Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Postanowiłam Lence zdjąć dzisiaj ubranko i założyć kołnierz i to był błąd, mała za nic nie chciała siedzieć w tej tubie, skomlała, miotała się a ja nie miałam sumienia jej męczyć. Lenka jest w bardzo dobrej kondycji, je chętnie na spacerki ładnie chodzi ale ze smyczy jeszcze nie odważyłabym sie jej spuścić. Czasami reaguje na moje wołanie. Gdy mnie widzi macha swoim kikucikiem jaki pozostał jej z ogonka i poszczekuje. Niestety do innych ludzi jest nieufna. [IMG]http://i55.tinypic.com/2ymswfc.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/55qnmd.jpg[/IMG]
  2. Gacek po kolacji, zjadł ładnie, wcześniej pobiegał troszkę z Vanilkiem. Będzie dobrze, oby tylko domek znaleźć, ale nie ma co się spieszyć. Dać ludziom czas do namysłu, chociaż ja myślę, że pewnych sytuacji się nie przewidzi, ale przecież trzeba próbować i coś robić.
  3. Ja również trzymam kciuki za Skutka. a do mnie dzisiaj wrócił adoptowany w niedzielę sznaucerek Gacuś. Nie spełnił oczekiwań i śmiał pogryźć smycz jak go nowa pani przywiązała pod przedszkolem:angryy::angryy::angryy:
  4. Zjadł :-) Co prawda niewiele ale zawsze. Miałam też bardzo obiecujący meil w sprawie jego adopcji, zobaczymy czy się jeszcze odezwą.
  5. [quote name='malawaszka']cholera ale tak całkiem NIC nie je????? :( mój malutki kochany...[/QUOTE] Nic, wczoraj mu kurczaka ugotowałam, dałam samego mięsa i nawet nie ruszył, potem przyniosłam surowe i tez nic. Tylko moja kocica się obżarła. Może go gardło boli i dlatego nie je? Zobaczymy dzisiaj.
  6. Sproket był wczoraj u weta, dostał antybiotyk w zastrzykach. W chwili obecnej wzięłam go do garażu aby pobył w cieple. W pomieszczeniu zachowuje się grzecznie, nic nie niszczy. Niestety dalej nie je, próbowałam juz wszystkiego, mięska surowego, gotowanego, pasztetowej, kiełbaski i nic. Strasznie mnie to martwi, mam nadzieję, że ten antybiotyk pomoże.
  7. Może ta karmicielka by jej fotkę pstryknęła i było by wiadomo czy to ona.
  8. Chciałabym mieć taki kolor włosów jak ma Skutek :-)
  9. Dziewczyny a może poszukać jakiegoś miejsca w domu gdzie ktoś z nim będzie cały czas.
  10. Lenka już po zabiegu zniosła go dzielnie, ładnie się wybudziła i jest bardzo żwawa. Jedyną komplikacją było to, że na macicy Lenki było takie zgrubienie, w którym już gromadziła się ropa, wet powiedział, że to kwestja czasu jakb z tego rozwinęło sie ropomacicze, to był ostatni moment na sterylkę.
  11. Tak jak pisała Malawaszka Gacek pojechał do swojego domku. Był u mnie króciutko ale każdemu życzyła bym takiego psiaczka rozkoszniaczka:loveu: A teraz sprawy finansowe. Od Malawaszki na Gacusia dostałam 300zł. Gacek przyjechał do mnie 15.11 wieczorem a wyjechał 21.11 rano, był więc u mnie 5 pełnych dni, koszt pobytu 50zł, z tych pieniędzy zapłaciłam za kastrację Gacusia 80 zł. Czyli zostało mi: 300-50-80=170zł, z tego 170 zł Malawaszka prosiła o opłacenie sterylki Lenki, koszt 100zł. Po tych opłatach zostanie mi [B]70 zł[/B] co z nimi zrobić? Odesłać czy trzymać na ewentualnego kolejnego sznupiego tymczasa?
  12. Niestety gdyby to była sunia nie było by problemu, Vanilka nie przeskoczę. W boksie miałby budę, pomieszczenie jest z oknami, dobrze ocieplone i zabudowane, można je zobaczyć na moim wątku, wiem, że to nie są idealne warunki dla takiego psiego staruszka.:shake:
  13. Birman jak przyjechał do mnie to był bardzo zrezygnowany a teraz wstąpił w niego nowy duch. Jest bardzo zainteresowany wszystkim co go otacza, momentami nawet truchta. Zaczął się szybciej poruszać, zaczęłam mu podawać artrofleks mam nadzieję, że po tym jeszcze bardziej mu się poprawi.
