ULKA12
Members-
Posts
6902 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ULKA12
-
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Ja myślę, że gdyby ją złapali to by się bardzo szybko tym pochwalili. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
czyli oni mu mosznę przecięli i nie miał żadnych innych cięć? Ja myślałam, że oni mu to zszyli takimi nićmi rozpuszczalnymi, a cięcie wykonuje się po brzuchem chyba na nasieniowodzie. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
fLORENTYNKA TO sKUTEK MIAŁ TĄ RANĘ W OGÓLE NIE ZSZYTĄ? -
Miejsce niby jest ale Vanilek akceptuje tylko mniejsze pieski od siebie (suczki mu pasują w każdej wielkości). Wszystko zależy jakiej wielkości jest Smutek. Jeśli wielkości jamnika, lub sznaucerka miniaturowego to powinny się dogadać.
-
Ja mam to samo teraz ze Sproketem, tak kobieta, która chciała go adoptować wyjechała tak jak zapowiedziała a tutaj ludzie dzwonią w sprawie adopcji a ja nie wiem co robić. Bo z jednej strony babka zaangażowana i właśnie na 100% a z drugiej strony pies ciągle u mnie. Jak na razie stosuję metodę strusia i opowiadam o chorobie Sproketa, że muszą sie chwile wstrzymać bo on jest przeziębiony i do adopcji będzie nadawał się dopiero w przyszłym tygodniu. Wiem że to nie bardzo uczciwe i nie wiem ilu z tych ludzi poczeka na Sproketa. NIech ta kobieta już wróci.
-
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Mój Norton był tak kastrowany, ale u niego były problemy, moszna mu strasznie spuchła, i musiał brać dodatkowe leki. Ale może u Sproketa było by tak jak u Skutka, bez problemowo. Najłatwiej to kastracje przeszedł Pucek, w ogóle się raną nie interesował, jakby się nic nie stało, no ale to jest pies idealny. -
Zamówiłam Vanilkowi szelki aby się ciotki już nie czepiały obroży:evil_lol: A tak na poważnie, Vanilek wszedł mi dzisiaj na kolana i tak się strasznie tulił, tak domagał się głaskania, potem zwinął się w kulkę, a ja nie wiedziałam jak się ruszyć, w końcu musiałam iść i Vanilek musiał zejść, żebyście widziały jak on na mnie spojrzał, z jakim wyrzutem, to aż mi się głupio zrobiło. On jest tak przekochanym psem i tak spragnionym swojego ludzia. Wczoraj przyjechała pani po Gacusia Vanilek oszalał, biegał wokół niej zachęcał do zabawy, całe jego ciało mówiło weź mnie też, zobacz jaki jestem fajny. Zresztą on tak się zachowuje do wszystkich ludzi. Nie wiem co sprawia, że on jeszcze nie ma domu, ale to musi być dom gdzie Vanilek będzie z człowiekiem, on się nie nadaje na podwórko do pilnowania, lub co gorsze na łańcuch. To pies nastawiony na współpracę z człowiekiem i musi trafic do takiego domu gdzie to będzie miał. Poza tym to pies spokojny w domu, nie niszczy, nie brudzi, nie drapie, nie piszczy. Dopiero w czasie spaceru można zobaczyć ile w nim energii. Tak się zastanawiałam, czy może go nie ogłosić na stronie dr. Lucy oni zajmuja się colakami a on niewątpliwie coś z colaka w sobie ma, może oni mu pomogą w znalezieniu nowego domu?
-
I to są właśnie ludzie...
