Jump to content
Dogomania

kaLOlina

Members
  • Posts

    2960
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaLOlina

  1. musisz sie liczyc z tym ze moze nie byc sprawna do konca zycia...moze kulec...w najlepszym wypadku po intensywnym biegu...w najgorszym... i ani operacja ani pozostawienie lapy nie dadza ci gwarancji...:( jesli szanse sa po rowno to uwazam ze lepiej nie ingerowac...bo to zawsze jednak JEST opreracja- narkoza, rana pooperacyjna itd... ale jesli jest opinia ze lepiej operowac...
  2. dorota-a ja nie podjelam sie zoperowania lapy Demi....wet tez powiedzial- ma pani wybor-ani zostawianie jej ani operacja nie jest lepsze... i wiesz-dobrze ze nie operowalam- bylo tyle problemow z jej pozniejszymi opatrunkami-gips spadal srednio co 3 dni- owszem Demi tez sama z siebie na lapie sie nie opierala ale jak miala gips to uzywala lapki niczym 'laski'... po przejsciach wet powiedzial ze jakby byly druty- to pewnie powylazilyby z kosci- zlamana kosc srodrecza z przemieszczeniem-ona nie chce sie zrosnac- i lapa bylaby do amputacji... konsultowalismy to...operacja mialaby sens zaraz po wypadku-jesli juz pojawiaja sie zrosty- to lepiej poczekac- moze natura sama zaradzi... w najgorszym wypadku- operacja odbedzie sie pozniej... sama nie wiem-nie wiem jak to dokladnie wyglada...my juz 2miesiac w gipsie walczymy...i jeszcze odlezyny-a to gorsze niz samo zlamania:( grrr ale nie drutowalam i ciesze sie- przy drobnych kosciach zawsze jest ryzyko... a koszt-porownywalny ostatecznie- bo nowe opatrunki co pare dni-tez nie malo kosztowaly:(
  3. cudownie!!!! cudownie... tylko zeby tak dalej...dziewczyny trzymajcie sie cieplo mysle o was caly czas
  4. wlasnie- Dorota- moj Boze ja sie tlumaczylam ze nie przyjade bo Demi polamana, a Ty masz 2psy zagipsowane... walcz o swoje pieniazki z AFN- niech lecznica wystawia faktury jak leci- w koncu to pieniazki Klusiora...trzymaj sie dziewczyno!!!!!
  5. a tak ogolnie Demi sciska gipsem, caluje jezorem, smaruje nochalem, wymacv***e ogonem dla was wszystkie cioteczki:) i goraco pozdrawia... aaaaa jeszcze jedno-ona bardzo ladnie pachnie panienka, a siersci z dnia na dzien ma wiecej- porasta jak jakis niedzwiedz;) ( a moze moze...;) )
  6. niestety lokiec nie wyglada najlepiej-saczy sie cos z niego, ale ja jestem bardzo dobrej mysli;) a jak! tylko juz bym chciala zeby ten gips mozna byla zdjac- Demi w nim potyka sie juz od 29.05!!!!!!!!! pozniej foteczki- znaczy sie moze dzis-w co watpie:/ - ale na 100%w poniedziek- znow weekend mam pracujacy po 12h-grrr
  7. jedzonka mamy jeszcze 1/3 paczki- no bo wiadomo DIETA ;) a do tego Demiula ma problemy z kupa:roll: ekhm... i teraz je z rana troche puszki, lub ryz z kura i marchwia coby sprawe :roll: 'poluznic':roll: a wieczorem chrupeczki.... a po drodze zawsze jakies ciastka psie wpadna...:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:przemow tu matce do rozsadku...no i codziennie zeby rano myjemy:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  8. [quote name='GoniaP']Karolina, jakoś tymi rachunkami się podzielimy. Skoro masz dla nas faktury na 160 zł (przypomnij za co) plus za te plastry jak rozumiem, to jeszcze nie bankrutujemy. A o rachunki weta się nie martw, to też "się ureguluje" wspólnymi siłami. Najważniejsze by Demi wyzdrowiała jak najszybciej i wreszcie mogla zacząć cieszyć się życiem![/quote] :oops::oops::oops::oops: bo Goniu jak cos kupowalam na Demiulke to bralam na was fakturki: wiec 80zlotych za gips- z czego jedna paczuszka nietknieta wasza-musze ci przy okazji przekazac 20zlotych kosztowal antybiotyk w aptece- Demi brala go jak to paskudne COS:angryy:na lokciu sie pojawilo... 60zlotych- plastry wysuszajace w sumie ok 160 zlotych... :oops::oops::oops: jesli chodzi o nas- ciotki kciuki trzymajcie!!!!! 