-
Posts
2960 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kaLOlina
-
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
demi okupuje wszystkie lozka w domu-a jak;) [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003545.jpg[/IMG] [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003546.jpg[/IMG] -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003524.jpg[/IMG] [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003541.jpg[/IMG] -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
jak widac czula sie tak sobie... [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003521.jpg[/IMG] -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
odlezyna najmniejsza ze wszystkich jakie ma wiec pozostala bez opatrunku...teraz na szczescie juz w 70%zaojona... [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003508.jpg[/IMG] [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003509.jpg[/IMG] -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
jeszcze w gipsie ze skarpeta;) a teraz=po powrocie do dom- zdjety gips... [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5003507.jpg[/IMG] demi odlatuje... -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
ukochana psina rodziny;) [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5002982-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i164.photobucket.com/albums/u4/poziomekalolek/S5002983-1.jpg[/IMG] -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
jestem jestem ufff upaly mnie dobijaja... Demiulka czuje sie bardzo dobrze....znaczy sie lapka jej puchala...znow otworzyly sie odlezyny przez pogode...przypomina to wszystko jazde na karuzeli- raz jest super wszystko praktycznie zagojone a za pare dni znow wraca cale to paskudztwo... opatrunki ma zmieniane codziennie-zmieniam je ja...ostatni opatrunek zalozony u weta-wczoraj-nawet nie dojechal do domu...spadl...lapka raz spuchnieta raz chudziutka...no i w domu Demi pozwala sobie obejrzec lapke omacac wymasowac wycalowac i zmienic opatrunek-wiec lepiej jest zalozony-bez walki...do weta 1w tyg na kontrole chyba ze dzieje sie zle- na razie nie dzieje sie i oby tak bylo....tylko lokiec co byl juz zagojony pieknie znow krawawi...ufff... a teraz zaleje was fotkami i same zobaczycie jak Demi:) -
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
kaLOlina replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Lusia skacz po domek kochana!! -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
wiec u nas wszystko dobrze... Demi opiera sie na lapce...zacheca psy do zabawy...czasem kladzie sie na chodniku i nie ruszy sie dopoki jakis z dala widziany pies sie nie zblizy...wtedy skacze i zacheca do zabawy i lapa nie boli nic a nic...;) Demi ma osatnie dni cieczki i szleje wariuje...no ekhm...chlopa jej sie chce...podrywa, tylkiem kreci...a szczegolnie jej sie podobaja mali kudlaci i czarni...i taki jeden mlody husky-jak go slyszy to juz pod drzwiami... w domu- romans... z krolikiem...on zakochany wije dla nich gniazda wspolne- zniszczyl jej legowisko- grrrr, podchodzi niesmialo gdy Demi spi do ogonka...do lapeczki...i probuje...lekkie ruchy kopulacyjne... a demi-wczesniej oziebla-odstawia coraz wieksze szopki pod jego klatka- wywija sie, na plecach i brzuch odslania...zacheca...do czego?? wiedziec nie chce;) wiec duzo smiechu jest u nas.... poniewaz po sciagnieciu gipsu lapka mocno puchla Demi dostala zastrzyki....i masujemy jej lapeczke...i opuchlizna prawie zeszla... odlezyny goja sie w oczach....jest ogolnie bardzo dobrze...wiecej jutro-ze zdjeciami- bo teraz padam...po kilku dniach pracy po 12h... uffff a dzis mialam rozmowe o nowa prace ale chyba nic z tego nie bedzie...:( nie wyrobie etatu jak zacznie sie rok akademicki:( -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
kaLOlina replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jestem jestem-wtedy padl mi net, a pozniej cale dnie po 12h w pracy...dopiero teraz dorwalam sie do kompa ale zasypiam przy nim... uczulenie- oooo matko!!!! nic nie wiedzialam...ufff ale szczescie z tymi opatrunkami.... sa jeszcze opatrunki aquacel bez jonow srebra- ostatnio znalazlam takie malutkie akurat na Morganke za 4zlote w hurtowni!!! dorothy- zapytaj czy wam sie przydadza kiedys przy okazji weta... a jesli chodzi o masaze- to bardzo wazna sprawa-ja musze masowac bo lapeczka Demi puchla okropnie... pamietaj-mimo ze sie tu nie odzywam(kompletny brak dostepu do nata i brak czasu) to jestem sercem z wami...wysciskaj Morganke od cioteczki.... -
Rysio z Buku, mały psi filozof - pojechał do domu!
