunią nie jest potrzeby wróg na osiedlu, którego jak sie tylko namierzy trzeba od razu skasować. Tak prowadzam moją sukę, zebym mogła mijać psy, z którymi mogłaby ewentualnie nawiazać niemiłą konwersację, spokojnie. I tak do tej pory było.
  11. Na dogo nie mam :eviltong:
  12. [quote name='*Monia*'] Do tego rozlewają wodę jak piją (troszkę sobie poczytałam o nich :razz:).[/quote] Za to sznaucery nie rozlewają po całym domu, nei tylko koło michy. Jak się taki napije, to zaraz widac gdzie potem polazł :mad: JA to bym mogła mieć 1 Lizkę i kilka takich ciap :p
  13. Pisałam u Ciebie :eviltong: Zapisałam ją na agility.... ja mam stresa ona jeszcze nic nie wie :lol:
  14. Proszę trzymać kciuki za Lizkę we czw., pierwsze zajęcia ją czekają :cool1:
  15. [quote name='malawaszka']ooo GRATULUJĘ :loveu: nic nie mówiłaś :diabloti:[/quote] U mnie w galerii nic o bocianach nie było :lookarou:
  16. [quote name='malawaszka']boćki odleciały :diabloti:[/quote] Ale za 9 m-cy przylecą :diabloti:
  17. Fajna :p Ostatnio tez poznałyśmy jedną - urocze stworzonko :loveu:
  18. Ale kochane psisko :loveu: Taki wiekowy, a tyle zdrowia ma, żeby chodzic i chodzić ;)
  19. Coś o jakich bocianach w jakiejś galerii czytałam :lol!:
  20. O nie, nie :shake: Ja się nie zgadzam :placz:
  21. Zawał, jak zobaczyłam to :-( Nie strasz. ale przeczytałam... uff :p
  22. [quote name='sleepingbyday']no, jak tylko napisałam na forum, ze mój mini tymczasowicz zaczął kontrolowac fizjologie, to po powrocie do domu znalazłam co? tak, zgadłyście, kupę, siku i bełta :diabloti:[/quote] Trzeba było bełtami nie poić... sadystka :eviltong:
  23. [url]http://img179.imageshack.us/img179/9971/dsc0131g.jpg[/url] :loveu: powtórzę się, ale uwielbiam "oka" :loveu:
  24. Chyba z ludźmi tak jest :roll:
×
×
  • Create New...