Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Już wysyłam numer telefonu, niech się dogadują między sobą :-)
  2. Od razu zapomnieli, po prostu ludek zapracowany okrutnie to i czasu brakuje dla takich słodkich psiaczków jak Bibi, ale Ty na pewno jej to wynagrodzisz :-) A co z tą Panią zainteresowaną adopcją Bibi?
  3. Florentynka wklejaj natychmiast !!!! Dzisiaj nic nie dostałam a tutaj tyle dni wolnych, będziesz miała kilka niewinnych istnień na sumieniu:cool3:
  4. Bari u mnie też jadł na leżąco, a jak był w kojcu to nawet miskę z jedzeniem mu musiałam do budy wstawić, ale za to ładnie zjadł. A teraz sprawy finansowe:razz: Pobyt Bariego u mnie kosztował 12 zł za dobę był 3 dni co daje 35zł w zaokrągleniu. Od dziewczyn za pobyt Bariego u mnie otrzymałam 300 zł z tego odliczyłam te 35 zł resztę tzn 265zł przekazałam pani z hoteliku, w którym obecnie przebywa Bari. Niestety nie stać mnie aby zasponsorować Bariemu transport do nowego hoteliku dlatego koszt przejazdu wyniósł 60 zł. Liczyłam to tak, że przejechałam 220km, mój samochód pali 7l na 100km a benzyna jest w zaokrągleniu po 4,50zł. Wyszło mi trochę więcej ale tą końcówkę biorę na siebie. I jeszcze raz do dziewczyn z hoteliku na początku tutaj wszyscy pisali- i ja również miałam taka informację, ze Barii to spokojny staruszek, który sobie powoli drepcze i większą część dnia przesypia, rzeczywistość okazała się inna:evil_lol: dlatego nie dajcie się nabrać na jego słodkie oczy i niech nie uśpi waszej czujności:evil_lol:
  5. 30.10.2010 w ubiegłą sobotę, można ją szczepić w każdym momencie. Ja to mam zrobić czy ty pojedziesz?
  6. Właśnie zciągnęłam Bariego z krat kojca dobrze, że on ma dach i nie ma tam żadnej przerwy bo już by był na wolności. Teraz próbuje sobie zdjąć szelki.
  7. Niestety, w przypadku Bariego jest trochę inaczej. On cały czas kombinuje jak by tu zwiać, o puszczeniu wolno na spacerze nie ma nawet mowy. On nie wie co to jest człowiek, nie zna głaskania, przytulania dla niego jest to w tej chwili kara. zawsze chodził gdzie chciał i kiedy chciał a tutaj nagle nie może. Jednak apetyt to psince dopisuje to trzeba mu przyznać.
  8. Noc minęła na szczęście Bari ciągle jest. Pomysł z zabraniem go do domu jest niedobry, bo obawiam się, czy on nie wpadłby na pomysł aby np przez okno wyjść. W ogóle mam wrażenie, że on jest spokojniejszy w kojcu na wolnym powietrzu niż w pomieszczeniu zamkniętym. Nie znaczy to jednak, że nie próbuje uciekać, linka jest już cała pogryziona bo ciągle próbuje się uwolnić.
  9. Ja latam do niego co chwilę, nie wiem jak ja dzisiaj usnę.
  10. [quote name='olalolaa']No ja tez nie wiem dlaczego go nikt nie chce.. ale musimy czekac, ogłoszenia chłopak ma, w koncu domek sie znajdzie. A która to Bora bo cos nie kojaze? :)[/QUOTE] Przepraszam co jakiś czas się na tym łapę, oczywiście nie Bora tylko Aza. Bora to ONka, którą niedawno musiałam uśpić (rak z przerzutami nie było szans, sunia juz nie chodziła) ale cały czas o niej myślę i czasami zdarzają mi się takie pomyłki.:shake:
  11. Aza dzisiaj wspólnie z Vanilkiem wyścigi urządzili. Sunia zrobiła się bardzo zabawowa i nawet nie trzeba jej specjalnie zachęcać. Pyszczek ładnie zarasta.
  12. Wanilek dzisiaj dostał głupawki, biegał, skakał poszczekiwal, razem z Borą urządzili zawody kto szybciej będzie biegł. Strasznie radosny z niego psiak tylko dlaczego nikt go nie chce?