-
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Zapytam o tę metodę. I pogadam z Panią jak się pojawi. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Też o tym myślałam ale ja się boję, że potem ktoś nie dopilnuje rany i będą komplikacje i pies wróci z adopcji. Ale to byłaby najlepsza opcja. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
Pani nie była przeciwna, uznała moje racje na temat ucieczek a najbardziej przekonał ją argument o raku prostaty, więc chyba nie byłoby problemu, ale ja mam zawsze obawy. Ale z drugiej strony widzę, że on potrzebuje domu już teraz. -
SPROKET znalazł już swoją przystań, zamieszkał w Gliwicach
ULKA12 replied to ULKA12's topic in Już w nowym domu
No właśnie i nie wiem co robić z kastracją Sproketa. Pieniądze mam ale najpierw nie można było tego zrobić bo był chory a teraz te temperatury i troszkę się boję, żeby jakieś cholerstwo się nie przyplątało. A ja bym chciała aby on jak najszybciej do nowego domu trafił. Nie wiem czy go kastrować u mnie czy w umowie adopcyjnej to zapisać aby to nowy domek już u siebie zrobił, a zebrane pieniądze po prostu zwrócić darczyńcom? Co myślicie? Kastracja to dodatkowe 2 tygodnie u mnie a on tak pragnie kontaktu z człowiekiem, tak się domaga pieszczot. Nie wiem co robić.:lookarou: -
NELA młoda labradorka dostała najwspanialszy prezent na święta! ;)
ULKA12 replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi szkoda Nelki szczególnie teraz, niestety jedyne co mogę jej zaoferować to płatny tymczas. Tutaj wątek[URL="http://www.dogomania.pl/threads/188225-WOLNE-MIEJSCE-DLA-WI%C4%98KSZEJ-SUCZKI-P%C5%82atny-DT-w-okolicach-Siewierza-Cz%C4%99stochowy"]http://www.dogomania.pl/threads/188225-WOLNE-MIEJSCE-DLA-WI%C4%98KSZEJ-SUCZKI-P%C5%82atny-DT-w-okolicach-Siewierza-Cz%C4%99stochowy[/URL] oczywiście miejsce w "psim pokoju", gdybyście byli zainteresowani proszę o kontakt. -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
ULKA12 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Zresztą jak w większość bezdomniaków -
Chanel wróciła do Częstochowy!! :) I ZOSTAJE TUTAJ NA ZAWSZE !!!
ULKA12 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Bardzo chciałabym aby to była prawda. -
Lenka spała dzisiaj całą noc ze mną na łóżku i chyba się jej podobało. A zaczęło się od tego, że Myszka, zajęła tradycyjne miejsce spania Lenki i bidulka łaziła, łąziła, kręciła się, bo przecież, ona musi spać właśnie tam i nie ma znaczenia, że w pokoju sa jeszcze trzy posłania. Wreszcie zdecydowała się wskoczyć na łóżko i tam już została. Był tylko jeden incydent jak chciała zejść i podeptała Nortona, który leżał ukryty pod kołdrą, uciekła w panice do mnie :-) ułożyła się i spała już do rana.
-
[quote name='nescca']Zachary....wszystko wskazuje na to ,że Bariczek nie był leczony po kastracji antybiotykiem. Chcąc uniknąć bana nie skomentuję tego.[/QUOTE] Z tego co ja wiem, Bari dostał w schronisku jakiś antybiotyk. Potem jak był u mnie przyjechał weterynarz i dostał betamox, dwie dawki (ten antybiotyk działa 2 dni), drugą dawkę dostał w dniu w którym zwiał. (informacja o tym jest w moich poprzednich postach) Problem chyba w tym, że ta kastracja była tak inwazyjna. Teraz juz takich kastracji się nie wykonuje. Gdy mój wet robi kastrację to jest to mała ranka, która się szybko goi, nigdy nie wycina całej moszny, tak jak to zrobiono u Bariego, dlatego ta rana jest tak duża.
-
Ja też, mam wrażenie, że uczestniczę w dniu świstaka...
-
Lenka nie cierpi jakichkolwiek opadów atmosferycznych a śnieg to juz jest przegięcie. Zmiata do domu aż się za nią kurzy. Gacek troche lepiej ale on też załatwia co trzeba i do domu. Nie tak jak np Vanilek czy Birman one mogą hasać po śniegu bez przerwy, tylko Birmanowi na łapach od spodu robią się takie kule śniegowe i muszę mu to wyskubywać, jest na to jakiś prostszy sposób?
-
Malawaszka ja Cię bardzo przepraszam, nie pomyślałam jak to na początku zabrzmiało :oops:ale byłam tak zaskoczona całą sytuacją, że musiałam się z kimś tym co widzę podzielić. Wykorzystałam moment bo akurat mój brat był u nas i w razie czego pomógłby mi rozdzielić psy. Bałam się ich wypuszczać razem głównie dlatego, bo choć wiedziałam, że Power jest łagodny a i Birman na agresora nie wygląda to ryzyko było takie, że Power będzie zaczepiał Birmana do zabawy, a ten jak to starszy pan będzie się od młodzika oganiał aż w końcu nie wytrzyma i da mu po prostu w łeb:diabloti: A tutaj to Birman był tym zachęcającym do zabawy. Teraz zamknęłam je juz i sobie równo i głośno wyją, aby cały świat się dowiedział jaka jestem niedobra. Malawaszka nie żałuj tylko jak dorwiesz jakiś pojazd to po prostu przyjeżdżaj to zobaczysz brykającego Birmanka.
-
SZNUPCIA MINI -staruszka u mnie na DT - JUŻ W DOMU!
ULKA12 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
No to Lenka i Gacuś są jej przeciwnościami. Gacek tylko chwilke pobiega i już chce do domu, a Lenka to zdecydowanie zimy nie lubi i jakby mogła to by na dwór w ogóle nie wychodziła.