Jump to content
Dogomania

kaLOlina

Members
  • Posts

    2960
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaLOlina

  1. cos slyszalam o tej rodzincez zagranicy...:( niestety Rudzik potrzbuje troche czasu i wlasciciele musza na niego poczekac...heh maluch jest sliczny to fakt;) a ja juz nabralam wprawy w wyszukiwaniu kupek;) z jedzeniem dobrze-je chetnie puszki-a chrupki tylko jak namocze je w cieplej wodzie...za to za chrupke Miska zabieral sie i nic mu nie przeszkadzalo...ale chyba bardziej jako zabawke bo nie mogl nawet ugryzc...a sledztwo trwa...ja sie dowiem kto mnie tak zapoznal z Rudziko Imbirkiem... Goniu szykuj sie na telefony bo na allegro podalam kontakt do Ciebie, i ogolny do Fundacji...:) dobrze??
  2. hehe Imbirek jest nawet mniejszy niz moj krolik-ale koty juz szczekaniem chce 'ustawiac' ;)
  3. oto moje cudne poslanie ale najlepiej mi sie spi na kolankach:) [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/45.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/46.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/47.jpg[/IMG]
  6. gdy Imbirek spi w domu panuje wzgledny spokoj;) [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/43.jpg[/IMG]
  7. wszyscy byli...hi hi...ale wteka ogladala...no i pytali czy jutro tez przyjde bo chetnie tego pluszaka Rudzika poprzytulaja jeszcze;)
  8. boshe biedna dziewczynka...a psem jest pieknym...jak wyciagalam reke zeby ja poglaskac to merdala tym swoim krotkim ogonkiem-w sumie ciezko to ogonkiem nazwac;)
  9. widzialm dzis Pyzulke kochana-ona jest piekna!!!! tylko brudna i zlepiona...musimy ja wyciagnac-obiecalam jej to patrzac w ta jej morde... taka kochana piszczala cichutko przy kratach..jak juz odchodzilam to bidula tak desperacko skoczyla lapkami na kraty i piszczala...i te lapki przez kraty-zeby choc mnie dosiegnac... Pyza ma bardzo madre i smutne oczka...:(
  10. oki to juz pisze...Rudzik Imbirek dostal kropelki ktore ja bede zajrapiala 4razy dziennie-w przerwie sprzatania kupek....maluch zdrowy ale dostal jeszcze dzis zastrzyk na wzmocnienie...no i teraz chlopak szaleje...caly czas zaczepia zeby sie z nim bawil...a u weta padl jak zabity i spal cala praktycznie droge do domu;)
  11. miho hopaj po domek...sprzedalam wlasnie Miska hali-zeby sie wyszalal w lesie..;) misiek jest b.dobrym wujkiem dla maluszka;) hhhmmmm z tym allegro poradzic sobie nie moge...napraweiam i nuby jest oki a pozniej wam nie dziala:(
  12. oki jade na uczelnie i od razu do weta...malec juz nie ma nowej ropki...w sumie nie wiem czy wyglada gorzej niz wczoraj-raczej tak samo...tylko po nocy ta biala ropa sie pojawila-a mialam byc przeczulona na jakiekolwiek zmiany...Imbir robi kupy i siuski jak szalony...lece bo nie dam rady sie wyrobic...
  13. za chwile podjade do svhronu-umowilam sie taz z Monia... na 12 moge podjechac do weta...
  14. biala ropa...nic wiecej-brak kataru wysieku z nosa kaszelku..ale po nocy byl zaropialy...teraz tez niestety-nowa ropa sie pojawia...
  15. ja tez szukam-bo u mnie lekki dom wariatow jest;) a maluszek naprodukowal tony kup w nocy-wszystkie eleganckie tylko z robalami... leje mu sie biala ropa z oczek:(
  16. ha ha powiedziec np panu kierownikowi ze psy traktuje jak chleb w piekarni-lezacy na polce-jak towar ktory chce sie sprzedac;) i takie tam...wiecej na watku Kropki;) Pyza skacz do Krakowa juz:):):)
  17. [quote name='KWL']Kolczatak nie jest żadną karą, pisałem już że trzeba ją rozsądnie dobrać. Jest swego rodzaju przekaźnikiem twojego dyskomfortu spowodowanego ciągnięciem psa do ciągnącego psa. Powoduje że on również czuje negatywne skutki swojego zachowania. Felix doskonale rozróżniał kolczatkę od obroży i się inaczej zachowywał. A problem polegał właśnie na tym że był dominującym strasznie samcem i na spacerach nie ze mną potrafił cuda wyczyniać. Nie zdziwiłbym się gdyby Michu wiedział co to kolczatka i po założeniu się zachowywał inaczej. Co nasuwa pomysł aby pożyczyć kolczatkę i sprawdzić czy przypadkiem nie zna tego urządzenia.[/quote] ha ha!!:p :p misiek po 1wszym nocnym spacerze w kolczatce...i co!!! psa nie poznalam-wiedzial od razu co mu na szyje wcisnelam!!!!!:cool3: :cool3: :cool3: szedl inaczej-czyli praktycznie przy nodze na tak luznej smyczy jak jeszcze nigdy...najmniejszy zacisk na jego szyjce od razu go stopowal...go mogloby prowadzic dziecko jednym paluszkiem!!!!:cool3: :cool3: :cool3: psa nie poznalam...moje kochane psisko:cool3: :cool3: poryczalam sie na spacerze normalnie bo to takie proste bylo...bo tak ladnie szedl ze ja nie moge...bo tyle sie dzis wydarzylo..tez chyba ze zmaczenia... czasem nawet teskno mi bylo do mojej malej lokomotywy na koncu smyczy:eviltong: :eviltong: :p :p
  18. niestety...nawet takie maluchy doznaja samotnosci...mi chodzi caly czas po glowie pytanie o Imbirka rodzenstwo...co z nimi???
  19. sultaniku-3maj sie dzielnie chlopcze...:):):)
  20. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: monia tylko ty sie tam nie spal!!! hala a ty psy sprzedajesz?? ile za kropke chcialas?? no przyznaj sie:cool3: :cool3: :cool3:
  21. jutro sprawdze numer...ja nie znam...ale pamietam dokladnie gdzie byla...
  22. a hala to serio sie spalilas...mocno mocno...
×
×
  • Create New...