Jump to content
Dogomania

kaLOlina

Members
  • Posts

    2960
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaLOlina

  1. nie nie sika:) to dorosly chlopiec sika tylko na dworze albo na balkonie u hali;)
  2. oooo byloby super!!!!! :) ja potrzebuje jakiegos pewnika:) moge ci wyslac na PW ich tel oraz adres... panstwo ogolnie sa mili-rozmawialam z p.Renata-wydaje sie byc konkretna osoba:)dzis mnie tylko zbila z tropu ta sprawa z kastracja... we wzorze umowy jaki jej wyslalam jest wzmianka o wizycie po adopcyjnej... a z zebem to pani bedzie miala zabieg chirurgiczny i mimo ze bardzo chciala po pieska przyjechac boi sie ze nie da rady-opuchlizna srodki anty-bol i te pe... z wakacjami-oferowalam jej pomoc w razie jakiegos wypadku czy czegos innego ze nie zostana sami z pieskiem-ktos pomoze-przechowa...ja tez moge go zawsze do mnie zabrac...dom dla Micha-sznycle zawsze stoi otworem;)
  3. BRADZO MI ZALEZY ZEBY KTOS Z WAS SPRAWDZIL DOMEK!!! podalam linka do tej strony przyszlym wlascicielom, mam nadzieje ze jesli teraz to czytaja to nie maja mi za zle-i wiedza ze kieruje sie TYLKO dobrem pieska ktory jest kochany i zasluguje na fajny domek:)
  4. ehh troche sie do nich rozpisalam...wiekszosc inf zebralam z ABC adopcyjnego...zobaczymy jak to wyjdzie...
  5. rozmawiałam z wolontariuszami-jednak BARDZO zlaecają kastracje psa. wiem, że Państwo jesteście przeciwni, chcę to uszanowac. jednak dziś też rozmawiałam o zabiegu z weterynarzem-prowadzi psa od początku, jednocześnie jest profesorem na mojej uczelnii- PROSIŁ bym Państwa przekonała. Zabieg kastracji NIE jest żadnym okaleczeniem, nie wiąże się z jakimkolwiek zagrożeniem dla zdrowia psa. wręcz przeciwnie-weterynarz WYRAŹNIE zaznaczył, że w przypadku Sznycla widzi KONIECZNOŚC kastracji-aby uniknąc raka prostaty, jąder, problemów z drogami moczowymi.Więc istnieją poważne wskazania zdrowotne-obecnie pies jest zdrowy zupełnie, ale ze względu na jego przeszłośc oraz to, że NIE BĘDZIE miał w przyszlości szczeniaków zabieg jest jak najbardziej pożądany. zabieg ten też przedłuży życie pieskowi. należy też pamietac, że pies nie będzie uciekał do suk, nie będzie wył/szczekał na ich widok, nie będzie problemu z charakterystycznym mocnym zapachem moczu, nie będzie znaczył terenu, ani także przejawiał silnych chęci dominacji... skończą się gwałty pozorowane, oraz naskakiwanie na suki. PEWNE jest, że Sznycel będzie mniej ciągnął na smyczy. jednocześnie pies nie bedzie się męczył-niemożnośc pokrycia suki to dla samca koszmar-nie wiem czy Państwo wiedzą ale nieraz związany z bolesnością jąder itd. chcę zaznaczyc iż po zabiegu NIE będzie widac ŻADNEJ róznicy- fizycznie pies się nie zmieni. chcę uszanowac Państwa decyzję jednak pies jest nadal własnością Fundacji, a jego prawnym opiekunem jestem ja, i muszę czekac na decyzję innych wolontariuszy. Czy jeśli mimo wszystko pies zostanie wykastrowany-nie ma przeciwskazań by później podróżował-zechcą go Państwo??? czy mogą mi Państwo przesłac argumenty wyraźnie 'przeciw zabiegowi'- abym mogła przedstawic je innym osobom podejmującym decyzję w sprawie psa??? zaznaczam jeszcze RAZ że BARDZO mi zależy na uszanowaniu Państwa decyzji jednakże nie ja sama decyduje-dlatego jeśli Państwo uargumentują decyzję dlaczego nie będzie mi łatwiej rozmawiac:) oto też kilka pytań-koniecznie muszę je zadac-prosiłabym o odpowiedzi... możliwe, że podobne zada wolontariusz z Warszawy, jeśli jednak odpowiedzą Państwo mailem-ew. przez telefon-możliwe iż obejdzie sie bez konieczności wizyty przedadopcyjnej-wtedy za taką uznamy moment przekazania pieska:) 1. Czy mieszkacie Państwo w domu czy w mieszkaniu? 