  14. Birman na spacerku. Pogoda okropna więc i jakość zdjęć nie najlepsza.
  15. Przerażona sznaucerka odpoczywa:evil_lol: [IMG]http://i54.tinypic.com/2vtz11u.jpg[/IMG] a może tak.... [IMG]http://i56.tinypic.com/20uvaft.jpg[/IMG]
  16. Witam. Odpowiem tutaj na pytanie Kory 78. Aktualnie mam miejsce jedynie w jednym z boksów wewnętrznych, nie jest to pomieszczenie ogrzewane, ale bardzo dobrze ocieplone. Dla niego najlepsze byłoby miejsce w "psim pokoju" niestety mieszka tam teraz Vanilek, który nie toleruje psiaków większych od siebie, a boksio jest większy od niego. Taniej też pewnie nie będzie przynajmniej przez pierwszy miesiąc dlatego nie wiem czy jest sens go przenosić?
  17. Na razie tylko zaznaczam temat, poczytam wieczorem.
  18. [quote name='malawaszka']ooooo shit :mdleje: może ja dam do kompletu z Lenką Dropsa - będą dwa szkodniki :lol: ciekawe co ona chciała zrobić - czy szukała drogi ucieczki czy coś innego...[/QUOTE] Stawiam na czegoś innego... żarłok z niej niesamowity, teraz jak Sproket zrobił się niejadkiem to wystaje przed jego kojcem i wpatruje się w pełną miskę.
  19. Tak wiem, że muszę trochę poczekać ale chciałabym jak najszybciej to zrobić zanim przyjdzie na dobre zima.
  20. Lenka to śmieciara:mad::angryy: Dobrała się dzisiaj do kosza, rozwaliła wszystko po całym domu, potem dobrała się do reklamówki gdzie były kupione przeze mnie rajstopy i skarpetki wszystko pogryzła, to znaczy nawet nie całkiem pogryzła ale uszkodziła w taki sposób, że nie da się w tym chodzić:placz: I jeszcze ciekawa obserwacja moje mamy.Dzisiaj jakimś dziwnym trafem moje psy zostały na klatce schodowej a Lenka sama w moim mieszkaniu, ja wyszłam i podobno Lenka robiła taki raban przez cały ranek, że aż mamuśka do niej się pofatygowała, wpuściła do mieszkania Myszkę i Lenka natychmiast sie uspokoiła. Wniosek, dobrze aby w nowym domku Lenki był drugi piesek, ja oczywiście mogę dać moją tymczasowiczkę Myszkę w pakiecie z Lenką:evil_lol:
  21. Ja myślę, że ze Sproketem to jest tak, że ludzi przeraża jego wielkość, jest po prostu za duży. Może by go pod jakąś rasę podciągnąć, pies w typie... Najbardziej martwi mnie to, że bardzo mało je, dzisiaj ugotowałam mu makaron z mięskiem mielonym i tylko troszkę spróbował, fakt wczesniej zjadł pasztetową ale młody pies powinien jeść dużo więcej, suchej karmy to już nawet nie rusza.
  22. Birman wzorując się na koledze zaczął wyć, wydaje dźwięk podobny do syreny na statku, na szczęście wyje tylko chwile po zamknięciu go w boksie, potem się uspokaja i idzie spać. Dzisiaj Birmana odpchliłam. Dostał tez biostymine, zauważyłam tez, że jedno oko bardzo mu ropieje, zakropliłam mu dikor....coś tam, Malawaszka pewnie będzie wiedzieć :-) Biegunki dzisiaj nie było, nie chce byc niewdzięczna ale Birman nie bardzo lubi jedzonko wymieszane z tranem i rybą, które przekazała dla niego Malawaszka (za to moja kicia to uwielbia). Ogólnie to jakby nowe życie w niego wstąpiło, jakiś taki bardziej rześki się zrobił i szybszy. Stara się załatwiać poza boksem co jak na psa, który spędził tyle miesięcy w kojcu jest niezwykłe.
  23. Fakt, adopcje leżą i kwiczą, jak mawiała moja babcia:evil_lol:
×
×
  • Create New...