  13. [quote name='nescca']Nie martwicie się proszę.....zajmiemy się chłopakiem najlepiej jak się da. Na pewno dostanie sporą dawke spacerów, głasków i masę gadania do ucholca :) a mam nadzieję ,że za kilka dni będzie juz mógł biegać po ogrodzie i nie będzie miał w związku z tym głupich uciekinierskich pomysłow. Uwielbiam staruszki....a Jego mądre oczy mówią wiele. Jestem dobrej myśli. Zaopatrzymy małego w adresatkę i wypiszemy na obróżce markerem nr. tel.... tak na wszelki wypadek.[/QUOTE] On adresatke miał, ale cóż z tego skoro nie dał nikomu do siebie podejść, spacerki na smyczy? on jej nie zna, gdy poczuje jakikolwiek opór kładzie się na ziemi. Nie dajcie się zwieść jego smutnym oczom on cały czas kombinuje jakby tu uciec. Ja juz chyba mam na jego punkcie paranoję. Po siatce wspina się jak kot, wszelkie linki i smycze juz nauczył się przegryzać. Tak jak mówiłam Monice gdyby mi ktoś powiedział, że Bari właśnie odlatuje to ja bez zdziwienia zapytałabym jak wysoko leci:evil_lol: I naprawdę nie przesadzam, to bardzo inteligentny pies, który całą swoją inteligencję przekierował na to jak by tu uciec. Dzisiaj jak za nim jechałam cały czas biegł poboczem gdy go wyprzedziłam aby mu odciąć drogę zawrócił ale tak, że ja myślałam , że schował się gdzieś na łące a on wszedł do rowu i rowem wracał abym go nie mogła zobaczyć i nie był to przypadek. Nesca musicie go docenić on naprawdę dużo potrafi i jest zdeterminowany na 1000% aby uciec. Szkoda, że jego inteligencja poszła w takim kierunku. Mam nadzieję, że jutro go zastanę w kojcu, chociaż gdyby uciekł nie zdziwiłoby mnie to zbytnio. Chyba jednak mam paranoje na jego punkcie:evil_lol:
  14. A damy radę go tam dzisiaj dowieźć? Może chociaż na kilka dni zawieźć go do tego Kluczborka?
  15. Słuchajcie ja bym jak na razie wzięła co jest, bo ja się po prostu boję go na chwilę zostawić samego. Myślałam aby go zabrać do domu ale boję się, że on w panice np przez okno mi wyskoczy. W schronisku siedzi z dziewczynami w biurze, jest cały czas obserwowany, o 14 mam go zabrać i nie wiem co z nim zrobię potem. Klatka zniszczona, drzwi od garażu się teraz nie zamykają brak mi pomysłów.
  16. Rana po kastracji OK, szwy wszystkie. Ja mam kojec wybetonowany ale znam również możliwości Bariego i on to może po prostu rozwalić, gdybyście widziały klatkę zrozumiałybyście o czym mówię. Ja po prostu się boję, bo nie mam pomysłu gdzie go umieścić aby był bezpieczny, jedyne co mi przychodzi na myśl to bunkier ale nie posiadam:razz:
  17. Wariat, nie pies, komu jak komu, ale Gjalpo to ja bym mu nie radziła podskakiwać :-)
  18. Teraz jest jeszcze ładnie na dworze oby się znalazła przed zimą.
  19. Wanilek generalnie nie szczeka, tylko jak jest bardzo zadowolony to biega i poszczekuje, tak sobie. Do pilnowania to on się nie nadaje, on jest psem pasującym do przytulania, głaskania i rozpieszczania :-)
  20. Lenka na spacerku była mniej zestresowana,rozglądała się i juz tak nie kuliła, qpa i siku na dworze. Uszka zakroplone. Sznupa pomału zachowuje się jak sznupa, właśnie naszczekała na mnie, po raz drugi słyszałam jej szczek, bo chyba jest już głodna a ja dalej siedzę przy biurku, potem pogryzła swój kocyk i juz zadowolona położyła się na posłaniu :-)
  21. Rano około 9 miałam telefon, mam nadzieję, że szybko się ośmieli i będzie pokazywał się częściej. Ja go jak na razie nie widziałam nigdzie.
  22. Pani mówiła, że na 100% miał czerwone szelki, wątpię aby luzem latał inny pies w czerwonych szelkach.
  23. Nie to jest bardzo blisko, przy tej samej ulicy. Panie z mięsnego tam zawsze coś wynoszą dla psów więc wszystkie bezdomniaki tam się wcześniej bądź później pojawiają.
  24. [quote name='Florentynka']zjedli szczotkę...[/QUOTE] Bo psy należy karmić, chociaż raz dziennie, najlepiej suchą karmą wtedy nie będą musiały jeść szczotek:cool3:
  25. I jeszcze trzeba je oddawać jakimś okropnym ludziom do adopcji :-)
×
×
  • Create New...