2. Czy obecnie w Państwa domu mieszkają jakieś zwierzęta i jakie? 3. Czy w Państwa rodzinie były wcześniej zwierzęta i jakie były ich losy? 4. W jakim wieku są dzieci (jeśli są)? 5. Czy wszyscy członkowie rodziny akceptują fakt adopcji psa i godzą się na nowego domownika? 5. Co się będzie działo z psem w czasie Państwa wyjazdów, wakacji itp.? 6. Pies może żyć kilkanaście lat. Czy przewidziane jest miejsce dla psa w życiu Państwa rodziny na tak długo? 7. Psy porzucone są często po przejściach, mogą odczuwać lęk, w nowym miejscu być zestresowane nawet przez dłuższy czas, mogą nie wiedzieć, że załatwia się na dworze, posiusiać się nie tam, gdzie trzeba, może coś zniszczyć itd. Czy jesteście Państwo gotowi to znieść? 8. Czy w domu Państwa są osoby z alergią na sierść lub ślinę psa? 9. Psy chorują - tak jak ludzie - i leczenie czasem jest kosztowne. Czy jesteście Państwo na to przygotowani? Posiadanie psa wiąże się także zawsze z koniecznością szczepień, odrobaczeń, profilaktyki przeciw kleszczowej itp. Czy jesteście Państwo gotowi ponosić te wydatki? 10. Czy planują Państwo wydatki związane z zakupem akcesoriów dla psa? 11. Jaki jest Państwa stosunek do kastracji/sterylizacji zwierząt? 12. Czy jesteście Państwo gotowi podpisać umowę adopcyjną, w której ważnym punktem będzie deklaracja, że pies NIGDY nie trafi na ulicę albo do schroniska %u2013 a w razie, gdybyście Państwo jednak nie mogli go zatrzymać, oddacie go Państwo wyłącznie przedstawicielowi wolontariatu? 13. Czym zamierzacie Państwo żywić psa? 14. Czy pies będzie miał możliwość wychodzenia na zewnątrz bez opieki? 15. Czy zgodzą się Państwo na wizytę przedstawiciela wolontariatu w Państwa domu po adopcji (to także punkt umowy) ? oczywiście te pytania są takie same dla wszystkich, nie dotyczą TYLKO Sznycla dlatego proszę np nie brac pod uwagę problemu siusiania w domu-bo mu się to nie zdarza.;), czy też pytania 15-bo już Państwo zgodę wyrazili:) przepraszam za te formalności, mam nadzieję że nie zrazi to Państwa, niestety są one konieczne-by w przyszłości zagwarantowac wsparcie zarówno Państwu jako właścicielom, jak i też chronic pieska. zdarzały się już tragiczne przypadki, dlatego teraz mamy taka procedurę- aby jak najlepiej chronic pieski-często odpowiadamy za ich losy 'głową' w schroniskach z ktorych byly ratowane. pozdrawiam ps. piesek reaguje na imie Sznycel ;)
  6. oto mail jaki im wlasnie wyslalam i gryzac paznokcie czekajm na odpowiedz-choc zdaje mi sie ze pani korzysta z netu w pracy i do jutra bedzie cisza...: oto warunki jakie stawia nasz wolontariat przed adopcja psa-podobne jak w umowie: Oddający przekazuje wyżej opisanego psa pod opiekę Przyjmującego. Oddający zastrzega sobie prawo do sprawdzania warunków przetrzymywania psa, sposobu jego żywienia, prawidłowej socjalizacji, stanu jego zdrowia, odpowiedniej opieki weterynaryjnej, odpowiedniej ilości ruchu. W razie naruszenia warunków niniejszej umowy oddający ma prawo podjąć następujące działania mające na celu poprawę warunków bytowych zwierzęcia: działania doradcze, stosowane w sytuacjach, kiedy Przyjmujący chce i stara się zapewnić psu odpowiednie warunki, jednak nie robi tego z powodu niewiedzy lub braku umiejętności; odebrać psa Przyjmującemu %u2013 co następuje jedynie w przypadku rażących naruszeń umowy - wyraźnych zaniedbań zwierzęcia. Pies zostaje zabrany przez Oddającego lub osobę przez niego