kaLOlina replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
tak Rysio czeka i mam nadzieje ze sie doczeka domku cudownego!!! -
Starachowice!10-mio miesięczny wyżłowaty Hugo Boss!/ ma dom!
kaLOlina replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
oby sie Bossowi poszczescilo...moj kochany niedoszly psiak:( -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
kaLOlina replied to Hala's topic in Już w nowym domu
mysl mysl dziewczyno...a na koniki jak najbardziej!! MUSZE poznac dziewczyny:) -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
ja sie wlasnie zajadam trotem tez imieninowym...hihi... wszytkiego naj naj Hakito!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
kaLOlina replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
10x10 ale my je tniemy...bo odlezyny sa w kilku miejscach... najpierw miala opatrunki zelowe u weta przez prawie 2tyg...teraz ma te- rewelacja-rany sa caly czas czyste a cala ropa poza opatrunkiem... opakowanie da sie zamknac ponownie...wiec na 2zmainy co 2-3dni nam starcza...place za 1 30zlotych ale teraz zamowie wiecej i bede zalatwiala znizke... -
:mad::mad::mad::mad::mad::mad: bianka ja tu zagladam i modle sie zawsze zebyscie mniej pisaly bo nadrabianie zaleglosci zajmuje mi przynajmniej pol godzinki lub wiecej...:diabloti::diabloti::diabloti: i zawsze jak pojawia sie temat i ja chce cos napisac to pozniej sie okazuje ze juz nieaktualny i ze ja jak taki Filip sie wyrywam...:cool1: nawet moja ciotke hale zaniedbalam- wiesz nie poznalam jej suczek a to to samo miasto:-o wiec Frytka tez musi wybaczyc ciotce zaniedbanie... tez chcialabym swinia ale moje koty by go zzarly...albo popełniłby samobojstwo jak moj chomik- juz mial dosc stresu zwiazanego z mialczacymi drapieżnikami... :shake::shake::shake::shake:
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
kaLOlina replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dorota- sluchaj jak sa odlezyny to psa w gips nie wsadzicie...ja wlasnie tez walcze z odlezynami- gips wczoraj sciagniety!!!! ps. Demi tez z balkonu wypadla-plaga jakas?? sluchaj- ja stosowalam rewelacyjne opatrunki- wpierw zelowe, a teraz takie wysuszajace...wyciagaja cala rope na zewnatrz...acuacel czy jakos tak- z jonami srebra...tanie nie sa- jeden 30zlotych ale nam starcza na 2zmiany opatrunkow...wet ich nie ma trzeba zamawiac w aptece...zapytaj przy okazji weta..one NIESAMOWICIE pomagaja(slawny Synus tez ich chyba uzywal)...jesli powie ze sie przydadza to ja ci podesle z 2takie...jak beda sie sprawdzaly to zawsze postaram sie cos zdzialac...choc tyle... tez czuje sie winna...obiecalam przyjechac...obiecalam ze odsapniesz zalatwisz sprawy a ja zajme sie twoim stadem...i nawalilam... wiec choc tyle moge dla Cieie zrobic... -
Oskarka (Olcia) i Carmen błękitnookie huski. Są wieści z nowego domu. :)
kaLOlina replied to Hala's topic in Już w nowym domu
hala to jak...to one juz mozliwe w ten weekend zostana u tych panstwa???? czy planujecie zostawic ja na nocleg i w niedziele jeszcze sprawdzic co i jak... wiesz pamietamy obie jak robilas ze mna trase kosmiczna i z Miskiem...ile was z Ryskiem to kosztowalo...i jak w 3dni pozniej pies wrocil do Poznania...zreszta co ja tu pisze...jak znam Ciebie martwisz sie bardziej niz ja tym wszystkim... -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