23.07 bedzie zdjecie...i moze moze...jesli sie pozrastalo...ale narazie to tfu tfu:roll: nadal jezdzimy do weta co 4 dni...;) demi zrobila sie niegrzecznym histerykiem-wet 'upoci' sie przez nia:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:cala lecznica juz wie jak ona cierpli bo jej opatrunek zmieniaja:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  9. wszysko u niej dobrze-ranki zagojone-nie widac nic... jest ulubienica domu... poniewaz uwielbia podrozowac samochodem jezdzi ze swoja Pania wszedzie- do rodziny, do znajomych:) dookola domu ma tereny lesne i codzinnie chodzi na spacerki...wpatrzona jest w swojw Pania i na krok jej nie odstepuje:) z kotami dogaduje sie dobrze...ale jeszcze nie ma miedzy nimi milosci:) spi w lozku ze swoja Pania...i jest bardzo szczesliwa... i szczekliwa- broni domu ze hoho:) jak moj pies wyzdrowieje i pojada razem na spacerek to wkleje foteczki jakies:)
  10. jak ciezko?? jesli intensywnie ziaje to nic sie nie martw...goraco duszno...
  11. prosi sie o pieszczoty.,..biega- i zachowuje sie jakby gips jej nie przeszkadzal-wiec musze ja movno pilnowac...boli ja niestety ten paskudny lokiec-rana jest dosc gleboka...ale goi sie goi... zaczepia inne psy do zabawy i ogolnie jest ulubienica Lazarza...:) juz tyle ludzi ja zna i piesci na naszych krotkich spacerkach;) Pani ze sklepu ZOO ja uwielbia:)
  12. wiec to tyle jesli chodzi o pieniazki...teraz... Demi dostala piekna obroze zgodnie z zaleceniem ciotki Goni- czerwona skorzana z malutkimi cwiekami...bardzo delikatnymi...rownoczesnie dostala tez od znajomej matki lancuszek-bardzo elegancki i delikatny;) Demi jest na diecie, bo wet-calkiem NIESLUSZNIE- twierdzi ze jest grubsza i grubsza i grubsza...wiec jak dieta to dieta;) jest psim aniolkiem grzecznym ale rogi czasem pokazuje-i mi sie to bardzo podoba;) nie zostaje sama na dluzej niz 2-3h... podczas ostatniej burzy rozszarpala drzwi wejsciowe... a tak to jest grzeczna:) chodzi w tym kolnierzyku...i wyglada nadal jak makowa panienka...;)
  13. jestem jestem...ufff ze wszystkim 'do tylu'... wiec...z De3mi co 4 dni jestesmy u weta na zmianie opatrunkow...teraz ma nowqe-wysuszajace, ktore matka specjalnie zalatwiala-trzeba je bylo sprowadzic...ich koszt-60zlotych ale starcza przynajmniej na 4 wizyty...wzielam fakturke na Canis-ale jesli ciezko z pieniazkami na Demi to ja moge zaplacic... w sumie to juz Animalia zaplacila ok 400zlotych na AR... Canis dalo nam jedzenie, wyprawke, i mam dla nich fakturki na ok 160zlotych-ojjj czy to nie za duzo??? zostala jeszcze Zbaszynska-leczenie malej sporo kosztuje:( nie wspomne o 300zlotych jakie dala mi Gonia z wlasnej kieszenie- dziekujemy cioteczko!!!!! :)
  14. łoooooooooooo to teraz JUZ rozumiem... ten usmiech....te zgrabne nogi...to cialo...te oczy...jak mozna sie nie zakochac?? tym bardziej ze tylko NIELICZNYM rozdaje caluski;)
  15. tak Zulka piejna jest...:) ehh skarb wyciagniety z piekla...
  16. mam zaproszenie...pojade jakos moze za tydzien... wiec Michu jest najpiekniejszy najmadrzejszy najkochanszy;) w nowej fryzurce- 19 odwiedzil fryzjera...:) podobno uwielbia wciagac czeresnie-nic nie jest w stanie go od drzewa odciagnac... z Rokim sa juz best friends..:) sielanka:)
  17. halu kochana dopiero zna;lazlam watek do tego nie mam szkiel kontaktowych wiec czytam i pisze prawie na slepaka... pamietaj-jesli potrzebujesz pomocy choc na spacerkach-daj znac...zdzwonimy sie jutro... kochana trzymaj sie... niestety bywa tak ze maluzki odchodza...moze to lepiej-nie poznala czym jest schron bol glod samotnosc strach?? wiesz halu nigdy nie wiemy jak ich losy sie potocza...umarla...:( przykre...ale tak mialo byc... wymiziaj psiny...pozdrow ryska...
  18. demi kochana na dobranoc przypomnij sie wszystkim...
  19. ooo matko...jak to zagrozone... Boss taki pielny pies z ciebie... :(
  20. oj czyli nadal jest zle...beatus a juz mialam nadzieje ze u was lepiej... nic KTOS musi go zobaczyc i ocenic...tak na odleglosc ciezko jest radzic...smakolyki nic nie daja??
  21. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[IMG]http://poczta.interia.pl/actions/getAttachment.html?fid=1&mid=476_0xxcMv&mpid=15&f=Obraz%2520565.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...