upoważnioną. Istnieje możliwość odzyskania psa, jeśli Przyjmujący wyraźnie poprawi warunki w jakich ma mieszkać pies i wykaże inicjatywę i chęć odzyskania zwierzęcia. Jeśli nie – pies przekazany zostanie do ponownej adopcji lub pozostanie u Oddajacego. Przyjmujący zobowiązuje się dbać o psa. Przez 'dbanie' rozumie się należyte karmienie, dostęp do czystej wody. zapewnienie regularnych szczepień, wizyt weterynaryjnych i - w razie potrzeby – leczenia, zapewnienie psu czystego i suchego miejsca do spania, kontaktu z ludźmi. Dodatkowo Przyjmujący ma uniemożliwić psu ucieczki, polowania na inne zwierzęta, unikać sytuacji, w których pies może pogryźć się z innym psem (w ramach możliwości). Przyjmujący, jeśli otrzymuje psa niewykastrowanego/niewysterylizowaną sukę* zobowiązuje się pilnować go i zabezpieczyć to, aby pies nie posiadał potomstwa i wykastrować/wysterylizować* go do dnia.............................. W razie zaniedbania zobowiązuje się pokryć koszty tego zabiegu wykonanego na zlecenie Oddającego, Jeśli Przyjmującemu zdarzyła się sytuacja, że pies przed kastracją pokrył sukę (suka została pokryta przez psa)* Przyjmujący zobowiązuje się pokryć koszty usunięcia ciąży u suki lub – w razie podjęcia takiej decyzji – uśpienia szczeniąt.
  7. [B]Elaifno- dokladnie jakbys w mojej glowe czytala...niby ludzie konkretni ale...[/B] ja nie mam noza na gardle Micha oddawac nie musze... wzor umowy wyslalam-zaakceptowali, zaznaczylam ze bez podpisania psa nie oddam...wyrazili zgode na wizyte przed-adopcyjna i BARDZO mi zalezy bo mam mieszane uczucia...
  8. wiem wiem to wszystko tez mnie martwi...nie wiem czy lepiej dzwonic czy napisac maila?? ehhh zalezaloby mi na przekonaniu ich...argumentem przeciwko-jest to ze Panstwo mieli juz samca-znaczy sie Pani miala-wie jakie to PROBLEMY ale sa pewni ze go upilnuja...nie wiem dokladnie dlaczego sa anty kstracja-zadzwonie chyba jeszcze dzis i pogadam...przeciez to NIE okaleczenie!!!!!!
  9. hala zmienisz tytul watku ze poszukujemy kogos kto domek sprawdzi...
  10. wiem ze pociag to najgorsza z mozliwych opcji:(
  11. ehh byloby fajnie ja na mapie sprawdzilam napisalam do jakis 3osob ale nie wiem na ile mapa jest aktualna:( wiem ze to kawalek drogi do Pruszkowa, ale wiecie wizyta musi sie odbyc-inaczej nie pojade tam z Michem...:diabloti: a jesli chodzi o kastracje-dzis mialam na uczelnii zajecia z moim wetem-on mial jutro zabieg zrobic-i powiedzial ze jak dla niego kastracja jest konieczna w przypadku sznycla vel miska-glownie w celu unikniecia problemow zdrowotnych-rak prostaty, jader, problemy z ukladem moczowym:shake: ...prosil zebym jeszcze panstwa namawiala choc ja wiem ze sa temu przeciwni...:shake: co robic co robic...wiemy ze to nie jest wymagane w przypadku skundlonych samcow-ale goraco zalecane...dlaczego ludzie nie chca kastrowac psow:angryy: -to ma TYLKO zalety-pies sie nie meczy na tej smyczy, nie jest agresywny(u Miska trudno o tym mowic ale zawsze jakas walka o terytorium i te pe), nie ma problemow zdrowotnych, nie ucieka , nie szaleje, nie szczeka za sukami, nie wyje jak poczuje suke-Michu jak narazie tylko za sukami 'szczeka' raczej nie wyje ale sezon sie dopiero zaczyna...:shake: ehhh nie wiem jak mam przekonac...przeciez nawet nie bedzie widac ze on jest po operacji!!!!!!!:razz:
  12. [SIZE=6][COLOR=red][B]PILNIE potrzebuje kogos zaufanego z Warszawy na wizyte przedadopcyjna!!!!!!!! jeszcze w tym tygodniu!!!! WIZYTA W PRUSZKOWIE!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE]