po powrocie do domu ciotka Karolina odstwila mala panike- i zadzwonila z rykiem do ciotki Goni...poniewaz Demi tak mniej wiecej 2h po powrocie zaczela mi 'odlatywac'... mimo zastrzyku na wybudzenie Demi wygladala jakby znowu miala narkoze...zasypiala z otwartymi oczami...nie reagowala na nic...nie podnosila glowy...nic...lezala bez ruchu z plytkim oddechem a ja beczalam:placz: i czuwalam przy niej... dobrze ze ciocia gonia mnie uspokoila...po tak ok 2h Demi zaczela znow kontaktowac...podnosila glowe...pic nie chciala....nie ruszala sie...ale juz przynajmniej kojarzyla co sie dzieje wokol niej... dzis juz lepiej- na spacer cieszyla sie..machala ogonkiem niesmialo z rana...napila sie...a teraz- u lala...kobitka wrocila do normy..nadal sporo spi.... ale tez upomina sie o pieszczoty...na spacerze dokazywala i flirty odstawiala... z odlezyny tez nie saczy sie krew- tej dolnej bo obie gorne oklajstrowane i nie widac co tam sie dzieje;) oczywiscie Demi nadal skacze na 3lapkach...na tej swojej biednaj opiera sie bardzo delikatnie...jest bardzo ostrozna przy poruszaniu sie...ale ja jestem dobrej mysli:loveu: -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
ehh i jak sie kazdy spodziewal niestety troche tego paskudztwa sie porobilo na lapie..czyli odlezyna:mad::mad::mad:...i odparzenie...przy poduszkach... odlezyna niewielka-powiedzmy jak moneta 50groszy...wiec zostawilismy z dostepem powietrza bez opatrunku tylko oczyszczona... lapeczka malutka chudziutka...paluszki scisniete...paznokietki tez takie posciskane jakos... poduszeczki suchutkie i popekane...i wlosy ktore wyrosly miedzy poduszkami- takie szczotki ze hoho:-o:-o:-o:-o musze jej to po trochu powycinac... ale tak to zle nie jest... odlezyny do gory natomiast- wredny lokiec goi sie, ale zeby nie miec zbyt wielu powodow do swietowania to paskudny przod lapy w ciagu ostatniego tygodnia podwoil swoja wielkosc...:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Demi na odlezyny miala nakladane opatrunki zelowe, teraz ma spacjalne sciagane przez apteke dla ludzi- taka bibulke wysuszajaca... dostala tez antybiotyki- bo troche nie za bardzo wyglada teraz ten przod lapy...bedzie je brala 5dni...nazwy nie pamietam:roll: ogolnie walczymy o utrzymaniu jej w czystosci...a o gojeniu sie-ehhh to chyba dluga droga przed nami... -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
kaLOlina replied to aamms's topic in Już w nowym domu
po wejsciu do gabinetu-jak to Demi obskakala wszystkich- zwlaszcza Pana Doktora:evil_lol::evil_lol::evil_lol: i przykleila sie do nog pani dr Asi...przy kazdej probie otwarcia drzwi probowala sie 'wyslizgnac' ale jej zwiekszone ostatnio gabaryty jej to uniemozliwily:diabloti: poszlismy zrobic zdjecie- dalo rade-ylko raz Demi wykonala 'rzut calym cialem w strone podlogi, lezac juz na tym metalowym stole':evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: szybka interwencja pana doktora nas uratowala:roll: zdjecie wyszlo krzywo- ale pokazalo biedna lapke-zrosnieta troche krzywo- ale zrosnieta!!!:multi::multi::multi: no to decyzja- sciagamy gips... demi dostala narkoze....na psa waga 8kilo:diabloti:...bo ona tak mocno reaguje na ta chemie... demi odplynela...pila uruchomiona...ja laze w te i wewte po gabinecie...zdenerwowana jak nie wiem...nie chce patrzec na rece doktora bo boje sie ze mu drgnie reka... boje sie tez spojrzec na to co zobaczymy pod gipsem...