  13. juz sa foteczki:) a wiec rozmawialam dzis z pania Renata-jest anty-kastracja-bierze na siebie odpowiedzialnosc upilnowania Miska-Sznycla... chce zeby piesek przyjechal do nich juz w ten weekend
  14. to chyba na 'miau' nie dziala:( moze do jutra sie naprawi:(
  15. poznan nawala ostatnio bo ma full na glowie;) ale damy rade.. ehh ja jeszcze popytam ale tez nie mam wlasnego wozu nikt z rodziny nie ma:( i tu dupa jest no i te swieta:( Pyza musi znalezc domek jak najszybciej!! :( ja pisze sie ewentualnie na pociag ale nie wiem juz sama kiedy:(
  16. wyciagnac wyciagniemy;) tylko z tym transportem gorzej ja mialam ale qmpela we Wloszech siedzi teraz...wraca za jakis tydzien w swieta nie pojeedzie..wiec moze byc tylko po swietach i pewnie tylko do wrocka:( ja bym ja nawet pociagiem przewiozla ale mozliwe ze bede jechala do wawy z Michem:(
  17. buuuu hala nie ma twoich fotek-ja tu ludzi odsylam zeby sobie Micha-sznycla poogladali takie ladne zdjecia a tu ich nie ma:( buuu
  18. wlasnie pytalam pania w mailu czy wyrazi zgode na wizyte...wiecie roznie to bywalo;) kogo macie zaufanego z dogo z Wawy??
  19. napisalam jej ze na czas ich wyjazdow ja go chetnie bede do siebie brala...:) zobaczymy
  20. czy ktos moze jakos pomoc w przewiezieniu miska do wawy?? np ten weekend??
  21. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: musze przestac ryczec michu(sznycel) moze bedzie mial dom...
  22. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: a ja juz powaznie myslama nad tym czy moze on u mnie zamieszkac:placz: :placz: ale w koncu o to chodzilo...domek...prawda??:placz: :placz: :placz:
  23. a wiec uwaga uwaga: oto mail jaki dostalam od pani z Warszawy: "Witam!!! Rozmawiałyśmy w piątek na temat psa do wzięcia mix sznaucera (u mnie ma już on imię Sznycel). Rozmowy z mężem wciąż trwają oboje jesteśmy przekonani co do psa jedynie sprawa rozchodzi się o to, że dużo pracujemy i podróżujemy. Zastanawiamy się czy ten konkretny pies może siedzieć tak np 8-9 godzin w domu i "nie zanudzi się"(wytrzyma sam w domu). Jest jeszcze kwestia naszych wyjazdów, na które nie zawsze moglibyśmy psa zabrać a porzucanie go gdzieś kompletnie nie wchodzi w grę bo psa trzeba kochać bezkompromisowo. Raz w roku jedziemy na dłuższy urlop 3-4 tygodnie i co wtedy z psem. Jeszcze nie rozmawiałam z rodziną czy znajomymi na ten temat, ale pamiętam mówiłaś coś, że istnieje możliwość utrzymywania kontaktu z wolontariuszami, którzy ewentualnie pomogli by w czasie wyjazdu zaopiekować się zwierzem (jak dla mnie może to być np częściowo-odpłatnie ) Na hotel dla psa nie mogę sobie pozwolić przynajmniej na razie. To są moje wątpliwości. Wiem, że pies to wiele radości, ale i duża odpowiedzialność. Mieszkanie mamy 2 pokojowe i mieszkamy tam we dwoje czyli z miejscem dla psa nie będzie problemu. Karmienie i gotowanie dla zwierza nie stanowi problemu, spacery także wręcz dobrze nam to zrobi. I jeszcze jedna sprawa w czwartek idę do dentysty na usunięcie ósemki (nie mogę tego już przełożyć) Po zabiegu raczej nie będę w stanie przyjechać po psa. (w następny weekend są już święta i tym bardziej nie dam rady przyjechać). Mieszkamy w Pruszkowie pod Warszawą. Czy jest taka możliwość żebyś przywiozła do nas psa (dorzucimy się do poniesionych przez Ciebie kosztów transportu). Pozdrawiam Renata" hmmm co myslicie??
  24. nie pisze bo to albo w lasku jestesmy albo spacerek albo ja na uczelni albo w pracy...ciezko z czasem;) ja mam jeszcze wiele cierpliwosci...:) misiek jest kochany :)
×
×
  • Create New...